sobota, 26 lutego 2011

"Kochanek lady Chatterley"

Autor: David Herbert Lawrence
Tytuł: "Kochanek lady Chatterley"
Wydawnictwo: Świat Książki
Okładka: miękka

Sięgnęłam po tę książkę wiedziona mglistym wspomnieniem dość odważnego obyczajowo filmu pod tym samym tytułem. Teraz,  kiedy nadarzyła się okazja,postanowiłam się zagłębić w jej literackim pierwowzorze i samej odkryć, dlaczego została uznana za jedną z najbardziej skandalizujących powieści ubiegłego stulecia.
W czasie, gdy powstała, w szalonych latach dwudziestych, była bezlitośnie krytykowana przez cenzorów i stała się przedmiotem skandalu obyczajowego w purytańskiej Anglii.
Jednak myliłby się ten, kto sądzi, że powodem tego potępienia były ponoć śmiałe opisy scen erotycznych.Otóż muszę niektórych rozczarować - raczej trzeba się ich domyślać, zostały delikatnie zasugerowane, ich oczywistość rozmywa się w co prawda wiele mówiących, ale jednak aluzjach. Nie to musiało bulwersować społeczeństwo, a przynajmniej nie do tego stopnia.
Chodzi o słowa. O sposób, w jaki Lawrence ukazuje namiętne i bezpruderyjne uczucie, o zmysłowość, która wyziera z każdego niemal wersu - jest nieujarzmiona, gorączkowa, odważna. Autor nie wstydzi się jej i to widać.
Zdumiewające, że można opisywać sceny erotyczne i głęboką namiętność nie uciekając się do dosłowności rażącej nieraz swoją ordynarnością. Można mówić o tym wprost, w słowach wolnych zarówno od grubiaństwa, jak i od taniego sentymentalizmu, przepełnionych prostotą i uczuciem.
Czytając tę książkę można niemal zapomnieć, że została napisana prawie sto lat temu.Otwartość i brak skrępowania w narracji przywodzi na myśl dzisiejszą swobodę obyczajową; tym łatwiej zrozumieć, jak wielkim szokiem była w czasach, kiedy społeczeństwo spętane było pancerzem niepodważalnych, surowych zasad moralnych. Zwłaszcza, jeśli chodziło o naruszenie swego rodzaju tabu, jakim był romans zamężnej kobiety z wyższych sfer z prostym gajowym.
Bo właśnie taki związek jest głównym tematem powieści.

Lady Konstancja Chatterley jest żoną Clifforda, pana we Wragby Hall.Wikła się w pełen tragizmu związek - jej mąż jest częściowo sparaliżowany i nie może z jego strony liczyć na jakiekolwiek przejawy fizycznej miłości. Zaspokaja jednak jej intelektualne i kulturalne potrzeby; nie bez znaczenia jest również pozycja, jaką zapewnia jej status żony baroneta. Potrzeby seksualne zaspokaja pełen witalności i wigoru prosty gajowy zatrudniony w majątku męża.
Początkowo Konstancja nie oczekuje od niego niczego więcej oprócz fizycznej bliskości i ciepła, których Clifford nie może jej zapewnić. Pragnie znów poczuć się w pełni kobietą - podziwianą i pożądaną nie dla zalet umysłu,ale ciała. Z biegiem czasu sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej - zaczyna ona dostrzegać u męża wady, na które wcześniej była ślepa.Odkryła, że Clifford to chłodny, bezwzględny egoista; pod maską szlachetnego, wyrozumiałego dżentelmena kryje się człowiek, który z podstępną premedytacją manipulował jej uczuciami, podporządkowywał sobie całe jej życie i wolę niepostrzeżenie wzbudzając w niej litość,wyrzuty sumienia, uległość, rezygnację z własnych pragnień.
Jednocześnie Konstancja zaczyna coraz bardziej cenić naturalność, prostotę i szczere uczucie, którym darzy ją kochanek.Coraz mniej razi ją społeczna przepaść dzieląca ich, jego brak ogłady, wykształcenia i prostactwo. Rozważa nawet rozstanie z mężem, ale nie jest to łatwa decyzja. Kochanek też jej niczego nie ułatwia - choć bardzo ją kocha, duma nie pozwala mu zostać jej utrzymankiem, nie chce zostać zabawką w rękach kobiety, nie ma zamiaru także dać się oswoić,"udżentelmenić", chce pozostać sobą. Nie może jednak zgodzić się również na to, by ukochana dzieliła z nim ponurą i ciężką dolę żony ubogiego robotnika.
Jego duma i jej upór wydają się nie do pogodzenia. A przecież jest jeszcze Clifford, do którego - pomimo jego tajonego okrucieństwa - Konstancja jest przywiązana.
Jak kończy się ta pogmatwana historia,możecie przekonać się sami sięgając po tę lekturę.

Wbrew pozorom nie jest to ckliwe, mdłe romansidło.To pełna burzliwych uczuć opowieść o ludzkiej namiętności, która za nic ma klasowe konwenanse. To hymn o podążaniu za własnymi pragnieniami wbrew wszystkiemu i wszystkim, o potrzebie wyrwania się spod władzy pozorów i fałszu krępujących fundamentalne ludzkie potrzeby - poczucia nieskrępowanej bliskości drugiego człowieka, kochania i bycia kochanym, miłości we wszystkich jej przejawach i postaciach.
Ta książka to wreszcie niezwykle wnikliwa panorama problemów oraz przemian społeczno-obyczajowych zachodzących w Anglii w latach dwudziestych. Bardzo plastyczny i wiarygodny obraz ginącego świata feudalnej Anglii oraz rodzących się idei socjalizmu są niezaprzeczalnym atutem tej książki. Podobnie jak wyraziste, charakterne postaci z krwi i kości, z którymi łatwo się identyfikować.Wszystko to świadczy o niebywałym talencie pisarskim autora. Lekkie pióro Lawrence'a sprawia, że nawet filozoficzne wywody bohaterów czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem. Nie ma w tej książce słabszych momentów, czyta się ją z niekłamaną przyjemnością.
Z pewnością jest to wartościowa lektura, którą mogę z czystym sumieniem polecić każdemu.

Moja ocena - 5/5

Opublikowane na stronie:  http://lubimyczytac.pl/ksiazka/42155/kochanek-lady-chatterley/opinia/1837737#opinia1837737

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.