niedziela, 27 lutego 2011

"Czystość i brud.Higiena ciała od średniowiecza do XX wieku"

Autor: Georges Vigarello
Tytuł: "Czystość i brud.Higiena ciała od średniowiecza do XX wieku"

Ta interesująca lektura to nic innego jak podróż w czasie - poprzez średniowiecze aż do współczesności - która pozwala czytelnikowi przyjrzeć się,jak na przestrzeni wieków ewoluowało pojęcie czystości,czym się przejawiało w codziennym życiu,jakie wywoływało działania i emocje.
Otóż okazuje się,że w średniowieczu czystość obejmuje wyłącznie widoczne partie ciała - twarz i ręce.Woda jest niebezpieczna,postrzegana jako substancja,która wsącza się w ciało,jest więc wręcz szkodliwa,co wyklucza jej stosowanie przy zabiegach higienicznych.Poza tym łaźnie publiczne mają opinie siedlisk rozpusty,korzystanie z nich nie ma nic wspólnego z higieną ciała.
W XVI i XVII wieku pojęcie czystości nie obejmuje już tylko widocznych części ciała - przenosi się nieco na sferę intymną,ale w bardzo dziwacznym zakresie : ma związek z nowym zastosowaniem bielizny.To ona "czyści" ciało dzięki jej coraz częstszym zmianom ; kontakt ciała ze świeżą i upraną bielizną jest jedynym bodajże przejawem dbałości o czystość.W XVIII wieku to podejście nieco się zmienia - zimna kąpiel wzmacnia i hartuje.I chociaż woda niewiele ma jeszcze wspólnego z higieną,przynajmniej dopuszcza się jej stosowanie w innych celach.Prawdziwą rewolucję przynosi dopiero wiek XIX i odkrycia w dziedzinie mikrobiologii.Woda okazuje się prawdziwym i niezastąpionym sprzymierzeńcem człowieka w walce z bakteriami.Jej główny cel to usuwanie brudu ; czystość pomału nabiera znaczenia takiego,jakie ma w dzisiejszych czasach.
Książka ta porusza zagadnienie czystości w kilku aspektach ; bardzo ważnym jest rola wody w życiu człowieka i właściwie cała filozofia związana z jej zastosowaniem nie tylko w zabiegach higienicznych.
Drugim są środki,które na przestrzeni wieków służyły ludziom utrzymaniu czystości w zależności od tego,co akurat rozumiano pod tym pojęciem.Ludzkość okazała się niezwykle pomysłowa w wymyślaniu środków zastępczych - począwszy od młoteczków do zabijania wszy poprzez stosowanie pudru i otrębów do mycia włosów "na sucho" i wycieranie ciała za pomocą bielizny po zabijanie "naturalnego" zapachu niemytego ciała przeróżnymi pachnidłami i perfumami.
Człowieka współczesnego zaskakuje niechęć naszych przodków do zabiegów higienicznych związanych z użyciem wody oraz powszechna jej negacja,wręcz strach przed jej działaniem ; to,co dzisiaj wydaje nam się śmieszne i niemądre,kiedyś było powszechnie uznaną filozofią,która nie budziła żadnego sprzeciwu.
Autor zwraca uwagę na związek czystości - a raczej jej braku - z epidemiami nękającymi Europę przez stulecia,nakreśla nam historię i obyczajowość poszczególnych epok,zmiany w mentalności społeczeństwa.
Obszerne cytaty z tekstów źródłowych oraz masa przeróżnych a trafnych anegdot czynią z tej lektury interesujące i wszechstronne źródło informacji zdolne udzielić wyczerpującej odpowiedzi nawet najbardziej wymagającym czytelnikom.
Mimo wszystko brakowało mi odrobiny polotu w nieraz przydługich wywodach autora - stąd moja niewysoka jak na taką szczegółową monografię ocena.

Moja ocena:3/5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.