wtorek, 22 marca 2011

"Ciemna strona małżeństwa"

Autor: Adam Ross
Tytuł: "Ciemna strona małżeństwa"
Wydawnictwo:  Sonia Draga


Trzy związki, trzy różne historie, te same pytania. Ludzie zagubieni w przepastnych labiryntach własnych uczuć i emocji, uwikłani w konflikty z partnerami, bezradni niczym dzieci w konfrontacji ze swoimi pragnieniami i lękami, miotający się pomiędzy własnymi fantazjami a oczekiwaniami drugiej strony, szukający odpowiedzi na nękające ich pytania.
Czym tak naprawdę jest małżeństwo? Dlaczego wyzwala zarazem piękne, wzniosłe uczucia, jak i najgorsze instynkty drzemiące w podświadomości? Czym w rzeczywistości jest miłość? Czy rozumiemy i zdajemy sobie sprawę z naszych uczuć, czy tylko się oszukujemy? Czy można poznać dogłębnie drugiego człowieka? Dlaczego tak często nasze wyobrażenie rozmywa prawdziwy obraz istoty rzeczy, którego nie chcemy przyjąć do świadomości?
Czy małżeństwo generuje i determinuje jakieś siły niszczące nie tylko sam związek, ale i osobowość partnerów?
I czy rzeczywiście przypomina ono wstęgę Mobiusa - ma tylko jedną, ciemną stronę?
Oto pytania i problemy, z którymi przyszło się zmierzyć nie tylko czytelnikowi, ale także bohaterom powieści.

Historię ich związków poznajemy z różnych perspektyw, głównie retrospekcji trzech mężczyzn: Davida, Warda i Sama, których losy splatają się ze sobą w czasie śledztwa dotyczącego zabójstwa żony jednego z nich. Wspomnienia i przemyślenia na temat różnych aspektów ich związków doskonale uzupełniają zapisy odczuć i emocji z punktu widzenia nie tylko ich partnerek, lecz również osób postronnych, pośrednio zaangażowanych w konflikty małżonków. Dzięki temu zabiegowi czytelnik ma możliwość wyrobienia sobie pełniejszej opinii na temat prawdziwej natury tych związków. Autor niczego nie narzuca i nie przesądza, ostatnie słowo należy do czytelnika.

David Pepin, genialny twórca popularnych gier komputerowych, jest niemal do szaleństwa zakochany w swojej żonie, Alice. Jednocześnie snuje obsesyjne rozmyślania o jej śmierci, obmyśla przesycone słodkimi wyrzutami sumienia scenariusze dotyczące sposobów, w jaki żona uwalnia go od swojej obecności.
Skąd wzięła się w nim ta ambiwalencja uczuć? Czy przyczyną mogła być niestabilność emocjonalna Alice, jej nieustanne i nieprzewidywalne huśtawki nastrojów spowodowane ciągłą walką z nadwagą i powracającą jak bumerang depresją? Czy spowodowało to poczucie, że żona coraz bardziej się od niego oddala, miotana uczuciami, których nie potrafił zrozumieć i nie chciał z nią dzielić? Czy też czuł się tak przytłoczony jej problemami i wymagającą psychiką, że nie mógł jej dłużej znieść? Może był przekonany, że obecność Alice w jego życiu coś mu odbiera, w jakiś sposób go ogranicza? A może po prostu ponure fantazje Davida były nieszkodliwym sposobem na rozładowanie stresu i na zawsze miały pozostać niezrealizowane?
A zatem - czy śmierć Alice była efektem samobójstwa kobiety w depresji, czy też zaplanowanego z zimną krwią morderstwa, którego dopuścił się mąż?

Detektyw Ward Hastroll był przekonany, że żyje w szczęśliwym stadle, dopóki jego żona Hannah w niezrozumiałym dla niego akcie - no właśnie,czego? - postanawia nie wstawać z łóżka.Hastroll czuł, że żona prowadzi z nim jakąś grę, której zasad nie był w stanie pojąć, nie rozumiał, co chce w ten sposób uzyskać.
I choć bardzo Hannah kochał, jak wytłumaczyć tę wielką ulgę i niebywałe poczucie wolności, kiedy zdał sobie sprawę, że przykuta do łóżka żona w żaden sposób go nie ogranicza? I czy rzeczywiście tak drastyczne posunięcie Hannah było konieczne, aby uświadomić mu, że jednak nie potrafi wyobrazić sobie życia bez jej kojącej i stałej obecności?

Doktor Sam Sheppard nigdy nie był przykładnym mężem i ojcem. Przy każdej nadarzającej się okazji zdradzał swoją żonę - pierwszą i jedyną miłość, z którą żadna z jego kochanek nie mogła się równać.
Przygody zapewniające mu dreszczyk emocji traktował jako wytchnienie od monotonnej codzienności przy boku Marylin.
Jak to się dzieje, że mężczyzna szczerze deklarujący uczucie do żony jednocześnie jest zdolny do notorycznej niewierności? Na ile prawdziwe jest to uczucie? Co spowodowało, że nagle zrozumiał, jak płytkie i bezsensowne wiódł życie, że zapragnął wybaczenia żony i nadziei na wspólną, szczęśliwą przyszłość? Co determinowało Marylin do wiernego trwania u boku męża? I wreszcie - czy można było zapobiec jej śmierci? Czy rzeczywiście Sam nie ponosił winy za ten czyn?

Książka wręcz bombarduje czytelnika gradem pytań, na które tylko on sam może udzielić satysfakcjonującej odpowiedzi.Moim zdaniem jest to ogromną zaletą tej książki; wszelkie refleksje, jakie nachodzą czytelnika i odpowiedzi, które znajduje, w najmniejszym nawet stopniu nie są wynikiem narzuconej przez autora interpretacji, lecz zależą od odbioru samego czytelnika, jego światopoglądu i życiowego doświadczenia.
Autor w niezauważalny niemal sposób oplata czytelnika imponującą siecią intryg skutecznie przykuwając jego uwagę.Ukazuje mu sprawy z różnych punktów widzenia - nieomal jak przed ławą przysięgłych podczas rozprawy sądowej - nie pozwala pozostać tylko biernym obserwatorem, ale zmusza do wyrobienia własnej opinii,do weryfikacji wersji wydarzeń i wydania werdyktu.
Celowo pozostawia w opowiedzianej historii luki i niedomówienia, które czytelnik musi wypełnić sam.
Książka jest rewelacyjnym studium związku, drobiazgową psychologiczną analizą wszelkich jego aspektów uwzględniającą całą złożoność jego wielowymiarowości oraz olbrzymią skalę uczuć i emocji.
Adam Ross w mistrzowski sposób prowadzi nas po meandrach psychiki i zawiłościach ludzkiej natury.W barwnych, pełnokrwistych postaciach jego bohaterów przeżywających bardzo osobiste dramaty, z łatwością możemy odnaleźć cząstkę siebie.
W niezwykle subtelny sposób skłania do zastanowienia, czy przypadkiem i nasz związek nie zaczyna czasem przypominać wstęgi Mobiusa...z jej jedyną,ciemną stroną.
Gorąco polecam tę lekturę, naprawdę warto po nią sięgnąć!

Moja ocena: 5/5

Opublikowane na stronie:http://lubimyczytac.pl/ksiazka/80910/ciemna-strona-malzenstwa/opinia/2172946#opinia2172946 

Baza recenzji Syndykatu ZwB 




książkę otrzymałam od Wydawnictwa Sonia Draga - serdecznie dziękuję!





2 komentarze:

  1. Ciekawie się zapowiada... Mam tę książkę na półce i z pewnością się za nią zabiorę w niedalekiej przyszłości:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Gorąco polecam! Mam nadzieję,że się nie zawiedziesz, książka jest rewelacyjna i niesamowicie wciągająca!
    Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.