niedziela, 27 lutego 2011

"Cztery życia wierzby"

Autor: Shan Sa
Tytuł: "Cztery życia wierzby"
Wydawnictwo: Muza
Okładka: miękka

Książka ta jest w istocie zbiorem czterech opowiadań,które łączy miejsce,a dzieli czas.Akcja bowiem toczy się w Chinach,w różnych okresach historycznych i na tym barwnym tle śledzimy pogmatwane ludzkie losy.Klamrą spinającą te tematycznie odmienne opowieści jest szeroko pojęte i głęboko człowiecze poszukiwanie szczęścia oraz spełnienia.

Bohaterem pierwszej opowieści toczącej się w XV wieku jest syn bogatego kupca,Czong Yang,który nie potrafiąc zadowolić się prostym,ale szczęśliwym życiem u boku ukochanej kobiety,rezygnuje z niego i podąża drogą,która zaspokaja jego ambicje,daje władzę,zaszczyty i bogactwo,ale jednocześnie przysparza śmiertelnych wrogów i niszczy dobro w jego duszy.Upadek Czong Yanga jest bolesny i tym bardziej dramatyczny,że oprócz swej pozycji na cesarskim dworze traci bezpowrotnie tę,którą kochał,a którą okrutnie zranił.Jej odejście uświadamia mu ogrom tej straty i pogrąża go w mroku samotności i wyrzutów sumienia.

Bohaterka drugiej opowieści bardzo przypadła mi do serca,a całe opowiadanie uważam za najbardziej udane ze wszystkich.
Młoda dziewczyna,wychowana w typowej chińskiej rodzinie,gdzie córki traktowane są jak zło konieczne,zaś synowie jak panowie życia i śmierci,na wskutek sprzyjających jej okoliczności bierze swój los we własne ręce.Ta wszechstronnie uzdolniona,piękna i nad wiek dojrzała dziewczyna siłą ducha,inteligencją i wytrwałością przekreśla stulecia męskiej dominacji przejmując rządy w domostwie rodziców ; ratuje życie swemu gnuśnemu i znacznie mniej wartościowemu bratu,silną ręką dyryguje liczną służbą,rozprawia się z konkubinami ojca.Zaprowadza własne rządy,w swoim postępowaniu jest konsekwentna,bezlitosna,ale sprawiedliwa.I co niebywałe - sama wybiera sobie męża,jest panią swego losu.Zważywszy na to,jak niewiele znaczyła kobieta w społeczeństwie chińskim,można ją tylko głęboko podziwiać i gratulować odwagi,hartu ducha,wiary we własne siły i możliwości.

Scenerię trzeciego opowiadania tworzą Chiny w czasie rewolucji kulturalnej Mao.Bohaterem jest młody licealista,który,przesiąknięty maoistowską ideologią poświęca swoje siły i młodzieńczy zapał zmienianiu na lepsze swojego świata.Walka z wrogami rewolucji nie jest łatwa,jednak w czasie dziejowej zawieruchy znaczonej nieustającym poczuciem zagrożenia,groźbą bezpodstawnej denuncjacji i fałszywego oskarżenia,gdzieś pomiędzy przymusową reedukacją a bezlitosnymi torturami,bohater przeżywa swoje pierwsze prawdziwe uczucie.Uczucie,początkowo wzruszające niewinne,zostaje zdeptane i zbrukane,by następnie,wspomagane wybaczeniem i zrozumieniem, przemienić się w chwytające za serce głębokie przywiązanie zdolne do bezgranicznego,ostatecznego poświęcenia.

Akcja czwartego opowiadania przenosi nas do współczesnych Chin.Jego bohaterka,niezależna i zapracowana businneswoman,w niczym nie przypomina swoich zgnębionych i powszechnie pogardzanych przodkiń ; czerpie z życia pełnymi garściami,ciężko zapracowała na owoce swojego sukcesu i nie ma zamiaru wiązać się na stałe z jakimkolwiek mężczyzną.Jednak podczas lotu samolotem do głosu dochodzi jej podświadomość,dotychczas cierpliwie ukryta pod pancerzem nowoczesności i wyemancypowania.Fantazja czy też nieuświadomione marzenie Ajing dotyczy tradycyjnego związku,w którym mężczyzna i kobieta pełnią z góry określone,nieprzekraczalne role,przestrzeganie których generuje ład,porządek,spokój i błogosławieństwo rodu.
Wizja bohaterki pozwala nam zgadywać,że życie,jakie prowadzi,nie przynosi jej oczekiwanej satysfakcji i wewnętrznego spełnienia.Do szczęścia brakuje jakiegoś nienazwanego,nieokreślonego składnika,głęboko zakorzenionego w tysiącletniej tradycji jej narodu.Zerwanie pępowiny łączącej z przeszłością nie zawsze przynosi wymierne efekty,powoduje poczucie zagubienia sensu życia i niemożności spełnienia się.Ważne jest znalezienie złotego środka,który pozwoli na zachowanie równowagi pomiędzy tym,co odziedziczone,a tym,co nabyte,między przeszłością a teraźniejszością.

Opowiadania te,choć nie sposób odmówić ich przesłaniu życiowej mądrości,specjalnie mnie nie zachwyciły.Bohaterowie dość płascy i monotonni,jakby stanowili tylko tło dla refleksji autorki,podczas gdy powinno być odwrotnie - to ich życie,emocje,przemyślenia winny być źródłem tych refleksji.
Narracja nieraz kuleje i nudzi,wiele opisów jest moim zdaniem po prostu zbędnych,zaburzają przesłanie opowieści.
Mimo wszystko uważam,że warto sięgnąć po tę lekturę choćby po to,żeby przenieść się w czasie i przestrzeni tam,gdzie życiem człowieka rządzi przeznaczenie i tradycja,a on mimo to nie ustaje w poszukiwaniu własnego szczęścia.A wszystko to w zacisznym cieniu dostojnych pagód i labiryncie tętniących pośpiechem drapaczy chmur.

Moja ocena: 3/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/53067/cztery-zycia-wierzby/opinia/1831912#opinia1831912

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.