piątek, 15 kwietnia 2011

"Młode Chiny"

Autor: Krzysztof Kardaszewicz
Tytuł: "Młode Chiny"
Wydawnictwo: Officyna
Okładka: miękka

Odkąd pamiętam fascynowało mnie poznawanie dawnych kultur, różnorodność i bogactwo ich tradycji, wierzeń i obyczajów.
Tym razem postanowiłam zmierzyć się z kulturą w nieco innym wydaniu, bo choć książka ta podejmuje tematykę związaną z krajem tak egzotycznym i bogatym w tradycję jak Chiny, to skupia się na tym jej aspekcie, który powstaje niemal na naszych oczach.
Książka opowiada o stylu życia tzw. pokolenia jedynaków lub też pokolenia lat osiemdziesiątych. Jest to zjawisko stosunkowo nowe, ale ze wszech miar interesujące za względu na swoją specyfikę, którą autor - mieszkający i pracujący w Chinach przez cztery lata jako nauczyciel i dziennikarz, a więc znający ją niejako od środka - stara się przybliżyć czytelnikowi.
Przynależąc z racji wieku do opisywanego pokolenia łatwiej mu było nawiązać dialog ze swoimi rozmówcami; wnioski, jakie wyciągnął na podstawie własnych obserwacji oraz rozmów z młodymi Chińczykami, są - przynajmniej dla mnie - niespodziewane i zdumiewające.


Jednym ze skutków otwarcia się Chin na świat zewnętrzny po hermetyzmie Rewolucji Kulturalnej, było przenikanie zachodniego stylu życia, przede wszystkim popkultury. Przed młodymi Chińczykami otwarły się imponujące, nieznane i niedostępne wcześniej możliwości. W kraju, w którym niczego nie wolno, a w którym niemal wszystko jest możliwe, rozpoczęła się kolejna rewolucja - wyścig szczurów. Wszechobecny materializm, pogoń za pieniądzem i lepszym życiem, które niemal wyłącznie gwarantuje ukończenie dobrych, najlepiej zagranicznych uczelni, wywołuje ostrą i bezwzględną konkurencję już we wczesnym dzieciństwie. Jednocześnie młodym brakuje oparcia w jakichkolwiek tradycyjnych wartościach czy ideałach - konfucjanizm nic dla nich nie znaczy, a komunizm oznacza tylko prestiż i nowe możliwości, jak choćby podjęcie zagranicznych studiów.
Pozostaje im tylko wiara w siebie, ale to nie wystarcza powodując zagubienie, moralny chaos i brak stabilizacji.

Co jest tego przyczyną? Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Przede wszystkim winny jest system edukacji, który nie uczy kreatywnego myślenia, samodzielności w działaniu czy umiejętności rozwiązywania problemów, ale kładzie nacisk na posłuszeństwo i powielanie utartych i uznanych schematów.
Kolejnym winowajcą jest totalitaryzm i jego liczne i bezduszne ograniczenia. Jednak nie mniejszą rolę w kształtowaniu tej specyficznej postawy odegrali rodzice. Wychowani w terrorze rewolucji Mao, pozbawieni prawdziwego życia rodzinnego, stałej pracy i dobrego wykształcenia, przerzucili te marzenia na barki dzieci. A ponieważ na skutek polityki demograficznej Mao dzieci były jedynakami, tak więc oczekiwania, nadzieje - i presja - całej rodziny były ogromne i wywoływały nieustanny, permanentny stres.  Stąd olbrzymia waga przykładana do starannego wykształcenia i rywalizacji. Generowała ona nie tylko depresje i fale samobójstw, ale również brak samodzielności, zaradności życiowej, dojrzałości. Z tej przyczyny nawet zamożni i doskonale wykształceni Chińczycy nie mają dzisiaj własnego sposobu na życie, przyzwyczajeni, że zawsze ktoś inny kierował ich postępowaniem i myśleniem. Kiedy już spełnili oczekiwania rodziców, zapewnili im i sobie godziwą przyszłość - cóż im pozostało? Pustka i rozgoryczenie.
Autor ubolewa nad tym, że pokolenie, które dysponuje niewyobrażalnymi możliwościami jednocześnie nie potrafi ich optymalnie wykorzystać i czuje się zagubione w zbyt szybkim tempie życia. Jeszcze przez długie lata nie staną się elitą polityczną kraju, a to ze względu na brak podstawowych wartości, niezależności myślenia, samodzielności w działaniu. Młodym brakuje odwagi i potrzeby zmian, pomysłów na reformy i politykę - przecież życie na wysokiej stopie zaspokaja wszystkie potrzeby... Stali się świadkami największych od kilkudziesięciu lat przemian, cały znany ich rodzicom świat wartości stanął na głowie. Zagubieni w tym tak wiele oferującym świecie wciąż próbują odnaleźć siebie i swoje w nim miejsce.

Ta fascynująca książka w niezwykle barwny i wiarygodny sposób ukazuje zmiany kulturalno - obyczajowe, do jakich doszło w Chinach na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat. Autor bardzo wnikliwie analizuje ich przyczyny, udowadnia, że ich korzenie tkwią głęboko w przeszłości i mentalności mieszkańców Państwa Środka. Maluje przed nami intrygujący obraz pokolenia jedynaków wraz ze wszystkimi jego możliwościami, wątpliwościami,  światopoglądem i zagubieniem we współczesnym świecie.
Ta książka to wyjątkowa gratka nie tylko dla kulturoznawców czy etnologów - pozwala każdemu z nas zrozumieć wpływ przemian na życie zwłaszcza młodych ludzi oraz uświadomić sobie ich długofalowe i nie zawsze pozytywne skutki.
Moim zdaniem to interesująca i wartościowa książka; jest dopełnieniem tego, co już wiemy o kulturze Chin - od starożytności po czasy Mao. Oto kolejny rozdział jej przebogatej historii w najlepszym wydaniu, a z całą pewnością nie ostatni.
Gorąco polecam!

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/69848/mlode-chiny/opinia/2391603#opinia2391603


książkę otrzymałam od Wydawnictwa Officyna - serdecznie dziękuję!

3 komentarze:

  1. O Chinach właściwie nic nie wiem, dlatego czas aby to zmienić. Ostatnio ciągle mnie bardziej ku literaturze faktu, niż do powieści i opowiadań, ale tymi również nie gardzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię Chiny, znam troszkę język chiński, więc z przyjemnością przeczytałabym tę książkę:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest to interesująca lektura zarówno dla tych, którzy nie mieli dotąd styczności z kulturą chińską dzięki krótkiemu rysowi historycznemu, którym raczy nas autor, jak i dla tych, którzy mają już o niej jakiekolwiek pojęcie, dlatego sądzę, że oboje będziecie zadowoleni z tej lektury. Z przyjemnością ją udostępnię:)))
    Pozdrawiam wszystkich!

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.