poniedziałek, 16 maja 2011

"Altowiolista"

Autor: Jan Antoni Homa
Tytuł: "Altowiolista"
Wydawnictwo: Sol

Czy znacie niezawodny sposób na świetną książkę? Taką, która nie tylko potrafi zaintrygować, umiejętnie podsycać zainteresowanie, ale i zatrzymać niesłabnącą uwagę czytelnika do ostatniej strony?
Moim zdaniem do spełnienia tych warunków konieczna jest po pierwsze: zaskakująca swą oryginalnością, ale niezbyt wydumana koncepcja wykraczająca poza konwencje gatunku, oraz - po drugie - fabuła odnosząca się do doświadczeń, doznań i emocji znanych autorowi z rzeczywistości, w której czuje się najswobodniej i porusza się najpewniej.
Z moich obserwacji wynika, że spełnienie tych dwóch warunków jest niemal równoznaczne z powstaniem książki nietuzinkowej, wciągającej i ciekawej. Czyli takiej, którą wszyscy lubimy i cenimy.
Taką właśnie książką jest Altowiolista - napisana przez autora, który przedstawione realia środowiska artystów muzyków zna od podszewki, gdyż sam do niego należy (Jan Antoni Homa jest skrzypkiem, koncertmistrzem orkiestry w holenderskim Eindhoven); nic więc dziwnego, że kryminalno - sensacyjna fabuła powieści została wzbogacona szczodrą i słuszną dawką niezwykle interesujących informacji, faktów, ciekawostek oraz dowcipnych anegdot dotyczących specyficznych stosunków zawodowych, etyki, etosu oraz relacji łączących tę elitarną poniekąd grupę społeczną, jaką stanowią zawodowi artyści muzycy.
Wątki te, misternie i z polotem wplecione w intrygę są jej największą ozdobą, nadają powieści charakter. Nie posuwają one co prawda akcji do przodu, ale też nie takie jest ich zadanie, wręcz przeciwnie: odniosłam wrażenie, że spowalniają akcję, odwracają uwagę czytelnika od głównej intrygi wzbogacając w zamian naszą muzyczną wiedzę bystrymi, wnikliwymi i pełnymi humoru uwagami; nie nudzą one ani nie przytłaczają, lecz przeciągają w czasie przyjemność delektowania się lekturą.
Jeśli chodzi o wątek sensacyjny, to zrobił on na mnie największe wrażenie. Czym? Wyjątkowo udanym melanżem tych wszystkich cech, których umiejętne nagromadzenie i pomysłowe użycie gwarantuje świetną rozrywkę najwyższych lotów.
Intryga gęstnieje i rozwarstwia się wraz z każdą odwracaną stronicą - powoli, acz konsekwentnie. Akcja trzyma w doskonale dawkowanym napięciu niemal do ostatniego zdania, niejeden raz serwując czytelnikowi niespodzianki w postaci nagłych jej zwrotów. Fabuła, zasadzająca się na ironiczno - humorystycznej narracji głównego bohatera dostarcza inteligentnej rozrywki, bawi oryginalną i bogatą intrygą, oszałamia spektakularnym finałem.

Tytułowy altowiolista ma na imię Bartosz Czarnoleski. Ten młody człowiek jest nie tylko pasjonatem muzyki, ale także rozwiązywania zagadek kryminalnych. Przypadkiem staje się świadkiem napadu na maestro Damiana Rucacellego, który jeszcze parę godzin wcześniej prowadził orkiestrę, w której gra Bartek.
Dzięki niespodziewanej reakcji swego psa Estona (porzuconego niegdyś przez estońskich bodajże gangsterów i przygarniętemu przez muzyka), Bartek wchodzi w posiadanie niezwykłej batuty, którą podczas napadu dyrygent wrzucił do parkowego jeziorka.
Batuta okazuje się być kluczem do rozwikłania zagadki, której korzenie sięgają czasów przedwojennych. W jej rozwiązaniu pomaga altowioliście zaprzyjaźniony dystyngowany antykwariusz Sebastian Mars, którego wiedza i rola w całej tej historii są nie do przecenienia.
Ażeby poznać tajemnice jakich strzeże palisandrowa batuta, trzeba będzie zagłębić się we wspomnienia pewnego nękanego wyrzutami sumienia dyrektora przedwojennego przedsiębiorstwa budowlanego, dowiedzieć się, czym był gambit Nimzowitscha i co miał wspólnego z sufitem sali koncertowej filharmonii oraz zweryfikować krążącą w kręgach antykwariuszy legendę o bezcennych zaginionych instrumentach Kwartetu Gudelsteina...
Sekrety mnożą się jak grzyby po deszczu, historia okazuje się znacznie bardziej zagmatwana i dramatyczna, gdyż ociera się o prawdziwe ludzkie tragedie, które mimo upływu dziesiątek lat wciąż poruszają, działają na wyobraźnię i wyzwalają silne emocje.
Dzięki swojej wytrwałości, detektywistycznej żyłce oraz inteligencji, Bartek wkrótce stanie u progu odkrycia, które wstrząśnie międzynarodowym światem sztuki i co niemniej istotne - także jej rynkiem.
Wcześniej jednak muzyk będzie musiał stawić czoła wyjątkowo irytującemu europosłowi, wysłannikom włoskiej mafii oraz pączkującemu zauroczeniu prześliczną wiolonczelistką...
Jak skończy się cała historia - przekonajcie się sami sięgając do lektury, bo naprawdę warto.
Polecam miłośnikom skomplikowanych i błyskotliwych zagadek kryminalnych, pasjonatom dawnych legend, koneserom muzyki klasycznej oraz po prostu amatorom intrygującej, inteligentnej rozrywki okraszonej dużą dozą humoru w najlepszym wydaniu.
Gorąco zapraszam do lektury!

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28508/altowiolista/opinia/2636957#opinia2636957 

Baza recenzji Syndykatu ZwB


książkę otrzymałam od Wydawnictwa Sol - serdecznie dziękuję!

9 komentarzy:

  1. Recenzja jak zawsze intrygująca a okładka wzbudza pozytywne odczucia:)). Dopisuję do listy "chcę przeczytać":)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. kasandra - dziękuję i tradycyjnie czekam na kontrrecenzję w Twoim wydaniu:)))

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja podobnie jak Kasandra dopisuję do listy. Coraz więcej jest dobrych tytułów naszych rodzimych autorów.

    OdpowiedzUsuń
  4. A wiesz, że bodajże wczoraj przeglądałam stronę tego wydawnictwa i zastanawiałam się nad tą pozycją? Teraz jestem już całkowicie przekonana :) I szczerze mówiąc bardziej niż zgrabny wątek kryminalny ciekawią mnie te realia środowiska muzycznego.

    I ja nie wiedziałam, że da Vinci miał coś wspólnego z poezją, na szczęście już nadrobiłam, do czego również namawiam Ciebie. I wiesz co mnie najbardziej zadowoliło? To, że mimo tak wielkiej różnicy czasu czytając Bajki w głowie powstawały mi portrety ludzi, ludzi których opisywał Leonardo a których ja znam na co dzień ;) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. pisanyinaczej - zgadzam się! Oby taka passa utrzymywała się jak najdłużej:)

    Ala - i na tym właśnie polega mistrzostwo i uniwersalizm jego dzieł.Po prostu muszę dorwać tę pozycję!

    Pozdrawiam wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo nie muszę pisać, jeśli są zagadki kryminalne - to jest to książka dla mnie.
    A i okładka i tytuł są interesujące więc :D zdecydowanie pozycja dla mnie !

    OdpowiedzUsuń
  7. http://miqaisonfire.wordpress.com/wakacyjna-wymiana/
    Zachęcam do wzięcia udziału w wakacyjnej wymianie książkowej :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Baaardzo lubię kryminały, a jeśli książka spełnia kryteria, o których piszesz, to naprawdę warto, tym bardziej, że to jakiś powiew świeżości w tym gatunku, ale bez popadania w przesadę, bo umiar jest jednak istotny

    OdpowiedzUsuń
  9. Aneta - myślę, że w tym przypadku równowaga została zachowana i jest to oryginalna, ale strawna, dobrze napisana powieść. Myślę, że się nie zawiedziesz.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.