<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846</id><updated>2012-02-27T22:47:17.262+01:00</updated><category term='Bernardinum Wydawnictwo'/><category term='Dramaty'/><category term='Opowiadania'/><category term='Stentor Wydawnictwo'/><category term='Czytelnik Wydawnictwo'/><category term='Mg Wydawnictwo'/><category term='Zysk i s-ka Wydawnictwo'/><category term='Muza Wydawnictwo'/><category term='Biografie / pamiętniki'/><category term='Powieści'/><category term='Znak Wydawnictwo'/><category term='Skrzat Wydawnictwo'/><category term='Esprit Wydawnictwo'/><category term='Wolfgang Amadeusz Mozart'/><category term='Bezdroża Wydawnictwo'/><category term='Comm Wydawnictwo'/><category term='Amber Wydawnictwo'/><category term='Popularnonaukowe'/><category term='od Sztukatera'/><category term='Impuls Oficyna Wydawnicza'/><category term='Drzewo Laurowe Wydawnictwo'/><category term='Fantastyka'/><category term='Papierowy Księżyc Wydawnictwo'/><category term='Promic Wydawnictwo'/><category term='Ifryt Wydawnictwo'/><category term='Z historią w tle'/><category term='Sonia Draga Wydawnictwo'/><category term='Novae res Wydawnictwo'/><category term='Oficynka Wydawnictwo'/><category term='Literackie Wydawnictwo'/><category term='Funky Books Wydawnictwo'/><category term='Otwarte Wydawnictwo'/><category term='Warszawska Firma Wydawnicza'/><category term='Reportaże / literatura faktu'/><category term='Videograf II Wydawnictwo'/><category term='Officyna Wydawnictwo'/><category term='WAB Wydawnictwo'/><category term='Konkursy'/><category term='Rebis Dom Wydawniczy'/><category term='Literatura polska'/><category term='WAM Wydawnictwo'/><category term='Mitologia / folklor'/><category term='Siedmioróg Wydawnictwo'/><category term='eSPe Wydawnictwo'/><category term='Albumy'/><category term='Prószyński i s-ka Wydawnictwo'/><category term='Literatura obca'/><category term='William Shakespeare'/><category term='Audiobooki'/><category term='Dla dzieci i młodzieży'/><category term='Bullet Books Wydawnictwo'/><category term='Czerwony Konik Wydawnictwo'/><category term='Horror'/><category term='Ossolineum Wydawnictwo'/><category term='Publicat Grupa Wydawnicza'/><category term='Zielona Sowa Wydawnictwo'/><category term='Bellona Wydawnictwo'/><category term='Filozofia'/><category term='Erica Instytut Wydawniczy'/><category term='Liryka'/><category term='Sensacja / kryminał'/><category term='Replika Wydawnictwo'/><category term='Świat Książki Wydawnictwo'/><category term='Poradniki'/><category term='Powieści psychologiczne'/><category term='Debit Wydawnictwo'/><category term='Nasza Księgarnia Wydawnictwo'/><category term='Bukowy Las Wydawnictwo'/><category term='Kojro Wydawnictwo'/><category term='Telbit Wydawnictwo'/><category term='G+J Wydawnictwo'/><category term='W drodze Wydawnictwo'/><category term='Powieści obyczajowe'/><category term='Podróżnicze'/><category term='Czarne Wydawnictwo'/><category term='Arkady Wydawnictwo'/><category term='Mira - Harlequin Wydawnictwo'/><category term='Sol Wydawnictwo'/><title type='text'>zwiedzam wszechświat ...</title><subtitle type='html'>"Pokój bez książek jest jak ciało bez duszy"</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>437</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-3038090358712914943</id><published>2012-02-27T20:10:00.000+01:00</published><updated>2012-02-27T20:10:45.340+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści obyczajowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dla dzieci i młodzieży'/><title type='text'>"Cierpkość wiśni"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Izabela Sowa&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Cierpkość wiśni"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Akapit Press, 2012&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;291&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.akapit-press.com.pl/images/7a7e0ef6826317ca3a921276b9da34fb_enlarge.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.akapit-press.com.pl/images/7a7e0ef6826317ca3a921276b9da34fb_enlarge.jpg" width="285" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Cierpkość wiśni" to druga część "owocowej" serii - obok "Smaku świeżych  malin" i "Herbatników z jagodami" - autorstwa Izabeli Sowy. Na mnie  podziałała iście wiosennie - ta emanująca ciepłem i pozytywną energią,  zaskakująca świeżością i lekkością stylu, skrząca dowcipem młodzieżowa  powieść zapewniła mi solidną, ożywczą dawkę relaksującej rozrywki i  zdecydowanie poprawiła nastrój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osiemnastoletnia Wisława, nazywana przez najbliższych Wiśnią, rozpoczyna  nowy etap życia - studia na Uniwersytecie Jagiellońskim na kierunku  wyznaczonym przez ambitnego ojca. Dziewczyna początkowo bez szemrania  podporządkowuje się woli rodziców, gdyż jest z nimi silnie związana  emocjonalnie i przyzwyczajona do nadopiekuńczości oraz spełniania  stawianych jej oczekiwań. Wkrótce jednak postanawia zmienić kierunek  studiów - ta decyzja spotyka się ze sprzeciwem i niezrozumieniem  rodziców. Wiśnia buntuje się i stawia na swoim - wyprowadza się z domu,  by zamieszkać na stancji wraz z koleżankami ze studiów: błyskotliwą i  oczytaną Mileną, której image przeczy inteligencji, spokojną i  sympatyczną Wiktorią pochodzącą z podlubelskiej wsi oraz poszukującą  sensu życia Marią. Dziewczyny przeżywają mnóstwo perypetii związanych z  absurdalną nieraz uniwersytecką rzeczywistością oraz niełatwymi  początkami samodzielnego studenckiego życia przy okazji zacieśniając  więzy przyjaźni i przeżywając miłosne uniesienia. W życiu Wiśni wiele  się zmienia, a jej bunt nieoczekiwanie prowadzi do poważnych zawirowań  także w rodzinnym domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Cierpkość wiśni" to dowcipna, ciepła, a zarazem mądra i życiowa powieść  traktująca z wyczuciem, lekkością i humorem o sprawach nurtujących  niejednego młodego człowieka. Opowiada o dylematach, rozterkach,  wątpliwościach i trudach towarzyszących wchodzeniu w dorosłe życie,  pierwszych próbach samodzielności bez ochronnego rodzicielskiego  parasola. Podejmuje tematykę poszukiwania własnej drogi życiowej - być  może czasem na przekór oczekiwaniom otoczenia, naszpikowanej błędnymi  decyzjami, ale własnej, pozwalającej poznać samego siebie i swoje  możliwości. To również opowieść o poszukiwaniu akceptacji, przyjaźni i  miłości - czyli najbardziej absorbujących i delikatnych aspektach życia,  niejednokrotnie wprowadzających spory zamęt w relacjach z najbliższymi.&lt;br /&gt;Izabela Sowa potrafi opowiadać o ważnych sprawach z niesamowitą swobodą i  optymizmem okraszonym sporą dawką inteligentnego humoru. Główne atuty  jej książki to wszechobecny komizm słowny i sytuacyjny, błyskotliwe i  zabawne dialogi oraz interesująco i niebanalnie nakreślone sylwetki  bohaterów. &lt;br /&gt;Lekturę czyta się z prawdziwą przyjemnością i uśmiechem na ustach.  Gorąco polecam każdemu cierpiącemu na obniżenie nastroju - książka  Izabeli Sowy skutecznie wyrwie Was z marazmu, rozbawi i zrelaksuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/48414/cierpkosc-wisni/opinia/5060836#opinia5060836" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/48414/cierpkosc-wisni/opinia/5060836#opinia5060836&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YfKSSdrGNnM/TXyYP540vGI/AAAAAAAAACw/7qVekWnS2hA/s1600/akapit-press.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-YfKSSdrGNnM/TXyYP540vGI/AAAAAAAAACw/7qVekWnS2hA/s1600/akapit-press.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-l_Z5w1vEbTo/T0vU8ph_BYI/AAAAAAAAAi8/E5sm8-_gxHE/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-l_Z5w1vEbTo/T0vU8ph_BYI/AAAAAAAAAi8/E5sm8-_gxHE/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Akapit Press oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-3038090358712914943?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/3038090358712914943/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/cierpkosc-wisni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/3038090358712914943'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/3038090358712914943'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/cierpkosc-wisni.html' title='&quot;Cierpkość wiśni&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-YfKSSdrGNnM/TXyYP540vGI/AAAAAAAAACw/7qVekWnS2hA/s72-c/akapit-press.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-304283959019055044</id><published>2012-02-27T07:54:00.000+01:00</published><updated>2012-02-27T07:54:57.450+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Amber Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści obyczajowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><title type='text'>"Dziecko Emmy"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Abbie Taylor&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Dziecko Emmy"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Amber, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;318&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/28000/28662/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/28000/28662/352x500.jpg" width="281" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Niełatwo jest sobie wyobrazić sobie sytuację, która budziłaby większą  grozę, niż historia, jaka przydarzyła się 25 - letniej Emmie, młodej  matce samotnie wychowującej trzynastomiesięcznego synka, Ritchiego.  Pewnego dnia, kiedy obładowana zakupami i dziecięcym wózkiem próbuje  wsiąść do wagonu metra, z przerażeniem stwierdza, że pociąg rusza z  peronu z jej synkiem w środku. Odrętwiała ze zgrozy Emma przelotnie  dostrzega w oknie elegancką kobietę, z której gestów wnioskuje, że ta  zaopiekuje się jej synkiem do następnej stacji. I rzeczywiście tak jest;  wdzięczna Emma przyjmuje więc zaproszenie nieznajomej na kawę w  pobliskiej kawiarni. Kiedy jednak wraca po chwili z toalety, okazuje  się, że kobieta wraz z dzieckiem zniknęła bez śladu.&lt;br /&gt;Emma wpada w panikę i rozpoczyna gorączkowe poszukiwania synka.  Sytuacja, w jakiej się znalazła, przypomina senny koszmar: policja nie  wierzy jej słowom, nie może też liczyć na wsparcie przyjaciół, gdyż  wszyscy odsunęli się od niej po urodzeniu dziecka. Nawet lekarka  świadczy przeciw niej powtarzając śledczym rzucone w desperacji słowa,  które stawiają ją jako matkę w wyjątkowo niekorzystnym świetle. Emma  jest na skraju załamania nerwowego. Jedyną osobą, która wierzy jej bez  zastrzeżeń, okazuje się być poznany na stacji metra Rafe Townsend. Tylko  on obdarza ją troską i współczuciem, oferuje też bezinteresowną pomoc.  Razem rozpoczynają prywatne śledztwo idąc tropem, który policja  zweryfikowała jako fałszywy. Czy Emma ma rację, czy też powoli traci  zmysły?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dziecko Emmy" to powieść, od której nie sposób się oderwać, która  trzyma w napięciu od początku do końca. Historia kobiety, która w ułamku  sekundy traci wszystko, co stanowi treść jej życia, jej desperacka  walka o odzyskanie synka, która rozbija się o mur wątpliwości, niewiary i  obojętności, zaskakuje realizmem i prawdopodobieństwem. Autorce udało  się stworzyć niezwykle wiarygodny portret psychologiczny bohaterki -  samotnej matki borykającej się z trudami macierzyństwa, pozbawionej  jakiegokolwiek wsparcia, będącej u kresu wytrzymałości psychicznej,  niemal na granicy utraty zmysłów, miotającej się pomiędzy bezgraniczną  miłością do dziecka, wyrzutami sumienia i wściekłością do nieprzyjaznego  świata, bezradnej, zagubionej i zdesperowanej. Emocje Emmy udzielają  się czytelnikowi, co jest zasługą nadzwyczaj sugestywnego, głęboko  empatycznego stylu, jakim operuje autorka. Abbie Taylor umiejętnie  podsyca atmosferę niepokoju i gorączkowego pośpiechu przeplatając wątek  poszukiwań Ritchiego retrospekcjami z życia Emmy - od momentu poznania  Olivera, ojca dziecka, do chwili porwania synka przez nieznajomą z  metra. W trakcie lektury lepiej poznajemy bohaterkę, zaczynamy rozumieć  jej reakcje, zachowania i życiowe wybory, a nawet się z nią  identyfikować. To głównie dzięki tej wyrazistej postaci, wzruszającej w  swej samotnej walce i głębokim tragizmie przedstawionym z porażającą  dozą realizmu, powieść Abbie Taylor autentycznie porusza i trafia wprost  do serca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dziecko Emmy" to historia niełatwej, ale potężnej macierzyńskiej  miłości zdolnej zamienić stłamszoną życiem kobietę w prawdziwą lwicę  walczącą do ostatka i wbrew wszystkiemu o życie swojego dziecka. To  również opowieść o miłości pomiędzy kobietą a mężczyzną, która pojawia  się nieoczekiwanie jak lilia na śmietniku, a także o tym, jak bardzo  można być samotnym w tłumie ludzi oraz jak wiele w życiu może zmienić  zwykły odruch życzliwości.&lt;br /&gt;Gorąco polecam tę intrygującą lekturę łączącą w sobie najlepsze cechy  trzymającego w napięciu thrillera oraz wzruszającej powieści  obyczajowej. Książka Abbie Taylor zostaje w pamięci na długo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28662/dziecko-emmy/opinia/5210906#opinia5210906" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28662/dziecko-emmy/opinia/5210906#opinia5210906&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zEbbv_sJRSY/Txa8TyczMyI/AAAAAAAAAdE/dYMoue79ffk/s1600/mail.google.com.htm" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="102" src="http://1.bp.blogspot.com/-zEbbv_sJRSY/Txa8TyczMyI/AAAAAAAAAdE/dYMoue79ffk/s320/mail.google.com.htm" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję portalowi fabryka.pl :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-304283959019055044?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/304283959019055044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/dziecko-emmy.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/304283959019055044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/304283959019055044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/dziecko-emmy.html' title='&quot;Dziecko Emmy&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-zEbbv_sJRSY/Txa8TyczMyI/AAAAAAAAAdE/dYMoue79ffk/s72-c/mail.google.com.htm' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-4120755080740152641</id><published>2012-02-25T19:40:00.000+01:00</published><updated>2012-02-25T19:40:19.306+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści obyczajowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sonia Draga Wydawnictwo'/><title type='text'>"Wiewiórki z Central Parku są smutne w poniedziałki"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Katherine Pancol&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Wiewiórki z Central Parku są smutne w poniedziałki"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Sonia Draga, 2012&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;893&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/127000/127681/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/127000/127681/352x500.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Wiewiórki z Central Parku są smutne w poniedziałki" to powieść  stanowiąca kontynuację "Żółtych oczu krokodyla" oraz "Wolnego walca  żółwi" autorstwa francuskiej pisarki Katherine Pancol. Po raz kolejny  szerokie grono bohaterów uchyla przed nami drzwi  do swojego życia,  które każdy na swój sposób próbuje wypełnić szczęściem - z lepszym lub  gorszym skutkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Josephine Cortes próbuje otrząsnąć się z traumy po tragicznej śmierci  siostry, Iris. Zmaga się również z niemocą twórczą bezskutecznie  poszukując inspiracji potrzebnej do napisania kolejnej powieści, na co  nalega wydawca. Znaleziony w śmietniku pamiętnik sprzed kilkudziesięciu  lat pomaga jej uporać się z negatywnymi emocjami względem nieczułej  matki oraz motywuje do podjęcia walki o ukochanego Philippa.&lt;br /&gt;Jej starsza córka, ambitna i przebojowa Hortense, za wszelką cenę  pragnie zostać sławną projektantką mody, a jednocześnie utrzymać przy  sobie przystojnego Gary'ego. Młodsza, piętnastoletnia Zoe, przeżywa  swoje pierwsze miłosne uniesienia.&lt;br /&gt;Philippe Dupin, zamożny kolekcjoner dzieł sztuki, próbuje odnaleźć cel w  życiu. Nieoczekiwanie natchnieniem dla niego staje się bezdomna  staruszka sprowadzona pod jego dach przez wrażliwego syna Alexandra.&lt;br /&gt;Shirley Ward, przyjaciółka Josephine, samotnie wychowująca syna Gary'ego  i silnie związana z nim emocjonalnie, próbuje uporać się z syndromem  opuszczonego gniazda. Gary pragnie się usamodzielnić; marząc o muzycznej  karierze rozpoczyna naukę w elitarnej nowojorskiej Juilliard School,  wyrusza także do Szkocji tropem nieznanego ojca.&lt;br /&gt;Również Josiane i Marcel starają się uporządkować swoje życie. Marcel  boryka się z problemami w firmie i intrygami byłej żony, zaś Josiane  wyraźnie przerasta wyzwanie, jakim jest wychowanie małego geniusza.&lt;br /&gt;Czy bohaterom uda się wypłynąć na spokojne wody, odnaleźć szczęście i spełnienie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Wiewiórki z Central Parku są smutne w poniedziałki" to niepozorna, choć  obszerna objętościowo powieść obyczajowa emanująca dyskretnym urokiem i  nierzucającym się w oczy blaskiem. Nie jest to książka krzykliwa,  przebojowa, powalająca na kolana od pierwszej strony, którą pochłania  się w kilku kęsach. Tą książką należy się delektować, smakować strona po  stronie, bo tylko wtedy można zachwycić się jej subtelnym urokiem i  docenić to, co ma do zaoferowania.&lt;br /&gt;Jej lektura sprawia, że życie zwalnia swój bieg tylko po to, by móc  kontemplować życie bohaterów i zanurzyć się w ich świecie. Fabuła  powieści nie wyróżnia się niczym szczególnym - koncentruje się wokół  życiowych zawirowań i perypetii uczuciowych grupki bohaterów  pozostających ze sobą w rozmaitych relacjach i związkach o różnym  stopniu skomplikowania. Niby nic takiego, jednak autorce udało się  stworzyć niebanalną opowieść o splatających się ze sobą ludzkich losach  przykuwającą uwagę wysmakowaną prozą z wyczuwalną nutką nostalgii.  Wnikliwa analiza psychologiczna oraz spora doza empatii w kreowaniu  postaci bohaterów podszyta refleksyjną głębią to kolejny atut powieści, o  którym nie sposób nie wspomnieć.&lt;br /&gt;Ogromnie zaimponowała mi pomysłowość i konsekwencja autorki w tworzeniu  tak pokaźnej i zróżnicowanej galerii postaci. Początkowo ich ilość  dezorientowała i wprowadzała niezły zamęt - podobnie jak liczne  nawiązania do wydarzeń, które miały miejsce w poprzednich częściach -  jednak niezwykłe dopracowanie pod kątem psychologicznym i  charakterologicznym bardzo szybko oswoiły mnie z poszczególnymi  bohaterami i pozwoliły bez większych przeszkód śledzić ich perypetie.&lt;br /&gt;Obserwowanie życiowych zawirowań bohaterów, ich wzlotów i upadków,  dzielenie ich uczuć, marzeń, bagażu doświadczeń i emocji, rozmyślanie  nad konsekwencjami ich wyborów - dzięki nadzwyczajnemu talentowi autorki  do snucia ciekawych, klimatycznych historii - okazało się intrygującym  przeżyciem na długo zapadającym w pamięć.&lt;br /&gt;Ta powieść jest jak samo życie - nie brak w niej radości i smutków, łez i  uśmiechu, emocji o różnym natężeniu i ogromnej skali uczuć. Buzuje od  odważnych marzeń, niewybaczalnych błędów, niespełnionych nadziei, ale  przede wszystkim emanuje gorącą wiarą w odnalezienia szczęścia w życiu.&lt;br /&gt;Jeśli macie ochotę na życiową, ale niebanalną powieść - rzekę, przy  której można stracić poczucie czasu, a przy okazji dowiedzieć się,  dlaczego wiewiórki z Central Parku są smutne w poniedziałki - zapraszam  do lektury najnowszej książki Katherine Pancol.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/127681/wiewiorki-z-central-parku-sa-smutne-w-poniedzialki/opinia/5240116#opinia5240116" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/127681/wiewiorki-z-central-parku-sa-smutne-w-poniedzialki/opinia/5240116#opinia5240116&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-v7hRQVuOL7k/T0kq0Frj3OI/AAAAAAAAAi0/3xUAc-Rnuqg/s1600/sonia+draga+logo.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-v7hRQVuOL7k/T0kq0Frj3OI/AAAAAAAAAi0/3xUAc-Rnuqg/s200/sonia+draga+logo.jpeg" width="123" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-4120755080740152641?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/4120755080740152641/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/wiewiorki-z-central-parku-sa-smutne-w.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/4120755080740152641'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/4120755080740152641'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/wiewiorki-z-central-parku-sa-smutne-w.html' title='&quot;Wiewiórki z Central Parku są smutne w poniedziałki&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-v7hRQVuOL7k/T0kq0Frj3OI/AAAAAAAAAi0/3xUAc-Rnuqg/s72-c/sonia+draga+logo.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-6127608789772062646</id><published>2012-02-23T19:21:00.000+01:00</published><updated>2012-02-23T19:21:26.292+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z historią w tle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Replika Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Popularnonaukowe'/><title type='text'>"Tajemnice III Rzeszy. Hitlerjugend na Śląsku"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Szymon Wrzesiński&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Tajemnice III Rzeszy. Hitlerjugend na Śląsku"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Replika, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;183&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/130000/130138/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/130000/130138/352x500.jpg" width="281" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Zacznę od młodych" - obiecywał Adolf Hitler w jednym ze swoich  publicznych wystąpień. I słowa dotrzymał. Jego wizja stworzenia nowego  świata przy pomocy niemieckiej młodzieży stała się jednym z priorytetów  Trzeciej Rzeszy. Wychowanie młodego człowieka w duchu narodowego  socjalizmu miało zostać oparte na wzorcach wytyczonych przez "Mein  Kampf". Ideologia nazistowska stała się jedynym modelem edukacji  niemieckiej młodzieży, zaś by w możliwie największym stopniu kontrolować  system nauczania, wprowadzono obowiązek przynależności  młodzieży do  organizacji podporządkowanej NSDAP. Indoktrynację przesyconą rasizmem i  militaryzmem rozpoczynano już w szkołach powszechnych i kontynuowano na  zajęciach pozalekcyjnych organizowanych przez Hitlerjugend ("młodzież  Hitlera"). Duży nacisk kładziono głównie na ćwiczenia fizyczne oraz  wojskowe połączone z surową dyscypliną i kultem wodza.&lt;br /&gt;W czasie II wojny światowej brygady Hitlerjugend stanowiły wojskowe siły  pomocnicze, następnie wojskową rezerwę. Ogromne straty, jakie poniosła  niemiecka armia spowodowały, że pod koniec wojny wcielano do  Hitlerjugend nawet dwunastoletnie dzieci. Organizację rozwiązali alianci  po zakończeniu wojny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka Szymona Wrzesińskiego jest niezwykle interesującym i rzetelnym  opracowaniem dotyczącym historii i działalności Hitlerjugend na Śląsku.  Mocną stroną tej publikacji jest szeroki kontekst historyczny  przybliżający początki tej organizacji, i to sięgające czasów republiki  weimarskiej, oraz naturalnie jej bezpośrednią genezę będącą efektem  przejęcia władzy przez Adolfa Hitlera. Dzięki temu nawet czytelnik słabo  zorientowany w realiach II wojny światowej ma szansę prześledzić rozwój  organizacji od jej zarania oraz lepiej zrozumieć jej specyfikę i rolę,  jaką odegrała w dalekosiężnych planach Hitlera.&lt;br /&gt;Autor  szczegółowo opisuje okoliczności powstania Hitlerjugend, główne  cele, strukturę, etapy szkolenia, sposoby werbunku i kształcenia  instruktorów, a także propagandę, jaką posługiwała się ta organizacja. Z  wykorzystaniem wielu cennych źródeł historycznych przybliża  czytelnikowi zasady jej funkcjonowania oraz uświadamia skalę zjawiska  manipulacji i ideologicznego prania mózgu, jakim poddawano niemiecką  młodzież.&lt;br /&gt;Choć organizacja była zwarta, a zasady jednolite na terenie całej  Rzeszy, wyjątkowo interesująco przedstawia się jej historia w  odniesieniu do śląskich realiów. Niezwykle bogate materiały źródłowe,  wśród których najatrakcyjniej wypadają wspomnienia członków  nazistowskiej młodzieżówki z terenów Śląska, a także liczne fotografie  pochodzące w dużej mierze z prywatnych zbiorów autora przydają książce  wiarygodności i znacząco ją wzbogacają, pozwalają czytelnikowi wcielić  się w rolę obserwatora tamtych czasów. &lt;br /&gt;Autor nie poprzestaje na tym: prezentuje również przykłady działalności  Hitlerjugend na Śląsku, drobiazgowo opisując takie akcje i wydarzenia,  jak Ogólnoniemieckie Święto Sportu i Gimnastyki czy Wielką Światową  Wystawę Sportową we Wrocławiu. Interesujące są także rozdziały ukazujące  udział członków organizacji w obronie Lubania, twierdzy Głogów  czy też  oblężenia Festung Breslau w styczniu 1945 roku opisane z wielką  dbałością o szczegóły i wykorzystaniem  wielu materiałów źródłowych,  które moim zdaniem momentami są cytowane zbyt obszernie. Przytaczanie  całych stron czyichś wspomnień niekoniecznie wychodzi książce na dobre.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka Szymona Wrzesińskiego to pierwsza publikacja omawiająca tak  wyczerpująco, dogłębnie i rzetelnie historię organizacji Hitlerjugend na  Śląsku. Co prawda tytuł jest trochę na wyrost, gdyż autor skupia się  głównie na terenach Dolnego Śląska pomijając zupełnie Oberschlesien, co  nieco mnie rozczarowało, ale trzeba przyznać, że podszedł do rzeczy  profesjonalnie.&lt;br /&gt;Tematyka Hitlerjugend, czy to nam się podoba, czy nie, jest częścią  polskiej historii - wstydliwą, bolesną, kontrowersyjną, ale nie  podlegającą dyskusji. Autor odważył się podjąć tę trudną kwestię,  dotychczas pomijaną bądź wspominaną niechętnie lub wybiórczo - i udało  mu się stworzyć publikację, która jest wartościowym i interesującym  uzupełnieniem wojennej historii Polski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrzesiński uświadamia nam, jak wielką rolę odgrywała nazistowska  młodzieżówka w III Rzeszy, odkrywa sekrety jej funkcjonowania  oraz  zwraca uwagę na rzeczywisty wymiar zjawiska indoktrynacji młodzieży w  ustroju totalitarnym. A jest on porażający i przerażający zarazem. Autor  gwarantuje swoim czytelnikom solidną, doskonale udokumentowaną, a przy  tym przystępną i intrygującą lekcję historii. Jedynym zauważalnym  mankamentem był dla mnie brak ostatecznego podsumowania, przysłowiowej  kropki na i; w ostatnim rozdziale tekst wydaje się urywać, co pozostawia  pewien niedosyt.&lt;br /&gt;Mimo to gorąco polecam wszystkim wielbicielom tematyki wojennej - to lektura, której nie można przegapić!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/130138/tajemnice-iii-rzeszy-hitlerjugend-na-slasku/opinia/5348067#opinia5348067" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/130138/tajemnice-iii-rzeszy-hitlerjugend-na-slasku/opinia/5348067#opinia5348067&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bgzB0grWFUU/T0aDaLAqGtI/AAAAAAAAAiU/ccu1Ic_V_U0/s1600/replika_logo_1_200.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-bgzB0grWFUU/T0aDaLAqGtI/AAAAAAAAAiU/ccu1Ic_V_U0/s1600/replika_logo_1_200.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-6127608789772062646?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/6127608789772062646/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/tajemnice-iii-rzeszy-hitlerjugend-na.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/6127608789772062646'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/6127608789772062646'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/tajemnice-iii-rzeszy-hitlerjugend-na.html' title='&quot;Tajemnice III Rzeszy. Hitlerjugend na Śląsku&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-bgzB0grWFUU/T0aDaLAqGtI/AAAAAAAAAiU/ccu1Ic_V_U0/s72-c/replika_logo_1_200.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-2128445446601707142</id><published>2012-02-23T08:57:00.000+01:00</published><updated>2012-02-23T08:57:04.834+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści obyczajowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mira - Harlequin Wydawnictwo'/><title type='text'>"Dom na klifie"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Barbara Delinsky&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Dom na klifie"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Mira - Harlequin, 2012&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;255&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.slowianin.de/images/product_images/popup_images/978-83-238-8363-0.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.slowianin.de/images/product_images/popup_images/978-83-238-8363-0.jpg" width="262" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Czego więcej trzeba do rozbudzenia wyobraźni, niż lektury płomiennego  romansu w zachwycającej scenerii? Dla tych, którzy tęsknią do  relaksującego sam na sam z romantycznymi marzeniami, idealną propozycją  będzie "Dom na klifie" autorstwa Barbary Delinsky.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jill Moncrieff jest młodą wdową, która straciła męża w nieszczęśliwym  wypadku. Od jego śmierci mieszka samotnie w domu na skalistym brzegu  oceanu wiodąc spokojne życie, w którym jest miejsce dla kilku przyjaciół  i znajomych z pobliskiego miasteczka. Jednak błogi spokój nie trwa  długo; przyjaciel Jill, Cooper, zostaje oskarżony o przemyt kradzionych  brylantów. Aby mu pomóc, kobieta z polecenia swojej matki - sędzi  zatrudnia błyskotliwego nowojorskiego prawnika, Petera Hathawaya. Choć  od pierwszego spotkania coś między nimi wyraźnie iskrzy, Jill nie chce  nawet myśleć o nowym związku pragnąc dochować wierności zmarłemu mężowi.&lt;br /&gt;Peter, który skrywa niejedną tajemnicę, Cooper, który zaskakująco  niechętnie korzysta z pomocy prawnika oraz Jill próbująca uporać się z  własnymi uczuciami, uwikłani we wzajemne relacje, powoli odkrywają przed  sobą swoje karty...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dom na klifie" pozytywnie mnie zaskoczył. Lektura nie okazała się  zwyczajną, bezrefleksyjną historią miłosną, ale interesującą, nieco  nostalgiczną opowieścią o zadziwiających kolejach ludzkiego życia, które  determinują dobre i złe wybory, o tym, jak niełatwo zerwać z żałobą,  zrzucić brzemię przeszłości i po raz kolejny zacząć wszystko od nowa.&lt;br /&gt;Dzięki pierwszoosobowej narracji poczułam się tak, jakbym słuchała  zwierzeń przyjaciółki; autorka doskonale oddała emocjonalne rozterki i  wątpliwości bohaterki, jej wewnętrzne rozdarcie pomiędzy lojalnością do  zmarłego męża a swoimi pragnieniami i budzącym się uczuciem do innego  mężczyzny. Specyficzny styl, który trafia prosto do serca, działające na  wyobraźnię opisy surowego nadmorskiego krajobrazu umiejętnie wplecione w  historię miłosną i piękno rodzącego się uczucia sprawiają, że lekturę  czyta się z prawdziwą przyjemnością.&lt;br /&gt;Serdecznie polecam każdemu, kto ma ochotę na oderwanie się od szarej codzienności okraszone nutką romantycznej nostalgii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 3/5 (interesująca, warto przeczytać)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/88493/dom-na-klifie/opinia/5240143#opinia5240143" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/88493/dom-na-klifie/opinia/5240143#opinia5240143&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tvsJu9WP5pY/T0XxHgxnriI/AAAAAAAAAiM/YCBVYkS4kqA/s1600/logo+na+jasne+tla.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="77" src="http://2.bp.blogspot.com/-tvsJu9WP5pY/T0XxHgxnriI/AAAAAAAAAiM/YCBVYkS4kqA/s200/logo+na+jasne+tla.png" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Mira :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-2128445446601707142?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/2128445446601707142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/dom-na-klifie.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/2128445446601707142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/2128445446601707142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/dom-na-klifie.html' title='&quot;Dom na klifie&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-tvsJu9WP5pY/T0XxHgxnriI/AAAAAAAAAiM/YCBVYkS4kqA/s72-c/logo+na+jasne+tla.png' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-1592780163909919505</id><published>2012-02-22T15:01:00.000+01:00</published><updated>2012-02-22T15:01:56.154+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Debit Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dla dzieci i młodzieży'/><title type='text'>"Twardy orzech do zgryzienia"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Renata Piątkowska&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Twardy orzech do zgryzienia"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Debit, 2012&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;54&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;twarda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.mini-kultura.pl/AdminUploadFiles/image/Twardy_orzech_do_zgryzienia.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.mini-kultura.pl/AdminUploadFiles/image/Twardy_orzech_do_zgryzienia.jpg" width="271" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Twardy orzech do zgryzienia" to zbiór dziesięciu niedługich opowiastek dla dzieci osadzonych w swojskim i kojącym klimacie najbliższej maluchom codzienności. Odnoszą się one do sytuacji i zdarzeń, z jakimi dziecko może spotkać się każdego dnia, poruszają kwestie, które mogą je zaniepokoić, a także problemy, które mogą spędzać mu sen z powiek. Dorosłym niektóre z nich mogą wydawać się błahe, nieistotne, a nawet śmieszne; dzieciom - przytłaczające i nie do rozwiązania. Autorka natomiast sprowadza je do właściwego wymiaru udzielając mądrych rad i proponując skuteczne rozwiązania ubrane w atrakcyjną formę pogodnych i ciepłych historii.&lt;br /&gt;Dzieci poznają sympatyczną Amelkę, którą chwila nieuwagi doprowadziła do zgubienia się, dzielnego Kubusia, który na własnej skórze przekonał się, że szczepienie to nic strasznego oraz Remigiusza, który wreszcie zdołał polubić własne imię. Spotkanie z Malwinką i Mateuszem przekona ich, że własna wyobraźnia jest więcej warta niż gry komputerowe i programy telewizyjne, a przygoda Oliwki uświadomi, ze domowe zwierzątko to nie zabawka. Wojtuś pokaże im, jak można oswoić nocne strachy, a Julka - proste i nieszkodliwe sposoby na rozładowanie złości i frustracji. Dzięki Adasiowi dowiedzą się, jak można komuś uratować życie, natomiast Tomek przekona ich, że każdy posiada jakiś talent.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te mądre, króciutkie, ale niezwykle treściwe opowiastki to prawdziwy skarb zarówno dla dzieci, jak i rodziców. Podsuwają pomysły, w jaki sposób radzić sobie z codziennymi problemami - przedstawiając konkretną sytuację i pokazując możliwe rozwiązania - w sposób przystępny, prosty i zrozumiały dla dziecka. Uczą właściwego postępowania i prawidłowych postaw, przekonują do słuchania rodziców, jasno i konkretnie uświadamiają konsekwencje nieprzemyślanych zachowań.&lt;br /&gt;Walory edukacyjne tej książeczki są nie do przecenienia; nie można nie wspomnieć o tym, że ponadto uczą samodzielności, rozwijają wyobraźnię i kreatywność. Zabawne, kolorowe ilustracje doskonale uzupełniające tekst zachęcają dziecko do sięgnięcia po lekturę, podobnie jak sympatyczni, mali bohaterowie tak bliscy dziecku w swoich kłopotach; autorce idealnie udało się nakreślić dziecięcą psychikę, obawy i sposób myślenia malucha, co nie tylko pomaga młodemu czytelnikowi utożsamić się z bohaterami, ale i dorosłym wczuć w sytuację swojej pociechy i jej małe wielkie problemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serdecznie polecam "Twardy orzech do zgryzienia" każdemu maluszkowi, no i oczywiście wszystkim rodzicom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HNVSRyCRi0c/T0T1JuVDPPI/AAAAAAAAAiE/siWw45k-pdQ/s1600/debit+logo.gif" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-HNVSRyCRi0c/T0T1JuVDPPI/AAAAAAAAAiE/siWw45k-pdQ/s1600/debit+logo.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Debit :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-1592780163909919505?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/1592780163909919505/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/twardy-orzech-do-zgryzienia.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1592780163909919505'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1592780163909919505'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/twardy-orzech-do-zgryzienia.html' title='&quot;Twardy orzech do zgryzienia&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-HNVSRyCRi0c/T0T1JuVDPPI/AAAAAAAAAiE/siWw45k-pdQ/s72-c/debit+logo.gif' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-2298394558180383846</id><published>2012-02-22T08:00:00.000+01:00</published><updated>2012-02-22T08:00:50.286+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Novae res Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><title type='text'>"Między niebem a piekłem"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Grzegorz Polaczek&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Między niebem a piekłem"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Novae res, 2012&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;236&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/129000/129920/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/129000/129920/352x500.jpg" width="248" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;Kiedy  tylko przeczytałam opis książki, z którego wynikało, że jest to  historia skazanych na swoje towarzystwo dwóch odwiecznych antagonistów -  anioła i diabła - w dodatku opowiedziana z humorem, bez wahania  skusiłam się na lekturę. Spodziewałam się lekkiej, dowcipnej, może nawet  ironicznej opowieści - i nie zawiodłam się. Książka Grzegorza Polaczka  rozbawiła mnie do łez, i to niejeden raz. Ale po kolei.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uciekinier z piekła, diabeł z Departamentu Kuszeń o imieniu Seth ma nie  lada problem: próbuje znaleźć na Ziemi schronienie przed swoimi  rozwścieczonymi pobratymcami. W jednym z klubów, gdzie bezskutecznie  próbuje znieczulić się alkoholem, jego wzrok pada na spitego do  nieprzytomności osobnika, w którym bezbłędnie rozpoznaje anioła. W  głowie zaintrygowanego Setha wykluwa się plan; postanawia wprosić się do  jego domu i przechować tam do momentu przyschnięcia sprawy słusznie  zakładając, że najciemniej pod latarnią i żadnemu diabłu nie przyjdzie  do głowy szukać go w towarzystwie anioła.&lt;br /&gt;Seth i anioł o wdzięcznym imieniu Bartłomiej dochodzą do porozumienia,  które jednak bardzo przypomina zawieszenie broni. Okazuje się, że obaj  znaleźli się w niezbyt komfortowej sytuacji: Seth musiał opuścić piekło z  obawy przed konsekwencjami intrygi uknutej przez współbraci, natomiast  Bartłomiej został wydalony z nieba wskutek zawiści anielskich  karierowiczów.&lt;br /&gt;Koegzystencja anioła i diabła nie przebiega bez zgrzytów; bezustannie  się sprzeczają, drażnią, prawią sobie złośliwości, ale też konfrontują  poglądy i powoli się docierają. Nie byłoby przesadą stwierdzić, że  zaczęli pałać do siebie sympatią, choć żaden z nich nigdy by się do tego  nie przyznał.&lt;br /&gt;Pewnego dnia Bartłomiej poznaje Agatę, samotną matkę wychowującą  dorastającą córkę Milenę, a znajomość ta wprowadza niemały zamęt w ich  wzajemne stosunki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Między niebem a piekłem" to pełna humoru opowieść, którą czyta się  jednym tchem. Perypetie anioła i diabła próbujących odnaleźć się w tak  niecodziennej sytuacji i zmierzyć z wyzwaniami, jakie stawia przed nimi  ziemska rzeczywistość, życie w niedoskonałym ludzkim ciele, a przede  wszystkim bliska obecność wroga, na którego towarzystwo jest się  skazanym, generuje masę zabawnych sytuacji. Autor z rozmachem i bez  umiaru operuje komizmem słownym i sytuacyjnym wynikającym ze zderzenia  przeciwieństw. Jego wizja piekła, nieba oraz zaludniających je istot  jest nie tylko spójna, ale również ironiczna i swojska, budzi wiele  skojarzeń z polską rzeczywistością. Anioł to notoryczny bałaganiarz,  naiwny, nieżyciowy moralista, a przy tym nudziarz i pantoflarz. Diabeł  zaś budzi ogromną sympatię jako cyniczny znawca ludzkiej natury i  czarujący drań. Zło jest bardziej pociągające od dobra - temu  stereotypowi autor najwyraźniej hołduje, jednak udało mu się wnieść  powiew świeżości w ten dość ograny schemat. Interesująca jest również  koncepcja nieba i piekła, które pod wieloma względami są do siebie  bardzo podobne - swoją strukturą przypominają wielkie korporacje z  charakterystycznymi dla nich zjawiskami: wyścigiem szczurów, rozbudowaną  biurokracją, karierowiczostwem, traktujące swoich pracowników jak  trybiki w maszynie. Walka o ludzkie dusze przypomina zaś spektakularne  pojedynki pomiędzy agentami wrogich służb.&lt;br /&gt;Również ta koncepcja nie jest czymś nowym, ale poczucie humoru autora  przydało jej nowego blasku i sprawiło, że lekturę czytałam z prawdziwą  przyjemnością.&lt;br /&gt;Lekki, elokwentny styl oraz przystępny, momentami potoczny język dodają  powieści charakteru i klimatu, podobnie jak błyskotliwe dialogi i słowne  potyczki bohaterów. Zabawne i interesujące są także wyjątkowo celne  spostrzeżenia na temat ludzkiej natury i ziemskiej rzeczywistości  widziane z podwójnej perspektywy: diabelskiej i anielskiej.&lt;br /&gt;Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to pewien drobny feler w  konstrukcji powieści: z niektórych wątków pobocznych niespodziewanie  zrobiły się samodzielne opowieści, ale nie jest to kwestia, która  wpływałaby negatywnie na obraz całości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serdecznie polecam "Między niebem a piekłem" każdemu czytelnikowi tęskniącemu do lekkiej, pełnej humoru i niebanalnej lektury.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/129920/miedzy-niebem-a-pieklem/opinia/5327071#opinia5327071" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/129920/miedzy-niebem-a-pieklem/opinia/5327071#opinia5327071&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gO0F2WE59j4/T0SSbDyLXnI/AAAAAAAAAhw/8tdDjQvF_Xc/s1600/novae+res+logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-gO0F2WE59j4/T0SSbDyLXnI/AAAAAAAAAhw/8tdDjQvF_Xc/s1600/novae+res+logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae res :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-2298394558180383846?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/2298394558180383846/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/miedzy-niebem-piekem.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/2298394558180383846'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/2298394558180383846'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/miedzy-niebem-piekem.html' title='&quot;Między niebem a piekłem&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-gO0F2WE59j4/T0SSbDyLXnI/AAAAAAAAAhw/8tdDjQvF_Xc/s72-c/novae+res+logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-1210173128643402050</id><published>2012-02-21T08:49:00.000+01:00</published><updated>2012-02-21T08:49:45.886+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści psychologiczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Videograf II Wydawnictwo'/><title type='text'>"Taniec borderline"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Jan Paweł Krasnodębski&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Taniec borderline"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Videograf II, 2012&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;261&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/79000/79532/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/79000/79532/352x500.jpg" width="272" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Osobowość borderline charakteryzuje się chwiejnością emocjonalną,  wahaniami nastrojów, niestabilnym obrazem własnego ja, silnym lękiem  przed odrzuceniem, działaniami autoagresywnymi oraz chronicznym  poczuciem braku sensu istnienia. Zaburzenia tego typu wymagają  wielokierunkowego leczenia - długich lat psychoterapii, a nawet  hospitalizacji.&lt;br /&gt;Tak w wielkim skrócie można opisać osobowość typu borderline. Jak zwykle  definicja encyklopedyczna brzmi dość sucho i trudno na jej podstawie  uświadomić sobie rzeczywisty wymiar tej choroby czy też wyobrazić, z  jakimi trudnościami musi na co dzień borykać się chory i jego najbliżsi.&lt;br /&gt;Jan Paweł Krasnodębski w swojej książce pokusił się o zaprezentowanie  osobowości borderline bodaj we wszystkich jej aspektach, natury  skomplikowanych relacji interpersonalnych, jakie generuje, a także  sposobów postrzegania otoczenia przez chorego - i vice versa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Taniec borderline" przedstawia losy pewnej rodziny, której każdy z  członków w mniejszym lub większym stopniu dotknięty jest tym  zaburzeniem.&lt;br /&gt;Nestorzy rodu, Danuta i Czesław otrzymali w spadku ogromny dom.  Wymarzyli sobie, że zamieszka w nim cała wielka rodzina - czwórka  dorosłych dzieci ze swoimi rodzinami, siostra Danuty oraz przyjaciel  Czesława. Nieoczekiwanie senior rodu ląduje w szpitalu z rozległym  zawałem serca; wydarzenie to staje się pretekstem do walnego rodzinnego  spotkania. Wkrótce zapada decyzja o wspólnym zamieszkaniu całej rodziny  pod jednym dachem. Do świeżo wyremontowanego domu wprowadza się  najstarszy syn Tomasz z żoną Elą i kilkuletnim Damiankiem. Para przeżywa  kłopoty małżeńskie; on - typowy pracoholik, wypalony emocjonalnie,  szukający nowych podniet; ona - uzależniona od kochanka, który jest  jednocześnie psychiatrą i przyjacielem jej męża, o skłonnościach  depresyjnych. Oboje nie potrafią nawiązać ze sobą dojrzałych, szczerych  relacji; pochłonięci własnymi problemami zaniedbują synka.&lt;br /&gt;Brat Tomka, Artur, jest magistrem filozofii uzależnionym od świata gier  komputerowych, żyjącym w permanentnym oderwaniu od rzeczywistości. Jego  dziewczyna Jaga nie może żyć bez halucynogenów, jest niestabilna  emocjonalnie i bywa niebezpieczna.&lt;br /&gt;Siostra Tomka i Artura, Aga, jest nimfomanką o skłonnościach  sadomasochistycznych, pracuje jako dziewczyna na telefon. Jej kochanek  Krzysztof podziela chore fantazje Agi, oboje przekraczają kolejne  granice patologicznych zachowań.&lt;br /&gt;Najmłodszy z rodzeństwa, Wojtek, to zadłużony po uszy hazardzista opętany tanatofobią i poczuciem braku sensu życia.&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o starsze pokolenie, sytuacja wcale nie przedstawia się  lepiej; Danuta to nadużywająca alkoholu histeryczka, jej siostra Hanna  jest niespełnioną pisarką - kleptomanką; Antoni, przyjaciel Czesława to  były najemnik wojny bałkańskiej, który skrywa niejeden wstydliwy sekret,  zaś głowa rodu, Czesław, dystansując się od spraw i problemów  rodzinnych koncentruje się na realizacji własnych marzeń.&lt;br /&gt;Do czego doprowadzi wspólne zamieszkanie ludzi o tak rozchwianych  osobowościach? Czy będą potrafili ze sobą współegzystować, czy też  decyzja ta doprowadzi do tragedii?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Taniec borderline" to lektura, wobec której mam mieszane uczucia.  Bohaterowie - wszyscy bez wyjątku - okazali się męczący i wyjątkowo  antypatyczni. Drażnili mnie swoim zachowaniem i niezrozumiałym  postępowaniem, irytowali kulawymi relacjami i gwałtownymi huśtawkami  nastrojów. Mogę sobie jedynie próbować wyobrazić, jak ktoś do tego  stopnia niestabilny emocjonalnie może być uciążliwy we współżyciu. Każdy  z nich okazywał się uzależniony - od kogoś lub czegoś, miał skłonności  samobójcze albo depresyjne, dążył do samozagłady, łatwo ulegał nastrojom  i impulsom nie zważając na konsekwencje; niektóre zachowania wykazywały  cechy obsesji lub psychozy. Dom na ulicy Jabłoni stał się miejscem  symbolicznym, w którym każdy z bohaterów musiał stanąć twarzą w twarz z  własnymi demonami i zmierzyć się z nimi w nierównej walce. Aby jednak  przeżyć emocjonalne oczyszczenie, musieli wpierw sięgnąć dna.&lt;br /&gt;Krasnodębski wyjątkowo realistycznie przedstawił studium osobowości typu  borderline - poprzez ukazanie różnych obliczy choroby za sprawą  poszczególnych członków rodziny. Na uwagę zasługuje sposób, w jaki tego  dokonał: za pomocą narracji przypominającej psychodramę. Rewelacyjne  posunięcie! Charakter zaburzeń idealnie oddaje język bohaterów:  słownictwo, sposób mówienia, postrzegania i komentowania rzeczywistości.  To głównie poprzez dialogi obserwujemy zachowania i emocje bohaterów,  jak w dramacie scenicznym.&lt;br /&gt;Psychodrama jest metodą psychoterapii polegająca na udziale chorego w  zaimprowizowanym przedstawieniu teatralnym. Bohaterowie rzeczywiście  odgrywają samych siebie, zaś specyfika tych ról nieubłaganie prowadzi  ich ku eskalacji niepożądanych zachowań i emocji, katastrofie - i w  końcu ku katharsis.&lt;br /&gt;Jak na psychodramę przystało, także czytelnik uczestniczy w tym  spektaklu - ma możliwość poznania własnych reakcji i snucia refleksji.  Zmiany nastrojów bohaterów i jemu się udzielają, wzbudzają niepokój,  destabilizują emocjonalnie. Nie opuszcza nas wyjątkowo realistyczne  wrażenie współuczestnictwa w dramacie rozgrywającym się przed naszymi  oczami, co jak przypuszczam, było zamierzeniem autora.&lt;br /&gt;Nie spodziewałam się tego, nie byłam na to przygotowana - i poczułam się  nieco dotknięta manipulacją, jakiej poddał mnie autor. Lektura wywarła  na mnie ogromne wrażenie, co jednak dotarło do mnie dopiero po jej  zakończeniu. W trakcie niejednokrotnie miałam ochotę cisnąć książkę w  kąt, czułam zmęczenie bohaterami, intensywnością ich emocji, huśtawką  nastrojów, wyraźnymi dążeniami do samounicestwienia. Ich perypetie i  zachowania niepostrzeżenie wpłynęły na obniżenie mojego nastroju, co  może dawać pewien przedsmak obcowania z borderline w rzeczywistości.  Krasnodębski nie tylko zwraca uwagę na niebezpieczeństwa wiążące się w  tym zaburzeniem, on pomaga je diagnozować. I to w sposób, na jaki nie  można pozostać obojętnym.&lt;br /&gt;Jeśli macie ochotę doświadczyć czegoś niezwykłego, a zarazem wybitnie  realistycznego, zajrzeć w czeluście znękanego umysłu - zapraszam do  lektury!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/79532/taniec-borderline/opinia/5210900#opinia5210900" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/79532/taniec-borderline/opinia/5210900#opinia5210900&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nv7WbguMkQY/T0NMZ9JmbuI/AAAAAAAAAhc/k8dhL2ziFCs/s1600/logo_videograf.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-nv7WbguMkQY/T0NMZ9JmbuI/AAAAAAAAAhc/k8dhL2ziFCs/s1600/logo_videograf.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf II :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-1210173128643402050?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/1210173128643402050/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/taniec-borderline.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1210173128643402050'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1210173128643402050'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/taniec-borderline.html' title='&quot;Taniec borderline&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-nv7WbguMkQY/T0NMZ9JmbuI/AAAAAAAAAhc/k8dhL2ziFCs/s72-c/logo_videograf.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-1705512609048383721</id><published>2012-02-20T08:06:00.000+01:00</published><updated>2012-02-20T08:06:59.302+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Amber Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><title type='text'>"Błękitna magia"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;S.C. Ransom&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Błękitna magia"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Amber, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;300&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/122000/122852/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/122000/122852/352x500.jpg" width="253" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Błękitna magia" to drugi tom romantycznej trylogii autorstwa S.C. Ransom opowiadającej o nastolatce zakochanej w chłopaku uwięzionym pomiędzy życiem a śmiercią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedemnastoletnia Alexa powoli dochodzi do siebie po dramatycznych wydarzeniach w Kew Gardens, których o mały włos nie przypłaciła życiem. Ocalił ją Callum, jeden z żałobników - duchów ludzi, którzy znaleźli śmierć w odmętach rzeki Fleet, a których ponura egzystencja opiera się na konieczności karmienia się szczęśliwymi myślami i wspomnieniami żyjących. Alexa i Callum zakochali się w sobie, a znaleziona w Tamizie bransoletka z błękitnym kamieniem pozwala im się kontaktować stanowiąc jedyny pomost między dwoma światami.&lt;br /&gt;Nieoczekiwanie Alexa doświadcza zaciekłych aktów wrogości, których zarówno autor, jak i geneza pozostają nieznane: ktoś próbuje skłócić ją z przyjaciółmi, grozi jej, włamuje się na konto bankowe i do komputera. Osaczona dziewczyna próbuje dociec, komu mogłoby zależeć na zrujnowaniu jej życia. Kiedy dodatkowo znika błękitna bransoletka, która zapewniała jej łączność z Callumem, a Alexa zaczyna mieć podejrzenia co do tożsamości stalkera, robi się naprawdę niebezpiecznie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Błękitna magia" okazała się lekturą, której - wbrew moim wcześniejszym obawom - udało się skutecznie przyciągnąć&amp;nbsp; moją uwagę, a nawet zaintrygować. Cóż takiego wyróżnia tę właśnie pozycję z całej masy lepszych i gorszych paranormali, od których ostatnimi czasy zaroiły się księgarskie półki? A chociażby atrakcyjne realia -&amp;nbsp; współczesny, tętniący życiem Londyn, który ujawnia także swoje drugie oblicze, nie dla każdego zauważalne i dostępne, przesycone mrocznym klimatem sprzed stuleci, wciąż wyczuwalnym wśród wielkomiejskiego zgiełku. Te dwa wymiary łączy jeszcze jeden, ściśle związany z londyńską rzeczywistością, a jednocześnie tak od niej daleki: zaludniony przez istoty zwane żałobnikami. Koncepcja tych specyficznych duchów, ich geneza, prawa, jakim podlegają oraz skrywane sekrety wydają mi się dość oryginalne, barwne i intrygujące. Są wyjątkowo ożywczą, nowatorską alternatywą dla wampirów, wilkołaków i aniołów, od których roi się w innych powieściach tego gatunku.&lt;br /&gt;Sporym atutem książki jest wątek miłosny; choć nie należy do specjalnie oryginalnych, nie można mu też niczego zarzucić. Historia uczucia Alexy i Calluma opiera się na zgrabnej, niezbyt sentymentalnej konstrukcji; fabuła nie jest zbyt przesłodzona czy przerysowana, ale pełna naturalności, wykreowana w sposób, który akceptuje się bez zastrzeżeń i śledzi z zainteresowaniem dopingując bohaterów.&lt;br /&gt;Autorka umiejętnie dawkuje napięcie i drażniąco powoli odkrywa przed czytelnikiem karty. I choć to przedostatni tom serii, nadal więcej jest pytań niż odpowiedzi, co dodatkowo zaostrza apetyt. Jednocześnie zagadki i tajemnice nie są zbyt wydumane, ale stanowią naturalną konsekwencję biegu wydarzeń, co świadczy o tym, że koncepcja autorki była dobrze przemyślana, a zamysł konsekwentnie realizowany. Mimo, że akcja nie pędzi na łeb, na szyję, o wartości fabuły stanowi głównie po mistrzowsku budowane napięcie oraz suspens i wszechobecna atmosfera tajemniczości silnie działające na wyobraźnię i niemal hipnotycznie przykuwające uwagę do ostatniej strony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam tę lekką, magiczną i umiarkowanie mroczną opowieść, która zdecydowanie pozytywnie wyróżnia się na tle innych paranormali. To idealna lektura dla miłośniczek gatunku, która z pewnością nie zawiedzie Waszych oczekiwań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122852/blekitna-magia/opinia/5210902#opinia5210902" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122852/blekitna-magia/opinia/5210902#opinia5210902&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zEbbv_sJRSY/Txa8TyczMyI/AAAAAAAAAdE/dYMoue79ffk/s1600/mail.google.com.htm" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="102" src="http://1.bp.blogspot.com/-zEbbv_sJRSY/Txa8TyczMyI/AAAAAAAAAdE/dYMoue79ffk/s320/mail.google.com.htm" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję portalowi fabryka.pl :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-1705512609048383721?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/1705512609048383721/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/bekitna-magia.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1705512609048383721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1705512609048383721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/bekitna-magia.html' title='&quot;Błękitna magia&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-zEbbv_sJRSY/Txa8TyczMyI/AAAAAAAAAdE/dYMoue79ffk/s72-c/mail.google.com.htm' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-1007318094372450981</id><published>2012-02-18T18:18:00.002+01:00</published><updated>2012-02-18T18:51:11.382+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Debit Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Albumy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dla dzieci i młodzieży'/><title type='text'>"Doktora Ernesta Drake'a kompendium wiedzy smokologicznej"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Doktora Ernesta Drake'a kompendium wiedzy smokologicznej"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Debit, 2012&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;182&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;twarda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://ecsmedia.pl/c/kompendium-wiedzy-smokologicznej-b-iext3918099.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://ecsmedia.pl/c/kompendium-wiedzy-smokologicznej-b-iext3918099.jpg" width="277" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Kompendium wiedzy smokologicznej" to wyjątkowo pomysłowa, oryginalna i interesująca propozycja dla młodych czytelników, którzy pragną poszerzyć swoją wiedzę na temat tych fantastycznych stworzeń.&lt;br /&gt;Księga stylizowana jest na naukową publikację fikcyjnego smokologa epoki wiktoriańskiej, niejakiego Ernesta Drake'a, który adresuje ją do młodych smokologów lub też po prostu czytelników zainteresowanych pogłębianiem swojej wiedzy na temat tych stworów.&lt;br /&gt;Trzeba przyznać, że staranna, dopracowana w najmniejszych szczegółach szata graficzna: okładka przywodząca na myśl dawny manuskrypt, postarzany papier dobrej jakości, ozdobniki stron, bogate w detale szkice i ilustracje potęgują naszą iluzję i pozwalają poczuć tajemniczy, odrobinę mroczny klimat nieodparcie kojarzący się z epoką wiktoriańską.&lt;br /&gt;Złudzenie autentyczności księgi Ernesta Drake'a wzmagają wyczerpujące, rzetelne informacje dotyczące smoków oraz wszelkich aspektów ich życia, spisane przez samego autora, a będące efektem długich lat naukowych badań nad zwyczajami tych stworzeń.&lt;br /&gt;Fakty z życia smoków zostały starannie uporządkowane w tematyczne rozdziały. Część pierwsza to przewodnik po gatunkach współcześnie żyjących i wymarłych smoków. Nie brak w nim zarówno mapek z zasięgiem występowania poszczególnych gatunków, jak i dokładnie rozrysowanego ich drzewa rodowego. Znajdziemy tu również drobiazgowe informacje dotyczące środowiska życia smoków, ich wielkości, kształtów ciała oraz innych parametrów ich budowy, jak też preferencje pokarmowe i sposoby ataku. Obszerne opisy wzbogacają ilustracje z wizerunkami przedstawicieli poszczególnych gatunków, wyjątkowo realistyczne i bogate w szczegóły.&lt;br /&gt;Część druga dotyczy szeroko pojmowanej biologii smoków, a więc zawiera informacje na temat ich budowy, charakterystycznych zachowań oraz cyklu rozwojowego. W części trzeciej poznamy smocze siedliska, kryjówki oraz zwyczaje. Kolejny rozdział opisuje relacje łączące ludzi ze smokami, sposoby komunikowania się, a także metody tropienia oraz przydatny w tym sprzęt. Mnóstwo tu także dodatkowych instrukcji dotyczących na przykład opieki nad młodymi, latania na smoku czy obłaskawiania go. Interesującym dodatkiem są porady, jak prowadzić dziennik smokologa lub też narysować własnego smoka.&lt;br /&gt;Prawdziwą gratką jest możliwość zobaczenia smoka w technologii 3D, czyli atrakcja, której żaden młody czytelnik nie będzie mógł się oprzeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Kompendium wiedzy smokologicznej" pozytywnie mnie zaskoczyło - i zauroczyło. Nie tylko wyjątkowym, przepięknym wydaniem, które w pełni zaspokaja potrzebę doznań estetycznych, ale także intrygującym i oryginalnym pomysłem stylizacji na zaginione dzieło poważnego naukowca sprzed ponad stu lat.&lt;br /&gt;Wszechstronność i różnorodność zamieszczonych w tej książce wiadomości, ciekawostek, anegdot, ilustracji, mapek i tabelek w pełni zaspokajają ciekawość i wyczerpują temat. To rzeczywiście kompendium wiedzy pełną gębą, zbiór wszelkich możliwych informacji o smokach zgromadzony i zamknięty w niezwykle atrakcyjnej oprawie.&lt;br /&gt;Nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek miłośnik tematyki mógł przejść obok tej publikacji obojętnie. Księga z powodzeniem może pełnić rolę ozdoby niejednej biblioteczki, a także przyczynić się do rozbudzenia zainteresowania tymi fantastycznymi stworzeniami. Gorąco polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nhVK4PNHNKs/Tdo_z7qp1ZI/AAAAAAAAAJk/OaI77wKGTMU/s1600/top_logo.gif" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-nhVK4PNHNKs/Tdo_z7qp1ZI/AAAAAAAAAJk/OaI77wKGTMU/s1600/top_logo.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Debit :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-1007318094372450981?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/1007318094372450981/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/ernesta-drakea-kompendium-wiedzy.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1007318094372450981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1007318094372450981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/ernesta-drakea-kompendium-wiedzy.html' title='&quot;Doktora Ernesta Drake&apos;a kompendium wiedzy smokologicznej&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-nhVK4PNHNKs/Tdo_z7qp1ZI/AAAAAAAAAJk/OaI77wKGTMU/s72-c/top_logo.gif' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-7188865177365327714</id><published>2012-02-18T12:39:00.000+01:00</published><updated>2012-02-18T12:39:30.593+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści obyczajowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mira - Harlequin Wydawnictwo'/><title type='text'>"Maskarada"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Penny Jordan&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Maskarada"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Mira - Harlequin, 2012&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;223&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.fabryka.pl/uploads/tx_evoproducts/ma/sk/maskarada_penny-jordan-99903504130_978-83-238-8357-9_600.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.fabryka.pl/uploads/tx_evoproducts/ma/sk/maskarada_penny-jordan-99903504130_978-83-238-8357-9_600.jpg" width="256" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dwudziestoczteroletnia Christy Marsden po kilkuletniej nieobecności wraca do rodzinnego Setondale, by zaopiekować się chorą matką. Na miejscu odkrywa, że jej lekarzem jest Dominik Savage, młodzieńcza, niespełniona miłość Christy. Przed ośmiu laty zranił boleśnie jej dziewczęce uczucia w sposób, który do tej pory wywołuje na jej twarzy rumieniec wstydu. Praca w Londynie na długi czas zagłuszyła niepożądane myśli i przytłumiła niechciane uczucie, lecz awanse żonatego szefa skłoniły Christy do rezygnacji z pracy i powrotu w rodzinne strony.&lt;br /&gt;Nieuniknione, częste spotkania z Dominikiem powodują zamęt w uczuciach dziewczyny. Sprawy pomiędzy nimi komplikują się jeszcze bardziej, kiedy na horyzoncie pojawia się atrakcyjna i drapieżna rozwódka Amanda, zaś Dominik nabiera przekonania, że Christy wplątała się w związek ze swoim byłym szefem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Maskarada" to lekka i przyjemna lektura w sam raz na leniwe popołudnie. Muszę przyznać, że nieoczekiwanie pochłonęły mnie uczuciowe perypetie dwójki bohaterów, które śledziłam z rosnącym zainteresowaniem i z niecierpliwością czekałam na pozytywne rozwiązanie intrygi. Kręte ścieżki ludzkich uczuć, romantyczne okoliczności, atmosfera sprzyjająca miłosnym uniesieniom oraz pogubieni we własnych emocjach bohaterowie, którym nie sposób nie kibicować sprawiły, że lektura przyciągnęła moją uwagę odrywając skutecznie od szarej codzienności. Lekki, przystępny, pełen humoru styl autorki dopełnił dzieła, czyli krótko mówiąc idealnie mnie zrelaksował, odprężył i pozwolił się rozmarzyć.&lt;br /&gt;Serdecznie polecam tę niezobowiązującą, wyjątkowo przyjemną lekturę wszystkim wielbicielkom romantycznej tematyki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 3/5 (interesująca, warto przeczytać)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie:&amp;nbsp;&lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/127574/maskarada/opinia/5240136#opinia5240136" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/127574/maskarada/opinia/5240136#opinia5240136&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xnMfBFWVYcs/Taa6msFigEI/AAAAAAAAAF8/EPYwXOFCNRI/s1600/harequin+mira.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="62" src="http://4.bp.blogspot.com/-xnMfBFWVYcs/Taa6msFigEI/AAAAAAAAAF8/EPYwXOFCNRI/s200/harequin+mira.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Mira - Harlequin :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-7188865177365327714?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/7188865177365327714/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/maskarada.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/7188865177365327714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/7188865177365327714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/maskarada.html' title='&quot;Maskarada&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-xnMfBFWVYcs/Taa6msFigEI/AAAAAAAAAF8/EPYwXOFCNRI/s72-c/harequin+mira.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-4206423735987490638</id><published>2012-02-17T10:59:00.000+01:00</published><updated>2012-02-17T10:59:33.224+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Novae res Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><title type='text'>"Stroiciel śpiewu ptaków"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Lech Mucha&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Stroiciel śpiewu ptaków"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Novae res, 2012&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;157&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/126000/126672/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/126000/126672/352x500.jpg" width="248" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Czy zdarzyło Wam się kiedyś marzyć o lataniu? O majestatycznym  szybowaniu po bezchmurnym niebie na miarę sokoła, nurkowaniu z wysokości  w falach oceanu niczym mewa czy oszałamiających podniebnych podróżach  wraz z kluczem dzikich gęsi? Jakie to uczucie doświadczać niedostępnej  nam nieskrępowanej wolności i szalonej swobody?&lt;br /&gt;W świecie wykreowanym przez Lecha Muchę podobne fantazje stają się możliwe...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osierocony chłopiec przezywany Szczerbatym spotyka tajemniczego  staruszka imieniem Kruk. Okazuje się, że jest on stroicielem śpiewu  ptaków - człowiekiem, który potrafi przenieść swoją duszę w ciało  dowolnego ptaka, by latać w przestworzach i doświadczać wrażeń  nieosiągalnych dla zwykłych ludzi. Kruk zauważa podobne predyspozycje u  Szczerbatego i postanawia podzielić się z nim tajemnicami swej sztuki.  Pod jego opieką chłopiec uczy się wcielać w ciała ptaków, widzieć ich  oczami, słyszeć to, co one, czuć wolność szybując po niebie. Szczerbaty,  który na cześć ocalonego przez siebie ptaka otrzymuje imię Jastrząb,  bardzo szybko opanowuje nowo nabyte umiejętności. Jednak podczas lotu w  ciele jastrzębia zostaje podstępnie pozbawiony możliwości powrotu do  własnego ciała przez alchemika Vladimira i czarownicę Zoe. Jastrząb wraz  z telepatką Katją oraz doświadczonym stroicielem Bażantem wyruszają w  pogoń za złodziejami jego ciała, które przywłaszczył sobie śmiertelnie  chory alchemik. Na swej drodze spotykają niesfornego chłopca Wróblika  mającego zadatki na stroiciela, uczynną Korię - żonę handlarza soli oraz  fascynującego i niebezpiecznego Daggera, który podaje się za wędrownego  muzyka.&lt;br /&gt;Katja coraz bardziej przywiązuje się do uwięzionego w ptasim ciele  Jastrzębia, co osłabia jej czujność i naraża na ataki wrogów, zwłaszcza  ze strony towarzyszki Vladimira, zazdrosnej o wdzięki Katji, śmiertelnie  niebezpiecznej czarownicy Zoe. Kiedy dochodzi do ostatecznego starcia,  jego wynik jest trudny do przewidzenia,  jednak alchemik ma nad  Jastrzębiem pewną przewagę - magiczny hełm umożliwiający ekranowanie  myśli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Stroiciel śpiewu ptaków" to książka, do której przyciągnął mnie piękny,  poetycki tytuł oraz opis na okładce zapowiadający co prawda traktowaną  przeze mnie z rezerwą opowieść z gatunku fantasy, ale jednocześnie  intrygujący oryginalną tematyką, z jaką do tej pory nigdy się nie  spotkałam.&lt;br /&gt;Ta niewielka objętościowo powieść mile mnie zaskoczyła i ogromnie  przypadła do gustu. Szczególnie spodobała mi się koncepcja, w myśl  której staje się możliwe wcielenie się w dowolnego ptaka i dzielenie  jego przeżyć; to bardzo kusząca wizja będąca jednocześnie wyrazem  odwiecznej ludzkiej tęsknoty za lataniem, której tak zazdrościmy ptakom.  Sposób, w jaki wykorzystał ją autor jest zdumiewająco świeży i  niebanalny, zaś dzięki sugestywnym, zapadającym w pamięć opisom,   poprzez które czytelnikowi udziela się fascynacja autora, kompletne  pogrążenie się w lekturze jest tylko kwestią czasu.&lt;br /&gt;Oczywiście jak to z debiutami bywa i w tym przypadku autor nie ustrzegł  się pewnych niedociągnięć; brakowało mi na przykład bardziej  dopracowanych realiów wykreowanego świata. Potencjalnie atrakcyjna  późnośredniowieczna rzeczywistość pozostaje zaledwie w tle historii  Jastrzębia i Katji, a szkoda. Jednak takie rozwiązanie posiada swoją  zaletę: pozwala skoncentrować się tylko i wyłącznie na atrakcyjnym  głównym wątku powieści. Mocny i wyraźny kontrast pomiędzy dobrem a złem  jest nieco zbyt jaskrawy, aczkolwiek dobrze się sprawdza w kontekście  całej historii. Barwnym i charakterystycznym postaciom dodałabym nieco  więcej głębi psychologicznej, natomiast fabuła, choć niezbyt zawiła,  skutecznie przykuwa uwagę i intryguje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Stroiciel śpiewu ptaków" to piękna opowieść o świecie pełnym ludzi  dysponujących nadzwyczajnymi zdolnościami psychicznymi. Są wśród nich  telepaci, złodzieje myśli, stroiciele śpiewu ptaków (jakkolwiek  melodyjnie brzmi ta nazwa, nijak się ma do ich faktycznych  umiejętności), a także wiedźmini i czarownice. To alternatywny świat z  naszych marzeń, w którym możliwe staje się przeniesienie ludzkiej duszy w  ciało ptaka - i wszelkie wynikające z tego faktu konsekwencje.  Oryginalny pomysł, nie najgorsze wykonanie, nieco chropawy styl i  ekspresyjna narracja, sprawnie prowadzona fabuła oraz zaskakujące, po  męsku wzruszające zakończenie z nawiązką wynagradzają nieliczne  mankamenty tej niezwykłej powieści.&lt;br /&gt;Serdecznie polecam wielbicielom lekkiej fantastyki - to urokliwa  opowieść o niezwyczajnej miłości i wyjątkowej więzi człowieka z naturą  oraz poruszająca wariacja na temat jednego z najpiękniejszych marzeń  ludzkości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 3/5 (interesująca, warto przeczytać)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/126672/stroiciel-spiewu-ptakow/opinia/5240164#opinia5240164" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/126672/stroiciel-spiewu-ptakow/opinia/5240164#opinia5240164&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WTC4g9zEWcI/Tz4kzwweFZI/AAAAAAAAAhU/SdfCGzBokoo/s1600/novae+res+logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-WTC4g9zEWcI/Tz4kzwweFZI/AAAAAAAAAhU/SdfCGzBokoo/s1600/novae+res+logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae res :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-4206423735987490638?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/4206423735987490638/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/stroiciel-spiewu-ptakow.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/4206423735987490638'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/4206423735987490638'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/stroiciel-spiewu-ptakow.html' title='&quot;Stroiciel śpiewu ptaków&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-WTC4g9zEWcI/Tz4kzwweFZI/AAAAAAAAAhU/SdfCGzBokoo/s72-c/novae+res+logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-18058580099437710</id><published>2012-02-16T12:23:00.000+01:00</published><updated>2012-02-16T12:23:24.426+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prószyński i s-ka Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści psychologiczne'/><title type='text'>"Dziewczynka, która widziała zbyt wiele"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Małgorzata Warda&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Dziewczynka, która widziała zbyt wiele"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Prószyński i s-ka, 2012&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;316&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/126000/126142/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/126000/126142/352x500.jpg" width="256" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zbyt wiele - czyli ile? Jaką ilość zła rozgrywającego się na naszych  oczach można zamknąć w tym określeniu? Jak wiele krzywd i cierpienia  może znieść dziecięca psychika, jeszcze nieukształtowana, a przez to  wyjątkowo wrażliwa i podatna na wszelkie zewnętrzne bodźce? Jak długo  można odgrywać rolę biernego obserwatora gehenny najbliższej osoby,  tragicznie bezradnego i bezbronnego? I w jaki sposób poradzić sobie z  traumą, której rozmiar wymyka się wszelkim porównaniom?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ania i Aaron są rodzeństwem głęboko do siebie przywiązanym i darzącym  się szczerą miłością. Dzieci od wczesnych lat są zdane tylko na siebie;  starszy brat przyjął na siebie rolę opiekuna i obrońcy Ani - status ten w  równym stopniu jest dla niego radością, jak i ciężarem, siostra zaś  bardzo silnie uzależniła się emocjonalnie od Aarona. Ich sytuacja  rodzinna staje się przyczyną kłopotów w szkole: nielubiana Ania jest  klasową ofiarą i pośmiewiskiem, zaś nieprzeciętnie zdolny, ale zamknięty  w sobie Aaron ma problemy w kontaktach z rówieśnikami.&lt;br /&gt;Matka Ani i Aarona, Cecylia Budzisz, od lat choruje na depresję i nie  jest w stanie zająć się dziećmi. W sytuacjach krytycznych zaniedbane  dzieci trafiają pod opiekę ciotki Gabi, eleganckiej, zamożnej, ale  niestabilnej emocjonalnie krewnej nie mającej doświadczenia w wychowaniu  dzieci. Jej zachowanie - szczególnie wobec Aarona - z upływem czasu  staje się coraz bardziej niepokojące. Ponadto nie potrafi, a może i nie  chce obronić rodzeństwa przed swoim narzeczonym Andrzejem, który często  daje upust swoim frustracjom, agresji i chorym fantazjom.&lt;br /&gt;Kiedy wszelkie granice zostają przekroczone, w Ani dojrzewa myśl, by  ostatecznie uporać się z własnymi koszmarnymi wspomnieniami, a przede  wszystkim pomóc bratu, który znajduje się na skraju wyczerpania  nerwowego. Sposób, jaki wybiera, jest tyleż zaskakujący, co  kontrowersyjny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dziewczynka, która widziała zbyt wiele" to poruszająca i wstrząsająca  lektura nacechowana ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Choć podejmuje  nieco wyeksploatowaną tematykę - przemocy domowej, molestowania  seksualnego i wypaczonych relacji rodzinnych - nie ma w niej nic  banalnego, wymyka się wszelkim schematom. Autorka o trudnych i bolesnych  sprawach opowiada z zadziwiającym taktem i wrażliwością, współczuciem i  delikatnością. Nie epatuje czytelnika szczegółami dramatycznych  wydarzeń pozwalając raczej domyślać się ich przebiegu, ukazuje je na  tyle, na ile to konieczne, by poznać i zrozumieć przeżycia bohaterów.  Dzięki temu udało się jej uniknąć taniej sensacji i grania na emocjach  czytelnika.&lt;br /&gt;Bardzo spodobał mi się sposób prowadzenia narracji; liczne retrospekcje,  zaburzona chronologia wydarzeń i częste zmiany narratora pozwalają  spojrzeć na tragedię rodzeństwa z różnych perspektyw, zaś zawiłość  fabuły idealnie odzwierciedla pogmatwane życie Ani i Aarona.&lt;br /&gt;Stopniowo ukazuje się naszym oczom  pełen wymiar ich dramatu, mocno  złożonego, niejednoznacznego. Brak akceptacji rówieśników, kłopoty w  szkole, choroba matki, samookaleczanie i emocjonalne uzależnienie  rodzeństwa to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Dużo bardziej mroczne  rzeczy dzieją się głęboko pod powierzchnią, i tym trudniej się z nimi  uporać: agresja i przemoc będące prawdopodobnie skutkami choroby  psychicznej, molestowanie seksualne, depresja i próby samobójcze - ich  ogrom przeraża i przytłacza, podobnie jak zmowa milczenia, brak realnego  wsparcia i niemoc świadków wydarzeń.&lt;br /&gt;Poraża rozmiar traumy bohaterów, która została przedstawiona bardzo  realistycznie i wiarygodnie, bez żadnych fałszywych zgrzytów. Mimo  wszystko pojawia się jednak iskierka nadziei na choćby częściowy powrót  do normalności, pokonanie własnych lęków, uporanie się z demonami  przeszłości. Zadanie tytaniczne, ale nie niemożliwe do zrealizowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dziewczynka, która widziała zbyt wiele" to poruszająca, skłaniająca do  refleksji lektura, która wyrywa nas z błogiego samozadowolenia i każe  spojrzeć nieco dalej niż na czubek własnego nosa. Zwraca uwagę na  koszmar przemocy domowej i molestowania seksualnego, ale też na  powszechną obojętność i znieczulicę wobec dramatów, jakie rozgrywają się  każdego dnia tuż obok nas. To bolesna, trudna, ale ambitna i  wartościowa książka, której żywy język i piękny styl idealnie równoważą  dramatyczną i wstrząsającą treść. Przekonana, że nikt z taką empatią,  subtelnością i taktem nie potrafi opowiedzieć o cierpieniu i krzywdzie  dziecka, jak właśnie Małgorzata Warda, gorąco polecam Wam tę lekturę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/126142/dziewczynka-ktora-widziala-zbyt-wiele/opinia/5240096#opinia5240096" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/126142/dziewczynka-ktora-widziala-zbyt-wiele/opinia/5240096#opinia5240096&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Ia-5F2Vjpq0/Tzzm-aw-O4I/AAAAAAAAAhA/3z3cyLPyg_s/s1600/pr%C3%B3szy%C5%84ski+i+s-ka+logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-Ia-5F2Vjpq0/Tzzm-aw-O4I/AAAAAAAAAhA/3z3cyLPyg_s/s1600/pr%C3%B3szy%C5%84ski+i+s-ka+logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i s-ka :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span id="goog_1633720270"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1633720271"&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-18058580099437710?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/18058580099437710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/dziewczynka-ktora-widziaa-zbyt-wiele.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/18058580099437710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/18058580099437710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/dziewczynka-ktora-widziaa-zbyt-wiele.html' title='&quot;Dziewczynka, która widziała zbyt wiele&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Ia-5F2Vjpq0/Tzzm-aw-O4I/AAAAAAAAAhA/3z3cyLPyg_s/s72-c/pr%C3%B3szy%C5%84ski+i+s-ka+logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-1372346888971705064</id><published>2012-02-16T08:12:00.000+01:00</published><updated>2012-02-16T08:12:47.319+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróżnicze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biografie / pamiętniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Videograf II Wydawnictwo'/><title type='text'>"Zielone wzgórza Ułan Bator"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Radek Biczak&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Zielone wzgórza Ułan Bator"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Videograf II, 2010&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;167&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/59000/59499/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/59000/59499/352x500.jpg" width="252" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Radek Biczak to typ niepokorny, niespokojny duch, poszukiwacz skarbów i  awanturnik, który imał się w życiu przeróżnych zajęć. Zafascynowany  Wschodem, który od dłuższego czasu rozpalał jego wyobraźnię, postanowił  wykorzystać nadarzającą się okazję i wraz z dwoma towarzyszami wyruszyć  na wyprawę nad jezioro Bajkał i do Mongolii. Pomysł odważny, nawet  karkołomny, ale przecież możliwy do zrealizowania. Zdumienie może budzić  tylko środek lokomocji, na jaki padł wybór podróżników - stara,  wysłużona, kupiona za grosze łada (zwana szumnie ładixem), której liczne  awarie były tyleż poważne, przewidywalne i nieuniknione, co stosunkowo  łatwe do usunięcia. Jeszcze jeden zwariowany pomysł, w którym widać  przebłyski geniuszu: ładix dowiózł ryzykantów na miejsce przeznaczenia,  co wydaje się być wydarzeniem bez precedensu zważywszy na oszałamiającą  odległość, ograniczone zasoby finansowe, a przede wszystkim - stan  techniczny pojazdu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyprawa niemal od początku obfituje w przygody różnorakiej natury:  absurdalne (perypetie z milicjantami i urzędnikami domagającymi się  łapówek), historyczne (miłośnicy militariów wielokrotnie oddawali się  swojej pasji badając ślady wojennej przeszłości, których w Rosji nie  brakuje), integracyjne (wizyta w rosyjskiej bani i mongolskiej  dyskotece) czy przyrodnicze (kontemplacja piękna jeziora Bajkał). Podróż  skutecznie urozmaicały liczne epizody z psującym się ładixem i kontakty  z tubylcami - przy czym nie wszyscy okazywali się przyjaźnie nastawieni  i skłonni do przypieczętowania nowo zadzierzgniętych więzów litrami  alkoholu. Los nie szczędził niespodzianek - zarówno tych zabawnych, jak i  dramatycznych, spotkań z ciekawymi ludźmi i mentalnością tak odmienną  od naszej, jak również możliwości obcowania z monumentalnym i  porażającym pięknem azjatyckiej przyrody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Zielone wzgórza Ułan Bator" jest przykładem literatury, która dość  mocno odbiega od kanonów ustalonych przez Cejrowskiego, Wojciechowską  czy Pawlikowską. Wyprawa Radka Biczaka od początku nosiła znamiona  prowizorki i odbywała się pod znakiem improwizacji, ale jak to zwykle  bywa - takie rozwiązanie sprawdziło się znakomicie. Nie wiem, czy to  kwestia szczęścia czy innych okoliczności, ale powiedzenie "chcieć to  móc" okazało się prawdą i po raz pierwszy jego lakoniczność i  wieloznaczność trafiła mi do przekonania.&lt;br /&gt;Wyprawa, choć z wytyczonym celem, kształtowała się na bieżąco, a jej  przebieg zależny był tylko od fantazji uczestników. Ważne było samo  przeżywanie wielkiej przygody; podróż była celem samym w sobie, nagrodą,  a nie uciążliwą koniecznością, którą należy pokonać, by dotrzeć do jej  kresu. Dzięki tej otwartości, niezwykłej determinacji i entuzjazmowi,  odwadze nieraz graniczącej z brawurą i pasji przeżywania, którą  rewelacyjnie udało się oddać autorowi, otrzymujemy wymierny efekt w  postaci intrygującej, zabawnej opowieści, którą czyta się jednym tchem.&lt;br /&gt;Z awanturniczym charakterem tej wyprawy idealnie współgra męska,  szorstka, mocna, nieco nonszalancka proza oraz dosadny i rubaszny język  zabarwiony ciętą ironią i humorem. Ta historia to nie tylko zapis  podróżniczych perypetii trójki postrzeleńców, ale coś więcej; bystre oko  obserwatora i znajomość ludzkiej natury wyjątkowo trafnie uchwyciły  specyficzną mentalność i obyczajowość naszych dalszych i bliższych  wschodnich sąsiadów, historyczna pasja zaowocowała interesującymi  tematycznymi dywagacjami. Zupełnie naturalne wydają się też luźne  przemyślenia o zabarwieniu nostalgiczno - filozoficznym oraz zaduma nad  pięknem natury; refleksje pozbawione są banalności i fałszywych  zgrzytów, brzmią szczerze i autentycznie, co może trochę dziwić w  kontekście naszej wiedzy o charakterach uczestników wyprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka nieco mnie zaskoczyła swą zawartością i charakterem, ale nie  mogę powiedzieć, by mnie rozczarowała. Zakładałam, że będzie to typowa  literatura podróżnicza opisująca kulturę i obyczaje ludów  zamieszkujących mongolskie stepy, a otrzymałam dziką, szaloną opowieść o  tym, że marzenia się spełniają - trzeba tylko wykazać się silną wolą,  determinacją i choćby szczyptą nieokiełznanej fantazji.&lt;br /&gt;Serdecznie polecam "Zielone wzgórza Ułan Bator" miłośnikom  nietuzinkowych opowieści podróżniczych, którzy lubią poznawać świat z  niecodziennej perspektywy. Ta książka naprawdę Was zaskoczy, a kto wie,  może nawet zainspiruje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 3/5 (interesująca, warto przeczytać)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/59499/zielone-wzgorza-ulan-bator/opinia/5210895#opinia5210895" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/59499/zielone-wzgorza-ulan-bator/opinia/5210895#opinia5210895&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8SPAVZvnzhM/TzysLcO6AZI/AAAAAAAAAg4/pO1q8PjRHvo/s1600/logo_videograf.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-8SPAVZvnzhM/TzysLcO6AZI/AAAAAAAAAg4/pO1q8PjRHvo/s1600/logo_videograf.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf II :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-1372346888971705064?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/1372346888971705064/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/zielone-wzgorza-uan-bator.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1372346888971705064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1372346888971705064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/zielone-wzgorza-uan-bator.html' title='&quot;Zielone wzgórza Ułan Bator&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-8SPAVZvnzhM/TzysLcO6AZI/AAAAAAAAAg4/pO1q8PjRHvo/s72-c/logo_videograf.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-7940612395976496641</id><published>2012-02-15T20:45:00.000+01:00</published><updated>2012-02-15T20:46:30.268+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Skrzat Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mitologia / folklor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dla dzieci i młodzieży'/><title type='text'>"Baśnie"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Wilhelm i Jakub Grimm&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Baśnie"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Skrzat, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;206&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;twarda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/126000/126623/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/126000/126623/352x500.jpg" width="257" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Baśnie" braci Grimm od dzieciństwa należą do moich ulubionych. Z pewnością niemała w tym zasługa mrocznej, pełnej grozy i tajemniczości atmosfery, jak również bogatej symboliki, której złożoność nieodmiennie mnie fascynuje.&lt;br /&gt;Intrygujące jest także to, że Wilhelm i Jakub sięgnęli do skarbnicy ludowego folkloru gromadząc imponujący zbiór 200 baśni i 600 legend, które - choć zbierane po niemieckich wsiach i miasteczkach - są zaskakująco ponadnarodowe i ponadczasowe oraz bazują na archetypowych skojarzeniach tak ważnych dla prawidłowego rozwoju dziecka i kształtowania jego wyobraźni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To prawda, że nieraz są zbyt dosłowne i okrutne, zwłaszcza jeśli chodzi o postępowanie bohaterów, jednak cechuje je również niepowtarzalny, mroczny klimat, urokliwy styl narracji charakterystyczny dla ludowych podań oraz uniwersalne przesłanie składające się często z kilku warstw, które dają wiele możliwości interpretacji, co czyni lekturę atrakcyjną tak dla dzieci, jak i dorosłych.&lt;br /&gt;Nie do przecenienia jest wartość edukacyjna baśni zebranych przez braci Grimm. Nie od dziś psychologowie są zgodni co do tego, że dzieci należy od najwcześniejszych lat uwrażliwiać zarówno na dobro, jak i zło, nie tylko chronić przed ciemnymi stronami ludzkiej natury i rzeczywistości, lecz oswajać także z negatywnymi uczuciami, emocjami i aspektami życia. Uświadamiają dziecku konieczność podejmowania walki z przeciwnościami losu, znoszeniu trudnych i przykrych doświadczeń życiowych, akceptowania nieuchronności cierpienia, starości, śmierci, rozstania z rodzicami, oswajają z możliwymi zagrożeniami, jakie mogą nas spotkać w życiu. Ułatwiają dziecku poznawanie i rozumienie świata, samego siebie i własnych możliwości, uczą radzić sobie z własnymi lękami, słabościami, emocjami oraz pokonywać frustracje i negatywne uczucia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piękne i staranne wydanie "Baśni" braci Grimm oczaruje i usatysfakcjonuje czytelnika w każdym wieku. Solidna oprawa i duża czcionka czynią lekturę przyjazną dla niecierpliwych dziecięcych rączek i zachęcają do nabywania wprawy w samodzielnym czytaniu. Ilustracje są dość nietypowe - właściwie najbardziej przypominają czarno - białe szkice, ale zachwycają rozmachem i bogactwem szczegółów dodatkowo stymulując wyobraźnię.&lt;br /&gt;Zbiór zawiera niewiele, bo zaledwie szesnaście najpiękniejszych i najbardziej znanych baśni, ale wynagradza to staranne opracowanie. Tej klasyki nie powinno zabraknąć w żadnej dziecięcej biblioteczce. "Baśnie" braci Grimm łączą mądre, pouczające przesłanie z niezwykłym, tajemniczym klimatem ludowych podań i dawnych legend oraz barwnymi przygodami bohaterów, z którymi z łatwością utożsami się każde dziecko.&lt;br /&gt;Gorąco polecam tę wartościową i pod wieloma względami atrakcyjną lekturę, która rozwija dziecięcą osobowość, wzbogaca wyobraźnię, no i gwarantuje niezapomniane wrażenia, które zostają w pamięci na długo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.ewabaj.strefa.pl/grafika/linki/skrzat.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.ewabaj.strefa.pl/grafika/linki/skrzat.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6gdlsiIbbyo/TzwKthod9UI/AAAAAAAAAgw/3gbgi86S4Bo/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-6gdlsiIbbyo/TzwKthod9UI/AAAAAAAAAgw/3gbgi86S4Bo/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Skrzat oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-7940612395976496641?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/7940612395976496641/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/basnie.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/7940612395976496641'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/7940612395976496641'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/basnie.html' title='&quot;Baśnie&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-6gdlsiIbbyo/TzwKthod9UI/AAAAAAAAAgw/3gbgi86S4Bo/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-5813765838363080421</id><published>2012-02-15T08:07:00.000+01:00</published><updated>2012-02-15T08:07:49.074+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Amber Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści obyczajowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><title type='text'>"Souvenir"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Therese Fowler&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Souvenir"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Amber, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;303&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka:&lt;/b&gt; miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://ecsmedia.pl/c/souvenir-b-iext3810957.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://ecsmedia.pl/c/souvenir-b-iext3810957.jpg" width="255" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Wszystko ma jakąś rysę. Właśnie przez nią przenika światło."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Meg Powell przed 17 laty wyszła za mąż za bogatego bankiera Briana  Hamiltona, który w zamian za jej rękę zgodził się anulować dług  hipoteczny obciążający farmę rodziców. Ratując rodzinę przed  bankructwem, Meg zrezygnowała z jedynej miłości życia, poświęciła  szczęście u boku ukochanego, ubogiego syna sąsiadów, Carsona McKaya.&lt;br /&gt;Przynależność do zamożnej rodziny Hamiltonów zagwarantowała Meg życie w  luksusie, umożliwiła także ukończenie studiów medycznych i otworzenie  prywatnej praktyki ginekologicznej. Brak zrozumienia i zainteresowania  ze strony męża  Meg rekompensuje sobie aktywnym życiem zawodowym, coraz  bardziej zaniedbując dorastającą córkę, Savannah.&lt;br /&gt;Kiedy niepokojące objawy skłaniają Meg do wizyty u neurologa okazuje  się, że kobieta cierpi na stwardnienie zanikowe boczne, czyli chorobę  Lou Gehriga. Meg zdaje sobie sprawę, że postępujący zanik mięśni bardzo  szybko doprowadzi do jej śmierci; postanawia więc póki czas rozliczyć  się z przeszłością, uporządkować własne sprawy, a przede wszystkim -  nadrobić stracone lata: zbliżyć się do córki i odzyskać utraconą miłość.&lt;br /&gt;Perspektywa zbliżającej się śmierci oraz lektura dzienników zmarłej  matki zwracają myśli Meg ku wydarzeniom, jakie rozegrały się pomiędzy  nią a Carsonem przed kilkunastu laty.&lt;br /&gt;McKay jest teraz gwiazdą rocka, ale nigdy nie zapomniał o swojej  pierwszej miłości, która wciąż jest obecna w komponowanych przez niego  utworach. Bolesne wspomnienia nie pozwalają mu poważnie zaangażować się w  związek z młodziutką surferką Val, choć przygotowania do ślubu trwają.&lt;br /&gt;Przypadkowe spotkanie Meg i Carsona rozbudza dawne uczucie, ale i  przypomina doznane krzywdy. Oboje mają nieśmiałą nadzieję, że los da im  jeszcze jedną szansę, ale nie jest to takie proste i oczywiste, jakby  się mogło wydawać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Souvenir" to wbrew pozorom opowieść niebanalna i pod wieloma względami  wyjątkowa. To prawda, że fabuła nie jest zbyt oryginalna, że epatuje  ckliwością i sentymentalizmem, od którego nieraz zgrzytają zęby, że razi  jej schematyczność i przewidywalność. Jednak pod powłoką rzewnego  romantyzmu nietrudno dostrzec głębię i bogactwo egzystencjalnego  przesłania. I pomimo tego, że nie jest ono specjalnie odkrywcze, urzeka  swoją wielowymiarowością, autentyzmem i siłą przekazu. Autorka w  niezwykle poruszający i pełen naturalnej prostoty sposób przedstawia  uniwersalne życiowe prawdy związane z rozmaitymi aspektami ludzkiej  egzystencji oraz ich wartość w obliczu sytuacji granicznej.&lt;br /&gt;Therese Fowler w urzekający sposób pisze o nieprzemijającej sile i  pięknie miłości, o przeszłości, przed którą nie ma ucieczki, a której  trzeba stawić czoło w najmniej oczekiwanym momencie życia; pokazuje, że  nigdy nie jest za późno na podjęcie odpowiedzialności za dokonywane  wybory i naprawienie dawnych błędów; przypomina, co w życiu ma  największą wartość, jak ważne jest wsparcie i miłość najbliższych;  skłania do refleksji nad kruchością i ulotnością życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Souvenir" to także poruszające studium człowieka stojącego u progu  śmierci, żegnającego się z życiem. Uświadamia, jak ważna jest możliwość  decydowania o własnym losie i zachowania godności w obliczu ostatecznej  próby, a także rozliczenie się z przeszłością, pogodzenie z  najbliższymi, samym sobą, z nieuchronnym. Z wielką wrażliwością i  subtelnością akcentuje, że jedyne, co po nas zostaje, to pamięć naszych  bliskich i dlatego warto zapisać się w niej dużymi literami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powieść Therese Fowler to ciepła, wzruszająca, choć niepozbawiona  łzawego sentymentalizmu historia o zawiłych ścieżkach ludzkiego życia,  przewrotności losu, o nieustannej walce o miłość i szczęście -  najbardziej wartościowe okruchy naszego istnienia.&lt;br /&gt;Niech Was nie zraża prosta, dość stereotypowa i sentymentalna historia  miłosna - istotne jest przesłanie, które skrywa. Lektura wzrusza,  wibruje emocjami, skłania do refleksji i przewartościowania swojego  życia, pozostaje w pamięci na długo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 3/5 (interesująca, warto przeczytać)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/33943/souvenir/opinia/5210910#opinia5210910" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/33943/souvenir/opinia/5210910#opinia5210910&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zEbbv_sJRSY/Txa8TyczMyI/AAAAAAAAAdE/dYMoue79ffk/s1600/mail.google.com.htm" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="102" src="http://1.bp.blogspot.com/-zEbbv_sJRSY/Txa8TyczMyI/AAAAAAAAAdE/dYMoue79ffk/s320/mail.google.com.htm" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję portalowi fabryka.pl :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-5813765838363080421?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/5813765838363080421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/souvenir.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/5813765838363080421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/5813765838363080421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/souvenir.html' title='&quot;Souvenir&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-zEbbv_sJRSY/Txa8TyczMyI/AAAAAAAAAdE/dYMoue79ffk/s72-c/mail.google.com.htm' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-2954140724863904654</id><published>2012-02-14T07:57:00.000+01:00</published><updated>2012-02-14T07:57:22.565+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Wyniki rocznicowego konkursu</title><content type='html'>Moi drodzy,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzisiaj Walentynki, a więc zgodnie z obietnicą losowanie nagrody w moim pierwszym (i mam nadzieję nie ostatnim) konkursie, którą ufundowało &lt;b&gt;Wydawnictwo W.A.B. - &lt;/b&gt;zbiór opowiadań Józefa Hena.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W konkursie wzięło udział &lt;b&gt;21&lt;/b&gt; uczestników, co uważam za wielki sukces. Dziękuję, że zechcieliście podzielić się ze mną swoimi czytelniczymi preferencjami, Wasze wypowiedzi były naprawdę interesującą lekturą. Chciałabym również serdecznie podziękować za Wasze przemiłe życzenia, których było więcej niż zgłoszeń:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto lista uczestników konkursu w kolejności zgłaszania:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;cyrysia&lt;br /&gt;limonka&lt;br /&gt;kasandra&lt;br /&gt;Pan R&lt;br /&gt;Klaudia Karolina Klara&lt;br /&gt;Książkozaur&lt;br /&gt;Ewa&lt;br /&gt;Anonim&lt;br /&gt;Bishoujo&lt;br /&gt;Natula&lt;br /&gt;Blueberry&lt;br /&gt;przeczytajka&lt;br /&gt;Agnesto&lt;br /&gt;Intueri&lt;br /&gt;Miqa&lt;br /&gt;Bibliofilka&lt;br /&gt;Varia&lt;br /&gt;z głową w książce&lt;br /&gt;Scarlett&lt;br /&gt;Scathach&lt;br /&gt;megii24&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zwycięzcą jest...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;INTUERI&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Serdecznie gratuluję! Mam nadzieję, że wygrana książka uprzyjemni Ci ponure, zimowe popołudnia:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kochani,&lt;br /&gt;dziękuję Wam raz jeszcze za udział w moim konkursie - jestem pewna, że będę organizować je częściej.&lt;br /&gt;Pozdrawiam gorąco! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-2954140724863904654?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/2954140724863904654/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/wyniki-rocznicowego-konkursu.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/2954140724863904654'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/2954140724863904654'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/wyniki-rocznicowego-konkursu.html' title='Wyniki rocznicowego konkursu'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-6110659107312938293</id><published>2012-02-13T11:40:00.000+01:00</published><updated>2012-02-13T11:40:33.332+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści obyczajowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z historią w tle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bukowy Las Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biografie / pamiętniki'/><title type='text'>"Cesarzowa Józefina"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Sandra Gulland&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Cesarzowa Józefina"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Bukowy Las, 2012&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;414&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/122000/122832/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/122000/122832/352x500.jpg" width="251" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nareszcie! Po kilku miesiącach niecierpliwego oczekiwania wpadła w moje  ręce ostatnia - co stwierdzam z ogromnym żalem - część rewelacyjnej  trylogii autorstwa Sandry Gulland opowiadająca o burzliwych losach  niezwykłej kobiety - Józefiny Tascher Beauharnais Bonaparte.&lt;br /&gt;Trzymając w dłoniach tę książkę czułam autentyczny smutek zabarwiony  nostalgią, że oto muszę rozstawać się z tak barwną, pełną życia  postacią, którą zdążyłam szczerze polubić, nauczyłam się cenić, której  życiowe perypetie niejednokrotnie spędzały mi sen z powiek; Józefina  dosłownie oczarowała mnie swoją odwagą, inteligencją, hartem ducha,  dowcipem, a przede wszystkim miłością i bezwarunkowym oddaniem, na które  najbliżsi mogli liczyć zawsze, bez względu na okoliczności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Józefina i Napoleon są szczęśliwym małżeństwem od czterech lat.  Bonaparte odnosi kolejne sukcesy militarne i polityczne: zostaje  dożywotnio mianowany pierwszym konsulem, wkrótce sięga też po cesarską  koronę; oboje z Józefiną są uwielbiani przez naród. Wydaje się, że  również dzieciom Józefiny zaczęło układać się w życiu: Hortensja  wychodzi za mąż za Ludwika, brata Napoleona, Eugeniusz żeni się z  bawarską księżniczką Augustą Amalią, zaś kochający ojczym obsypuje ich  zaszczytami.&lt;br /&gt;Jednak Józefina ma poważne zmartwienie, które kładzie się cieniem na jej  udanym małżeństwie: nie może dać mężowi wyczekiwanego potomka i  sukcesora. Staje się to pretekstem dla zawistnego klanu Bonapartych,  którzy nigdy nie zaakceptowali jej w swojej rodzinie i knują nieustanne  intrygi, by rozdzielić ją z mężem. W końcu dopinają swego - Józefina  zostaje zmuszona do rozwodu, zaś Napoleon żeni się powtórnie z  austriacką arcyksiężniczką Marią Ludwiką w nadziei, że urodzi mu  dziedzica, jednak jego serce na zawsze pozostaje przy Józefinie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Cesarzowa Józefina", podobnie jak poprzednie tomy, znienacka przenosi  nas w czasie prosto do napoleońskiej Francji. Powieść zachwyca pełnym  rozmachu realizmem, który idealnie dopełnia malownicza, pełna dynamizmu i  polotu wizja autorki oraz wyjątkowo sugestywna narracja. Zapiski  Józefiny w wielkim stylu dokumentują i celnie komentują wydarzenia  bodajże najbardziej burzliwego i intrygującego okresu w historii  Francji. Spojrzenie na nie oczami jednej z najbardziej barwnych i  wpływowych kobiet epoki, w dodatku znajdującej się w ich centrum,  okazało się doskonałym rozwiązaniem.&lt;br /&gt;Pamiętnik bohaterki zachowuje wyjątkową równowagę pomiędzy analitycznym,  trzeźwym osądem osoby obdarzonej błyskotliwym umysłem i posiadającej  dar wnikliwej obserwacji oraz trafnej analizy rzeczywistości, a głęboko  emocjonalnym spojrzeniem doświadczonej przez los kobiety. Ekspresyjnie  nakreślone realia epoki, kulisy wielkiej polityki, gwałtowne przemiany  społeczno - obyczajowe stanowią intrygujące tło życiowych dramatów  bohaterki: nieustannych rodzinnych niesnasek i spisków, problemów z  zajściem w ciążę, rozpadu małżeństwa, wreszcie - życia w oddaleniu od  ukochanego, konieczności obserwowania jego upadku bez możliwości  dzielenia z nim goryczy klęski, towarzyszenia mu na wygnaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzieje miłości Józefiny i Napoleona to historia pięknego, burzliwego i  namiętnego uczucia, które pomimo życiowych zawirowań i nieprzychylnych  okoliczności nigdy się nie wypaliło. Pióro Sandry Gulland bez cienia  sentymentalizmu i banalności, za to soczyście, z werwą i dynamizmem  odpowiadającym charakterowi tego związku, oddaje naturę skomplikowanych  osobowości obojga i pozwala poczuć siłę łączących ich więzi. Historia  tej niezwykłej miłości sama w sobie jest niezwykle atrakcyjna, ale  dopiero żywe i sugestywne pióro i wyobraźnia autorki w pełni uchwyciły i  potrafiły oddać specyfikę, zawiłości i fascynujący charakter tego  związku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Cesarzowa Józefina" to siłą rzeczy najbardziej dramatyczna i  poruszająca część trylogii, która bez trudu dorównuje wysokim poziomem  poprzednim częściom, co stanowi godny uwagi i podziwu ewenement. Powieść  Sandry Gulland nie ma słabych stron, jest perfekcyjnie dopracowana  w  każdym calu. Z łatwością wyczuwa się także to, że jest owocem fascynacji  i efektem wieloletnich, rzetelnych badań przekładających się na  wyjątkowo wiernie odtworzone realia historyczne, rozmach i wiarygodność  zarówno historyczną, jak i obyczajową oraz psychologiczną. Dawno nie  spotkałam się z tak doskonale nakreśloną kobiecą postacią utkaną z  faktów oraz pozostającej z nimi w zgodzie wizji autorki, subtelnie i z  polotem oddającej jej duchowe bogactwo i emocjonalną głębię. Dzięki temu  Józefina jawi się nam nie tylko jako nieodrodna córka swej epoki, ale  także jako zwyczajna kobieta z krwi i kości dążąca do szczęścia u boku  ukochanego.&lt;br /&gt;Postać Józefiny czaruje i fascynuje, ożywa na kartach książki dając  świadectwo wydarzeniom, które na przełomie XVIII i XIX wieku wstrząsnęły  nie tylko Francją, ale i całą Europą. Warto spojrzeć na nie oczami  nieprzeciętnej kobiety, a także poznać jej dramatyczne losy  nierozerwalnie złączone z życiem Napoleona i na zawsze wplecione w  historię Francji.&lt;br /&gt;Gorąco polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122832/cesarzowa-jozefina/opinia/5176002#opinia5176002" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122832/cesarzowa-jozefina/opinia/5176002#opinia5176002&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja recenzja pierwszego tomu trylogii pt.&amp;nbsp; &lt;a href="http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/03/jozefina.html" target="_blank"&gt;"Józefina"&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &lt;/b&gt;oraz drugiego -&amp;nbsp; &lt;a href="http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/07/jozefina-i-napoleon.html" target="_blank"&gt;"Józefina i Napoleon"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9urcsE59ojU/TzjoTxy14TI/AAAAAAAAAgc/FOJznciKpzQ/s1600/bukowylas_logo.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-9urcsE59ojU/TzjoTxy14TI/AAAAAAAAAgc/FOJznciKpzQ/s1600/bukowylas_logo.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-6110659107312938293?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/6110659107312938293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/cesarzowa-jozefina.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/6110659107312938293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/6110659107312938293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/cesarzowa-jozefina.html' title='&quot;Cesarzowa Józefina&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-9urcsE59ojU/TzjoTxy14TI/AAAAAAAAAgc/FOJznciKpzQ/s72-c/bukowylas_logo.png' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-3920182190288367369</id><published>2012-02-11T08:46:00.000+01:00</published><updated>2012-02-11T08:46:32.773+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z historią w tle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><title type='text'>"Córka Rembrandta"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Lynn Cullen&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Córka Rembrandta"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Jaguar, 2008&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;341&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.kamil78.dami.pl/pliki/corka1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.kamil78.dami.pl/pliki/corka1.jpg" width="258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jeśli powieść osadzona jest w interesującym okresie historycznym, a jej  fabuła osnuta wokół losów intrygującej postaci kobiecej - sięgam po nią  bez wahania przekonana, że czekają mnie niezwykłe wrażenia, które trwale  zapiszą się w mojej pamięci.&lt;br /&gt;W przypadku powieści Lynn Cullen zelektryzował mnie już sam tytuł; nie  potrzebowałam większej zachęty, by przyjrzeć się bliżej losom  młodziutkiej, nieślubnej córki Rembrandta van Rijn - Cornelii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14 - letnia Cornelia, od kiedy zaraza zabrała jej matkę Hendrickje,  mieszka pod jednym dachem z ukochanym przyrodnim bratem Titusem oraz  starzejącym się, obdarzonym wybuchowym charakterem ojcem, który lata  świetności ma już dawno za sobą. Kiedy Titus żeni się z bogatą córką  kupca Magdaleną van Loo, ciężar opieki nad ojcem spada na barki  młodziutkiej Cornelii. Ignorowana przez Rembrandta, osamotniona,  spragniona czułości dziewczyna zakochuje się w zamożnym i przystojnym  Carelu Bruyninghu. Irytują ją przy tym powłóczyste spojrzenia rzucane  jej przez nieśmiałego i skromnego ucznia ojca, Cornelisa Suythofa.&lt;br /&gt;Niespodziewanie Cornelia odkrywa, że wuj ukochanego, Nicolaes Bruyningh  posiada informacje, które mogą rzucić światło na zagadkę jej pochodzenia  oraz wyjaśnić przyczynę trudnych relacji z ojcem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Córka Rembrandta" wbrew moim oczekiwaniom nie powaliła mnie na kolana.  Trudno oprzeć się wrażeniu, że Lynn Cullen stworzyła całkiem przyzwoitą,  ale jednak dość sentymentalną i banalną historię miłosną o prostej,  nieskomplikowanej, przeciętnej fabule, która na szczęście zgrabnie łączy  w sobie fakty z życia artysty ze swobodną wizją autorki idealnie  uzupełniającą wątki biograficzne. To dzięki nim cała historia staje się  mocno zajmująca - nie tylko ze względu na sylwetkę Rembrandta, ale też  ciekawie przedstawione realia historyczno - obyczajowe XVII - wiecznego  Amsterdamu oraz wątek psychologiczny w intrygujący sposób prezentujący  skomplikowane relacje rodzinne van Rijnów, a zwłaszcza te łączące ojca i  córkę.&lt;br /&gt;Cornelia zabiega o jego uwagę, uczucie i uznanie, potrafi wprawnym okiem  docenić wartość jego dzieł, a jednocześnie gardzi nim, nienawidzi go,  obwinia o fatalną sytuację materialną, oskarża o złą reputację zmarłej  matki.&lt;br /&gt;Cornelia jest bystrą i wnikliwą obserwatorką amsterdamskiej  rzeczywistości. To z jej perspektywy poznajemy ponure zaułki, malownicze  kanały i tętniące życiem place tego miasta, jak również mentalność  ludzi jej epoki. To jej oczami widzimy ostatnie lata życia wielkiego  malarza - ubogiego, pogardzanego przez amsterdamską elitę, mającego  opinię szaleńca Rembrandta; to dzięki niej mamy dostęp do sfery uczuć i  emocji oraz natury łączących członków rodziny więzi. To wreszcie za jej  sprawą poznajemy okoliczności powstania największych dzieł artysty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Córka Rembrandta" to powieść, którą pochłania się niemal w mgnieniu  oka, jednym tchem. Duża w tym zasługa prostej fabuły i niezbyt zawiłej  intrygi, która czyni lekturę lekką i przyjemną. Delikatnie rozczarowuje  mało oryginalna historia miłosna, którą z kolei równoważy sugestywnie  nakreślona, niemal namacalna mroczna atmosfera XVII - wiecznego  Amsterdamu idealnie harmonizująca z ponurym klimatem dzieł Rembrandta,  jego skomplikowaną osobowością oraz rodzinnymi tajemnicami.&lt;br /&gt;Reasumując: nieco zawiodłam się na tej skądinąd interesującej powieści,  napisanej przyzwoicie, ale bez rewelacji. Niemniej nie żałuję, że się na  nią skusiłam, gdyż znacząco wzbogaciła moją wiedzę o Rembrandcie  zarówno jako o człowieku, jak i  artyście.&lt;br /&gt;Serdecznie polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/46/Rembrandt_Harmensz._van_Rijn_-_Het_Joodse_bruidje.jpg/800px-Rembrandt_Harmensz._van_Rijn_-_Het_Joodse_bruidje.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="230" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/46/Rembrandt_Harmensz._van_Rijn_-_Het_Joodse_bruidje.jpg/800px-Rembrandt_Harmensz._van_Rijn_-_Het_Joodse_bruidje.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Żydowska narzeczona" - portret Cornelii, nieślubnej córki Rembrandta van Rijn, bohaterki książki Lynn Cullen&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 3/5 (interesująca, warto przeczytać)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie:&amp;nbsp;&lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/52499/corka-rembrandta/opinia/5060825#opinia5060825" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/52499/corka-rembrandta/opinia/5060825#opinia5060825&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/img/competitions/publishing/logo-jaguar.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="127" src="http://s.lubimyczytac.pl/img/competitions/publishing/logo-jaguar.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rFfVDQcc_QI/TzYck50ro6I/AAAAAAAAAgU/DL-jJeCbZQ0/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-rFfVDQcc_QI/TzYck50ro6I/AAAAAAAAAgU/DL-jJeCbZQ0/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-3920182190288367369?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/3920182190288367369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/corka-rembrandta.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/3920182190288367369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/3920182190288367369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/corka-rembrandta.html' title='&quot;Córka Rembrandta&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-rFfVDQcc_QI/TzYck50ro6I/AAAAAAAAAgU/DL-jJeCbZQ0/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-206794244333728491</id><published>2012-02-09T10:47:00.000+01:00</published><updated>2012-02-09T10:47:04.592+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Replika Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sensacja / kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Popularnonaukowe'/><title type='text'>"Najbardziej tajemnicze morderstwa"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Lionel i Patricia Fanthorpe&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Najbardziej tajemnicze morderstwa"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Replika, 2010&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;294&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/75000/75154/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/75000/75154/352x500.jpg" width="282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tajemnicze, niewyjaśnione czy wyjątkowo brutalne morderstwa od zawsze  stanowiły pożywkę dla masowej wyobraźni i budziły całą gamę emocji: od  paraliżującego strachu po niezdrową ekscytację. Wyjątkowe miejsce w  zbiorowej pamięci mają zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, przypadki  nagłej śmierci osób powszechnie znanych oraz morderstwa popełnione w  niewyjaśnionych okolicznościach.&lt;br /&gt;Autorzy niniejszej publikacji wychodzą naprzeciw powszechnej fascynacji  makabrą, tajnikami zwyrodniałych psychopatycznych umysłów czy też po  prostu wrodzonej ciekawości, za sprawą której snujemy rozmaite  przypuszczenia i domysły kto zabił i dlaczego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka Fanthorpe'ów prezentuje sprawy kryminalne, które od lat  rozpalają ludzką wyobraźnię z różnych względów. Umieszczone są one w  imponującym przedziale czasowo - przestrzennym uwzględniającym rozmaite  okresy historyczne - od panowania faraona Tutenchamona w czasach Nowego  Państwa po lata 50-te XX wieku i londyński rewir polowań seryjnego  mordercy Johna Christie.&lt;br /&gt;Każda z tych spraw została zaprezentowana w zaskakująco wszechstronny i  obiektywny sposób: autorzy przedstawili nie tylko niezwykle szczegółowo  sylwetki ofiar, świadków, podejrzanych i morderców, ale również pokusili  się o wnikliwą analizę ich motywacji i psychiki oraz osadzenie postaci w  szerokim kontekście historycznym i społeczno - obyczajowym. Dzięki temu  czytelnik z łatwością może wczuć się w klimat sprawy oraz spróbować  wyrobić sobie własny na nią pogląd (zwłaszcza w przypadku, gdy jest to  sprawa, która nie doczekała się satysfakcjonującego i bezspornego  wyjaśnienia). Autorzy w niezwykle interesujący sposób przytaczają  rekonstrukcje przebiegu zbrodni, przedstawiają dowody, policyjne  ustalenia, najbardziej fantastyczne podejrzenia oraz wszelkie możliwe  hipotezy i wersje wydarzeń, dokonują logicznej analizy motywów, faktów,  dowodów. Trzeba przyznać, że Fanthorpe'owie bardzo rzetelnie podeszli do  tematu, ujęli go z każdej możliwej strony zachowując przy tym  bezstronność i inspirując czytelnika do dalszych własnych eksploracji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki niniejszej publikacji czytelnik dowie się, kto mógł mieć powód do  zamordowania młodego faraona Tutenchamona; czy możliwe jest karkołomne  przypuszczenie, by na schodach senatu Brutus nie uczestniczył w  zabójstwie Juliusza Cezara, ale próbował go ocalić; czy śmierć lady Amy  Robsart, żony protegowanego Elżbiety I lorda Dudleya, była przypadkowa;  czy Napoleon rzeczywiście został otruty; jaką tajemnicę kryje nagła  śmierć Mozarta; czy Edgar Alla Poe był mordercą niejakiej Mary Rogers,  nowojorskiej sprzedawczyni cygar, uwiecznionej w opowieści  detektywistycznej "Tajemnica Marii Roget" oraz kto mógł dokonać  podwójnego morderstwa w Mayerlingu na księciu Rudolfie i jego kochance  Marii Vetserze. Poznamy sylwetki i ponure czyny budzących największą  grozę psychopatycznych seryjnych morderców z Kubą Rozpruwaczem, Belą  Kissem i Johnem Christie na czele.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę przyznać, że książka Fanthorpe'ów szalenie mnie zaintrygowała.  Wielką jej zaletą jest to, że autorzy nie ograniczyli się do  pospiesznego nakreślenia sylwetek głównych bohaterów, ale przedstawili  je w szerokiej i barwnej perspektywie, która siłą rzeczy uruchamia  wyobraźnię i z łatwością pozwala śledzić wszelkie analizy i ustalenia,  jak również snuć własne przypuszczenia. Znajdziemy tu zarówno poważne  naukowe hipotezy, jak i najbardziej nieprawdopodobne domysły, co moim  zdaniem świadczy o otwartości i profesjonalizmie autorów. Rozmaitość  źródeł informacji, różnorodność spraw kryminalnych, kompleksowe  potraktowanie tematu oraz przystępny, lekki styl czynią tę lekturę  intrygującą pozycją dla szerokiego grona odbiorców. Jestem pewna, że  każdy znajdzie tu historię, która go zainteresuje i skłoni do dalszego  zgłębiania konkretnego przypadku. Pofolgujcie swojej fantazji i  naturalnej ciekawości, wejdźcie do tajemniczego świata nierozwiązanych i  budzących największe emocje zagadek kryminalnych wszech czasów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/75154/najbardziej-tajemnicze-morderstwa/opinia/5111808#opinia5111808" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/75154/najbardziej-tajemnicze-morderstwa/opinia/5111808#opinia5111808&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Baza recenzji Syndykatu ZwB&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-aFu5PvYCHtE/TzOV5r-VTLI/AAAAAAAAAgM/ItWqKRx6tWU/s1600/replika_logo_1_200.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-aFu5PvYCHtE/TzOV5r-VTLI/AAAAAAAAAgM/ItWqKRx6tWU/s1600/replika_logo_1_200.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-206794244333728491?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/206794244333728491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/najbardziej-tajemnicze-morderstwa.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/206794244333728491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/206794244333728491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/najbardziej-tajemnicze-morderstwa.html' title='&quot;Najbardziej tajemnicze morderstwa&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-aFu5PvYCHtE/TzOV5r-VTLI/AAAAAAAAAgM/ItWqKRx6tWU/s72-c/replika_logo_1_200.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-6381366839355413779</id><published>2012-02-08T11:14:00.000+01:00</published><updated>2012-02-08T11:14:51.482+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biografie / pamiętniki'/><title type='text'>"Niebo istnieje... Naprawdę!"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Todd Burpo, Lynn Vincent&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Niebo istnieje... Naprawdę!"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Dom Wydawniczy Rafael, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;185&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://ecsmedia.pl/c/niebo-istnieje-naprawde-b-iext6239386.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://ecsmedia.pl/c/niebo-istnieje-naprawde-b-iext6239386.jpg" width="260" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;Podchodziłam  do tej książki nieufnie i z dystansem spodziewając się banalnego  wyciskacza łez żerującego na emocjach i manipulującego uczuciami według  widzimisię autora. Taka była moja pierwsza myśl na widok książki, której  autorem jest amerykański pastor kościoła metodystów, zaś jej bohaterem -  jego niespełna czteroletni synek, który podczas trzech minut śmierci  klinicznej utrzymywał, że odwiedził niebo.&lt;br /&gt;Trudno było mi się przemóc, by podejść do lektury obiektywnie, nie  traktując jej jako ewidentnej manipulacji autora zarówno własnym  dzieckiem, jak i czytelnikami, ale już pierwsze strony książki sprawiły,  że zawstydziłam się mojego rychłego, a całkowicie mylnego przedsądu;  zakończenie zaś utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest to jedna z  najpiękniejszych i najbardziej niezwykłych opowieści, jakie kiedykolwiek  czytałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czteroletni Colton Burpo, syn pastora Kościoła Wesleyańskiego Todda i  jego żony Sonji, młodszy braciszek Cassie, nagle ciężko zachorował.  Błędna lekarska diagnoza doprowadziła do rozlania się wyrostka, a w  efekcie do operacji, po której nawet chirurdzy nie obiecywali sobie zbyt  wiele. Nieoczekiwanie mały Colton wyzdrowiał, ku ogromnej radości całej  rodziny. Nikt jednak nie spodziewał się usłyszeć niesamowitej i pięknej  historii, jaka popłynęła z ust chłopczyka wkrótce po opuszczeniu   szpitala.&lt;br /&gt;Colton bez najmniejszej zachęty czy sugestii z zewnątrz zaczął snuć  opowieść o tym, czego doświadczył, gdy podczas operacji opuścił swoje  ciało. Choć nikt mu o tym nie wspominał, ze szczegółami opowiadał o tym,  co w czasie zabiegu robili jego rodzice, a także - co wprawiło  najbliższych w prawdziwą konsternację i zdumienie - o swojej wizycie w  niebie.&lt;br /&gt;Colton śmiało i bez wahania, używając prostych słów i sformułowań  charakterystycznych dla małego dziecka, opisywał niebo, spotkanie z  Jezusem i aniołami. Zadziwiające jest to, że operował przy tym  szczegółami dokładnie pasującymi do przekazów biblijnych, nawet tych  mało znanych, oraz takimi, których ze względu na swój wiek nie mógł  znać, słyszeć ani też rozumieć (stygmaty Jezusa, Armageddon). Precyzyjny  przekaz czterolatka nie mógł zostać w żaden sposób zasugerowany, mógł  zrodzić się jedynie jako efekt autentycznych przeżyć.&lt;br /&gt;Colton opowiadał także o  spotkaniu ze zmarłymi członkami rodziny: z  pradziadkiem, którego nigdy nie poznał oraz z siostrzyczką, o której  poronieniu Todd i Sonja nigdy nie wspominali...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Niebo istnieje... Naprawdę!" to niesamowita opowieść, nad którą nie  sposób przejść do porządku dziennego. Mój początkowy sceptycyzm rozwiał  się jak mgła w świetle wiarygodnej, bezpretensjonalnej, naturalnej  historii małego chłopca. Poraża sposób, w jaki Colton ujmuje najbardziej  skomplikowane teologiczne doktryny i najmniej zrozumiałe fragmenty  Biblii - z zadziwiającą prostotą, naiwnością i swobodą czterolatka, a  jednocześnie powalającą na kolana trafnością i precyzją. Porusza i  skłania do refleksji to, jak prostymi słowami ujął istotę Boga, ogrom  Jego miłości czy sens Zmartwychwstania. Zadziwia prostolinijność jego  opowieści o tym, co działo się w czasie operacji oraz o wydarzeniach  sprzed jego narodzin, które zgadzały się co do joty. Nie wyobrażam  sobie, że ktokolwiek mógłby zasugerować te wszystkie wizje i obrazy  małemu dziecku, wierzę, że są one nieskażone jakimikolwiek  naleciałościami z zewnątrz, a co za tym idzie - wynikiem prawdziwych  przeżyć.&lt;br /&gt;Historia Coltona, brzmiąca tak autentycznie i wiarygodnie, niesie w  sobie przesłanie dla żyjących idealnie komponujące się z chrześcijańską  doktryną. To już nie tylko powtarzane do znudzenia słowa, ale prawdziwe  świadectwo wsparte doświadczeniami małego chłopca niosące nadzieję,  otuchę i pocieszenie.&lt;br /&gt;Ta intrygująca opowieść inspiruje, wzrusza, promieniuje ogromną siłą  przekazu. Rozbrajająca prostota, dziecięca niewinność i  bezpretensjonalna naturalność przemawiają za jej prawdziwością  niezależnie od tego, jak bardzo nieprawdopodobna nam się wydaje.  Napisano wiele książek o przeżyciach na progu śmierci, ale ta przekonuje  bezinteresowną szczerością i spontanicznym autentyzmem, a ponadto  pozwala ujrzeć wieczność oczami małego dziecka.&lt;br /&gt;Bardzo ważne jest to, że ta książka do niczego nie zmusza i niczego nie  narzuca, nie pretenduje do roli zbawiciela ludzkości. To po prostu  opowieść o przeżyciach czterolatka, piękna i wzruszająca w swej  prostocie i głębi. Pozwala spojrzeć na życie z innej perspektywy -  zadziwiającej, ale jakże atrakcyjnej!&lt;br /&gt;Gorąco polecam tę lekturę Waszej uwadze - myślę, że warto się z nią  zapoznać niezależnie od tego, czy wierzycie w życie po śmierci, czy też  nie.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/118683/niebo-istnieje-naprawde/opinia/5060841#opinia5060841" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/118683/niebo-istnieje-naprawde/opinia/5060841#opinia5060841&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.baza-firm.com.pl/firmy/7/71806/logo/71806_logo.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.baza-firm.com.pl/firmy/7/71806/logo/71806_logo.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Domowi Wydawniczemu Rafael oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-6381366839355413779?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/6381366839355413779/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/niebo-istnieje-naprawde.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/6381366839355413779'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/6381366839355413779'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/niebo-istnieje-naprawde.html' title='&quot;Niebo istnieje... Naprawdę!&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-1211749657208916085</id><published>2012-02-07T09:17:00.000+01:00</published><updated>2012-02-07T09:17:33.740+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Replika Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sensacja / kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>"Ostrze"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Rafał Kotomski&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Ostrze"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Replika, 2010&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;267&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/54000/54084/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/54000/54084/352x500.jpg" width="270" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Do sięgnięcia po "Ostrze" Rafała Kotomskiego zachęcił mnie intrygujący  opis na okładce, który pozwalał spodziewać się fascynującej fabuły  spowitej mroczną atmosferą, nasuwającej skojarzenia z klasyczną  powieścią grozy.&lt;br /&gt;Niestety, okazało się, że autora i moje wyobrażenia na ten temat  całkowicie się rozmijają. Jako że po tak atrakcyjnej i obiecującej  zapowiedzi po lekturze oczekiwałam naprawdę wiele, rozczarowanie, które  ogarnęło mnie po jej zakończeniu było tym bardziej dojmujące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcja powieści wydaje się być osadzona gdzieś na południu XVIII -  wiecznej Europy. Zubożały arystokrata, baron Ludwik Mercator, postanawia  popełnić samobójstwo. Co go przywiodło do tak desperackiego kroku,  możemy się jedynie domyślać; faktem jest, że głęboko nieszczęśliwy i  zniechęcony własną egzystencją Mercator starannie przygotował się do  odebrania sobie życia, jednak w ostatniej chwili powstrzymuje go przed  tym gwałtowne łomotanie w drzwi. Weronika Cassini, gospodyni z  prowadzonego przez zakonnice przytułku dla sierot, którego darczyńcą  jest baron, przynosi niedoszłemu samobójcy mrożącą krew w żyłach nowinę:  w sierocińcu zostały bestialsko zamordowane dwie dziewczynki.&lt;br /&gt;Wzburzony Ludwik postanawia odnaleźć zwyrodniałego mordercę; podejmuje  prywatne śledztwo, w którym wspiera go stary przyjaciel, filozof Anzelm  Montalba oraz pewna tajemnicza i piękna panna, Aria Lorenzo. Sprawy  nieoczekiwanie przybierają dramatyczny obrót; kluczem do rozwiązania  zagadki wydaje się być niechlubna przeszłość matki przełożonej oraz  odrażający sekret lekarza opiekującego się sierotami z przytułku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ostrze" mimo ciekawie zapowiadającej się fabuły pozostawiło po sobie  uczucie niedosytu i rozczarowania. Jakoś nie potrafiłam wczuć się w  klimat powieści, teoretycznie przepełniony tajemniczością i grozą.  Odniosłam wrażenie, że autor ma problemy z budowaniem i stopniowaniem  napięcia - wszelkie jego wysiłki podjęte w tym kierunku okazały się  niewystarczające lub wręcz nieudane. A szkoda, bo stare klasztory,  ponure sierocińce, ciemne zaułki czy podejrzane gospody kryją w sobie  ogromny klimatyczny potencjał...&lt;br /&gt;Rozczarowuje również fabuła, która okazała się kolejną, niczym nie  wyróżniającą się wariacją ogranego motywu gry psychologicznej pomiędzy  dobrym i złym bohaterem. To wszystko już było, a mdła i nudna wariacja  Kotomskiego nie wniosła nic nowego do tematu.&lt;br /&gt;Mam obiekcje także w stosunku do głównego bohatera: jest mało wyrazisty,  anemiczny; jego czyny - niedostatecznie umotywowane, zachowania  denerwujące, a perypetie - banalne. Podobnie rzecz się ma z jego  antagonistą. Czarny charakter powinien budzić grozę, nie śmieszyć. Jego  mania wielkości, szaleństwo, rytuały - wszystko to jest mało  przekonujące, sztuczne i niewiarygodne, trudno potraktować tę postać  poważnie.&lt;br /&gt;Muszę również wspomnieć o zbyt prostej, mało skomplikowanej intrydze,  która nie okazała się dostatecznym wyzwaniem dla mojej wyobraźni.  Niestety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ostrze" w moim przypadku okazało się zupełnie nietrafioną lekturą. Nie  udało mi się wciągnąć w wykreowaną przez autora rzeczywistość, poczuć  jej klimatu, zająć myśli fabułą. Z przykrością muszę stwierdzić, że  wynudziłam się straszliwie i rozczarowałam tym, co miała do  zaoferowania. Jednak kierując się opisem fabuły przekonajcie się sami,  czy jest to lektura dla Was. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 2/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/54084/ostrze/opinia/5111786#opinia5111786" target="_blank"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/54084/ostrze/opinia/5111786#opinia5111786&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Baza recenzji Syndykatu ZwB &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-FtYG28ZDbGw/Te3cedoI_LI/AAAAAAAAALM/QaXknsHn6pA/s1600/replika_logo_1_200.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-FtYG28ZDbGw/Te3cedoI_LI/AAAAAAAAALM/QaXknsHn6pA/s1600/replika_logo_1_200.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-1211749657208916085?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/1211749657208916085/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/ostrze.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1211749657208916085'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1211749657208916085'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/ostrze.html' title='&quot;Ostrze&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-FtYG28ZDbGw/Te3cedoI_LI/AAAAAAAAALM/QaXknsHn6pA/s72-c/replika_logo_1_200.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-249614431180313127</id><published>2012-02-06T15:04:00.001+01:00</published><updated>2012-02-06T21:45:56.283+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Mój pierwszy konkurs :)</title><content type='html'>Moi drodzy,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jako że w lutym zbiegają się przynajmniej dwa bardzo sympatyczne wydarzenia: pierwsza rocznica powstania mojego bloga oraz Walentynki, wraz z &lt;b&gt;Wydawnictwem W.A.B.&lt;/b&gt; postanowiłam uczcić je zorganizowaniem dla Was konkursu.&lt;br /&gt;Ponieważ jest to mój pierwszy konkurs blogowy, proszę o wyrozumiałość :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrodą jest zbiór opowiadań &lt;b&gt;Józefa Hena &lt;/b&gt;pt. &lt;b&gt;"Szóste, najmłodsze i inne opowiadania"&lt;/b&gt; - tegoroczna nowość wydana nakładem &lt;b&gt;Wydawnictwa W.A.B.&lt;/b&gt;, której recenzję możecie przeczytać &lt;a href="http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/szoste-najmodsze-i-inne-opowiadania.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt; .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konkurs trwa przez tydzień, &lt;b&gt;od 6.02 do 13.02 &lt;/b&gt;do północy. Aby wziąć w nim udział, należy po prostu zgłosić się w komentarzu do tego posta, podać swój adres mailowy oraz w kilku słowach uzasadnić, która forma literacka bardziej do Was przemawia: powieść czy opowiadanie.&lt;br /&gt;Pamiętajcie, że nie oczekuję elaboratów - podzielcie się ze mną po prostu Waszymi preferencjami czytelniczymi, będzie mi miło poznać Was lepiej:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Losowanie &lt;/b&gt;odbędzie się 14.02 w Walentynki, więc macie okazję sprezentować sobie albo bliskiej osobie wspaniałą, wartościową książkę:)&lt;br /&gt;Będzie mi miło, jeśli poinformujecie o konkursie na swoich blogach, ale nie jest to warunek konieczny do wzięcia udziału w moim debiucie:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kochani, dzięki mojej niezastąpionej &lt;b&gt;Silaqui&lt;/b&gt; doczekałam się własnego banerka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="186" src="http://2.bp.blogspot.com/-cM_wHMFsLcs/TzA48phtjBI/AAAAAAAAAfs/8mEycJwyop8/s200/konkurs+isadora.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="200" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/l/lAQG1X3Q9AQGxzWetaqXmtrEQZxLxn06ziOvju5TtZArgaA/i44.tinypic.com/15hj5vo.jpg" target="_blank"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/l/lAQG1X3Q9AQGxzWetaqXmtrEQZxLxn06ziOvju5TtZArgaA/i44.tinypic.com/15hj5vo.jpg" target="_blank"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/l/WAQGVhQrbAQEyuJ88nxcWwF5ZKx7UWMqJGviYFj9Uvzl4Ow/i44.tinypic.com/15hj5vo.jpg" style="color: #3b5998; text-decoration: none;" target="_blank"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;Korzystając z okazji chciałabym Wam gorąco podziękować za  tak liczne odwiedziny na moim blogu i wszystkie miłe słowa, jakie  pozostawiliście w swoich komentarzach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-249614431180313127?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/249614431180313127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/moj-pierwszy-konkurs.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/249614431180313127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/249614431180313127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/moj-pierwszy-konkurs.html' title='Mój pierwszy konkurs :)'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-cM_wHMFsLcs/TzA48phtjBI/AAAAAAAAAfs/8mEycJwyop8/s72-c/konkurs+isadora.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-5821523854142656175</id><published>2012-02-05T12:39:00.000+01:00</published><updated>2012-02-05T12:39:15.553+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróżnicze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z historią w tle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>"Zamki nad Dolną Wisłą"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Piotr Skurzyński&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Zamki nad Dolną Wisłą"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Region, 2009&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;89&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.zamkiobronne.pl/img/big/5__080912_21_51_49_zamki_01p.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.zamkiobronne.pl/img/big/5__080912_21_51_49_zamki_01p.png" width="257" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jednym z moich hobby jest zwiedzanie średniowiecznych zamków i poznawanie ich burzliwej historii. Do najbardziej intrygujących i najciekawszych pod względem historycznym - przynajmniej w moim odczuciu - należą zamki krzyżackie położone wzdłuż dolnej Wisły. Tereny te nazywane Pomorzem Nadwiślańskim przez długi czas były własnością Zakonu Krzyżackiego, którego panowanie odcisnęło niezatarte piętno nie tylko na dziejach tego regionu, ale i jego architekturze.&lt;br /&gt;Zamki te dziś malowniczo wpisują się w nadwiślański krajobraz i przesądzają o niezbywalnych walorach turystycznych pobliskich miast.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książeczka "Zamki nad Dolną Wisłą" zapoznaje czytelnika z historycznymi atrakcjami Pomorza Nadwiślańskiego, w szczególności rzecz jasna z architektonicznymi pomnikami krzyżackiej świetności i potęgi.&lt;br /&gt;Publikacja uwzględnia siedemnaście zamków leżących na trasie od Torunia po ujście Wisły w Gdańsku; opisuje nie tylko największe, najznaczniejsze i najbardziej znane budowle obronne, jak na przykład będący naszą dumą na europejską skalę zamek w Malborku, czy też twierdze w Toruniu, Gniewie, Świeciu lub Kwidzynie. Zachęca również do odwiedzenia tych mniej okazałych, nie cieszących się taką popularnością zamków w Bystrzcu, Złotorii czy Dybowie.&lt;br /&gt;Interesująco nakreślona notatka informacyjna podaje nie tylko w treściwy i przystępny sposób zarys dziejów każdej z tych budowli, lecz także historyczne anegdoty i ciekawostki oraz legendy z nimi związane (np. o latającym kucharzu z toruńskiego zamku czy zamurowanej w kwidzyńskiej katedrze mistyczce Dorocie z Mątowów). Publikację dodatkowo wzbogacają czarno - białe oraz kolorowe fotografie, mapki dojazdu i szkice zamkowych planów. Kolejnym urozmaiceniem jest indeks najciekawszych zabytków i atrakcji turystycznych nadwiślańskich miast.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta niepozorna, niewielkich rozmiarów broszurowa publikacja, choć z całą pewnością nie wyczerpuje tematu, skutecznie zachęca do jego dalszych eksploracji. Jej zaletą jest nie tylko przystępna cena i podręczny, kieszonkowy rozmiar, lecz także zaskakująco rzetelnie, fachowo i interesująco opracowana strona informacyjna. Książeczka z powodzeniem spełnia swą edukacyjno - reklamową rolę, inspiruje do dalszego zgłębiania tematu i zachęca do odwiedzenia tego urokliwego i atrakcyjnego regionu Polski, jakim jest Pomorze Nadwiślańskie.&lt;br /&gt;Serdecznie polecam uwadze wszystkich tych, którzy już teraz planują wakacyjne lub weekendowe wojaże; ta skromna książeczka może okazać się bezcennym przewodnikiem i zapoczątkować wyjątkowo satysfakcjonującą pasję:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://profile.ak.fbcdn.net/hprofile-ak-snc4/41536_100001866402142_3875173_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://profile.ak.fbcdn.net/hprofile-ak-snc4/41536_100001866402142_3875173_n.jpg" width="149" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vxjs4-Xmu_s/Ty5qGpCOZwI/AAAAAAAAAfY/fLeOB8pUMl4/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-vxjs4-Xmu_s/Ty5qGpCOZwI/AAAAAAAAAfY/fLeOB8pUMl4/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Region oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-5821523854142656175?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/5821523854142656175/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/zamki-nad-dolna-wisa.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/5821523854142656175'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/5821523854142656175'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/zamki-nad-dolna-wisa.html' title='&quot;Zamki nad Dolną Wisłą&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-vxjs4-Xmu_s/Ty5qGpCOZwI/AAAAAAAAAfY/fLeOB8pUMl4/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-2601831233522105582</id><published>2012-02-04T12:36:00.000+01:00</published><updated>2012-02-04T12:36:21.960+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bullet Books Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sensacja / kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>"Kot Syjonu"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Jerzy A. Wlazło&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Kot Syjonu"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Bullet Books, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;295&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/92000/92142/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/92000/92142/352x500.jpg" width="252" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Oto zdecydowanie najbardziej zakręcony i surrealistyczny kryminał, jaki  zdarzyło mi się przeczytać. Nie powiem, że nie bez ulgi powitałam  wyłaniającą się z oparów absurdu swojską i bezpieczną rzeczywistość,  lecz wrażenia, jakie zafundowała mi lektura: karkołomną żonglerkę  konwencją i słowem oraz wykańczającą zabawę w kotka i myszkę - czy też  raczej w głupiego Jasia - mogę bez wahania zaliczyć do bezcennych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkający na walijskiej wyspie Anglesey detektyw Konrad Bialas nie ma  łatwego życia. Reperkusje traumatycznego incydentu, który zakończył jego  policyjną karierę przed kilku laty, w fatalny sposób kształtują jego  nieciekawą codzienność. Bialas to wiecznie skacowany, zadłużony po uszy,  mieszkający w podłej dzielnicy miłośnik dobrej wódki i mocnych cygar.  Od ostatecznego upadku ratuje go chyba tylko znajomość z zaniedbywanym  przez ojca ośmiolatkiem Chuckiem oraz zjadliwa ironia, z jaką komentuje  otaczającą go rzeczywistość.&lt;br /&gt;Cechy te jednak nie odstraszają tajemniczej hrabiny Chattearstone, która  zatrudnia Bialasa zlecając mu znalezienie jej kota. Nie ulubionego  zaginionego sierściucha, lecz kota, który pasowałby do jej osobowości.  Mężczyzna początkowo uważa, że jest to zadanie niegodne prawdziwego  detektywa; w międzyczasie rozwiązuje inne, pozornie zupełnie ze sobą  niepowiązanie sprawy: chińskiego małżeństwa poszukującego pewnego  ogrodnika, podejrzanego szwedzkiego biznesmena, pięknej tancerki z  nocnego klubu, architekta powiązanego z Zakonem Syjonu... Jednocześnie  Bialas próbuje także pomóc Chuckowi, którego ojciec trafia do więzienia  oraz rozwiązać zagadkę ponad dwustuletniego kufra pewnego polskiego  arystokraty zafascynowanego templariuszami i okultyzmem. Początkowo  zdawać by się mogło, że wszystkie te wątki są całkowicie przypadkowe i  nie mają nic wspólnego z kotem hrabiny, jednak to tylko pozory...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Kot Syjonu" to wyjątkowo dziwaczny i wielce oryginalny kryminał, w  którym nikt i nic nie jest tym, czym się wydaje. Autor nieustannie wodzi  czytelnika za nos, bawi się w nim, zaskakuje i intryguje na każdym  kroku. Mnogość i oszałamiające zróżnicowanie tematyczne równolegle  prowadzonych wątków nieco przytłacza i wydaje się być dość karkołomne  zwłaszcza, że niemal do ostatniej strony trudno jest dopatrzeć się w  nich logiki, sensu i jakichkolwiek związków. Dezorientuje ich natłok i  zawiłość, jednak finał łączący je w brawurowy sposób wszystko  wynagradza. Co prawda zakończenie wzbudza lekkie niedowierzanie, jednak  nie można nie docenić wymyślnego i niebanalnego konceptu autora. Bo  skomplikowana, poplątana, miejscami absurdalna intryga to nie wszystko.  Główne atuty powieści to narracja i bohater, elementy ściśle ze sobą  powiązane.&lt;br /&gt;Bialas to postać typowa dla tego gatunku: były policjant, alkoholik, a  zarazem błyskotliwy detektyw, zblazowany i cyniczny, ironicznym okiem   komentujący rzeczywistość; jednak w powieści bohater wychodzi poza ramy  stereotypu. Jego filantropijne zapędy i dobre serce, którego nie wstydzi  się okazywać, a także solidny dystans do samego siebie czynią go bardzo  niejednoznacznym, trudnym do zaszufladkowania bohaterem. Zadziwia jego  błyskotliwość i zdolności dedukcyjne zważywszy na ilość wypitego  alkoholu - nasz bohater albo jest na kacu, albo właśnie raczy się  kolejną jego porcją. Jest to do tego stopnia groteskowe, że każe  dopatrywać się celowego działania w tak karykaturalnym nakreśleniu  postaci Bialasa. Wydaje się, że autor drwi sobie z tego stereotypu i  wyolbrzymia go do przesady. Jak dla mnie - rewelacyjne posunięcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o język i styl, to mamy do czynienia z prawdziwym  mistrzostwem. Pierwszoosobowa narracja idealnie oddaje charakter i  osobowość głównego bohatera, cechują ją po męsku krótkie, szorstkie,  konkretne zdania -  kipiące od autoironii, ociekające sarkazmem,  przesiąknięte na wskroś cynizmem. Brawurowa zabawa słowem i środkami  stylistycznymi powoduje liczne, nagłe i niekontrolowane wybuchy śmiechu.  Docenić należy także to, że nie obniża się poziom stylu ani nie stępia  ostrze ironii - autor gwarantuje bite 295 stron dobrej, choć kuriozalnej  rozrywki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Kot Syjonu" to doskonała powieść detektywistyczna, jednak trzeba  zaznaczyć, że nie każdemu może przypaść do gustu. Potencjalnego  czytelnika może zniechęcić niekonwencjonalna, maksymalnie skomplikowana i  frustrująco zawiła intryga oraz zaburzona chronologia zdarzeń. Nieraz  trudno odnaleźć się w fabule, ale wytrwałego czytelnika czeka  zdumiewające i - mam nadzieję satysfakcjonujące - zakończenie. Jeśli  potraktujecie tę powieść z przymrużeniem oka i pogodzicie się z  absurdalną, nierzeczywistą momentami fabułą i karykaturalnym bohaterem,  czyli jednym słowem docenicie jej osobliwe walory i specyficzne poczucie  humoru autora, czeka Was naprawdę niesamowita przygoda i moc  niezapomnianych wrażeń.&lt;br /&gt;Serdecznie polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/92142/kot-syjonu/opinia/5060812#opinia5060812"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/92142/kot-syjonu/opinia/5060812#opinia5060812&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Baza recenzji Syndykatu ZwB&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.bullet-books.com/files/misc/BulletBooks_logo.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="52" src="http://www.bullet-books.com/files/misc/BulletBooks_logo.png" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RicXP_meYRo/Ty0X-O1sutI/AAAAAAAAAe4/TGgUdaYfrsU/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-RicXP_meYRo/Ty0X-O1sutI/AAAAAAAAAe4/TGgUdaYfrsU/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bullet Books oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-2601831233522105582?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/2601831233522105582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/kot-syjonu.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/2601831233522105582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/2601831233522105582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/kot-syjonu.html' title='&quot;Kot Syjonu&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-RicXP_meYRo/Ty0X-O1sutI/AAAAAAAAAe4/TGgUdaYfrsU/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-3661308219096946649</id><published>2012-02-02T13:25:00.000+01:00</published><updated>2012-02-02T13:25:53.210+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Reportaże / literatura faktu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z historią w tle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Publicat Grupa Wydawnicza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biografie / pamiętniki'/><title type='text'>"Maria Curie i córki. Listy"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Maria Skłodowska - Curie, Irena Joliot - Curie, Ewa Labouisse - Curie&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Maria Curie i córki. Listy"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Grupa Wydawnicza Publicat, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;421&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;twarda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/117000/117402/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/117000/117402/352x500.jpg" width="257" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Postać Marii Skłodowskiej - Curie od lat nieodmiennie budzi mój wielki  szacunek, podziw i ogromną sympatię. Genialny umysł, wyjątkowa intuicja  wybitnego naukowca, lata żmudnych badań i niewyobrażalnych wyrzeczeń  zaowocowały osiągnięciami o porażającej skali i bezcennym znaczeniu dla  współczesnej nauki. Jednak Maria była nie tylko wybitną uczoną; jej  bogata i skomplikowana natura pozwalała jej realizować się również w  roli żony i matki. Po tragicznej śmierci męża Piotra, z której Maria  nigdy do końca się nie otrząsnęła, to na jej barkach spoczął ciężar  samotnego wychowania dwóch córek: Ireny i Ewy.&lt;br /&gt;Czy udało jej się pogodzić te dwie tak odmienne, wymagające, a nieraz  wykluczające się role: matki i naukowca? Niejednokrotnie zarzuca się  Marii, że zaniedbywała swoje dzieci więcej uwagi niźli im poświęcając  badaniom naukowym, lecz uważna lektura niniejszej publikacji zadaje  oczywisty kłam tym zarzutom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Maria Curie i córki. Listy" to zbiór ponad 200 listów napisanych przez  matkę i córki od roku 1905 do śmierci Marii w 1934 roku. Zostały one  starannie wyselekcjonowane i opracowane przez Helenę Langevin - Joliot  (wnuczkę Marii, córkę Ireny Joliot) oraz Monique Bordry, dyrektor Muzeum  Curie.&lt;br /&gt;Listy mówią same za siebie, nie wymagają żadnego dodatkowego komentarza -  czytelnik sam wyciąga wnioski co do charakteru łączących matkę i córki  relacji. A nie pozostawiają one najmniejszych wątpliwości co do siły  więzi uczuciowych, głębokiego wzajemnego szacunku, szczerego  zainteresowania, wzruszającej troski i czułości.&lt;br /&gt;Przywiązanie, miłość i ciepło promieniujące ze słów korespondencji,  którym nie zaszkodziły liczne długie rozstania, przejawiają się nie w  wielkich słowach, zdawkowych sformułowaniach czy pustych frazesach.  Kryją się w troskliwych pytaniach o zdrowie i samopoczucie, szczerych  zwierzeniach, dzieleniu się marzeniami i codziennymi troskami,  zainteresowaniu tak drobnymi, zwyczajnymi sprawami, jak i doniosłymi  wydarzeniami o dużym znaczeniu dla każdej z nich: sprawami związanymi z  laboratorium, spotkaniami ze sławnymi naukowcami, międzynarodową  działalnością Marii, karierą artystyczną Ewy oraz naukowymi dokonaniami  Ireny i jej męża Fryderyka Joliot.&lt;br /&gt;Bogata i różnorodna korespondencja daje świadectwo nie tylko stale  umacnianych wzajemnych więzi; wyłania się z niej portret trzech  wybitnych kobiet: genialnej matki o światowej sławie, jej kontynuatorki  Ireny, która również osiągnęła szczyty naukowej kariery oraz Ewy  odnoszącej liczne sukcesy w sferze artystycznej. Czyż osiągnięcia córek  nie świadczą o sukcesie Marii także jako matki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Listy zostały podzielone na cztery rozdziały, każdy poprzedzony krótką  notatką pozwalającą umieścić je w odpowiednim kontekście i okresie życia  Marii i jej córek. Wraz z serią fotografii z rodzinnego albumu oraz  aneksem zawierającym biografie Marii Curie, Ireny Joliot  - Curie oraz  Ewy Labouisse - Curie stanowią one wyjątkowo wszechstronną pracę dającą  pełny wgląd nie tylko w imponujący dorobek naukowy Marii i Ireny oraz  artystyczny Ewy, ale również w sferę ich intrygujących osobowości, ich  myśli, uczuć, emocji, marzeń. Publikacja ta w nadzwyczaj autentyczny,  wzruszający sposób oddaje atmosferę wyjątkowej bliskości i intymności  oraz ducha łączących je więzi, z których nieodparcie przebija wzajemna  miłość, przywiązanie, głęboka czułość i szacunek.&lt;br /&gt;Warto poznać bliżej te trzy niezwykłe kobiety i ich fascynujące,  skomplikowane losy, a w szczególności mniej znane oblicze naszej  genialnej noblistki - bardziej ludzkie, może bardziej kobiece, do  którego dostęp mieli tylko najbliżsi. Gorąco polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/117402/maria-curie-i-corki-listy/opinia/5111106#opinia5111106"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/117402/maria-curie-i-corki-listy/opinia/5111106#opinia5111106&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Q-q7RaLF5Kg/TyqAYhbv_dI/AAAAAAAAAeo/ze1ouOqeOsI/s1600/publicat+logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Q-q7RaLF5Kg/TyqAYhbv_dI/AAAAAAAAAeo/ze1ouOqeOsI/s1600/publicat+logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-r50BYtvNuug/TyqAePza11I/AAAAAAAAAew/5Y5Ovg5jvPk/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-r50BYtvNuug/TyqAePza11I/AAAAAAAAAew/5Y5Ovg5jvPk/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-3661308219096946649?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/3661308219096946649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/maria-curie-i-corki-listy.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/3661308219096946649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/3661308219096946649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/02/maria-curie-i-corki-listy.html' title='&quot;Maria Curie i córki. Listy&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Q-q7RaLF5Kg/TyqAYhbv_dI/AAAAAAAAAeo/ze1ouOqeOsI/s72-c/publicat+logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-1648026837492561639</id><published>2012-01-31T16:29:00.000+01:00</published><updated>2012-01-31T16:29:38.858+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Esprit Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dla dzieci i młodzieży'/><title type='text'>"Juniper Berry i tajemnicze drzewo"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;M.P. Kozlowsky&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Juniper Berry i tajemnicze drzewo"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Esprit, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;267&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/119000/119868/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/119000/119868/352x500.jpg" width="260" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"A ona ani razu nie pomyślała, że mogłaby być gdzieś indziej, ani razu  nie zatęskniła za czymś, czego nie miała i ani razu nie chciała być kimś  innym, niż była."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Juniper Berry to mądra, rezolutna, ale bardzo samotna jedenastolatka  mieszkająca z rodzicami w odizolowanej od świata, okazałej rezydencji.  Państwo Berry są parą sławnych i powszechnie podziwianych aktorów,  jednak w pogoni za karierą poświęcają córce coraz mniej czasu i uwagi.  Juniper czuje się odrzucona i nieszczęśliwa, tęskni za rodzicami z  czasów, kiedy stanowili zgraną, kochającą się rodzinę spędzającą ze sobą  każdą wolną chwilę.&lt;br /&gt;Dziewczynka nieoczekiwanie odkrywa, że zmiana zachowania rodziców  związana jest z ich nocnymi wyprawami w pobliże ponurego drzewa  rosnącego na terenie posiadłości. Wraz z nowym przyjacielem, nieśmiałym  Gilesem, który zaobserwował podobne niepokojące zachowanie u swoich  opiekunów, natrafia na magiczne przejście do mrocznego, podziemnego  świata, które znajduje się między korzeniami tajemniczego drzewa.&lt;br /&gt;Aby uratować najbliższych, Juniper i Giles będą musieli stawić czoła  własnym słabościom, oprzeć się najbardziej wymyślnym pokusom i znaleźć  odpowiedź na pytanie, czego pragną najbardziej na świecie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Juniper Berry i tajemnicze drzewo" to powieść, która mnie oczarowała i  zawładnęła moją wyobraźnią od pierwszej strony. Wysmakowany styl i  urzekająca prostotą, głębią i magią narracja niemal hipnotycznie  przykuwają uwagę tworząc niesamowity klimat rodem z mrocznej baśni,  któremu nie sposób się oprzeć. Głębia i wielowymiarowość przesłania,  jasnego i wyrazistego dla czytelnika w każdym wieku świadczą o szacunku  autora dla inteligencji i wrażliwości zarówno dziecka, nastolatka jak i  osoby dorosłej. Rzadko się zdarza, aby uniwersalne przesłanie skierowane  do szerokiego grona odbiorców było nie tylko niebanalne, ale wręcz  wybitne, idealnie trafiające w tak zróżnicowaną sferę emocji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;M.P. Kozlowsky zawarł w swojej powieści najważniejsze życiowe prawdy - o  tym, co i dlaczego powinno być prawdziwą wartością, a także jak wielkie  spustoszenie duchowe czyni intensywne życie na pokaz, nie dla  najbliższych, ale dla sławy i bogactwa oraz zapamiętanie i zaślepienie w  dążeniu do celu. Pokazuje, że nie gwarantuje ono szczęścia, lecz  wywołuje trwały niedosyt oraz ostrzega, jak łatwo dokonać w życiu  niewłaściwych wyborów ustalając nieodpowiednie priorytety. Warto czasem  zastanowić się, o czym tak naprawdę marzymy i do czego dążymy, gdyż nie  zawsze to, czego chcemy jest dla nas dobre. Marzenia mogą okazać się  niebezpieczne właśnie dlatego, że się spełniają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Juniper Berry i tajemnicze drzewo" to również piękna i wzruszająca  opowieść o sile i wartości prawdziwej przyjaźni zdolnej do największych  poświęceń; o przezwyciężaniu własnych słabości i lęków oraz panowaniu  nad pokusami, które dają nam fałszywy obraz rzeczywistości; o mądrości,  jaką daje znajomość własnych potrzeb i pragnień oraz umiejętność wyboru  tego, co w życiu liczy się najbardziej. Uczy nas doceniać to, co  posiadamy oraz mieć odwagę bycia sobą niezależnie od okoliczności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka M.P. Kozlowskiego czaruje nie tylko pięknem i mądrością  ponadczasowego przesłania, lecz także cudownie dopracowaną, współgrającą  z magicznym i mrocznym klimatem powieści szatą graficzną. Autorem  niesamowitych ilustracji, które aż proszą się o przeniesienie na ekran,  jest Erwin Madrid, twórca grafik do filmów "Shrek 2" oraz "Madagaskar".&lt;br /&gt;Lektura zachwyca każdą najmniejszą cząstką siebie: czarownym stylem,  baśniowym klimatem, oryginalną i przykuwającą uwagę fabułą, genialną  treścią oraz zapierającą dech w piersiach grafiką. Nie sposób oderwać  się od wykreowanego przez autora świata, a już na pewno łatwo o nim  zapomnieć. Życzyłabym sobie więcej tak błyskotliwych i pełnych uroku  lektur, które z podobnym wdziękiem i stylem przypominałyby nam o tym, co  w życiu najważniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/119868/juniper-berry-i-tajemnicze-drzewo/opinia/5034598#opinia5034598"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/119868/juniper-berry-i-tajemnicze-drzewo/opinia/5034598#opinia5034598&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7GO8Wiza9G0/TygIrnRKuSI/AAAAAAAAAeg/_1rMQQXYaVw/s1600/esprit+logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-7GO8Wiza9G0/TygIrnRKuSI/AAAAAAAAAeg/_1rMQQXYaVw/s1600/esprit+logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-1648026837492561639?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/1648026837492561639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/juniper-berry-i-tajemnicze-drzewo.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1648026837492561639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1648026837492561639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/juniper-berry-i-tajemnicze-drzewo.html' title='&quot;Juniper Berry i tajemnicze drzewo&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-7GO8Wiza9G0/TygIrnRKuSI/AAAAAAAAAeg/_1rMQQXYaVw/s72-c/esprit+logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-7842045886888709391</id><published>2012-01-30T11:51:00.000+01:00</published><updated>2012-01-30T11:52:40.560+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czytelnik Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Popularnonaukowe'/><title type='text'>"Złote stolice Arabów"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Marek Dziekan&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Złote stolice Arabów"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Czytelnik, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;305&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://forumakademickie.pl/static/archiwum/2012/01/images/Rec_Zlote_stolice_Arabow.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://forumakademickie.pl/static/archiwum/2012/01/images/Rec_Zlote_stolice_Arabow.jpg" width="245" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor niniejszej publikacji, profesor Marek Dziekan, wykładowca Uniwersytetu Łódzkiego i Warszawskiego, jest najwybitniejszym polskim arabistą oraz twórcą licznych opracowań z zakresu historii cywilizacji arabsko - muzułmańskiej.&lt;br /&gt;Jego najnowsza książka, "Złote stolice Arabów", opatrzona jest skądinąd mylącym tytułem, który błędnie każe domyślać się treści poświęconej historii i kulturze najważniejszych arabskich metropolii, podczas gdy stanowią one jedynie tło służące zaprezentowaniu postaci najwybitniejszych arabskich intelektualistów oraz ich ideologii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor proponuje czytelnikowi spojrzenie na współczesną arabską myśl filozoficzną, polityczną i społeczną przez pryzmat intelektualnego dorobku wybranych arabskich myślicieli związanych z pięcioma miastami świata muzułmańskiego o największym znaczeniu kulturalnym: Damaszkiem, Bagdadem, Kairem, Algierem i Casablanką.&lt;br /&gt;Wybór autora jest oczywiście w dużej mierze subiektywny, jednak uwzględnia współczesne tendencje i różnorodność nurtów myśli arabskiej. Wymienieni przez Marka Dziekana intelektualiści prezentują różne, często odmienne światopoglądy: od dogłębnej krytyki islamu i fundamentalizmu oraz skrajnego sekularyzmu (postulowania oddzielenia religii, prawa i państwa) po idee panarabizmu i arabskiego nacjonalizmu. Znajdziemy w tym doborowym gronie zarówno intelektualistów analizujących przemiany kultury arabskiej i islamu na przestrzeni ponad tysiąca lat oraz różne aspekty tożsamości arabsko - muzułmańskiej, jak i&amp;nbsp; teoretyków panarabizmu czy wręcz przeciwników tej idei, promotorów reformy świata arabskiego przez przejęcie wartości Zachodu, rozpatrujących sprawy islamu i polityki współczesnego świata w kontekście ich wzajemnych relacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Złote stolice Arabów" nie jest lekturą lekką, łatwą i przyjemną. Wręcz przeciwnie - to publikacja trudna w odbiorze, adresowana głównie do specjalistów zainteresowanych szeroko pojętą kulturą i filozofią arabską. Laik - taki jak ja - poczuje się przytłoczony ilością przedstawianych tez, prezentowanych poglądów, komentowanych i cytowanych fragmentów dzieł, w których specyfice i zawiłościach zupełnie się nie orientuje. Trzeba być naprawdę mocno zaawansowanym w arabskiej tematyce, by wynieść z lektury jakąś korzyść. Dyletant nie jest w stanie ogarnąć różnorodności arabskiej mentalności, jej niuansów i subtelności, docenić przebogatej symboliki i kolorytu jej intelektualnego dorobku - ani nawet spróbować wdrożyć się w tematykę, gdyż nie pozwala na to styl autora: specjalistyczny, pełen kulturowych odniesień, fachowej terminologii, który przemówiłby może do do studentów ostatniego roku arabistyki. Dla zwykłego czytelnika szukającego czytelnych, przystępnie podanych informacji z dziedziny arabskiej kultury jest to lektura nie do przebrnięcia. Dodatkowym minusem tej publikacji jest całkowity brak ilustracji i zdjęć, które znacząco ożywiłyby lekturę; jest za to bogata bibliografia.&lt;br /&gt;Moja niewysoka ocena jest podyktowana tylko i wyłącznie subiektywnymi wrażeniami z lektury, gdyż nie czuję się upoważniona do szacowania wartości merytorycznej tej publikacji.&lt;br /&gt;Polecam jedynie zdeklarowanym, obeznanym z tematem miłośnikom arabskiej kultury i filozofii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 3/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.dobraksiazka24.pl/images/czytelnik.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.dobraksiazka24.pl/images/czytelnik.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-p_g0TVRcAPI/TyZ1zYWDNaI/AAAAAAAAAeY/xeWU-QpX6_0/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-p_g0TVRcAPI/TyZ1zYWDNaI/AAAAAAAAAeY/xeWU-QpX6_0/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czytelnik oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-7842045886888709391?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/7842045886888709391/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/zote-stolice-arabow.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/7842045886888709391'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/7842045886888709391'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/zote-stolice-arabow.html' title='&quot;Złote stolice Arabów&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-p_g0TVRcAPI/TyZ1zYWDNaI/AAAAAAAAAeY/xeWU-QpX6_0/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-8852471037655560613</id><published>2012-01-29T08:36:00.000+01:00</published><updated>2012-01-29T08:36:04.825+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści obyczajowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z historią w tle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><title type='text'>"Kobiety z miasta Salta"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Elsa Drucaroff&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Kobiety z miasta Salta"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Dodo Editor, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;295&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/120000/120380/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/120000/120380/352x500.jpg" width="278" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;Kobiety  od zawsze aktywnie uczestniczyły w tworzeniu Historii, angażowały się w  działalność konspiracyjną, brały udział w walkach zbrojnych - w tym w  latynoamerykańskich wojnach o niepodległość. Jednak w społeczeństwach na  wskroś patriarchalnych, do jakich należy na przykład Argentyna, w  historycznych relacjach ich rola do niedawna nie była eksponowana,  często wręcz ją umniejszano czy fałszowano sprowadzając znaczenie kobiet  do biologicznej reprodukcji.&lt;br /&gt;Powieść Elsy Drucaroff jest próbą oddania kobietom należnego im miejsca w  Historii; nie tylko ukazuje nam ważne wydarzenia z kobiecej  perspektywy, lecz także podkreśla znaczenie i udział żeńskiej części  ludzkości w procesie jej kształtowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Kobiety z miasta Salta" jest fikcyjną historią inspirowaną  autentycznymi wydarzeniami, jakie rozegrały się na początku XIX wieku w  wicekrólestwie Rio de la Plata na terytorium Argentyny. Na terenie  miasta Salta powstała aktywnie i dynamicznie działająca kobieca siatka  szpiegowska, która w znaczący sposób przysłużyła się sprawie narodowej w  walkach o niepodległość pomiędzy prohiszpańskimi rojalistami a  oddziałami rebeliantów. Oto intrygująca historia zwykłych kobiet  zaangażowanych w antykolonialną konspirację, które z niezwykłym  poświęceniem, odwagą i determinacją,  z narażeniem życia i czci,  przekraczając narzucone im społeczne i kulturowe ograniczenia, aktywnie i  świadomie przyczyniły się do tworzenia historii swojego narodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W opanowanym przez rojalistów mieście Salta pozostali tylko mieszkańcy  wierni królowi Hiszpanii - oraz kobiety, których mężowie dołączyli do  oddziałów rebeliantów. Jedna z najbardziej zagorzałych patriotek,  zamożna Kreolka Loreto de Peon, nie chce bezczynnie patrzeć na szerzące  się gwałt i bezprawie i postanawia zorganizować w mieście kobiecą siatkę  szpiegowską wspierającą oddziały narodowe. Jej inicjatywa cieszy się  ogromną popularnością wśród mieszkanek Salty, które ochoczo przystępują  do konspiracji wykorzystując przypisywaną im niewinność, bezbronność i  naiwność. Ich głównym zadaniem jest informowanie rebeliantów o ruchach  wojsk nieprzyjacielskich oraz utrudnianie im aprowizacji.&lt;br /&gt;Loreto proponuje udział w działalności szpiegowskiej swojej  przyjaciółce, 15 - letniej Marianie Molina Inhierza. Dziewczyna zgadza  się bez wahania dumna z zaufania, jakim obdarzyła ją tak odważna i  inteligentna kobieta. W klasztornych koszarach, gdzie Mariana w  przebraniu miała obserwować przemarsz wojsk, poznaje przystojnego Metysa  Gabriela Mamani, rzeźbiarza i snycerza tworzącego figury świętych dla  pobliskiego kościoła. Młodzi zakochują się w sobie, jednak ich zakazana  miłość nie może rozkwitnąć w tak niesprzyjających okolicznościach.&lt;br /&gt;Kiedy dowódca rojalistów aresztuje Loreto i jej prawą rękę Juanę,  Mariana przyjmuje na siebie obowiązek poinformowania rebeliantów o  posunięciach wroga. Wraz z niewolnicą Benitą i Gabrielem, który z  radością godzi się na rolę jej przewodnika, wyruszają w niebezpieczną  drogę do górskiego obozu buntowników. &lt;br /&gt;Mariana tryumfuje - zakończona powodzeniem misja zyskuje jej szacunek i  uznanie wśród pozostałych kobiet zaangażowanych w konspirację, kwitnie  też jej potajemny związek z Gabrielem. Niestety, ich sekret odkrywa  sympatyzujący z rojalistami proboszcz Hernando, który postanawia  wykorzystać wiedzę Mariany do własnych celów. Szantażem zmusza ją do  zdrady swoich towarzyszek, co prowadzi do tragedii...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Kobiety z miasta Salta" to książka, która pozytywnie mnie zaskoczyła.  Obawiałam się literackiego odpowiednika kiczowatej, latynoamerykańskiej  telenoweli okraszonej patriotycznym sosem, a otrzymałam intrygującą,  pełną pasji opowieść o kobiecej odwadze, poświęceniu, solidarności,  przełamywaniu barier społeczno - obyczajowych; nawet wątek miłosny, choć  nieco banalny, zaskakuje niespodziewaną dramaturgią,  niejednoznacznością i głębią.&lt;br /&gt;Zdumiewa różnorodność kwestii poruszanych przez autorkę ukrytych pod  płaszczykiem obyczajowej fabuły. Jej tłem są barwnie i sugestywnie  nakreślone realia epoki doskonale oddające charakter późnokolonialnego,  patriarchalnego społeczeństwa z jego rozbudowaną hierarchią oraz  rasowymi, klasowymi i płciowymi uprzedzeniami; społeczeństwa, w którym  większość kobiet, niezależnie od reprezentowanej pozycji społecznej nie  miała szansy decydowania o własnym losie, wyrażania osobistych opinii.  Paradoksalnie okrutne wojenne realia stworzyły im możliwość formułowania  i wygłaszania  swoich poglądów i przekonań, aktywnego angażowania się w  życie publiczne - w tym działalność narodowowyzwoleńczą.&lt;br /&gt;Elsa Drucaroff ukazuje losy tych kobiet pochodzących z różnych grup  społecznych - są wśród nich Kreolki z dobrych rodzin, indiańskie nianie,  czarne niewolnice - ich motywacje, dylematy, rozterki, podejmowane  działania, dokonywane wybory.  Bohaterki to zwyczajne kobiety z krwi i  kości, na co dzień niczym się nie wyróżniające żony, matki i służące,  które wychodzą naprzeciw niepomyślnym okolicznościom, biorą sprawy w  swoje ręce, gotowe za wszelką cenę bronić swoich rodzin i domostw przed  zagrożeniem - jak dzielna Loreto stojąca na czele  siatki kobiet -  szpiegów, do pewnego momentu Mariana, panienka z dobrego domu, która  zakochuje się w ubogim Metysie czy nieoczekiwanie czarnoskóra służąca  Benita, która jest bardziej inteligentna, niż się wszystkim wydaje.  Kobiece postaci są jednak bardziej zróżnicowane i niejednoznaczne:  poznajemy także bojaźliwą i nieszczęśliwą Javierę, która cierpi straszne  wyrzuty sumienia z powodu utraty dziewictwa przed ślubem oraz  introwertyczną donę Almudenę praktykującą samobiczowanie.&lt;br /&gt;Nieco mglisty i niezbyt przekonujący wątek szpiegowski usuwa się w cień  przed udaną próbą interesującego ukazania realiów codziennego życia  mieszkańców XIX - wiecznego argentyńskiego miasta oraz ich wzajemnych  relacji i powiązań. Choć treści dotyczące równouprawnienia płci i ras,  sprawiedliwości społecznej, wartości różnorodności kulturowej są wyraźne  i czytelne, równie istotna jest historia i losy kobiet - niezłomnych,  nieustraszonych, dumnych, zdradzieckich, pełnych pasji i determinacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Kobiety z miasta Salta" to naszpikowana emocjami, choć oszczędna w  słowach opowieść o kobiecej odwadze, miłości, determinacji,  dramatycznych życiowych wyborach, a także przekraczaniu barier   społecznych i kulturowych narzuconych przez patriarchalną tradycję,  osadzona w burzliwych czasach kształtowania się argentyńskiej  państwowości. Warto spojrzeć  na ten egzotyczny dla nas fragment  historii oczami kobiet, które ją współtworzyły, do czego gorąco Was  zachęcam.&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 3/5 (interesująca, warto przeczytać)&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie:&amp;nbsp;&lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/120380/kobiety-z-miasta-salta/opinia/4657213#opinia4657213"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/120380/kobiety-z-miasta-salta/opinia/4657213#opinia4657213&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.e-splot.pl/images/upload/ksiazka/KSIAZKA%202011/dodoeditor%20logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="120" src="http://www.e-splot.pl/images/upload/ksiazka/KSIAZKA%202011/dodoeditor%20logo.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dodo Editor oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-8852471037655560613?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/8852471037655560613/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/kobiety-z-miasta-salta.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/8852471037655560613'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/8852471037655560613'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/kobiety-z-miasta-salta.html' title='&quot;Kobiety z miasta Salta&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-3853094567767648136</id><published>2012-01-27T08:44:00.000+01:00</published><updated>2012-01-27T08:45:32.945+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zysk i s-ka Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dla dzieci i młodzieży'/><title type='text'>"Simon Peppercorn. Logowanie do Magicznej Przestrzeni"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Wendell Speer&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Simon Peppercorn. Logowanie do Magicznej Przestrzeni"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Zysk i s-ka, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;382&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.fabryka.pl/uploads/tx_evoproducts/si/mo/simon-peppercorn-logowanie-do-magicznej-przestrzeni_wendell-speer-99903244962_978-83-7506-743-9_600.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.fabryka.pl/uploads/tx_evoproducts/si/mo/simon-peppercorn-logowanie-do-magicznej-przestrzeni_wendell-speer-99903244962_978-83-7506-743-9_600.jpg" width="258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Poznajcie Simona Peppercorna, zwyczajnego, niesfornego nastolatka, który  w dniu swoich dwunastych urodzin dowiaduje się, że posiada niezwykłe  magiczne zdolności, a świat jest bardziej złożony i skomplikowany, niż  mu się dotąd wydawało. Dzięki swojemu przewodnikowi, Mistrzowi  Dogbertowi, dostaje szansę wejścia w Magiczną Przestrzeń w celu podjęcia  wyprawy, która uczyni z niego prawdziwego Wojownego Czarodzieja.&lt;br /&gt;Niestety, jeszcze przed pierwszym logowaniem do Magicznej Przestrzeni  Simona atakuje straszliwy stwór, wilczydeł. Aby uniknąć przemiany w  wilkołaka, chłopiec musi przed nadejściem pełni dotrzeć do Krakowa i  dotknąć znajdującej się pod wawelskim wzgórzem czakry, która uzdrowi  jego Elfią Iskrę.&lt;br /&gt;Mistrz Dogbert przenosi do Magicznej Przestrzeni Simona wraz z grupką  przyjaciół: Laylą Belladonną i Morgan Lafayette, Łowczyniami Wiedźm oraz  zadziornym Arthurem Sunshine zwanym Zmieniaczem Postaci.&lt;br /&gt;Tropem Simona rusza wyjątkowo paskudny czarownik Battlefang, który ma za  zadanie dostarczyć go swojemu mistrzowi, by wydrzeć mu Elfią Iskrę  wzmagającą magiczne zdolności.&lt;br /&gt;Magiczną Przestrzeń zaludniają fantastyczne legendarne, mityczne i  baśniowe stworzenia, jednak nie wszystkie spośród nich są przyjaźnie  nastawione do młodych czarodziejów. Czwórka przyjaciół będzie musiała  stawić czoła licznym niebezpieczeństwom; nie minie ich walka z goblinami  i stadem harpii, a także spotkanie ze smokami, trollami czy wiedźmami.&lt;br /&gt;Nieubłagany wyścig z czasem będzie miał swój finał w Krakowie, gdzie u  stóp zamkowego wzgórza Simon stoczy walkę ze smokiem wawelskim  pilnującym uzdrawiającego kamienia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Simon Peppercorn" to solidnie napisana, choć dość schematyczna powieść  fantasy dla dzieci i młodszej młodzieży. Choć bardzo byśmy chcieli, nie  unikniemy porównań głównego bohatera z Harrym Potterem zdobywającym  czarodziejskie szlify w Hogwarcie, jednak w zasadzie podobieństwa na tym  się kończą. Książka Wendella Speera doskonale broni się intrygującym  połączeniem elementów świata baśni (Baba Jaga, trolle, smoki) i legend  nie tylko wywodzących się z tradycji zachodnioeuropejskiej (Beowulf,  Sigurd, Fafnir), ale także naszej rodzimej; stąd finał intrygi w  Krakowie, stąd smok wawelski, szewczyk Skuba, a także postaci Lecha,  Czecha i Rusa. Moim zdaniem to bardzo miły gest ze strony autora, a  dodatkowo oryginalne wzbogacenie fabuły.&lt;br /&gt;Jednak na tym nie kończą się zalety powieści Speera. Jako że jest ona  adresowana do młodszych czytelników, nie mogło zabraknąć w niej  sympatycznych bohaterów, z którymi łatwo się identyfikować (Simon  uwielbia psoty i jazdę na deskorolce) i którzy przeżywają całą masę  zabawnych, umiarkowanie groźnych przygód. Wartka, dynamiczna akcja  obfitująca w pojedynki i magiczne działania, kipiąca od baśniowych  odniesień w pomysłowych, barwnych kombinacjach, rozmaitość  fantastycznych istot i czytelny podział na dobro i zło tworzą może i  prostą, sztampową fabułę, ale na pewno skutecznie przykuwającą uwagę,  wciągającą i pod każdym względem atrakcyjną dla młodego czytelnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myliłby się ten, kto uznałby, że "Simon Peppercorn" to tylko naiwna  opowieść dla dzieci. Pod warstwą nieskomplikowanej fabuły kryje się  przesłanie - być może oczywiste, ale z pewnością niezmiernie ważne.  Podkreśla wartość prawdziwej przyjaźni zdolnej do największych  poświęceń, zaufania i polegania na sobie nawzajem, uczy zasad  współdziałania i pokazuje, że razem można znaleźć wyjście nawet z  najbardziej beznadziejnej sytuacji. Ukazuje również typowe młodzieżowe  problemy (pierwsze zauroczenia, chłopięcą rywalizację) i sposoby na  radzenie sobie z nimi unikając moralizatorskiego zadęcia.&lt;br /&gt;Książka Wendella Speera to atrakcyjna pozycja dla dzieci i młodzieży,  która zapewnia doskonałą rozrywkę w magicznym klimacie. Serdecznie  polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122564/simon-peppercorn-logowanie-do-magicznej-przestrzeni/opinia/5040009#opinia5040009"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122564/simon-peppercorn-logowanie-do-magicznej-przestrzeni/opinia/5040009#opinia5040009&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSTO4V7_yNxi6LkHwMRJ9j4qmh9uFJ0tYVvqEgFdhT0RiHUUYshPll1jwh-" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="75" src="http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSTO4V7_yNxi6LkHwMRJ9j4qmh9uFJ0tYVvqEgFdhT0RiHUUYshPll1jwh-" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-HPJ809trsss/Thnh3p6ZyNI/AAAAAAAAAN0/4GJVxYzIWUs/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="119" src="http://3.bp.blogspot.com/-HPJ809trsss/Thnh3p6ZyNI/AAAAAAAAAN0/4GJVxYzIWUs/s200/logo_2.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i s-ka oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-3853094567767648136?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/3853094567767648136/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/simon-peppercorn-logowanie-do-magicznej.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/3853094567767648136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/3853094567767648136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/simon-peppercorn-logowanie-do-magicznej.html' title='&quot;Simon Peppercorn. Logowanie do Magicznej Przestrzeni&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-HPJ809trsss/Thnh3p6ZyNI/AAAAAAAAAN0/4GJVxYzIWUs/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-746633521586901832</id><published>2012-01-26T08:55:00.000+01:00</published><updated>2012-01-26T08:55:02.685+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prószyński i s-ka Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z historią w tle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sensacja / kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>"Marionetki"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Paweł Jaszczuk&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Marionetki"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Prószyński i s-ka, 2012&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;337&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/122000/122808/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/122000/122808/352x500.jpg" width="257" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;Zapraszam  Was w niezwykłą podróż do świata, który bezpowrotnie przeminął - do  tętniącego życiem przedwojennego Lwowa, galicyjskiej chluby, która staje  się areną okrutnych zbrodni i niewytłumaczalnych zdarzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lwów, lato 1938 roku.&lt;br /&gt;W niewyjaśnionych okolicznościach ginie kasjer bankowy Konrad Rewalski -  jego zdekapitowane ciało zostaje znalezione u podnóża Wysokiego Zamku  przez grupkę gimnazjalistek. W rozwiązanie zagadki jego śmierci angażuje  się, ku niezadowoleniu inspektora policji Andrzeja Zięby, dziennikarz  śledczy lwowskiego "Kuriera" Jakub Stern. Sprawa ta może znacząco  wpłynąć na ożywienie jego podupadającej kariery, dlatego też energicznie  zabiera się do dzieła. Wraz z redakcyjną koleżanką, bystrą i  inteligentną Wilgą de Brie, wpada na trop prowadzący do willi na  obrzeżach miasta ostatnio wynajmowanej przez denata. Wewnątrz znajdują  upiornie upozowane teatralne marionetki łudząco przypominające ludzkie  postaci. Stern "pożycza" sobie jedną z nich, skrywającą tajemniczy  pamiętnik pisany cyrylicą, który może okazać się pomocny w rozwiązaniu  zagadki.&lt;br /&gt;Śledztwo prowadzi Jakuba i Wilgę do dekadenckiego światka teatralnej  bohemy, a dokładnie - do zamykanego właśnie Teatru Colloseum i  zatrudnionych w nich artystów. Zanurzają się w mroczny, pełen  skomplikowanych powiązań światek kipiący od niespełnionych artystycznych  ambicji, zawodowych animozji, wstydliwych sekretów, gwałtownych  namiętności, oraz mających niemałe znaczenie dla sprawy teatralnych  przesądów.&lt;br /&gt;Tymczasem we Lwowie rozpoczyna się światowy festiwal lalek, z którym  dziwnym trafem zbiegają się kolejne tajemnicze morderstwa. Kluczem do  rozwiązania zagadki są marionetki z feralnego teatru, niepokojąco  podobne do ludzi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Marionetki" to intrygujący kryminał retro czarujący niepowtarzalnym  klimatem przedwojennego Lwowa. Jednak określenie to nie oddaje w pełni  charakteru powieści łączącej w sobie wątek sensacyjny, psychologiczny,  obyczajowy oraz nadprzyrodzony, przy czym ten ostatni jest raczej  delikatnie zasugerowany, pozostający w sferze domysłów, subtelnie  drażniący zmysły swoją nienarzucającą się obecnością. Z drugiej strony  trochę żałuję, że nie został poprowadzony śmielej, gdyż obecność  tajemniczych postaci (szalonej kobiety rzucającej klątwę czy dziwnie  zachowującego się kręgarza) znacząco ubarwiła fabułę i dodała jej  pikanterii, pomimo nie do końca wykorzystanego potencjału w nich  drzemiącego.  Podobnie rzecz się miała z tajemniczymi marionetkami -  liczne niedomówienia i obiecujące aluzje wzmogły mój apetyt na  wyjaśnienie nie mieszczące się w granicach ludzkiej logiki - stąd pewien  niedosyt.&lt;br /&gt;Szerokie pole do spekulacji i przemyśleń pozostawia autor również w  kwestii zakończenia. Bardziej usatysfakcjonowałoby mnie ostateczne  podsumowanie śledztwa oraz mniej powierzchowna analiza motywacji i  działań mordercy, jednak czytelnicy gustujący w intrygujących  niedopowiedzeniach powinni być zadowoleni z takiego obrotu sprawy.&lt;br /&gt;Jestem wielką amatorką kryminałów osadzonych w historycznych realiach - i  pod tym względem "Marionetki" mnie nie zawiodły. Autor zgrabnie i  umiejętnie wplótł w fabułę liczne nawiązania do historycznych wydarzeń  (huczne bale organizowane przez Ułanów Jazłowieckich)oraz postaci (brat  Adam Chmielowski, Eugeniusz Bodo, Jan Kiepura). W połączeniu z  naturalnie brzmiącą lwowską gwarą, którą posługują się bohaterowie oraz  sugestywnymi opisami przedwojennych realiów tego pięknego galicyjskiego  miasta, budzą do życia dawno minioną rzeczywistość przywołując barwny,  porażająco autentyczny klimat Lwowa, który można chłonąć wszystkimi  zmysłami. To naprawdę niezwykłe doznanie, którego warto zakosztować  samemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serdecznie polecam "Marionetki" miłośnikom kryminałów w stylu retro;  powieść poprowadzi Was do bezpowrotnie minionego świata bajecznie  wielokulturowego miasta, które niegdyś było słuszną chlubą naszego  kraju. Książka Pawła Jaszczuka zabierze Was w podróż, dzięki której  poczujecie specyficzną atmosferę Lwowa wydartą smutnej i bolesnej  przeszłości. Przyciągającą jak magnes nostalgię doskonale uzupełnia  mroczny i niepokojący nastrój tworzący kompozycję gwarantującą  niezapomniane i mocne wrażenia.&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122808/marionetki/opinia/4954678#opinia4954678"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122808/marionetki/opinia/4954678#opinia4954678&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;Baza recenzji Syndykatu ZwB&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dzsBJm-lka4/TyEGlZhv4gI/AAAAAAAAAeQ/6c4T8cUOaws/s1600/pr%25C3%25B3szy%25C5%2584ski+i+s-ka+logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-dzsBJm-lka4/TyEGlZhv4gI/AAAAAAAAAeQ/6c4T8cUOaws/s1600/pr%25C3%25B3szy%25C5%2584ski+i+s-ka+logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i s-ka :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-746633521586901832?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/746633521586901832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/marionetki.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/746633521586901832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/746633521586901832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/marionetki.html' title='&quot;Marionetki&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-dzsBJm-lka4/TyEGlZhv4gI/AAAAAAAAAeQ/6c4T8cUOaws/s72-c/pr%25C3%25B3szy%25C5%2584ski+i+s-ka+logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-391836027362584138</id><published>2012-01-25T07:56:00.000+01:00</published><updated>2012-01-25T10:08:01.306+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z historią w tle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Erica Instytut Wydawniczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><title type='text'>"Heretyk"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Bernard Cornwell&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Heretyk"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Seria: &lt;/b&gt;Trylogia Świętego Graala&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Instytut Wydawniczy Erica, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;546&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/120000/120304/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/120000/120304/352x500.jpg" width="272" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Heretyk" to ostatnia - po "Hellequinie" oraz "Wagabundzie" część Trylogii Świętego Graala autorstwa Bernarda Cornwella. Niech Was nie zniechęca mocno wyeksploatowana tematyka powieści - niezrównane pióro Cornwella stworzyło fascynującą wariację dotyczącą jednej z najpiękniejszych i najbardziej intrygujących legend chrześcijaństwa, poszukiwań Świętego Graala. Nie zrażajcie się też ewentualną nieznajomością poprzednich tomów cyklu; "Heretyk" z powodzeniem mógłby stanowić samodzielną powieść, choć oczywiście poprzednie części znacząco ją dopełniają. Niemniej jednak bez trudu zorientujecie się w zawiłościach intrygi dzięki wyczerpującym nawiązaniom do pierwszych tomów i bez przeszkód będziecie mogli zagłębić się w wykreowaną przez Cornwella rzeczywistość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1347 rok, czasy wojny stuletniej między Francją a Anglią.&lt;br /&gt;Tom z Hookton, angielski łucznik i jednocześnie nieślubny syn szalonego proboszcza oraz potomek heretyckiego rodu Astarac, na rozkaz lorda Northampton wyrusza do Gaskonii w poszukiwaniu najważniejszej i najbardziej pożądanej relikwii chrześcijaństwa. Wraz z garstką druhów oraz uratowaną przed stosem heretyczką Genevieve, kierując się wskazówkami zawartymi w manuskrypcie ojca Ralfa, wyrusza na terytorium wroga; jego celem są ruiny katarskiego zamku Astarac, w którym podobno niegdyś ukryto Świętego Graala. Jednak istnienie przedmiotu wyprawy jest mocno problematyczne i niepokojąco zahacza o pogłoski i legendy, zaś droga do Gaskonii najeżona jest licznymi niebezpieczeństwami. Thomas niebawem pada ofiarą ekskomuniki i zdrady kompanów, dochodzą go także słuchy o nadciągającej zarazie...&lt;br /&gt;Na dodatek w Astarac krzyżują się drogi i interesy wielu innych chętnych do zagarnięcia dla siebie bezcennej relikwii: chciwego i żądnego władzy kardynała Louisa Bessieres, który już widzi się na papieskim tronie; hrabiego Berat i jego bratanka Joscelyna, do których należą ziemie Astarac, a przede wszystkim - odwiecznego antagonisty Toma, jego bezwzględnego krewnego Guya Vexille'a, który nie cofnie się przed niczym, byle tylko dostać Graala w swoje ręce...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Heretyk" jest kolejnym dowodem mistrzowskiego pióra Bernarda Cornwella, które czaruje czytelnika idealnym połączeniem i doskonałą równowagą pomiędzy fikcją literacką a prawdą historyczną. Porażają rozmach, bogactwo i dynamizm fabuły, zadziwia dogłębna i rozległa znajomość tematu przekładająca się na wyjątkowo wierne odwzorowanie realiów XIV - wiecznej Europy, zachwyca plastyczność i ekspresja opisów (zwłaszcza scen batalistycznych) oraz niezwykła dbałość o szczegóły przejawiająca się w bogactwie zaprezentowanych obyczajów, wierzeń, zabobonów charakterystycznych dla średniowiecznego społeczeństwa. Na szczególną uwagę zasługują wyraziste i niejednoznaczne postaci bohaterów o charakterach doskonale wtapiających się w historyczne realia. Akcja jest zwarta i dynamiczna, jednak nie pędzi na łeb, na szyję, lecz pozwala rozsmakować się w fabule, docenić jej piękno i przedłużyć przyjemność delektowania się zawiłościami intrygi, która dosłownie ożywa na naszych oczach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Heretyk" to nie tylko idealna lektura dla pasjonatów historii, ale również miłośników błyskotliwych politycznych rozgrywek, wielbicieli opowieści o skomplikowanych, dwuznacznych moralnie bohaterach dążących do celu wbrew przeciwnościom losu oraz owianych tajemnicą dawnych legend rozpalających masową wyobraźnię i ludzkie namiętności przez stulecia, z pokolenia na pokolenie. Gorąco polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/120304/heretyk/opinia/4657249#opinia4657249"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/120304/heretyk/opinia/4657249#opinia4657249&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uS5vwoF2YTY/ThSImSQrefI/AAAAAAAAAFk/A301T12oXmo/s200/logo-200.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-uS5vwoF2YTY/ThSImSQrefI/AAAAAAAAAFk/A301T12oXmo/s200/logo-200.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4jzKmtTT1-8/Tx-nEGxxqTI/AAAAAAAAAd8/OEN9MwO08kQ/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-4jzKmtTT1-8/Tx-nEGxxqTI/AAAAAAAAAd8/OEN9MwO08kQ/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Instytutowi Wydawniczemu Erica oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-391836027362584138?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/391836027362584138/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/heretyk.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/391836027362584138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/391836027362584138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/heretyk.html' title='&quot;Heretyk&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-uS5vwoF2YTY/ThSImSQrefI/AAAAAAAAAFk/A301T12oXmo/s72-c/logo-200.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-13035236080790042</id><published>2012-01-24T09:27:00.000+01:00</published><updated>2012-01-24T09:27:03.439+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści obyczajowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prószyński i s-ka Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><title type='text'>"Tam gdzie ty"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Jodi Picoult&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Tam gdzie ty"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Prószyński i s-ka, 2012&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;566&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/122000/122771/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/122000/122771/352x500.jpg" width="253" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jodi Picoult jest znana z tego, że w swojej twórczości nie unika tematów trudnych, kontrowersyjnych, budzących ogromne emocje analizując je z niezwykłą przenikliwością, a jednocześnie nadzwyczajnym wyczuciem, empatią i wrażliwością. Tak było w przypadku podnoszenia kwestii molestowania seksualnego dzieci ("W imię miłości"), ratowania życia jednego dziecka kosztem drugiego ("Bez mojej zgody") czy wrogości i nietolerancji wobec ludzkiej odmienności ("W naszym domu"). Podobne podejście obserwujemy i wyczuwamy w przypadku najnowszej powieści autorki zatytułowanej "Tam gdzie ty".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zoe i Max Baxterowie są małżeństwem z dziesięcioletnim stażem, które od lat bezskutecznie stara się o dziecko. Stresująca codzienność, na którą składają się niezliczone wizyty w klinice leczenia niepłodności, a także dwa poronienia oraz narodziny martwego synka zamiast przybliżyć, oddalają małżonków od siebie. Zwłaszcza Maxa sytuacja najwyraźniej przerasta; nie potrafi być wsparciem dla żony i podźwignąć się z nieszczęścia - wnosi o rozwód, wprowadza się do brata i pogrąża się w alkoholizmie. Ogłuszona bólem Zoe radzi sobie nieco lepiej, od załamania ratują ją zajęcia z muzykoterapii, które prowadzi.&lt;br /&gt;Oboje podejmują wysiłek, by ułożyć sobie życie od nowa. Max znajduje pocieszenie w religii i staje się gorliwym członkiem kościelnej wspólnoty. Zoe, nieoczekiwanie dla siebie samej, odnajduje szczęście w ramionach Vanessy, szkolnej psycholog.&lt;br /&gt;W pewnym momencie Zoe i Vanessa zaczynają myśleć o dziecku, jednak niespodziewanie okazuje się, że do wykorzystania zamrożonych zarodków Zoe potrzebna jest zgoda Maxa. Niestety, ultrareligijny były mąż łatwo daje się zmanipulować homofobicznej kościelnej społeczności i wszczyna zaciekłą, bezpardonową walkę o zarodki w sądzie - byle tylko nie trafiły w ręce grzesznego lesbijskiego małżeństwa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Tam gdzie ty" jest powieścią zachwycającą swoją wielowymiarowością i mnogością poruszanych kwestii. Autorka podjęła próbę zmierzenia się z wieloma bolesnymi, drażliwymi i bulwersującymi zagadnieniami zasadzającymi się głównie na społecznych uprzedzeniach i stereotypach. Dzięki zastosowaniu narracji pierwszoosobowej i oddaniu głosu głównym bohaterom: Zoe, Maxowi oraz Vanessie, możemy spojrzeć na sprawę związków homoseksualnych oraz adopcji dzieci przez pary jednej płci z różnych perspektyw na zasadzie konfrontacji diametralnie odmiennych światopoglądów. Jaskrawy kontrast pomiędzy paradygmatami ultrakonserwatywnych chrześcijan, zakamuflowanych homofobów wymachujących Biblią jak orężem w nieustającej krucjacie przeciwko wszelkim przejawom odmienności a środowisku homoseksualistów walczących o swoje prawo do szczęścia być może jest miejscami zbyt krzykliwy (przez co odrobinę traci na wiarygodności), ale z pewnością nadzwyczaj wymowny - prawdziwy znak naszych czasów.&lt;br /&gt;Jednak religijny fanatyzm i dyskryminacja płci to nie jedyne kwestie poruszane przez autorkę. Niemniej ważnym i wzbudzającym emocje wątkiem jest problem bezpłodności, bardzo szeroki i pojemny. Mieści w sobie pytania o sens starania się o dziecko za wszelką cenę przeradzające się w obsesję macierzyństwa niszczącą więź między małżonkami, kwestię traumy związanej z kolejnymi poronieniami i utratą dziecka. Wielką zaletą powieści jest to, że autorka przedstawiła te zagadnienia z dwóch różnych punktów widzenia: kobiety opłakującej stratę dziecka, której niezrealizowane macierzyństwo przesłania cały świat oraz mężczyzny zżeranego przez poczucie odtrącenia, bezużyteczności, uciekającego od sytuacji - i od zrozpaczonej żony.&lt;br /&gt;Ogromnym plusem prozy Picoult jest zaprezentowanie przeciwnych stanowisk i argumentów bez podsuwania gotowych odpowiedzi i rozwiązań. Czytelnik musi sam dokonać wyboru, opowiedzieć się po jednej ze stron, zaangażować w podejmowaną tematykę, wczuć w klimat fabuły. Nie sposób pozostać obojętnym, powiedzieć "mnie to nie dotyczy", odciąć się emocjonalnie. Dlatego też powieść Jodi Picoult wywarła na mnie tak wielkie wrażenie; różne punkty widzenia oraz spora wiarygodność psychologiczna i emocjonalna bohaterów, autentyzm i aktualność poruszanych kwestii spełniły wszystkie moje oczekiwania, jakie mam wobec książki predystynującej do miana naprawdę dobrej, mocnej powieści. Oczywiście mogłabym przyczepić się do kilku rzeczy, na przykład nie do końca wykorzystanych wątkach Maxa i Liddy oraz Lucy czy też niezupełnie przekonującej nagłej i gruntownej przemianie duchowej Maxa, jednak jeśli o mnie chodzi, nie wpływają one w znaczący sposób na ocenę książki. Odeprzeć muszę również zarzut zbyt gwałtownie urwanego zakończenia - moim zdaniem jest ono raczej zaletą, ostatnim mocnym akordem powieści, który pozostawia czytelnika sam na sam z kotłującymi się w głowie myślami i emocjami buzującymi w duszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorąco polecam czytelnikom "Tam gdzie ty" - wyjątkową książkę poruszającą ważne społeczne problemy. Czasem warto skonfrontować własne poglądy z odmiennymi przekonaniami, spojrzeć na dane zagadnienie z innej perspektywy, poszerzyć horyzonty. To wspaniała lekcja empatii i tolerancji, wobec której nie można przejść obojętnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie:&amp;nbsp;&lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122771/tam-gdzie-ty/opinia/4902694#opinia4902694"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122771/tam-gdzie-ty/opinia/4902694#opinia4902694&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BBdPX38ioWE/Tx5rIfOOgCI/AAAAAAAAAd0/k7sdet2H4Js/s1600/pr%25C3%25B3szy%25C5%2584ski+i+s-ka+logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-BBdPX38ioWE/Tx5rIfOOgCI/AAAAAAAAAd0/k7sdet2H4Js/s1600/pr%25C3%25B3szy%25C5%2584ski+i+s-ka+logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i s-ka :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-13035236080790042?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/13035236080790042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/tam-gdzie-ty.html#comment-form' title='Komentarze (37)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/13035236080790042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/13035236080790042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/tam-gdzie-ty.html' title='&quot;Tam gdzie ty&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-BBdPX38ioWE/Tx5rIfOOgCI/AAAAAAAAAd0/k7sdet2H4Js/s72-c/pr%25C3%25B3szy%25C5%2584ski+i+s-ka+logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>37</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-8813762996211512420</id><published>2012-01-22T12:59:00.000+01:00</published><updated>2012-01-22T12:59:09.794+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Poradniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><title type='text'>"Dzogczen. Stan doskonałości samej w sobie"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Czogjal Namkhai Norbu&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Dzogczen. Stan doskonałości samej w sobie"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;A, 2007&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;139&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;twarda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://pomaranczowa108.pl/images/books/WA04.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://pomaranczowa108.pl/images/books/WA04.jpg" width="283" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor niniejszego poradnika, Czogjal Namkhai Norbu, jest jednym z największych żyjących mistrzów dzogczen, uznanym światowym autorytetem w dziedzinie buddyjskiej filozofii, historii i kultury oraz autorem wielu publikacji poświęconych tej tematyce.&lt;br /&gt;W swojej książce Czogjal Namkhai Norbu przybliża czytelnikowi nauki dzogczen stanowiących istotę duchowych tradycji Tybetu. Dzogczen, czyli Wielka Doskonałość opiera się na przekonaniu, że naturalnym stanem człowieka jest samodoskonałość. Praktykowanie jej nauk ma na celu osiągnięcie stanu permanentnej relaksacji prowadzącej do samowyzwolenia, poznania naszej prawdziwej natury, uzyskania pełnej dojrzałości, bycia obecnym i świadomym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W swojej publikacji autor objaśnia, o czym traktują nauki dzogczen oraz na czym polega ich praktykowanie. Zauważa, że chociaż zostały wprowadzone i rozpowszechnione w Tybecie w ramach buddyzmu, w gruncie rzeczy przekraczają granice religii, filozofii i tradycji, ponieważ ich kwintesencją jest dążenie do samopoznania jednostki, do tego zaś niezbędne jest przezwyciężenie wszelkich ograniczeń i uwolnienie się od przekonań, w tym także religijnych, politycznych czy społecznych.&lt;br /&gt;Mistrz uczy, na czym polega osiąganie świadomości swego prawdziwego stanu, pokonywanie własnych ograniczeń oraz samowyzwolenie. Pokazuje, dlaczego tak ważne jest osiągnięcie stanu kontemplacji, w jaki sposób go utrzymać oraz jaką rolę w tym procesie odgrywa mistrz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dzogczen. Stan doskonałości samej w sobie" to poradnik nie dla każdego. Żeby czerpać korzyści z nauk mistrza, trzeba umieć swobodnie poruszać się po meandrach buddyjskiej filozofii, dobrze czuć się w tych klimatach. Do mnie jako laika ta książka zupełnie nie przemawia, tematyczne słownictwo i terminologia, wywody i wnioski autora brzmią kompletnie niezrozumiale i kosmicznie; w naukach dzogczen zupełnie nie potrafiłam znaleźć sensu ani w żaden sposób odnieść ich do siebie.&lt;br /&gt;Przypuszczam, że przypadną do gustu czytelnikom, którzy orientują się w zawiłościach tybetańskiej tradycji i dążą do samodoskonalenia, gdyż moim zdaniem jest to publikacja dla odbiorców bardzo zaawansowanych w tej problematyce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudno mi ocenić tę książkę; dla miłośników tematyki może okazać się niezwykle przydatna, natomiast dla laika jest ona całkowicie niezrozumiała; wrażenie to potęguje zawiły styl autora i brak objaśnień podstawowych terminów. Z tych względów moja subiektywna ocena nie może być wysoka - nie znalazłam w tej książce nic, co by do mnie trafiało w jakikolwiek sposób, jednak - podkreślam - nie czuję się upoważniona do oceniania wartości merytorycznej tej publikacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam tylko i wyłącznie fascynatom tematyki i zdeklarowanym miłośnikom samodoskonalenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 2/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZtPSZOKu16E/Txv5zJ6LnvI/AAAAAAAAAds/8kv580Fxpfk/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZtPSZOKu16E/Txv5zJ6LnvI/AAAAAAAAAds/8kv580Fxpfk/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu A oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-8813762996211512420?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/8813762996211512420/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/dzogczen-stan-doskonaosci-samej-w-sobie.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/8813762996211512420'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/8813762996211512420'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/dzogczen-stan-doskonaosci-samej-w-sobie.html' title='&quot;Dzogczen. Stan doskonałości samej w sobie&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ZtPSZOKu16E/Txv5zJ6LnvI/AAAAAAAAAds/8kv580Fxpfk/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-134808478300614748</id><published>2012-01-20T21:43:00.001+01:00</published><updated>2012-01-20T22:23:48.220+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Znak Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sensacja / kryminał'/><title type='text'>"Nie jestem seryjnym mordercą"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Dan Wells&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Nie jestem seryjnym mordercą"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Znak emotikon, 2012&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;256&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.znak.com.pl/files/covers/card/Wells_Niejestemseryjnym_500px.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.znak.com.pl/files/covers/card/Wells_Niejestemseryjnym_500px.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Opis wydawcy:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;"Mój  terapeuta twierdzi, że sam mam cechy seryjnego mordercy. 95% procent  seryjnych morderców w dzieciństwie unikało ludzi, podpalało i dręczyło  zwierzęta, ale to przecież nie oznacza, że każde pokręcone dziecko  wyrasta na zabójcę, prawda?&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;John Cleaver, lat 15, diagnoza:  antyspołeczne zaburzenia osobowości/ obsesyjnie zainteresowany seryjnymi  mordercami/ może być niebezpieczny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem seryjnym mordercą. Ale mógłbym nim być."&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Muszę oglądać, jak ciała otwierają się niczym kwiaty i mówią mi o wszystkich swoich tajemnicach"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;John Wayne Cleaver nie jest zwyczajnym nastolatkiem. &lt;br /&gt;Mieszka wraz z matką i ciotką w niewielkiej mieścinie Clayton, gdzie kobiety prowadzą zakład pogrzebowy. Widok przygotowywanych do pochówku zwłok i niełatwa sztuka balsamowania to dla niego chleb powszedni.&lt;br /&gt;John ma 15 lat i właśnie rozpoczął naukę w miejscowym liceum. Od rówieśników trzyma się z daleka, oddzielony od nich niewidoczną, ale wyraźnie wyczuwalną barierą. Jego samotność i wyalienowanie związane są z niecodziennym hobby, które przybrało postać obsesji; Johna fascynują seryjni mordercy.&lt;br /&gt;Chłopak uwielbia widok płonącego ognia, nie ma żadnych oporów przed znęcaniem się nad zwierzętami, obce są mu emocje i odruchy naturalne dla innych ludzi, zwłaszcza empatia. John jest zdiagnozowanym socjopatą. Cotygodniowe sesje terapeutyczne oraz żelazne zasady, jakie sam sobie narzucił, pomagają mu trzymać się w ryzach, kontrolować swoje skłonności, tłumić przerażające pragnienia.&lt;br /&gt;John nie jest seryjnym mordercą - ale bez trudu mógłby nim być.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym ze sposobów na rozładowanie napięcia jest dla niego przebywanie i pomaganie matce w zakładzie pogrzebowym - łączy go to w bezpieczny sposób ze śmiercią. Jego fascynacja śmiercią i obsesja na punkcie seryjnych morderców sięgają zenitu, kiedy spokojnym Clayton wstrząsa fala wyjątkowo brutalnych morderstw. Potwornie okaleczone zwłoki trafiają do jedynego w mieście zakładu pogrzebowego; John jako pierwszy orientuje się, że prawdopodobnie w Clayton grasuje seryjny morderca.&lt;br /&gt;Tak bliska obecność przedmiotu jego obsesji wprawia Johna w ekscytację. Podejmuje własne śledztwo, by rozpracować psychopatę, dowiedzieć się o nim jak najwięcej. Kiedy jednak John odkrywa tożsamość sprawcy, nie potrafi dłużej się powstrzymywać i postanawia upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu: wyeliminować zagrożenie i nakarmić czającego się w jego umyśle Potwora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Nie jestem seryjnym mordercą" to książka, która w stu procentach trafiła w moje gusta. To z pewnością niezdrowe, ale fascynują mnie socjopatyczne osobowości, intrygują mnie ich uczucia (sic!), myśli, emocje, pragnienia, sposób postrzegania&amp;nbsp; rzeczywistości, otaczających ich ludzi oraz ich samych. Zastanawiam się nad ich motywacjami, skłonnościami, typowymi zachowaniami, rozterkami - jeśli takowe istnieją - a przede wszystkim nad tym, co czyni ich tym, czym są.&lt;br /&gt;Książka Dana Wellsa stanowi niezwykle udane, intrygujące studium socjopatycznej psychiki przedstawione - dzięki zastosowaniu narracji pierwszoosobowej - z wyżyn autoanalizy bohatera. Z kliniczną wręcz precyzją, charakterystycznym chłodem emocjonalnym, ale i sporą dawką czarnego humoru autor wprowadza nas w świat zaburzonej osobowości bohatera. Dzięki tyleż sugestywnej, co beznamiętnej narracji poznajemy od podszewki jego specyficzny sposób postrzegania otoczenia, który niejednemu zmroziłby krew w żyłach; z zapartym tchem śledzimy wewnętrzne zmagania bohatera z mroczną stroną osobowości, co jest bodajże najciekawszym aspektem powieści.&lt;br /&gt;Obsesje i fascynacje Johna zostały zaprezentowane w sposób, któremu nie można się oprzeć, który intryguje, przykuwa uwagę bez reszty. Tak bezpośrednia, niepokojąco wiarygodna, hipnotycznie odmienna perspektywa przeraża i fascynuje zarazem. Doznania są niepowtarzalne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogromną zaletą powieści jest dynamiczna, wartka akcja, błyskotliwe dialogi oraz niezwykle wyraziście wykreowane sylwetki bohaterów. Tak rzetelna wiwisekcja socjopatycznych osobowości powinna wzbudzić co najmniej niepokój w otoczeniu autora, ja jednak pozachwycam się ich zadziwiającą psychologiczną wiarygodnością oraz porażającym autentyzmem.&lt;br /&gt;Zupełnie w niczym nie przeszkadza, że tożsamość seryjnego mordercy poznajemy zdumiewająco szybko, zabawa na tym się nie kończy - wręcz przeciwnie, zaczyna się rozkręcać. Z niesłabnącą uwagą śledzimy bowiem podchody, osaczanie i wreszcie regularne polowanie Johna na psychopatę gwarantujące stały wysoki poziom pulsującej w żyłach adrenaliny.&lt;br /&gt;Dodatkowym smaczkiem dla miłośników makabry, a jednocześnie zachętą niech będą wyjątkowo ekspresyjne opisy dotyczące przygotowywania zwłok do pogrzebu, szczególnie balsamowania. Ich fachowość i bezduszność doprawiona szczyptą czarnego humoru gwarantuje naprawdę niezapomniane przeżycia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Nie jestem seryjnym mordercą" to niezwykła powieść, która nie tylko pozwoli Wam wejść w głąb socjopatycznego umysłu, lecz także spojrzeć na świat jego oczami. Zapewniam Was, że jest to nadzwyczajne doświadczenie, które niejeden raz wywoła dreszcz - przerażenia, obrzydzenia, grozy, fascynacji - i w znacznym stopniu zaspokoi Waszą ciekawość co do tego, kim lub czym jest socjopata. Bo "dlaczego" - to już zupełnie inna historia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie:&amp;nbsp;&lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122763/nie-jestem-seryjnym-morderca/opinia/4935836#opinia4935836"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122763/nie-jestem-seryjnym-morderca/opinia/4935836#opinia4935836&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Baza recenzji Syndykatu ZwB&lt;/b&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6EfxpZK99vg/TbafpkJ6jwI/AAAAAAAAAG0/9SF2lN_oGJU/s200/emotikon.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-6EfxpZK99vg/TbafpkJ6jwI/AAAAAAAAAG0/9SF2lN_oGJU/s1600/emotikon.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cI5HRnUFeKw/TtvyyS3YRGI/AAAAAAAAADU/5ldnZMpu9tM/s250/szwb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-cI5HRnUFeKw/TtvyyS3YRGI/AAAAAAAAADU/5ldnZMpu9tM/s200/szwb.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak oraz serwisowi Zbrodnia w Bibliotece :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-134808478300614748?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/134808478300614748/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/nie-jestem-seryjnym-morderca.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/134808478300614748'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/134808478300614748'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/nie-jestem-seryjnym-morderca.html' title='&quot;Nie jestem seryjnym mordercą&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-6EfxpZK99vg/TbafpkJ6jwI/AAAAAAAAAG0/9SF2lN_oGJU/s72-c/emotikon.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-4498846598830537702</id><published>2012-01-19T17:26:00.000+01:00</published><updated>2012-01-19T17:26:59.496+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Reportaże / literatura faktu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Esprit Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biografie / pamiętniki'/><title type='text'>"Smutek"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Clive Staples Lewis&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Smutek"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Esprit, 2009&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;117&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/52000/52463/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/52000/52463/352x500.jpg" width="260" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Smutek przypomina długą, krętą dolinę, gdzie za każdym zakrętem może ukazać się zupełnie inny krajobraz"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak dotąd nie zdarzyło mi się jeszcze obcować z prozą równie dojrzałą,  przystępną i ekspresyjną zarazem, nacechowaną tak przenikliwą głębią,  jak i wzruszającą prostotą, pełną tak naturalnej i niewymuszonej  wrażliwości, jak proza C.S. Lewisa. Za każdym razem zdumiewa mnie i  zachwyca to fenomenalne połączenie bezpretensjonalnej szczerości,  głębokiego humanizmu wyrażającego się w pięknie uczuć i autentyzmie  emocji oraz nadzwyczajnej erudycji przejawiającej się w lekkości i  precyzji artykułowania myśli.&lt;br /&gt;Nie inaczej jawi się nam "Smutek". Na dzieło to składają się zapiski  prowadzone przez pogrążonego w bólu Lewisa po śmierci ukochanej żony Joy  Gresham, która przegrała walkę z rakiem. Stanowią one poruszające  studium żałoby, pisane jako obrona przed ostatecznym załamaniem i próba  uchwycenia sensu tego, co go spotkało, zrozumienia istoty życia, w  którym jesteśmy skazani na odczuwanie żalu i cierpienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Refleksje zawarte w "Smutku" to naładowany emocjami, porażający siłą  wyrazu obraz wewnętrznej walki Lewisa, jaką toczył głównie z własnym  zwątpieniem w Bożą miłość. On, dotychczas tak ufny i silny w wierze,  manifestujący swoją chrześcijańską radość i poczucie jedności z Bogiem,  nie wstydzi się przyznać do swego upadku. Z wielką pokorą ukazuje swoją  słabość, obnaża duszę przyznając się do szukania po omacku wsparcia,  pocieszenia i zrozumienia potrzebnego do zaakceptowania Bożych wyroków.&lt;br /&gt;Udręka Lewisa uświadamia, że żałoba to nie konkretny stan dający się  łatwo zobrazować, ale długotrwały proces, w którym każdego dnia pojawia  się nowy element cierpienia lub też powraca boleść już raz przeżyta.  Jego smutek to dławiące poczucie osamotnienia i wyobcowania; to apatia  utwierdzająca w przekonaniu, że nic nie jest warte zainteresowania i  zachodu; to paraliżująca obawa, że wspomnienie ukochanej rozmyje się w  jego pamięci lub też on sam zmieni ją w wyselekcjonowany zlepek  wspomnień nie mający wiele wspólnego z jej rzeczywistym obrazem.&lt;br /&gt;Śmierć żony zachwiała fundamentami wiary Lewisa. Obawy budziła w nim nie  tyle utrata wiary jako takiej, lecz tego, że uwierzy w skrzywiony obraz  Boga szczędzącego ludziom Swej miłości. Przyznaje się do odczuwania  wobec Niego nienawiści, którą jednak traktuje jako chwilową ulgę w  cierpieniu, nie jako stan permanentny. W początkowej fazie żałoby  zastanawia się nad siłą swej wiary, uważa Boga za "kosmicznego sadystę",  który skazuje człowieka na ból. Jednak z biegiem czasu uświadamia  sobie, że jest On raczej lekarzem leczącym cierpieniem, które otwiera  oczy na prawdę i pozwala poznać wartość i jakość swojej wiary.&lt;br /&gt;Ta przemiana doskonale obrazuje udrękę człowieka nie mogącego pogodzić  się z faktem, że jedyne, co można zrobić z cierpieniem, to znosić je;  człowieka poszukującego środka, który sprawi, że ból przestanie być  bólem. I trzeba znaleźć go samemu: "Nie mówcie, że religia daje  pociechę, bo zacznę podejrzewać, że nic nie rozumiecie."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak "Smutek" to nie tylko próba zmierzenia się z emocjonalnym  paraliżem wywołanym utratą bliskiej osoby, lecz także świadectwo  zwycięstwa nad nim. Nieoczekiwanie dla samego siebie Lewis zauważa, że  im mniej opłakuje Joy, tym wydaje mu się bliższa, a gdy smutek znika -  pamięta ją lepiej. Początkowo czuje się winny, że nie pielęgnuje w sobie  cierpienia, ale stopniowo odzyskuje nadzieję, znajduje ukojenie, godzi  się z Bogiem. Zaczyna postrzegać śmierć jako kolejny etap życia -  zarówno jeśli chodzi o Joy, jak i jego samego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Smutek" to niezwykła książka. Nie jest łatwo poddać własną duszę  pogrążoną w żałobie tak precyzyjnej i drobiazgowej analizie unikając  przy tym oskarżeń o bezduszność, wyrachowanie i chłód emocjonalny. Lewis  stworzył bardzo osobisty, przesiąknięty subtelną głębią zapis stanu  duszy ogarniętej pustką, żalem i cierpieniem, rozpaczliwie poszukującej  nadziei, ukojenia, pociechy. I to poszukującej różnymi drogami, nie  stroniącej od bluźnierczych myśli, zwątpienia i gniewu skierowanego do  Boga. Lewisowi udało się odzyskać utracony spokój, wyjść z ciemnego  labiryntu, w jaki wpędziła go śmierć ukochanej; unikając walki ze  smutkiem przeżywał każdy jego etap starając się zrozumieć jego znaczenie  i sens.&lt;br /&gt;Ta książka jest świadectwem jego wielkiej miłości do Joy i głębi  rozpaczy po jej śmierci. To wzruszająca próba odpowiedzi na pytanie o  sens cierpienia, a także literacki odpowiednik wyboistej drogi, której  ostatecznym celem jest odzyskanie utraconej nadziei. To również  najpiękniejszy wyraz pokory wobec boskich wyroków oraz wiary w Jego  miłosierdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Smutek" nie powinien być traktowany jako poradnik, który udzieli Wam  prostych odpowiedzi i przyniesie łatwe pocieszenie. Jest zapisem  osobistej żałoby i zwycięstwa nad nią - i tak też należy do niego  podchodzić. Tę drogę każdy musi przejść sam, jednak "Smutek", dzięki  swojej niezwykłej empatii i dojrzałości, może oświetlić ciemny tunel  naszego cierpienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/52463/smutek/opinia/4451118#opinia4451118"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/52463/smutek/opinia/4451118#opinia4451118&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-nw57h1ZzOHk/TxhEC3pHnuI/AAAAAAAAAdY/LLesnHB1wnc/s1600/esprit+logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-nw57h1ZzOHk/TxhEC3pHnuI/AAAAAAAAAdY/LLesnHB1wnc/s1600/esprit+logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-4498846598830537702?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/4498846598830537702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/smutek.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/4498846598830537702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/4498846598830537702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/smutek.html' title='&quot;Smutek&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-nw57h1ZzOHk/TxhEC3pHnuI/AAAAAAAAAdY/LLesnHB1wnc/s72-c/esprit+logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-4559065220845955132</id><published>2012-01-18T13:31:00.000+01:00</published><updated>2012-01-18T13:31:48.086+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z historią w tle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Telbit Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Popularnonaukowe'/><title type='text'>"Tajemnica ołtarza gandawskiego"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Karl Hammer&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Tajemnica ołtarza gandawskiego"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Telbit, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;416&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/117000/117607/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/117000/117607/352x500.jpg" width="270" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Karl Hammer jest holenderskim dziennikarzem śledczym, fotografem i  pisarzem - autorem dwóch książek podejmujących tematykę grabieży  dokonywanych przez nazistów w czasie II wojny światowej.&lt;br /&gt;W "Tajemnicy ołtarza gandawskiego" autor powołuje się na wywiad z  niejakim Tomem R. - holenderskim historykiem sztuki, który w czasie  wojny i tuż po jej zakończeniu współpracował z CIA i MI5 uczestnicząc w  śledztwie związanym z nazistowskimi kradzieżami dzieł sztuki oraz  poszukiwaniu i inwentaryzowaniu skarbów odzyskanych przez aliantów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy na terenie rozległych kopalni soli otaczających alpejską wioskę  Altaussee, wśród tysięcy zrabowanych przez hitlerowców dzieł sztuki Tom  natrafia na fragment słynnego ołtarza van Eycków skradziony z  gandawskiej katedry, postanawia poznać bliżej jego niezwykłą historię.&lt;br /&gt;W 1934 roku w katedrze św. Bawona w Gandawie miała miejsce zuchwała  kradzież dwóch fragmentów ołtarza "Adoracja Baranka Mistycznego" braci  van Eyck. Jeden z nich niebawem został odnaleziony, natomiast drugi,  zatytułowany "Sędziowie Sprawiedliwi", zaginął bez śladu. Bezskuteczne  okazały się działania nie tylko holenderskiej policji, lecz także  hitlerowskich okupantów.&lt;br /&gt;Kiedy w ręce Toma przypadkowo wpadają kopie akt i raportów policyjnych  oraz obszerna dokumentacja sporządzona przez Niemców dotycząca  poszukiwań zaginionego ołtarza, bardzo szybko odkrywa, że w śledztwo  zaangażowany był sam Heinrich Himmler - znany ze swego zainteresowania  okultyzmem i mistycyzmem. Sugeruje to, że skradzione malowidło  przedstawiało nie tylko wielką wartość artystyczną, lecz zawierało  utajnione wskazówki dotyczące miejsca ukrycia "arma Christi", broni  Chrystusa, która umożliwiłaby objęcie władzy nad światem. Jednak aby  odczytać ukryte przesłanie, dzieło van Eycków musi być kompletne.&lt;br /&gt;Tom analizuje dostępną dokumentację, materiały źródłowe i przekazy  historyczne związane z początkami chrześcijaństwa, podróżuje po świecie  śladem swych odkryć, bada okoliczności powstania ołtarza oraz jego  bogatą symbolikę - aż wreszcie wpada na nowy, zaskakujący trop...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Tajemnica ołtarza gandawskiego", choć tematyką nawiązuje do "Kodu  Leonarda da Vinci" Dana Browna, zasadniczo się odeń różni. Hammer  podchodzi do rzeczy w sposób bardziej naukowy unikając taniej sensacji i  krzykliwych spekulacji. Przytacza udokumentowane fakty historyczne oraz  rzetelne wnioski z pogranicza nauki, religii i historii, które w  znaczący sposób czynią opowieść bardziej wiarygodną i nie mniej  intrygującą, niż sensacyjna proza Dana Browna. Dodatkowym atutem jest  fachowa i niezwykle sugestywna, a przy tym wielowymiarowa analiza  ołtarza gandawskiego oraz jego rozlicznej symboliki, przeprowadzona w  sposób bardzo przystępny, zdolny zaintrygować nawet laika.&lt;br /&gt;Czytelnik zainteresowany historią II wojny światowej także znajdzie tu  coś dla siebie. Kwestia zrabowanych przez nazistów dzieł sztuki do dziś  rozpala emocje i pobudza masową wyobraźnię, warto więc przyjrzeć się jej  od podszewki.&lt;br /&gt;Również zwolennicy teorii spiskowych znajdą tu wiele ciekawostek i  hipotez dotyczących losów Jezusa, jego ewentualnych potomków oraz  relikwii, którym niejeden raz w dziejach świata przypisywano  nadzwyczajne moce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorąco polecam "Tajemnicę ołtarza gandawskiego" szczególnie miłośnikom  historii i pasjonatom niewyjaśnionych zagadek przeszłości. Książkę Karla  Hammera czyta się jak najlepszą powieść sensacyjną, w dodatku wspaniale  i rzetelnie udokumentowaną, co poświadcza jej wartość historyczną. Taka  mieszanka to wyjątkowo atrakcyjna pozycja, która z pewnością  usatysfakcjonuje nawet bardziej wymagających czytelników. Zapraszam do  lektury!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/117607/tajemnica-oltarza-gandawskiego/opinia/4657219#opinia4657219"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/117607/tajemnica-oltarza-gandawskiego/opinia/4657219#opinia4657219&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://pu.i.wp.pl/k,NzExNjA1NzIsNDc4MzMwNzg=,f,170208_www_logo_telbit_blac_medium.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="170" src="http://pu.i.wp.pl/k,NzExNjA1NzIsNDc4MzMwNzg=,f,170208_www_logo_telbit_blac_medium.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Telbit oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-4559065220845955132?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/4559065220845955132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/tajemnica-otarza-gandawskiego.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/4559065220845955132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/4559065220845955132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/tajemnica-otarza-gandawskiego.html' title='&quot;Tajemnica ołtarza gandawskiego&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-130029424515855652</id><published>2012-01-17T18:42:00.000+01:00</published><updated>2012-01-17T18:42:32.952+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zysk i s-ka Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dla dzieci i młodzieży'/><title type='text'>"Ania i Śprot"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Grzegorz Poraj&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Ania i Śprot"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Zysk i s-ka, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;243&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-R1RJc5tybSQ/Tt_X2zb2q7I/AAAAAAAAKKs/jS4wn_bl7cA/s1600/Ania+i+%25C5%259Aprot+-+ebook.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-R1RJc5tybSQ/Tt_X2zb2q7I/AAAAAAAAKKs/jS4wn_bl7cA/s400/Ania+i+%25C5%259Aprot+-+ebook.jpg" width="261" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Książka Grzegorza Poraja adresowana do młodszych czytelników pozwoli Wam  przenieść się do innego wymiaru, gdzie toczy się nieustanna, wyrównana  walka pomiędzy okrutnym Ahemotem, Wielkim Magiem i jednocześnie  Strażnikiem Balladów a tajemniczym Bractwem Mistrzów. Zadaniem  Strażników jest nie dopuścić do tego, by ktokolwiek stworzył nowy,  własny świat, co nie stanowi problemu dla każdego Mistrza z Bractwa.&lt;br /&gt;Dlatego też Ahemot, na wieść o tym, że Śprot wędruje do Miasta Bram, by  zdać egzamin na Wielkiego Mistrza, próbuje go powstrzymać za wszelką  cenę. Śprotowi pomaga Mistrz Prat, który wymazał jego pamięć, by  utrudnić Strażnikom wytropienie go. Zdezorientowany chłopak zjawia się  pewnego dnia we Wspólnym Świecie zamieszkiwanym przez ludzi, a dokładnie  - ląduje na prababcinej szafie w pokoju Ani, zwyczajnej, rezolutnej  nastolatki, która zupełnie nieoczekiwanie zostaje wciągnięta w pełną  niebezpieczeństw rozgrywkę między dobrem a złem w równoległym świecie.&lt;br /&gt;Ania postanawia pomóc Śprotowi w dotarciu do celu i wypełnieniu zadania.  Do wyprawy do Miasta Bram dołączają wkrótce szkolni koledzy  dziewczynki; wszyscy jej uczestnicy nauczą się w jej trakcie korzystać  nie tylko z siły wyobraźni, lecz także  z potęgi własnych umysłów  przekraczając granice, o których istnieniu nawet im się nie śniło. Droga  do celu najeżona jest wymyślnymi pułapkami zastawionymi przez Ahemota  oraz jego popleczników. Ich częste interwencje wystawiają na próbę  świeżo zadzierzgnięte więzy przyjaźni, wiarę w siły bohaterów, wzajemne  zaufanie oraz odwagę. Nikt z nich do końca nie wie, na czym będzie  polegał egzamin w Mieście Bram, jednak wszyscy wierzą, że Śprot  przejdzie tę próbę pomyślnie, dzięki czemu Ania z przyjaciółmi powrócą  do swojego świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ania i Śprot" to oryginalna i interesująca propozycja skierowana do  młodych miłośników fantasy. Jednakże pomimo bujnej wyobraźni  przekładającej się na fantastyczne i nietuzinkowe przygody i perypetie  bohaterów oraz naprawdę intrygującego pomysłu, który po kilku  modyfikacjach doskonale sprawdziłby się nawet w lekturze dla bardziej  wymagającego, starszego czytelnika, autor nie ustrzegł się kilku  potknięć, które przesądziły o mojej niewysokiej ocenie.&lt;br /&gt;Po pierwsze: powieść w zasadzie nie posiada wstępu ani zakończenia.  Fabuła momentalnie się rozkręca, co nie pozwala czytelnikowi na  "zadomowienie" się w wykreowanym przez autora świecie, zapoznanie z  bohaterami, zorientowanie się w podstawowych założeniach intrygi,  utrudnia wczucie się w atmosferę powieści. Efektem jest wrażenie  niedopracowania, niedbalstwa, które bardzo przeszkadza w odbiorze  lektury.&lt;br /&gt;Po drugie: autor zbyt szybko wykłada kawę na ławę odbierając  czytelnikowi przyjemność i frajdę stopniowego orientowania się w  zawiłościach fabuły. Wszystko wiadomo już na początku, dalej jest tylko  akcja.&lt;br /&gt;Po trzecie: w fabule występuje kilka nieścisłości czy też niedomówień,  które być może są zapowiedzią kontynuacji "Ani i Śprota", ale ich natłok  po prostu deprymuje i irytuje. Miałam wrażenie, jakby autor pogubił się  w fabule lub zabrakło mu pomysłu, więc resztę pozostawił wyobraźni  czytelnika. Niestety, to nie mnie zabrakło wyobraźni, tylko autorowi  konsekwencji.&lt;br /&gt;Po czwarte: zbyt duża liczba bohaterów poskutkowała niedopracowaniem ich  sylwetek. Postaci są sztampowe, mdłe, jak odbite z jednej matrycy,  trudno je od siebie odróżnić - powoduje to niepotrzebny chaos i  zamieszanie w fabule, choć sądzę, że miało ją urozmaicić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednakże pomimo tych wszystkich niedociągnięć nie jest to książka zła  czy nieciekawa - wręcz przeciwnie, choć pozostało mi wrażenie, jakby  autor nie wykorzystał wszystkich swoich możliwości. Trochę szkoda, że  nie dał się całkowicie ponieść wyobraźni, ale warsztat zawsze można  doszlifować, natomiast wyobraźnię albo się ma, albo nie. Z pewnością  dużym plusem tej powieści jest oryginalność, pomysłowość i tempo akcji,   jednak to nie wystarczy, by okazała się lekturą zajmującą i zapadającą w  pamięć na dłużej.&lt;br /&gt;Przekonajcie się sami, czy jest to książka, która trafi w Wasze gusta :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 2/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/124922/ania-i-sprot-egzamin-w-miescie-bram/opinia/4938815#opinia4938815"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/124922/ania-i-sprot-egzamin-w-miescie-bram/opinia/4938815#opinia4938815&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.przykominku.com/files/Firma_logo.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="75" src="http://www.przykominku.com/files/Firma_logo.gif" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CGxJrru17Og/TilpCGHZxsI/AAAAAAAAAPM/GYuo_xlgm2c/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-CGxJrru17Og/TilpCGHZxsI/AAAAAAAAAPM/GYuo_xlgm2c/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i s-ka oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-130029424515855652?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/130029424515855652/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/ania-i-sprot.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/130029424515855652'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/130029424515855652'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/ania-i-sprot.html' title='&quot;Ania i Śprot&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-R1RJc5tybSQ/Tt_X2zb2q7I/AAAAAAAAKKs/jS4wn_bl7cA/s72-c/Ania+i+%25C5%259Aprot+-+ebook.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-5545036843958008262</id><published>2012-01-16T19:32:00.001+01:00</published><updated>2012-02-12T10:39:32.380+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Reportaże / literatura faktu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Poradniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WAB Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>"Mała encyklopedia małżeńska"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Krystyna Kofta&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Mała encyklopedia małżeńska"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;W.A.B., 2012&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;206&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/122000/122975/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/122000/122975/352x500.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;"Mała  encyklopedia małżeńska" (w skrócie MEM) powstała w wyniku wnikliwej  obserwacji współczesnego społeczeństwa i stanowi intrygująco trafne  świadectwo gwałtownych i dynamicznych zmian, jakie niemal na naszych  oczach zachodzą w sferze obyczajowej i kulturowej.&lt;br /&gt;Przemiany te są na tyle rewolucyjne i burzliwe, że z ledwością nadążamy  za ich tempem gubiąc się w gąszczu nowych zjawisk, wzorców zachowań,  relacji międzyludzkich. Poczucie zagubienia potęguje fakt, że brak nam  rzetelnego źródła informacji, które uwzględniałoby obyczajowe  modyfikacje ostatnich lat. Nawet Wielka Encyklopedia Powszechna (WEP)  nie spełnia w tym przypadku swojej roli bądź zupełnie pomijając  występujące coraz szerzej zjawiska społeczne (np. instytucja singla,  zdrada małżeńska, trójkąt małżeński), bądź też podaje definicje  przestarzałe, kompletnie nie przystające do współczesnej rzeczywistości  (np. małżeństwo jako związek dwóch osób różnej płci). Autorka,  dostrzegając te luki i niedopatrzenia, postanowiła pójść z duchem czasu,  wziąć na siebie trud uwspółcześnienia WEP - i w swoim  charakterystycznym, ironiczno - żartobliwym stylu uzupełnić powszechną  wiedzę na temat różnych aspektów życia małżeńskiego o nowe wzorce  zachowań i społecznych fenomenów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W powstaniu MEM niebagatelną rolę odegrała obserwacja - przede wszystkim  wieloletnich związków małżeńskich krewnych, znajomych i przyjaciół  autorki, jak również własne doświadczenia i wnioski będące efektem  analizy jej związku, a także wyniki badań opinii publicznej. Dzięki tak  wszechstronnemu spojrzeniu hasła opracowane są bardzo solidnie i  wiarygodnie -  trudno zarzucić autorce gołosłowność czy nieznajomość  tematu - a w dodatku z dużym poczuciem humoru, które zdecydowanie  osładza ich gorzką niejednokrotnie wymowę.&lt;br /&gt;Hasła MEM odnoszą się nie tylko do zjawisk obyczajowych związanych w  jakikolwiek sposób z relacjami małżeńskimi i pozamałżeńskimi - od tych  najbardziej powszechnych (aborcja, alimenty, rozwód, zdrada) po  stosunkowo nowe lub też funkcjonujące od jakiegoś czasu, ale dopiero  niedawno uznane za odrębny fenomen (singiel, bambocciono). Znajdziemy tu  także objaśnienia haseł odnoszących się do sfery intymnej (orgazm,  anorgazmia, wibrator, trójkąt małżeński) oraz ściśle powiązane z polską  tradycją chrześcijańską (chrzest, komunia, wesele, ślub, obrączka).  Jednak i to nie wszystko; autorka pokusiła się także o analizę haseł  niektórych zjawisk psychologicznych występujących w małżeństwie (syndrom  opuszczonego gniazda, szantaż rodzinny, ciche dni, kłótnie małżeńskie)  oraz o stworzenie rewelacyjnego dekalogu małżeńskiego - chyba  najbardziej czytelnego świadectwa naszych czasów i przemian społecznych  rejestrującego m.in. stereotypy dotyczące postrzegania społecznych ról  kobiety i mężczyzny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Małą encyklopedię małżeńską" cechuje lekki, przystępny, a zarazem  wysmakowany literacko styl obfitujący w celne wnioski: jednocześnie  logiczne i prawdziwe, jak i przepełnione cyniczną goryczą. Oczywiście,  mają one wydźwięk feministyczny, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa.  Choć nie brak tu emocji, nie uświadczycie mizoandrycznej zajadłości czy  nienawiści skierowanej ku męskiemu rodzajowi. Konkluzje autorki są po  prostu efektem wnikliwej i bystrej obserwacji naszej smutnej polskiej  rzeczywistości, wciąż jeszcze - mimo wielu rewolucyjnych zmian -  obarczonej katolicko - patriarchalnymi stereotypami przenikającymi  (czasem nawet nieświadomie) rozmaite aspekty małżeńskiego życia oraz  relacji międzyludzkich.&lt;br /&gt;Autorka zwraca na nie uwagę, obnaża je i poddaje gruntownej analizie;  cięty język, idealna równowaga pomiędzy słusznym gniewem a  obiektywizmem, na który nie każdego byłoby stać, oraz styl - elegancki,  wykwintny, ale niepozbawiony  bardziej dosadnego słownictwa dodającego  mu pikanterii, jasny, czytelny i dowcipny jednocześnie sprawia, że MEM  jest lekturą przeznaczoną dla szerokiego grona odbiorców. Pełni ona rolę  nie tylko rozrywkową; pod etykietką "pół żartem, pół serio" kryje się  gorzka, naga prawda o niedoskonałościach toczących nasze społeczeństwo  od wewnątrz. Przynajmniej niektóre z nich MEM pozwala sobie uświadomić, a  być może przyczynić się do ich wyplenienia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przejawy charakterystycznej polskiej mentalności i światopoglądu,  pokutujące stereotypy, ale i nowe wzorce zachowań i zjawiska społeczne,  czy tego chcemy, czy nie, kształtują naszą rzeczywistość; książka  Krystyny Kofty pozwala je zidentyfikować, oswoić się z ich obecnością,  poznać ich specyfikę w sposób szczególny, przesycony wyjątkową mieszanką  ironicznego humoru i gorzkiego, przenikliwego autentyzmu.&lt;br /&gt;Wielbiciele pióra Krystyny Kofty z pewnością nie potrzebują dodatkowej  zachęty;  tym, którzy dotąd nie mieli okazji zapoznać się ze swobodną,  soczystą, dojrzałą i błyskotliwą prozą autorki, gorąco polecam "Małą  encyklopedię małżeńską".&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122975/mala-encyklopedia-malzenska/opinia/4862606#opinia4862606"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122975/mala-encyklopedia-malzenska/opinia/4862606#opinia4862606&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hwohkG37MMI/TxRs-AGOakI/AAAAAAAAAcs/yBXaH5NfNa4/s1600/wab.gif" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-hwohkG37MMI/TxRs-AGOakI/AAAAAAAAAcs/yBXaH5NfNa4/s1600/wab.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu W.A.B. :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-5545036843958008262?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/5545036843958008262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/maa-encyklopedia-mazenska.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/5545036843958008262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/5545036843958008262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/maa-encyklopedia-mazenska.html' title='&quot;Mała encyklopedia małżeńska&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-hwohkG37MMI/TxRs-AGOakI/AAAAAAAAAcs/yBXaH5NfNa4/s72-c/wab.gif' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-1937368743450802134</id><published>2012-01-14T10:07:00.000+01:00</published><updated>2012-01-14T14:56:52.287+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z historią w tle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bellona Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biografie / pamiętniki'/><title type='text'>"Najsłynniejsze miłości królów polskich"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Jerzy Besala&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Najsłynniejsze miłości królów polskich"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Bellona&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;370&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.poczytaj.pl/okl/152000/152139.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.poczytaj.pl/okl/152000/152139.jpg" width="280" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kto powiedział, że historia musi być nudna?&lt;br /&gt;Jerzy Besala z rozmachem i polotem udowadnia, że jest ona czymś więcej,  niż niekończącym się szeregiem dat, niezrozumiałych wykresów i  statystyk, kalejdoskopem map czy garścią suchych faktów. Pokazuje jej  drugie, ludzkie oblicze - ukształtowane przez miłosne i obyczajowe  perypetie możnych tego świata, których namiętności i pragnienia  determinowały czyny wpływające na kształt polityki oraz bieg historii.&lt;br /&gt;Autor bierze pod lupę związki najbardziej znanych polskich par  królewskich: od mariażu Jadwigi Andegaweńskiej i Władysława Jagiełły  początkującego złotą epokę Jagiellonów po głośny związek Napoleona  Bonaparte z Marią Walewską z czasów Księstwa Warszawskiego.&lt;br /&gt;Besala prezentuje je w zadziwiająco szerokim kontekście historyczno -  polityczno - obyczajowym uzupełnionym o dogłębną i wnikliwą analizę  psychologiczną postaci. Dzięki temu zyskujemy niepowtarzalną okazję, by  przyjrzeć się polskim królom jako zwyczajnym ludziom z krwi i kości,  ujrzeć ich odmitologizowane oblicze, dowiedzieć się, co i w jaki sposób  ukształtowało ich charakter i osobowość, zrozumieć motywy ich zachowań i  decyzji, emocje i pragnienia.&lt;br /&gt;Książka w intrygujący sposób ukazuje dzieje tych związków, ich wzloty i  upadki - a wszystko to w ścisłej zależności od sytuacji wewnętrznej  kraju i aktualnej polityki racji stanu zawsze obecnej w kontaktach  dyplomatycznych pomiędzy dworami europejskimi. Fascynującym tłem okazała  się również obyczajowość i mentalność konkretnej epoki rzutująca na  relacje międzyludzkie i formy zachowań - także w sferze uczuciowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jerzy Besala operując przystępnym, lekkim, gawędziarskim stylem,  wyjątkowo sugestywnie przedstawia nam dzieje królewskich miłości w  różnych odsłonach, które przez stulecia rozpalały masową wyobraźnię i  fałszowały jej prawdziwy obraz. Poznamy historię namiętnej, tyleż  kontrowersyjnej, co tragicznej miłości króla Zygmunta Augusta i Barbary  Radziwiłłówny oraz koleje losu najprzykładniejszego małżeństwa w  królewskich dziejach, jakim był związek Kazimierza Jagiellończyka z  brzydką, zdeformowaną Elżbietą Rakuszanką - wzruszający przykład  prawdziwego, szczerego, dozgonnego uczucia, o jakie zwykle trudno w  małżeństwach dynastycznych.&lt;br /&gt;Poznamy różne oblicza królewskiej miłości: wynikającej z poczucia  dziejowej misji i duchowej więzi (Jadwiga Andegaweńska i Jagiełło),  gwałtownej i pikantnej (Jan II Sobieski i Maria Kazimiera), łagodnej i  szczerej ( Zygmunt I i Barbara Zapolya), statecznej i trwałej (August  III Wettin i Maria Józefina Habsburżanka), głębokiej i czułej ( Zygmunt  III Waza i Anna Habsburżanka) czy toksycznej (Napoleon i Maria  Walewska). Wiele dowiemy się o królewskich słabościach, rozterkach i  dylematach, o nadziejach i obawach związanych z przyszłym  współmałżonkiem; ujrzymy ich prawdziwe twarze pozbawione maski  wyniosłego majestatu, jakie ujawniali w zaciszu swej alkowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor raz po raz zdumiewa swoją erudycją i znawstwem tematu, urzeka  talentem do snucia fascynujących opowieści. Jego barwną, soczystą  narrację wzbogacają liczne cytaty z dobrze udokumentowanych źródeł  historycznych, przytaczane z umiarem, który nie dominują nad narracją,  lecz ją dopełniają. Książka siłą rzeczy obfituje w daty i fakty  historyczne, lecz są one tak umiejętnie wplecione w narrację, że  pochłania się je niemal bezwiednie, jednym tchem.&lt;br /&gt;Miłosne zawirowania polskich władców, które przez lata obrosły legendą,  autor weryfikuje i reinterpretuje swobodnie i rzetelnie zarazem. Jego  wywodom trudno odmówić logiki i słuszności, choć czasem można wyczuć,  które postaci obdarza większą sympatią; generalnie jednak cechuje je  przenikliwość i obiektywizm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Najsłynniejsze miłości królów polskich" to wyjątkowa lektura, która  proponuje nam spojrzenie na sylwetki rodzimych władców przez pryzmat ich  uczuć, emocji, relacji z współmałżonkiem - uwikłanych w wielką  politykę, a przecież marzących o osobistym szczęściu na równi ze swoimi  poddanymi.&lt;br /&gt;Jest niezwykle udaną i błyskotliwą próbą wyjaśnienia znaczenia, roli i  fenomenu uczuć jako jednego z wyznaczników biegu historii.&lt;br /&gt;Gorąco polecam tę książkę - to nie tylko prawdziwa gratka dla każdego  miłośnika historii, ale także dla wszystkich zainteresowanych  psychologicznymi mechanizmami kształtowania osobowości lub po prostu  czytelników, którzy lubią czasem sięgnąć do wzruszających, namiętnych  czy tragicznych losów kochanków, które przez lata obrosły legendą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/6375/najslynniejsze-milosci-krolow-polskich/opinia/4657241#opinia4657241"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/6375/najslynniejsze-milosci-krolow-polskich/opinia/4657241#opinia4657241&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.kirja.pl/userdata/producers/50.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.kirja.pl/userdata/producers/50.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-HPJ809trsss/Thnh3p6ZyNI/AAAAAAAAAN0/4GJVxYzIWUs/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="119" src="http://3.bp.blogspot.com/-HPJ809trsss/Thnh3p6ZyNI/AAAAAAAAAN0/4GJVxYzIWUs/s200/logo_2.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bellona oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-1937368743450802134?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/1937368743450802134/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/najsynniejsze-miosci-krolow-polskich.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1937368743450802134'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1937368743450802134'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/najsynniejsze-miosci-krolow-polskich.html' title='&quot;Najsłynniejsze miłości królów polskich&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-HPJ809trsss/Thnh3p6ZyNI/AAAAAAAAAN0/4GJVxYzIWUs/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-196194561871981682</id><published>2012-01-12T09:59:00.000+01:00</published><updated>2012-01-12T09:59:40.697+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Poradniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='W drodze Wydawnictwo'/><title type='text'>"Przekroczyć własne życie"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Max Lucado&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Przekroczyć własne życie"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;W drodze, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron:&lt;/b&gt; 228&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://merlin.pl/Przekroczyc-wlasne-zycie_Max-Lucado,images_big,31,978-83-7033-785-8.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://merlin.pl/Przekroczyc-wlasne-zycie_Max-Lucado,images_big,31,978-83-7033-785-8.jpg" width="253" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Max Lucado to popularny autor bestsellerów i ponoć jeden z najlepszych kaznodziejów w Stanach Zjednoczonych. Ponieważ ci ostatni kojarzą mi się wyłącznie z budzącymi niesmak telewizyjnymi show pełnymi teatralnych gestów, nadętego pustosłowia, udawanym uduchowieniem oraz klaką bezmyślnej i bezkrytycznej gawiedzi, do książki podchodziłam z wyraźną rezerwą.&lt;br /&gt;Niestety, tym razem moje obawy się potwierdziły. Otrzymałam niemalże literacki odpowiednik kaznodziejskiego występu przed kamerami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Przekroczyć własne życie" to bezładna mieszanina populistycznych, chwytliwych haseł okraszona biblijnym sosem, nie do strawienia dla człowieka obdarzonego choćby szczątkowymi zdolnościami samodzielnego myślenia.&lt;br /&gt;W założeniu autora publikacja ta miała pomóc w poszukiwaniach sensu życia oraz sposobów, by osiągnąć w nim szczęście, spełnienie i satysfakcję, lecz nie tylko w wymiarze egoistycznym, ale bardziej globalnym. Inspirując się opowieściami spisanymi w księdze Dziejów Apostolskich, czerpiąc natchnienie z życia apostołów, Lucado chciał pokazać, że także w dzisiejszych czasach Bóg wybiera zwyczajnych, prostych ludzi, by zmieniali oblicze świata.&lt;br /&gt;Założenie całkiem czytelne i obiecujące, zapowiadało się zupełnie ciekawie. Niestety, już następne strony przesądziły o totalnej klęsce tej publikacji.&lt;br /&gt;Kolejne rozdziały powstawały w oparciu o pewnie schemat, który - jak sobie wyobrażam - mógł stanowić gotowca do publicznych wystąpień autora. Rozpoczynały go luźne rozważania inspirowane jakimś błahym wydarzeniem odnoszącym się najczęściej do osobistych doświadczeń autora, które jednoznacznie prowadziły do bardziej globalnych przemyśleń dotyczących wybranego aspektu rzeczywistości (np. głód, bieda, bezdomność, wojny, etc.). Następnie Lucado przytaczał adekwatny do wcześniejszych rozważań biblijny cytat i interpretował go w ich kontekście. Rozdział kończyły górnolotne wnioski obfitujące we wskazówki i rady - czyli coś w rodzaju nauki - oraz modlitwa tematycznie dopasowana do omawianego problemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Przekroczyć własne życie" to książka, która zupełnie do mnie nie trafiła, a powodów tego jest co najmniej kilka.&lt;br /&gt;Po pierwsze - styl autora. Koszmarny, napuszony, pompatyczny, obliczony na poklask tłumu, naszpikowany populistycznymi hasłami, niemalże apokaliptycznymi obrazami oraz naiwnie prostymi, kompletnie nieżyciowymi wskazówkami, jak zmienić świat na lepsze. To czysta, ordynarna demagogia nie niosąca żadnej głębszej treści.&lt;br /&gt;Słownictwo także pozostawia wiele do życzenia - rozumiem, że aby dotrzeć do szerszych mas, trzeba wypracować pewien kompromis i używać języka powszechnie zrozumiałego, ale rażą mnie sformułowania potoczne typu "facet" czy "łazić" oraz prostackie (choć obrazowe) porównania stanowiące obrazę nawet dla niezbyt wyrobionej wyobraźni. Moim zdaniem świadczy to o braku szacunku dla odbiorcy, nie o próbie zbliżenia się do jego poziomu, przemawiania jego językiem. Nikt nie jest na tyle głupi, a zaprezentowane przez Lucado "bratanie się" z ciemną masą wypada sztucznie i zakrawa raczej na nieudaną parodię.&lt;br /&gt;Irytująca była także pozbawiona jakiejkolwiek finezji, tendencyjna i płytka interpretacja biblijnych cytatów oraz rady i wskazówki autora: sloganowe, banalne i absolutnie nieprzydatne; no bo jak potraktować remedium Lucado na prześladowania religijne - być silnym i nie dać się zastraszyć? Łatwo powiedzieć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mogę powiedzieć, że książka mnie rozczarowała, bo niczego po niej nie oczekiwałam. Za to autentycznie mnie przeraziła. Jak to możliwe, że kaznodzieje tego pokroju cieszą się w Ameryce tak wielką renomą? Dla mnie jest ona zupełnie nieuzasadniona i świadczy tylko o poziomie, wymaganiach i upodobaniach amerykańskiego społeczeństwa, niestety. Denerwował mnie widoczny na każdym kroku brak szacunku dla czytelnika objawiający się tłumaczeniem najprostszych i niewymagających wyjaśnienia rzeczy, toporna stylistyka i niewyszukane słownictwo, jakby nie było warto bardziej się postarać. Poza tym jak płachta na byka działa na mnie opowiadanie o Bogu za pomocą pustych frazesów pozbawionych śladów samodzielnych, głębszych refleksji oraz mówienie w obcesowy sposób, co powinnam myśleć na dany temat. Jakże wielka przepaść dzieli wysmakowaną, mądrą i czytelną prozę C.S. Lewisa od bełkotliwych i bezładnych wypocin Maxa Lucado! Pod względem literackim i ideologicznym - to czysty koszmar utwierdzający w poczuciu straty czasu.&lt;br /&gt;Zdecydowanie odradzam - chyba, że ktoś lubi być prowadzony za rączkę i traktowany jak małe dziecko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 1/6&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.nowylud.pl/images/wdrodze_logo1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.nowylud.pl/images/wdrodze_logo1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yUZE8dVzcN0/Tw6gvI3YAjI/AAAAAAAAAck/Yz_l7iGG4Ms/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-yUZE8dVzcN0/Tw6gvI3YAjI/AAAAAAAAAck/Yz_l7iGG4Ms/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę dziękuję Wydawnictwu W drodze oraz portalowi Sztukater&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-196194561871981682?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/196194561871981682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/przekroczyc-wasne-zycie.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/196194561871981682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/196194561871981682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/przekroczyc-wasne-zycie.html' title='&quot;Przekroczyć własne życie&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-yUZE8dVzcN0/Tw6gvI3YAjI/AAAAAAAAAck/Yz_l7iGG4Ms/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-5319112925596292464</id><published>2012-01-11T12:22:00.001+01:00</published><updated>2012-01-11T12:41:29.834+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Papierowy Księżyc Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści psychologiczne'/><title type='text'>"Dziewczyna z sąsiedztwa"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Jack Ketchum&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Dziewczyna z sąsiedztwa"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Papierowy Księżyc&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;307&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://esensja.pl/obrazki/okladkiks/137737_dziewczyna-z-sasiedztwa_2011_347.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://esensja.pl/obrazki/okladkiks/137737_dziewczyna-z-sasiedztwa_2011_347.jpg" width="277" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;Jeszcze  do niedawna byłam pewna, że nic nie dorówna ani nic nie wywoła takiej  emocjonalnej rozsypki, jaką zafundował mi Jack Ketchum w "Jedynym  dziecku".&lt;br /&gt;"Dziewczyna z sąsiedztwa" sprawiła, że moje niezachwiane przekonanie  runęło jak domek z kart. Czuję, że jeszcze długo nie będę w stanie  pozbierać się po tej lekturze. Od dzisiaj wrażenia, jakie we mnie  wzbudziła, są dla mnie synonimem głębokiej traumy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lato, 1958 roku.&lt;br /&gt;Dwunastoletni David poznaje o dwa lata starszą Meg Loughlin, która wraz z  niepełnosprawną siostrą Susan po śmierci rodziców zamieszkała w domu  swojej ciotki Ruth Chandler. Nowy dom bardzo szybko okazuje się  nieprzyjaznym miejscem; ciotka oraz jej trzej synowie: Willie, Donny i  Woofer odnoszą się do Meg z pogardą i nie szczędzą jej złośliwości.  Dziewczynka znosi podłe traktowanie bez słowa skargi, jednak kiedy  nękanie przybiera coraz ostrzejsze i bardziej niepokojące formy, Meg  reaguje słusznym gniewem. Reakcja nastolatki wyzwala w Ruth  niepohamowaną falę wściekłości. Zamyka Meg w piwnicznym schronie czyniąc  z niej ofiarę chorych fantazji, wymyślnego okrucieństwa i własnego  szaleństwa. Ruth odchodzi od zmysłów folgując makabrycznemu sadyzmowi, w  którym pogrąża się nie tylko ona, lecz także podżegani przez nią  synowie oraz... dzieci z sąsiedztwa. Wszyscy oni torturują Meg dając  wyraz zwierzęcym  fantazjom i żądzom; mordują ją na raty w międzyczasie  popijając colę i oglądając telewizję.&lt;br /&gt;Również David uczestniczy w tych ponurych wydarzeniach - jako bierny  obserwator targany na przemian poczuciem winy i fascynacją. Kiedy  decyduje się wreszcie pomóc udręczonej Meg, jest już na to za późno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dziewczyna z sąsiedztwa" utrzymywała mnie w stanie permanentnego  przerażenia i przyprawiającej swoją intensywnością o utratę zmysłów  bezsilnej wściekłości. Dosłownie sparaliżowała mnie emocjonalnie i  wielokrotnie prowokowała do odłożenia jej nieprzeczytanej - co nigdy  dotąd mi się nie zdarzyło. Ta książka bolała, boli i jeszcze przez długi  czas będzie boleć.&lt;br /&gt;Poraża przede wszystkim niesamowitym, niemal namacalnym realizmem.  Ketchum przekonuje, że człowiek jest zdolny do najpotworniejszych  czynów, niewyobrażalnego bestialstwa i epatowania złem w najczystszej  postaci - i to nie tylko z powodu inspirowania się autentycznymi  wydarzeniami, które wstrząsnęły swego czasu Ameryką. Zmusza nas do  uwierzenia ( czegoś podobnego dokonał William Golding we "Władcy much"),  że opisywany przez niego horror jest w rzeczywistości prawdopodobny, że  naprawdę może się wydarzyć. Porażające jest uświadomienie sobie, że  nawet teoretycznie niewinne dziecko - podżegane do zła sankcjonowanego  przez dorosłego, mające przyzwolenie otoczenia na folgowanie swoim  fantazjom, eskalację swoich czynów i gwarantowaną całkowitą bezkarność -  z radością przekroczy kolejne granice oddzielające dobro od zła  wprawiając się w stan euforycznej wszechmocy, jaką daje poczucie władzy  nad życiem i śmiercią drugiego człowieka, jest w stanie zatracić swoje  człowieczeństwo zamieniając się w najprawdziwszego potwora.&lt;br /&gt;Choć jedynym, który nie pogrąża się w zbiorowym szaleństwie, zachowuje  ludzkie uczucia i jest w pełni świadomy dokonującego się zła jest David,  jego udział w gehennie Meg jest moralnie największy. Jako bierny  świadek, obserwator, który dostrzega zło i nie robi nic, by je  powstrzymać - nie mówi rodzicom, nie zawiadamia policji - swoim niemym  przyzwoleniem i poczuciem winy przeplatanym z chęcią przyłączenia się do  oprawców i poznania tego, do czego jeszcze będą zdolni, budzi  autentyczny wstręt i nienawiść. Kiedy w końcu decyduje się zareagować,  odzyskuje w naszych oczach resztki przyzwoitości, ale na cokolwiek  więcej jest już za późno.&lt;br /&gt;Osobną kwestię stanowi postawa Ruth, której szaleństwo i utrata poczucia  rzeczywistości wywołują słuszne przerażenie i grozę, lecz to nie ona  jest tu najważniejsza. Jej zachowanie jest tylko katalizatorem  wyzwalającym drzemiące zło; zaraża szaleństwem i przewodniczy aktom  wynaturzonego okrucieństwa, lecz prawdziwy koszmar rozgrywa się w  sercach i umysłach dzieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dziewczyna z sąsiedztwa" to proza o gigantycznej sile rażenia, brutalna  i przerażająca. Poraża autentyzmem i budzi grozę realnym  prawdopodobieństwem zaistnienia opisanych wydarzeń. Demaskuje  najmroczniejsze tajniki ludzkiej duszy; pokazuje, jak daleko człowiek  jest w stanie się posunąć, kiedy otrzymuje powszechną aprobatę dla  wszelkich swoich działań. Opowiada o ohydnej zbrodni biernego  uczestnictwa w akcie zła - i ogromnym spustoszeniu, jakie sieje w  psychice. Opowiada o koszmarze, który rodzi się, gdy zacierają się  granice między dobrem a złem, a człowiek zyskuje nieograniczoną władzę  nad życiem i śmiercią bliźniego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam tę powieść wyłącznie czytelnikom o stalowych nerwach, choć nawet  one nie gwarantują Wam beztrosko i spokojnie przespanych nocy; książka  wstrząsa, szokuje i przeraża, zaś emocje, które wywołuje, swoją  intensywnością chwytają za gardło, doprowadzają do granicy wytrzymałości  i utraty tchu. Pustka, jaka pozostaje, jest istnym błogosławieństwem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/53532/dziewczyna-z-sasiedztwa/opinia/1593406#opinia1593406"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/53532/dziewczyna-z-sasiedztwa/opinia/1593406#opinia1593406&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Baza recenzji Syndykatu ZwB&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-udrAjk8l_lg/Tw1vc_gErnI/AAAAAAAAAcc/v9-5-8lIFgk/s1600/188061_148157318573840_1733375_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-udrAjk8l_lg/Tw1vc_gErnI/AAAAAAAAAcc/v9-5-8lIFgk/s1600/188061_148157318573840_1733375_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Papierowy Księżyc :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-5319112925596292464?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/5319112925596292464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/dziewczyna-z-sasiedztwa.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/5319112925596292464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/5319112925596292464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/dziewczyna-z-sasiedztwa.html' title='&quot;Dziewczyna z sąsiedztwa&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-udrAjk8l_lg/Tw1vc_gErnI/AAAAAAAAAcc/v9-5-8lIFgk/s72-c/188061_148157318573840_1733375_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-590608376194201200</id><published>2012-01-10T12:41:00.000+01:00</published><updated>2012-01-10T12:41:16.768+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biografie / pamiętniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Telbit Wydawnictwo'/><title type='text'>"Niebo nad Maralal"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Christina Hachfeld - Tapukai&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Niebo nad Maralal"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Telbit, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;381&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/97000/97081/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/97000/97081/352x500.jpg" width="275" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;Czarny  Ląd niejednego już urzekł swoją tajemniczą egzotyką i fantastycznym  pięknem dzikiej przyrody. Wielu z nas marzy o odwiedzeniu tego  fascynującego i urokliwego zakątka świata, ale czy ktoś zdecydowałby się  pójść w ślady Christiny?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Christina Hachfeld - Tapukai, Niemka z Hannoveru, przed osiemnastu laty  wybrała się na wycieczkę do Kenii. Niemal z miejsca zakochała się w tym  egzotycznym kraju... i w dumnym, przystojnym wojowniku z plemienia  Samburu imieniem Lpetati. Od tamtej pory niczym mityczna Kora -  Persefona żyje na granicy dwóch światów dzieląc swój czas pomiędzy  kenijską rodzinę mieszkającą w wiosce w pobliżu Maralal i niemiecką pod  Hannoverem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Niebo nad Maralal" to swego rodzaju pamiętnik opisujący fragmenty życia  Christiny w Kenii u boku wojownika Samburu i jego licznej rodziny. To  fascynująca opowieść o życiu na zderzeniu dwóch diametralnie różnych  kultur, o blaskach i cieniach Afryki widzianej oczami urzeczonej nią  Europejki. Christina jest bystrą i obiektywną obserwatorką, jej  spostrzeżenia są trafne, rzeczowe i bardzo realistyczne, pozbawione  koloryzowania i upiększeń, których przecież można byłoby się spodziewać  po kimś tak głęboko związanym ze swoją drugą ojczyzną. Miłość do  Czarnego Lądu nie przesłania jej nawet negatywnych zjawisk oraz trudnych  i bolesnych aspektów afrykańskiej rzeczywistości. Coraz powszechniejsze  zjawisko sponsoringu wśród Afrykanów utrzymywanych przez bogate  Europejki lub Amerykanki, natrętne i nierzadko niebezpieczne żebractwo,  szokujący rytuał obrzezania dziewcząt, aranżowanie małżeństw, uciążliwi  krewni reprezentujący typową, ale wybitnie irytującą postawę  roszczeniową - obserwacje autorki dotyczące afrykańskiej codzienności  wzbogacają cenne i celne refleksje na temat specyficznej mentalności i  filozofii życiowej mieszkańców Czarnego Lądu oraz nieporozumienia, jakie  wywołują w  zderzeniu ze światopoglądem przedstawicieli europejskiej  kultury.&lt;br /&gt;Christina opowiada także o codziennym życiu w niespiesznym rytmie pór  roku i zwyczajnych problemach mieszkańców wioski pod Maralal, opisuje  prozę życia, która dla tubylców oznacza nieustanną walkę o przetrwanie  oraz utrzymanie zdrowych relacji z liczną, a przez to bardziej narażoną  na wewnętrzne konflikty rodziną. Niełatwą codzienność ubarwiają  tradycyjne obrzędy, jak np. ceremonia zaślubin czy obrzezanie dziewcząt,  które, choć nielegalne, nadal jest powszechnie praktykowane.&lt;br /&gt;Choć pozycja kobiet w Kenii pozostawia wiele do życzenia, Christina  zyskała w rodzinie Lpetati szczególną pozycję. Nie była własnością męża  ani przedmiotem umowy handlowej; jako wykształcona Europejka zarabiająca  na utrzymanie męża oraz jego licznej rodziny, zyskała sobie powszechny  szacunek i akceptację - co nie oznacza, że wszystkie jej działania  spotykały się z aprobatą starszyzny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas lektury "Nieba nad Maralal" nie opuszczało mnie zdumienie i  podziw dla autorki. Różnice kulturowe i wynikające z nich  nieporozumienia i konflikty zostały przedstawione na tyle obrazowo, że  trudno było mi sobie wyobrazić, jakim sposobem udało jej się stworzyć  szczęśliwy i trwały związek z afrykańskim wojownikiem. Christina  zadziwia swoją cierpliwością, wyrozumiałością, taktem i nadzwyczajną  otwartością w stosunkach ze swoją kenijską rodziną, niezwykłym stopniem  adaptacji do tak krańcowo odmiennej rzeczywistości - i umiejętnością  czerpania satysfakcji i radości z aktywnego uczestnictwa w plemiennym  życiu Samburu.&lt;br /&gt;No właśnie: zastanawiało mnie, do jakiego stopnia czuła się związana z  rodziną Lpetati, ze swoją wysoką pozycją Europejki i żony wojownika. Z  jednej strony bezwzględna akceptacji starszyzny powinna uciszyć moje  wątpliwości; z drugiej jednak - jej relacje z mężem - którego traktowała  trochę jak duże dziecko: utrzymywała go, dbała o jego potrzeby,  chwaliła, liczyła się z jego zdaniem czasem tylko dla zachowania pozorów  - oraz z jego rodziną, którą traktowała co prawda z szacunkiem, ale też  ze szczyptą wyższości typowej dla białego człowieka - są dla mnie  zastanawiające i świadczą jedynie o tym, jak trudno całkowicie wtopić  się w tak odmienną pod każdym względem kulturę, mimo najszczerszych prób  i chęci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Niebo nad Maralal" to interesująca lektura z wyjątkowym obiektywizmem  ukazująca realia współczesnej Afryki z perspektywy kobiety, która  poznała je od podszewki. Pozwala podziwiać bogactwo i różnorodność  Czarnego Lądu, nie stroni jednak od tematów trudnych, kontrowersyjnych i  bolesnych, być może burzących powszechny mit o Afryce jako kawałku  raju, ale za to z dużym autentyzmem i rzetelnie ukazujących jej  prawdziwe oblicze.&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o wrażenia, to niestety, książka mnie nie porwała. Mimo  bogactwa treści zabrakło mi magii, o której autorka tyle mówiła. Suchy,  rzeczowy język i bardzo konkretny styl nie potrafiły oddać entuzjazmu i  zachwytu autorki ani jej fascynacji, co sprawiło, że trudno mi było się  wciągnąć w lekturę, miejscami po prostu nudną.&lt;br /&gt;Pomimo moich mieszanych uczuć polecam tę książkę miłośnikom Czarnego  Lądu, fascynatom antropologii oraz wszystkim tym, którzy chcieliby  poznać realia Afryki bez zbędnych upiększeń i zafałszowań.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 3/5 (interesująca, warto przeczytać)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/97081/niebo-nad-maralal-moje-zycie-u-boku-wojownika-samburu/opinia/4657231#opinia4657231"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/97081/niebo-nad-maralal-moje-zycie-u-boku-wojownika-samburu/opinia/4657231#opinia4657231&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://dziewiatylegion.pl/images/www_logo_telbit_black_000.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://dziewiatylegion.pl/images/www_logo_telbit_black_000.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Telbit oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-590608376194201200?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/590608376194201200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/niebo-nad-maralal.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/590608376194201200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/590608376194201200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/niebo-nad-maralal.html' title='&quot;Niebo nad Maralal&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-1182496460257492575</id><published>2012-01-08T10:34:00.000+01:00</published><updated>2012-01-08T10:34:35.885+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Reportaże / literatura faktu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Esprit Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biografie / pamiętniki'/><title type='text'>"O modlitwie. Listy do Malkolma"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Clive Staples Lewis&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"O modlitwie. Listy do Malkolma"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Esprit, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron:&lt;/b&gt; 190&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/118000/118575/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/118000/118575/352x500.jpg" width="260" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;"Relacja Boga z człowiekiem jest bardziej osobista i intymna niż jakakolwiek możliwa relacja dwóch istot ludzkich."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje oczarowanie piękną, wysmakowaną prozą C.S. Lewisa nie mija długo po  zakończeniu lektury. Podobnie jak zachwyt nad jego głębokim humanizmem,  nadzwyczajną erudycją oraz dojrzałym, radosnym chrześcijaństwem. A  także podziw dla umiejętności opowiadania o najbardziej nawet  skomplikowanych i zawiłych kwestiach wiary ze wzruszającą prostotą,  niegasnącym entuzjazmem i subtelnym poczuciem humoru.&lt;br /&gt;Lewisowi udało się dokonać czegoś, co do tej pory pozostawało poza  zasięgiem różnych kaznodziei, księży czy rekolekcjonistów - skłonił mnie  do podjęcia konstruktywnej analizy postawy religijnej, sprowokował  rozważania na temat mojego stosunku do Boga i spraw wiary oraz refleksje  dotyczące natury i znaczenia modlitwy. Jego jakże świeże, mądre i  sugestywne spojrzenie wynikające z osobistych doświadczeń oraz głębokich  przemyśleń mocno mnie poruszyło trafiając wprost do serca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"O modlitwie. Listy do Malkolma" to zbiór zapisków ujętych w formę  listów do fikcyjnego przyjaciela Lewisa stanowiących dialog z każdym  chrześcijaninem - niekoniecznie tak, jak autor nawróconym w dorosłym  życiu, ale każdym potrzebującym duchowego wsparcia w codziennym  praktykowaniu wiary.&lt;br /&gt;Lewis podejmuje rozważania dotyczące praktyk religijnych,  chrześcijańskich dogmatów i prawd wiary - a wszystko to w powiązaniu z  szeroko pojmowaną kwestią modlitwy. To ona jest motywem przewodnim jego  refleksji, gdyż umożliwia obcowanie ze Stwórcą w niezwykle osobisty  sposób.&lt;br /&gt;Lewis dokonuje wnikliwej analizy różnych aspektów modlitwy; zastanawia  się nad zaletami spontanicznej modlitwy bez słów oraz modlitwy  "gotowej"; nad zasadnością modlitwy do świętych o wstawiennictwo i  celowości modlitwy za zmarłych. Dokładnie i precyzyjnie omawia cechy i  znaczenie modlitwy dziękczynnej, chwalebnej i błagalnej, zdecydowanie  najwięcej miejsca poświęcając tej ostatniej.&lt;br /&gt;Rozmyśla nad sensem modlitwy, jej ewentualną mocą sprawczą oraz nad tym,  dlaczego tak często spotyka się z odmową i co sprawia, że zazwyczaj  stanowi jedynie męczący obowiązek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjątkowo pozytywne wrażenie wywarły na mnie objaśnienia Lewisa  dotyczące znaczenia zwrotów składających się na jego codzienną modlitwę.  Rzadko kto się nad tym zastanawia tak dogłębnie, jakże często sprowadza  się ona do bezmyślnego klepania wyuczonych formułek - tym bardziej  cenne, piękne i inspirujące są przemyślenia autora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rozważaniach tych zwraca uwagę nadzwyczajna erudycja i nieprzeciętny  intelekt C.S. Lewisa. Obfitują one w liczne odniesienia do filozofii,  teologii i psychologii oraz literackie aluzje i trafne cytaty.  Zadziwiająca jest prostota i bezpośredniość, w jaką obleka swą  błyskotliwą inteligencję i głęboką duchowość - dzięki temu nie  odstraszają one naukowym nadęciem, lecz zachwycają autentyzmem,  lekkością i przejrzystością myśli.&lt;br /&gt;Przemyślenia Lewisa cechuje także uniwersalizm, który sprawia, że są one  jasne, czytelne i do przyjęcia zarówno dla anglikanów (jak Lewis), jak i  katolików czy protestantów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"O modlitwie. Listy do Malkolma" to lektura niełatwa i wymagająca, ale  nie ze względu na zawiłości sposobu myślenia Lewisa, lecz z uwagi na  bogactwo treści. Należy ją przyjmować w małych, rozsądnych dawkach,  delektować się nią - dopiero wtedy duchowa uczta, jaką niewątpliwie  zapewnia proza Lewisa, smakuje należycie.&lt;br /&gt;C.S. Lewis - który dzięki tej lekturze awansował do pozycji mojego  ulubionego Inklinga -  dał świadectwo temu, że w istocie nauka i wiara  nie wykluczają się wzajemnie, lecz bliżej im do siebie, niż nam się  wydaje. Obnażył swoją duszę, podzielił się radością, jaką czerpał ze  swej głębokiej wiary i miłością do Boga. Po raz kolejny okazał się nie  tylko wybitnym intelektualistą, lecz także dojrzałym humanistą  potrafiącym odnaleźć ukojenie i radość w obcowaniu z Bogiem za  pośrednictwem modlitwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"O modlitwie. Listy do Malkolma" to piękna, mądra i wzruszająca lektura.  Pomaga uporządkować relacje z Bogiem, skłania do rewizji swojej wiary,  inspiruje do poszukiwań własnych sposobów kontaktu ze Stwórcą i  pokazuje, jak być chrześcijaninem w pełnym znaczeniu tego słowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam gorąco wszystkim miłośnikom prozy C.S. Lewisa, a także każdemu  chrześcijaninowi niezależnie od tego, czy stoi na rozdrożu, poszukuje  odpowiedzi na nurtujące go pytania, wątpi czy szuka natchnienia.&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/118575/o-modlitwie-listy-do-malkolma/opinia/4672778#opinia4672778"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/118575/o-modlitwie-listy-do-malkolma/opinia/4672778#opinia4672778&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Xz2hNx8X_Sc/TcFTp2AlfQI/AAAAAAAAAHE/0_GDd9-HOb0/s1600/logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Xz2hNx8X_Sc/TcFTp2AlfQI/AAAAAAAAAHE/0_GDd9-HOb0/s1600/logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-1182496460257492575?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/1182496460257492575/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/o-modlitwie-listy-do-malkolma.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1182496460257492575'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1182496460257492575'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/o-modlitwie-listy-do-malkolma.html' title='&quot;O modlitwie. Listy do Malkolma&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Xz2hNx8X_Sc/TcFTp2AlfQI/AAAAAAAAAHE/0_GDd9-HOb0/s72-c/logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-6191907233972948639</id><published>2012-01-06T19:34:00.001+01:00</published><updated>2012-01-06T20:16:00.136+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WAB Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dla dzieci i młodzieży'/><title type='text'>"Detektyw Kefirek rozgryza prawnusia"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Małgorzata Strękowska - Zaremba&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Detektyw Kefirek rozgryza prawnusia"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo:&amp;nbsp;&lt;/b&gt; W.A.B., &lt;span style="color: red;"&gt;25.01.2012.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;209&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/121000/121766/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/121000/121766/352x500.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Detektyw Kefirek rozgryza prawnusia" to trzecia część przygód 12 -  letniego Teodora Kefirka (zwanego dalej Teosiem) oraz jego przyjaciela  Dominika - dwóch domorosłych detektywów zajmujących się rozwiązywaniem  zagadek kryminalnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem chłopcy wpadają na trop tajemniczej i wielce obiecującej  sprawy związanej z mieszkającą nieopodal Elżbietą Popławską - starą,  dystyngowaną damą zwaną przez wszystkich księżną. Pewnego dnia Jaś  Gałuszko, niezbyt bystry kolega Teosia zauważa, że na dachu willi  księżnej dwaj monterzy instalują antenę satelitarną. Nie byłoby w tym  nic dziwnego, gdyby nie fakt, że staruszka nigdy nie posiadała  telewizora jako zagorzała przeciwniczka wszelkich nowinek technicznych;  poza tym dzień wcześniej wyjechała nagle do sanatorium, dom więc stał  pusty.&lt;br /&gt;Podekscytowani chłopcy podejrzewają włamanie i rozpoczynają swoje  kolejne śledztwo. Ich pierwszym krokiem jest... włamanie do willi pani  Popławskiej w celu weryfikacji podejrzeń. Tym sposobem wpadają na trop  fascynującej rodzinnej historii sięgającej początków XX wieku,  sfałszowanego testamentu ojca księżnej oraz tajemniczego prawnusia,  który być może czyha na spadek po wiekowej krewnej.&lt;br /&gt;Intrygująca zagadka całkowicie pochłania uwagę trójki obrotnych  nastolatków - nie jest w stanie jej rozproszyć nawet świadomość  zbliżającego się wielkimi krokami testu szóstoklasisty ani wybryki ich  młodszych braci, którzy w słusznej sprawie niemal dopuścili się  przestępstwa i zostali ochrzczeni przez lokalną prasę mianem "małych  sadystów".&lt;br /&gt;Mimo sceptycyzmu rodziców i piętrzących się w zawrotnym tempie  trudności, detektywom udaje się doprowadzić sprawę do tyleż  spektakularnego, co zadziwiającego finału...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Detektyw Kefirek rozgryza prawnusia" to jedna z najlepszych powieści  dla dzieci i młodzieży autorstwa polskiej pisarki, jaką kiedykolwiek  czytałam. Charakteryzuje ją wielowątkowa, błyskotliwa i oryginalna  fabuła obfitująca w inteligentny humor sytuacyjny, dowcipne i elokwentne  dialogi, które są głównym atutem książki. Należy docenić również  intrygę kryminalną, której stopień skomplikowania stanowi wyzwanie dla  młodego czytelnika, ale nie nastręcza najmniejszych trudności w  podążaniu za jej zawiłościami. Czyni to lekturę tym bardziej absorbującą  i wciągającą.&lt;br /&gt;Wartka akcja obfitująca  w fałszywe tropy i niespodziewane zwroty akcji  nieustannie trzyma w napięciu, zaś bohaterowie są zarazem sympatyczny i  naturalni, jak i wyraziści. Przygody, jakie przeżywają, są karkołomne,  ale nie niemożliwe czy zbyt wydumane; ich prawdopodobieństwo mieści się w  granicach normy, dzięki czemu czytelnikowi łatwiej wczuć się w klimat  powieści. Na uwagę zasługują również refleksje i przemyślenia głównego  bohatera - prawdziwe humorystyczne perełki, które prowokują  niepowstrzymane ataki śmiechu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Styl autorki jest po prostu rewelacyjny - stanowi idealną mieszankę  pięknej polszczyzny oraz młodzieżowych zwrotów i powiedzonek, które  użyte w zabawnych kontekstach są całkowicie uzasadnione, zupełnie nie  rażą, za to bawią do łez.&lt;br /&gt;Lekkie pióro i znakomite wyczucie przyczyniły się do powstania skrzącej  humorem i błyskotliwej powieści detektywistycznej dla młodzieży, która  nie obraża inteligencji czytelnika, lecz wymaga od niego współpracy,  wytężenia uwagi. Warto się jednak odrobinę wysilić, gdyż satysfakcja z  delektowania się lekturą jest naprawdę bezcenna, zaś wrażenia, jakie  gwarantuje - niepowtarzalne i wyjątkowe. &lt;br /&gt;Gorąco polecam nie tylko młodzieży - myślę, że książka znajdzie uznanie czytelników niezależnie od wieku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/121766/detektyw-kefirek-rozgryza-prawnusia/opinia/4819685#opinia4819685"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/121766/detektyw-kefirek-rozgryza-prawnusia/opinia/4819685#opinia4819685&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9-7Gp8ELdTM/Twc-i-0qq9I/AAAAAAAAAcI/U_BdyQ8xfM0/s1600/wab.gif" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-9-7Gp8ELdTM/Twc-i-0qq9I/AAAAAAAAAcI/U_BdyQ8xfM0/s1600/wab.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu W.A.B. :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-6191907233972948639?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/6191907233972948639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/detektyw-kefirek-rozgryza-prawnusia.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/6191907233972948639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/6191907233972948639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/detektyw-kefirek-rozgryza-prawnusia.html' title='&quot;Detektyw Kefirek rozgryza prawnusia&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-9-7Gp8ELdTM/Twc-i-0qq9I/AAAAAAAAAcI/U_BdyQ8xfM0/s72-c/wab.gif' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-6411651788679893429</id><published>2012-01-05T15:43:00.000+01:00</published><updated>2012-01-05T15:44:29.532+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści obyczajowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Papierowy Księżyc Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści psychologiczne'/><title type='text'>"Motyl"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Lisa Genova&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Motyl"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Papierowy Księżyc, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron:&lt;/b&gt; 365&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/102000/102837/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/102000/102837/352x500.jpg" width="258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Możesz nie być wiarygodnym źródłem informacji o samej sobie"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alice Howland ma 50 lat, jest wykładowcą psychologii kognitywnej na  Uniwersytecie Harvarda, zaś jej światowe osiągnięcia w dziedzinie  lingwistyki zagwarantowały jej międzynarodowe uznanie i prestiż. Jest  dumna nie tylko z własnych osiągnięć, lecz również z błyskotliwej  kariery naukowej męża Johna oraz trójki udanych dzieci. Jednak Alice  zaczyna zauważać niepokojące problemy z koncentracją, zaniki pamięci i  zaburzenia orientacji; początkowo kładzie te wciąż incydentalne  niedogodności na karb objawów menopauzy, stresu i przemęczenia  spowodowanego aktywnym trybem życia na wysokich obrotach. Kiedy objawy  nasilają się zakłócając normalne funkcjonowanie, decyduje się na wizytę u  neurologa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lekarska diagnoza brzmi jak wyrok śmierci: Alice cierpi na chorobę Alzheimera o wczesnym początku.&lt;br /&gt;Wiadomość ta spada jak grom z jasnego nieba na całą rodzinę. Zdruzgotana  Alice musi nauczyć się żyć ze świadomością nieuleczalnej choroby, która  nieubłaganie pozbawia ją własnej tożsamości, niszczy jej błyskotliwy  umysł i ponadprzeciętne zdolności intelektualne, zaciera słowa i myśli,  gubi wspomnienia. Jest zmuszona do rezygnacji z tego, co dotąd ją  określało, co kochała i dawało jej olbrzymią satysfakcję, bez czego  czuje się bezwartościowa - z życia zawodowego i naukowego, pracy  wykładowcy na Harvardzie. &lt;br /&gt;Pogłębiająca się demencja zmusza Alice do przewartościowania swojego  dotychczasowego życia, a zwłaszcza relacji z najbliższymi: mężem, który  jest rozdarty pomiędzy kontynuowaniem swojej kariery naukowej a opieką  nad żoną oraz dziećmi, w stosunku do których musi zmienić swoje  oczekiwania.&lt;br /&gt;Alice próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji, określić się na nowo,  poznać samą siebie w kontekście zmian, jakie wywołała w niej choroba. I  choć stopniowo traci swą niezależność, zapomina znaczenia słów, nazw  przedmiotów, technik wykonywania codziennych czynności i imion dzieci,  gubi się we własnym domu, nie rozpoznaje twarzy - jednym słowem traci  swoje jestestwo - zaczyna odkrywać, że o tym, kim jest, nie decyduje  tylko to, co i ile jest w stanie zapamiętać; że jest kimś więcej, niż  kobietą, która zapadła na ciężką i nieuleczalną chorobę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Motyl" to książka wyjątkowa, przerażająca i fascynująca zarazem. Lisa  Genova ujęła mnie idealną równowagą pomiędzy zachowaniem nadzwyczajnej  wrażliwości, delikatności i współczucia a naukową precyzją i  wiarygodnością opisywanej historii. To coś więcej, niż poruszający swoim  autentyzmem portret kobiety we wczesnym stadium Alzheimera. To  spojrzenie na rzeczywistość oczami kobiety pogrążającej się w chorobie,  która próbuje zrozumieć zmiany, jakim podlega jej osobowość oraz sposób,  w jaki wpływają na jej postrzeganie świata. Mamy wgląd w jej myśli,  uczucia, nastroje i emocje, jakie towarzyszą jej w chorobie. Ta  niesamowita perspektywa, w dodatku tak wiarygodna i prawdziwa, nie  byłaby możliwa bez ponadprzeciętnej empatii, zrozumienia i wyobraźni, a  także fachowej wiedzy na temat choroby Alzheimera. Lisa Genova dokonała  rzeczy niezwykłej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy życie i świat Alice kurczy się do ulotnej bieżącej chwili, a  najbliższa rodzina staje się nierozpoznawalna, uświadamiamy sobie z całą  mocą okrucieństwo choroby i rozmiar spustoszenia, jakie czyni w ludzkim  organizmie - zwłaszcza w przypadku osoby będącej u szczytu swoich  możliwości intelektualnych, o której wartości stanowił imponujący  dorobek naukowy; upadek w otchłań demencji jest tym bardziej  przerażający i wstrząsający.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Motyl" to wartościowa i wzruszająca lektura pozwalająca nam zrozumieć,  co dzieje się w umyśle człowieka z chorobą Alzheimera. Ukazuje wszelkie  aspekty tej choroby, począwszy od ledwo dostrzegalnych zmian w  codziennym życiu po najbardziej znaczące, wpływające na relacje z  najbliższymi, zachowanie i osobowość chorego. To wyjątkowo wszechstronne  spojrzenie, które uczy empatii i zrozumienia, otwiera oczy na tragedię,  jaką jest demencja. Uświadamia, co stanowi prawdziwą wartość życia,  skłania i motywuje do przewartościowania go, poraża autentyzmem przeżyć i  emocji, wzrusza do łez i zostaje w pamięci na długo.&lt;br /&gt;To jedna z tych książek, które zmieniają życie i nasze spojrzenie na  świat. Po prostu trzeba ją przeczytać, do czego zachęcam z całego serca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/102837/motyl/opinia/4759413#opinia4759413"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/102837/motyl/opinia/4759413#opinia4759413&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-URVxjfGN2Pg/Tt36oBnE5jI/AAAAAAAAAXs/Oo0muLkXh3Q/s1600/188061_148157318573840_1733375_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-URVxjfGN2Pg/Tt36oBnE5jI/AAAAAAAAAXs/Oo0muLkXh3Q/s1600/188061_148157318573840_1733375_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Papierowy Księżyc :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-6411651788679893429?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/6411651788679893429/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/motyl.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/6411651788679893429'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/6411651788679893429'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/motyl.html' title='&quot;Motyl&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-URVxjfGN2Pg/Tt36oBnE5jI/AAAAAAAAAXs/Oo0muLkXh3Q/s72-c/188061_148157318573840_1733375_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-4124914103196728414</id><published>2012-01-04T22:04:00.000+01:00</published><updated>2012-01-04T22:11:54.415+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Reportaże / literatura faktu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróżnicze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Albumy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Arkady Wydawnictwo'/><title type='text'>"Dzieci świata"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Monika Witkowska, Piotr Krysiak&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Dzieci świata"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Arkady, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;119&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;twarda z obwolutą&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/124000/124791/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/124000/124791/352x500.jpg" width="305" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;"Spójrz w oczy dziecka - zobaczysz Boga."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowa Phila Bosmansa, choć brzmią nieco patetycznie, mają w sobie sporo  prawdy. Wystarczy spojrzeć w ogromne, pełne wyrazu oczy osadzone w  dziecięcej twarzyczce - mówią więcej, niż jakiekolwiek słowa, porażają  autentyzmem, spontanicznością i bezmiarem emocji, wrażeń, nastrojów.&lt;br /&gt;Każdego, komu te słowa wydadzą się przesadzone i postanowi potraktować  je sceptycznie, odsyłam do niezwykłego albumu zatytułowanego "Dzieci  świata". &lt;br /&gt;Jest on owocem pracy dwojga ludzi o nieprzeciętnej wrażliwości:  dziennikarki i podróżniczki Moniki Witkowskiej (zdjęcia kolorowe) oraz  Piotra Krysiaka, fotografa i globtrotera (zdjęcia czarno - białe),  których wyprawy do odległych zakątków naszej planety dały efekt w  postaci serii wyjątkowych, prawdziwie artystycznych dziecięcych  fotografii portretowych. Każda z nich to osobna historia dająca nam  obraz życia dzieci w warunkach kulturowych odmiennych od naszych, a  przez to bardziej intrygujących - stąd Afryka, Azja, Ameryka Łacińska i  Oceania. Jednak autorom nie chodziło tylko i wyłącznie o pokazanie  realiów życia dzieci w różnych zakątkach świata, lecz również o  wywołanie głębszych refleksji nad ich losem, które być może zaowocują  uczestnictwem w projektach mających na celu pomoc dzieciom krajów  rozwijających się, by miały szansę na prawdziwe dzieciństwo i lepsze  życie.&lt;br /&gt;Wymowne dziecięce twarze nie potrzebują dodatkowego komentarza - każde  zdjęcie podpisane jest tylko jednym, ale jakże dobitnym zdaniem. Mieści  ono w sobie informacje o okolicznościach powstania fotografii, sytuacji  społecznej i ekonomicznej kraju oraz rodziny małego bohatera, jego  nastroju, przeżywanych emocjach, lękach, obawach i marzeniach. W  połączeniu z ekspresywną mimiką daje to naprawdę porażający efekt.&lt;br /&gt;Fotografie zatrzymują w kadrze ulotne chwile, ale także emocje i  wrażenia. Ich bogata różnorodność oszałamia i fascynuje; znajdują się na  nich dzieci w czasie zabawy, codziennych zajęć i obowiązków; dzieci  bezdomne i w otoczeniu najbliższych; wesołe i smutne; ze wzdętymi z  głodu brzuszkami i przystrojone rytualnymi ozdobami. Zdjęcia te nie  tylko dokumentują różnice kulturowe, społeczne i obyczajowe, lecz także  zwyczaje i zachowania charakterystyczne dla konkretnej części świata.  Istna gratka dla antropologa!&lt;br /&gt;Jednak fotografie te mają jeszcze inny wymiar. Hipnotyzujące, wyraziste  dziecięce spojrzenia skutecznie przykuwają naszą uwagę i każą skupić się  na tym, co wyrażają. Powaga w oczach małego wyznawcy Sziwy, radość  etiopskich pastuszków, rozpacz chłopca ze slumsów Bombaju, desperacja w  oczach głodnej dziewczynki, nieśmiała ciekawość małej mieszkanki  tybetańskiej Lhasy, cynizm i brak złudzeń kilkuletniego pucybuta z  Ekwadoru; samotność, zagubienie, rezygnacja, determinacja - można by  wyliczać bez końca. To zarazem fascynujące i przerażające doświadczenie -  w oczach dziecka uwidacznia się całe cierpienie i krzywda, jakiej  doznały w swoim krótkim życiu. Nie sposób pozostać obojętnym na ich  spojrzenie, nie zapłakać nad ich losem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dzieci świata" to przepiękny, wzruszający i poruszający w swym  autentyzmie, prostocie i wymowie album, którego wartości nie sposób  przecenić. Gorąco polecam go każdemu, bez wyjątku. Nie tylko dostarcza  niezwykłych wrażeń  estetycznych, ale również budzi emocje i refleksje,  które każdy z nas może przekuć na coś wartościowego.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/124791/dzieci-swiata/opinia/4809425#opinia4809425"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/124791/dzieci-swiata/opinia/4809425#opinia4809425&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pYsVqcKvRyQ/TwS-j8PLnGI/AAAAAAAAAbQ/cKEsoVDzTZM/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-pYsVqcKvRyQ/TwS-j8PLnGI/AAAAAAAAAbQ/cKEsoVDzTZM/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Arkady oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-4124914103196728414?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/4124914103196728414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/dzieci-swiata.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/4124914103196728414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/4124914103196728414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/dzieci-swiata.html' title='&quot;Dzieci świata&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-pYsVqcKvRyQ/TwS-j8PLnGI/AAAAAAAAAbQ/cKEsoVDzTZM/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-1350873623575484273</id><published>2012-01-03T20:26:00.000+01:00</published><updated>2012-01-04T22:10:47.162+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stentor Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dla dzieci i młodzieży'/><title type='text'>"Hugo i mapa z wyspy potworów"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Rob Stevens&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Hugo i mapa z wyspy potworów"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Stentor, 2009&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;263&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img.pegra.pl/tmp/e/f/d/9/hugo-i-mapa-z-wyspy-potworow.800x600.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://img.pegra.pl/tmp/e/f/d/9/hugo-i-mapa-z-wyspy-potworow.800x600.jpg" width="245" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Anglia, przełom XV i XVI wieku, epoka wielkich odkryć geograficznych. 12 - letni Hugo Bailey marzy o tym, by żeglować po świecie i odkrywać nieznane lądy. Tymczasem pod okiem stryja Waltera, znakomitego kartografa, uczy się trudnej sztuki rysowania map wierząc, że kiedyś będzie w tym tak dobry, jak on.&lt;br /&gt;Kiedy Hugo dowiaduje się, że niejaki Rupert Lilywhite, człowiek wyjątkowo próżny i arogancki, werbuje w porcie marynarzy na swój dziewiczy rejs, bez wahania zaciąga się na statek gnany żądzą przygód. Kiedy okręt przybija do brzegów pewnej wyspy, stryj Walter stwierdza, że nie jest ona zaznaczona na żadnej znanej dotychczas mapie. Razem z bratankiem schodzą na ląd, by dokonać rekonesansu. Bardzo szybko okazuje się, że wyspa zamieszkała jest przez dziwaczne stworzenia i niestety, nie wszystkie są przyjaźnie nastawione.&lt;br /&gt;Aby uratować stryja, Hugo wraz z garstką nowo poznanych przyjaciół musi stawić czoła podstępnym atakom wampochrząszczy i olbrzymich mięsożernych ślimaków oraz śmiertelnie niebezpiecznym żubrogom. Stara się przy okazji ocalić znękanych mieszkańców wyspy przed ohydnymi stworami - w tym celu musi odnaleźć mityczny Srebrny Żołędź, który spełnia życzenia. Kierując się starą&amp;nbsp; mapą pełną zagadek, niejasnych podpowiedzi i niedomówień, wraz z przyjaciółmi rusza w przepastną czeluść Krętego Lasu, z którego nikt jeszcze nie wrócił żywy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Hugo i mapa z wyspy potworów" to klasyczna, nieskomplikowana przygodówka, na moje oko adresowana do dzieci w wieku 8 -12 lat. Choć osadzona w realiach epoki odkryć geograficznych, niewiele na to wskazuje; oprócz nielicznych nawiązań bohaterów do wypraw morskich znanych żeglarzy i odkrywców (Diaz, Kolumb) czy przystępnie podanych informacji dotyczących zasad żeglowania i kartografii, trudno znaleźć inne elementy, które pozwoliłyby poczuć klimat epoki. Przeszkadza w tym wyzbyty wszelkich stylizacji język o nowoczesnym, młodzieżowym brzmieniu, niepozbawiony naleciałości nowomowy charakterystycznej dla nastolatków. Raziło mnie to i zakłócało odbiór lektury, choć pewnie młodym czytelnikom taki styl przypadnie do gustu.&lt;br /&gt;Prosta, nieskomplikowana fabuła najeżona całą masą fantastycznych przygód oraz wartka, choć jednotorowa i przewidywalna akcja to kolejne elementy, które powinny spodobać się odbiorcy. W książce aż roi się od dziwacznych stworzeń, niebezpiecznych przygód, sympatycznych bohaterów, łamigłówek i zagadek, który mogą stanowić nie lada wyzwanie dla jego wyobraźni.&amp;nbsp; Zaletą&amp;nbsp; lektury są również zabawne dialogi, a także wyraźny podział na dobro i zło oraz podkreślenie wartości prawdziwej przyjaźni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Hugo i mapa z wyspy potworów" zwraca uwagę żywiołową akcją, barwną fabułą i baśniowymi realiami; choć jest to lektura raczej dość sztampowa i niewymagająca (bardziej się ją ogląda niż czyta, kojarzy się też z przygodowymi grami komputerowymi), z pewnością ucieszy każdego żądnego wrażeń młodego czytelnika marzącego o dalekich podróżach i niezwykłych przygodach. Jest w stanie zainteresować i zainspirować, przykuć na dłuższy czas dziecięcą uwagę i okazać się idealną pożywką dla bujnej wyobraźni naszego małolata.&lt;br /&gt;Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 3/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.stentor.pl/gfx/stentor/ch_logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.stentor.pl/gfx/stentor/ch_logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-M2NIi1qhTkg/TwNV8TFQxCI/AAAAAAAAAbE/EanTSzBto60/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-M2NIi1qhTkg/TwNV8TFQxCI/AAAAAAAAAbE/EanTSzBto60/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Stentor oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-1350873623575484273?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/1350873623575484273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/hugo-i-mapa-z-wyspy-potworow.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1350873623575484273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1350873623575484273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/hugo-i-mapa-z-wyspy-potworow.html' title='&quot;Hugo i mapa z wyspy potworów&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-M2NIi1qhTkg/TwNV8TFQxCI/AAAAAAAAAbE/EanTSzBto60/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-4225484087749294481</id><published>2012-01-03T08:20:00.000+01:00</published><updated>2012-01-03T08:20:21.760+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Horror'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Opowiadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Replika Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>"15 blizn"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"15 blizn" - zbiór opowiadań&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Replika, 2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ilość stron: &lt;/b&gt;423&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Okładka: &lt;/b&gt;miękka ze skrzydełkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/113000/113838/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/113000/113838/352x500.jpg" width="282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;Pod  tym sugestywnym i wiele mówiącym tytułem kryje się zbiór piętnastu  opowiadań autorstwa najbardziej uznanych polskich i zagranicznych  twórców literatury grozy i horroru. Dobór nazwisk rzeczywiście  przyprawia o dreszcz ekscytacji, podobnie jak tytuł antologii sugerujący  doznania o natężeniu i mocy zdolnej nieźle poharatać naszą wyobraźnię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybór zamieszczonych w zbiorze opowiadań okazał się strzałem w  dziesiątkę. "15 blizn" gwarantuje prawdziwą czytelniczą ucztę dla  każdego miłośnika horroru i makabry dzięki ogromnej różnorodności  stylistycznej i tematycznej oraz sporemu zróżnicowaniu jeśli chodzi o  ciężar gatunkowy. Utwory stanowią barwny melanż rozmaitych konwencji  począwszy od klasycznego horroru i powieści kryminalno - sensacyjnej na  fantasy skończywszy - a wszystko to okraszone solidną porcją różnych  kombinacji elementów grozy, makabry, a nawet czarnego humoru i groteski.&lt;br /&gt;Dzięki tej różnorodności każde opowiadanie wprowadza odmienny nastrój i  klimat, wywołuje zupełnie inne doznania, podkręca wyobraźnię na mnóstwo  sposobów. Nieprzewidywalność fabuły i pierwiastek zaskoczenia występuje  we wszystkich utworach, co zdecydowanie przemawia na ich korzyść. Jeśli  jednak wziąć pod uwagę to, czy w równym stopniu budzą autentyczne  przerażenie i wywołują dreszcz grozy, pojawiają się pierwsze  rozbieżności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Największe wrażenie wywarła na mnie proza Stefana Dardy, Aleksandry  Zielińskiej oraz Ramseya Campbella, Joe Hilla i F. Paula Wilsona - z  dumą i radością stwierdzam, że nasi polscy autorzy nie tylko w niczym  nie ustępują twórcom światowej klasyki gatunku, ale nieraz wręcz  przewyższają ich kunsztem i stopniem opanowania pisarskiego warsztatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na medal spisał się mój ulubiony autor literatury grozy, Stefan Darda  ("Dom na Wyrębach", "Czarny Wygon"). W jego opowiadaniu groza uderza  nagle i niespodziewanie, z najmniej oczekiwanej strony. Umiejętnie  budowane napięcie co prawda zapowiada czającą się w pobliżu tragedię,  ale jej uderzenie i tak jest porażające. Niepokój budzi nie tylko wizja  doskonale zakamuflowanego psychopaty; włoski na karku podnosi zgrabnie  wpleciony wątek klasycznej opowieści o duchach. Moim zdaniem jest to  bodajże najlepsza opowieść w całym zbiorze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Również Aleksandra Zielińska mile mnie zaskoczyła, wręcz oczarowała  wykreowaną przez siebie rzeczywistością, której atmosfera przywodzi na  myśl klimat "Mistrza i Małgorzaty" Bułhakowa. Kraków jawi się nam jako  przedsionek piekła, w którego kościołach, zamienionych na sale sądowe,  sam diabeł feruje wyroki. Chapeaux bas!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozytywnie wyróżnił się także Joe Hill - ale czy można było spodziewać  się czegoś innego, skoro pod tym pseudonimem ukrywa się syn samego  Stephena Kinga? Udało mu się wzbudzić we mnie autentyczne przerażenie  historią będącą zapisem tweeterowania pewnej nastolatki. Oryginalna  forma, drażniąca zmysły i silnie oddziałująca na wyobraźnię gra na  emocjach polegająca na budowaniu napięcia i atmosfery zagrożenia za  pomocą niedomówień robi naprawdę piorunujące wrażenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brawa dla F. Paula Wilsona za udane demonizowanie z pozoru niegroźnych  nadprzyrodzonych zdolności wynikających z życiowej obsesji - oraz  porażającą puentę, a także dla Ramseya Campbella ("Zły wpływ"), który  stworzył naprawdę dobrą, sugestywną opowieść o duchu opierającą się na  grze wyobraźni i mamieniu zmysłów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie rozczarował mnie Edward Lee serwując opowiadanie nieco w stylu  kontrowersyjnego "Sukkuba", podobnie epatujące śmiałym erotyzmem i  ohydą, jednak używając tym razem dział lżejszego kalibru. Strachu i  grozy ewidentnie tu zabrakło, ale wielbiciele makabry powinni być  usatysfakcjonowani.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Graham Masterton postawił na klasykę - w swoim wydaniu. Stworzył całkiem  przyzwoite opowiadanie o demonie i jego pogromcy, zwykłym taksówkarzu.  Choć pomysł i wykonanie wydają się dość wyeksploatowane i niczym  szczególnym nie zaskakują, to jednak świetnie wpisują się w klimat  charakterystyczny dla powieści grozy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę zawiódł Jack Ketchum, po którym spodziewałam się naprawdę wiele.  Opowieść o antypatycznym i cynicznym bohaterze, przesycona czarnym  humorem jest co prawda zabawna, ale niewiele ponadto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostałe opowiadania, pomimo, że nie zapisały się trwale w mojej  pamięci, uważam za całkiem udane i zdolne zainteresować czytelnika o  odmiennych oczekiwaniach i upodobaniach niż moje własne.&lt;br /&gt;Reasumując: "15 blizn" to doskonale skomponowana antologia, której  głównym atutem jest ogromne zróżnicowanie tematyczne i wymieszanie  konwencji. To atrakcyjna, mocna lektura, w której każdy znajdzie coś dla  siebie - czy to pełną grozy opowieść o duchach, czy też makabryczną  groteskę. Choć poziom opowiadań jest nierówny, każde z nich ma do  zaoferowania coś zupełnie innego, zaskakuje niespodziewanymi zwrotami  akcji, zmianami konwencji, nastroju, sposobami oddziaływania na  wyobraźnię, wrażliwość i emocje czytelnika. Zachętą dla Was niech będą  też nazwiska autorów utworów zamieszczonych w tym zbiorze - to w końcu  nie bez powodu uznani i popularni twórcy literatury grozy krajowej i  zagranicznej, a to zobowiązuje. Warto zanurzyć się w wykreowanych przez  nich światach, dać ponieść się wyobraźni, poznać granice swojej  odporności i przekonać się na własnej skórze, czy rzeczywiście po tym  spotkaniu pozostaną Wam blizny.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/113838/15-blizn/opinia/4617297#opinia4617297"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/113838/15-blizn/opinia/4617297#opinia4617297&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Baza recenzji Syndykatu ZwB&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KnghjuhEEAY/TwKr98PfKuI/AAAAAAAAAa4/ueetYhnN0FA/s1600/replika_logo_1_200.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-KnghjuhEEAY/TwKr98PfKuI/AAAAAAAAAa4/ueetYhnN0FA/s1600/replika_logo_1_200.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-4225484087749294481?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/4225484087749294481/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/15-blizn.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/4225484087749294481'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/4225484087749294481'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/15-blizn.html' title='&quot;15 blizn&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-KnghjuhEEAY/TwKr98PfKuI/AAAAAAAAAa4/ueetYhnN0FA/s72-c/replika_logo_1_200.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-290043469736555545</id><published>2012-01-01T17:41:00.002+01:00</published><updated>2012-01-07T10:45:48.178+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Reportaże / literatura faktu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bezdroża Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróżnicze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biografie / pamiętniki'/><title type='text'>"Campa w sakwach czyli rowerem na Dach Świata"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Piotr Strzeżysz&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Campa w sakwach czyli rowerem na Dach Świata"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Bezdroża&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/119000/119670/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/119000/119670/352x500.jpg" width="278" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;"Rower  to wolniejsze odkrywanie, głębsze poznawanie, wolność wyboru,  niezależność, samowystarczalność. Rower prowadzi cię do miejsc, o  których nie wiedziało się że istnieją, pomaga przeżyć chwile, o których  nie myślało się, że mogą się wydarzyć. Gdyby nie rower, umknęłyby  niezauważone, przejechane, migawkowo dostrzeżone z okna pędzącego  autobusu albo jeepa. Bo są takie chwile, obrazy i spotkania, które  zdarzają się tylko gdzieś pomiędzy, a rower pozwala im zaistnieć."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piotr Strzeżysz to zdeklarowany rowerowy włóczykij, który od kilku lat  realizuje marzenie zwiedzania świata jednośladem. Przemierzył ponad  trzydzieści krajów na czterech kontynentach; "Campa w sakwach" jest  zapisem dokumentującym doświadczenia, wrażenia i refleksje z włóczęgi po  Tybecie, którą autor odbył w 2006 roku.&lt;br /&gt;Ten swoisty pamiętnik z podróży okazał się zadziwiająco interesującą i  emocjonującą lekturą, co w dużej mierze jest zasługą lekkiego i  sugestywnego stylu autora. Przebija z niego ekscytacja, ciekawość  świata, fascynacja zarówno otaczającą go rzeczywistością, jak i  możliwością jej doświadczania z perspektywy rowerowego siodełka.  Czytelnikowi udziela się ten zaraźliwy entuzjazm skutecznie przykuwający  uwagę do lektury. Dzięki niemu równie intrygujące wydają się same  przygotowania do wyprawy, a więc planowanie optymalnej trasy i  pokonywanie niezliczonych, często absurdalnych biurokratycznych  przeszkód, jak i wspomnienia z samej podróży.&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;br /&gt;Proza Strzeżysza jest bardzo zróżnicowana, podobnie jak jego zapiski;  składają się na nie nie tylko celne obserwacje dotyczące rozmaitych  aspektów chińskiej i tybetańskiej kultury, lecz także refleksje  sprowokowane ich odmiennością i specyfiką. Hałaśliwe, chińskie miasta,  zagubione w Himalajach wioski, buddyjskie świątynie, dzika i  majestatyczna przyroda Dachu Świata, a przede wszystkim napotkani po  drodze ludzie - doświadczaniu tego wszystkiego w sposób niczym  nieskrępowany i nieograniczony daje wyraz autor, nad wyraz umiejętnie i  zachęcająco.&lt;br /&gt;Książka obfituje również w refleksje i luźne przemyślenia dotyczące  samotnego podróżowania rowerem, pokonywania własnych słabości,  niezależności wynikającej z tego sposobu poznawania świata, wolności i  radości, jakie daje możliwość przecierania nowych szlaków, doświadczania  świata z nietypowej perspektywy, dreszczyku emocji wywołanego przez  nieprzewidywalność i niebezpieczne nawet przygody wynikające z tego typu  podróżowania, satysfakcji obcowania z dziką, monumentalną naturą i  nieogarnionymi przestrzeniami Tybetu. Okazuje się, że taka rowerowa  włóczęga to zarówno doskonały sposób na poznanie własnych możliwości i  ograniczeń - tak fizycznych, jak i psychicznych - jak i najbardziej  fascynujących zakątków naszego globu.&lt;br /&gt;Strzeżysz uświadamia, że choć świat stał się globalną wioską, zawsze  jest w nim coś jeszcze do odkrycia, byle tylko trzymać się z dala od  utartych turystycznych szlaków, a zdać się jedynie na własny kaprys i  ślepy los - oraz przekonać się, jak wielką satysfakcję to daje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Campa w sakwach" wciąga niemal niepostrzeżenie; pochłania się ją strona  po stronie, udziela się emanująca z niej fascynacja i entuzjazm autora.  Jedyne, co mi przeszkadzało, to irytujące nieraz podejście autora do  odmiennej kultury wynikające zapewne z niezrozumienia jej realiów, tak  różne od sympatycznej, pobłażliwej otwartości Cejrowskiego. Drażniły  również, na szczęście nieliczne, rozważania na temat filozofii  podróżowania rowerem oraz wykreowany w efekcie wizerunek autora, który  nie do końca przypadł mi do gustu.&lt;br /&gt;Mimo to "Campa w sakwach" jest naprawdę dobrym i atrakcyjnym przykładem  literatury podróżniczej, która może być również traktowana jako  przewodnik dla zapaleńców wybierających się na rowerową wyprawę w Tybet.  Nieocenioną pomocą  przy jej planowaniu z pewnością okażą się liczne  praktyczne informacje, których zatrzęsienie co prawda można znaleźć w  internecie, jednak wiarygodności dodaje im fakt, że zostały osobiście  zweryfikowane przez autora..&lt;br /&gt;Warto sięgnąć po tę lekturę - nie tylko wzbogaca naszą wiedzę o świecie i  jest świadectwem zachodzących w nim zmian, ale również intrygującym  zapisem walki człowieka z własnymi słabościami w dążeniu do realizacji  marzeń.&lt;br /&gt;Gorąco polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/119670/campa-w-sakwach-czyli-rowerem-na-dach-swiata/opinia/4657255#opinia4657255"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/119670/campa-w-sakwach-czyli-rowerem-na-dach-swiata/opinia/4657255#opinia4657255&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://kalejdoskoppodrozniczy.pl/upload/2010/Patroni%20Medialni/LOGO_BEZDROZA_male.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://kalejdoskoppodrozniczy.pl/upload/2010/Patroni%20Medialni/LOGO_BEZDROZA_male.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nXOssN585es/TwCMXhgd81I/AAAAAAAAAas/t3oSkFgHFMw/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-nXOssN585es/TwCMXhgd81I/AAAAAAAAAas/t3oSkFgHFMw/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bezdroża oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-290043469736555545?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/290043469736555545/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/campa-w-sakwach-czyli-rowerem-na-dach.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/290043469736555545'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/290043469736555545'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2012/01/campa-w-sakwach-czyli-rowerem-na-dach.html' title='&quot;Campa w sakwach czyli rowerem na Dach Świata&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-nXOssN585es/TwCMXhgd81I/AAAAAAAAAas/t3oSkFgHFMw/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-3479806080567248562</id><published>2011-12-30T15:05:00.000+01:00</published><updated>2011-12-30T15:05:43.097+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Opowiadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Esprit Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z historią w tle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><title type='text'>"Biblijne czarne charaktery"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Thomas J. Craughwell&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Biblijne czarne charaktery"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Esprit&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/123000/123584/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/123000/123584/352x500.jpg" width="261" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;Nie  od dziś panuje powszechna opinia, że zło jest bardziej pociągające od  dobra, zaś opowieści o niesławnych czynach ludzi nikczemnych i okrutnych  bardziej intrygujące, wymowne i zapadające w pamięć, aniżeli żywoty  świętych.&lt;br /&gt;Wykorzystując to przekonanie, Thomas Craughwell postanowił wziąć pod  lupę 24 najbardziej zdeprawowane i budzące grozę  biblijne postaci  słynące od tysięcy lat z okrucieństwa, rozpusty, pychy, braku  poszanowania dla praw boskich i ludzkich. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opowiadając na nowo historie życia znanych i zapomnianych  starożytnych  grzeszników, Craughwell epatuje czytelnika najbardziej odrażającymi  aspektami ludzkiej natury nie bez powodu. Uświadamia w ten sposób, że  pomimo upływu czasu natura człowieka pozostaje niezmienna, skłonna do  ulegania pokusom i złu oraz powtarzania błędów minionych pokoleń.  Przekonuje, że Biblia i zawarte w niej opowieści - pomimo archaicznego i  często niezrozumiałego języka - zupełnie nie straciła na aktualności i  autentyzmie; udowadnia, że skrywa uniwersalne odpowiedzi i rozwiązania  wielu problemów i dylematów, których i dziś nie brakuje w naszym życiu.   Pokazuje - nieco przewrotnie - że mądrość życiowa zawarta jest nie  tylko w przypowieściach Jezusa, ale również w losach występnych  bohaterów biblijnych. Oczywiście nie należy ich traktować jako wzór do  naśladowania, lecz jako ostrzeżenie - czytelne i wymowne, skłaniające do  refleksji nad naturą człowieka, odwiecznymi zmaganiami z jej ciemną  stroną oraz problemem wyboru pomiędzy dobrem a złem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Biblijne czarne charaktery" cechuje bardzo przejrzysty układ  chronologiczny oraz imponująca rozpiętość czasowa - od czasów Kaina po  pierwsze lata naszej ery. Craughwell prezentuje intrygującą galerię  tyleż barwnych, co występnych postaci umieszczając je w szerokim  kontekście biblijnym, kulturowym i historycznym. Dokonuje przy tym  rzetelnej i wiarygodnej analizy psychologicznej ich charakterów i  osobowości, zachowań i motywacji. To bez wątpienia świeże i odkrywcze  spojrzenie na historię biblijną pozwalające lepiej zrozumieć starożytne  realia kulturowe, a także postępowanie samych bohaterów.&lt;br /&gt;Thomas Craughwell opisuje nie tylko powszechnie znane historie - jak  chociażby bratobójstwo Kaina, kazirodztwo córek Lota, Chama  wyśmiewającego pijanego ojca, Jakuba, który podstępem wymusił ojcowskie  błogosławieństwo czy Salome, która za swój taniec zażądała głowy Jana  Chrzciciela. Analizuje także opowieści mniej znane i popularne: o  rozpustnych Moabitkach i Madianitkach, które sprowadziły Izraelitów na  złą drogę, żądnym władzy Abimeleku, który wymordował całą swoją rodzinę,  Amnonie, co targnął się na cześć swojej siostry Tamar czy też  pozbawionych wszelkich hamulców moralnych dzieciach Izebel i Achaba.&lt;br /&gt;Historie te pozwalają nie tylko wyciągnąć oczywiste wnioski odnoszące  się do przestrzegania przykazań bożych, ale także odnaleźć wskazówki  pomagające wzmocnić osłabione więzi rodzinne i odbudować relacje z  Bogiem. Jednak i to nie wszystko; Craughwell pokazuje, jak bardzo  opowieści te są uniwersalne i że czerpać z nich może każdy, nie tylko  chrześcijanin. Losy biblijnych grzeszników ukazują czyny i skutki  zachowań powszechnych i wspólnych wszystkim ludziom, niezależnie od  wyznawanej religii czy reprezentowanej postawy moralnej; pokazują efekty  folgowania  prymitywnym instynktom, braku umiaru i szacunku,  odpowiedzialności za swoje czyny, chciwości, arogancji, pychy,  nadmiernej ambicji, żądzy władzy - długo by wymieniać. Uczy, że pycha  zawsze poprzedza upadek (Abimelek) oraz tego, jak łatwo pomylić wolność z  samowolą (Mika Efraimita), a sprawiedliwość z żądzą zemsty (Absalom)  ukazując jednocześnie tragiczne tego skutki. Przedstawiając dramatyczne  konsekwencje złego rodzicielstwa ( a jest ich naprawdę sporo, jak  chociażby faworyzowanie dzieci, pobłażliwość, brak dyscypliny i  autorytetu)  pokazuje, w jaki sposób wystrzegać się popularnych błędów  wychowawczych, jak sobie z nimi radzić i na co należy zwrócić szczególną  uwagę w relacjach z najbliższymi. Ponadto każdy rozdział zawiera  krótkie, przystępne rozważania pomagające w odbiorze treści, wzbogacone  cytatami z Pisma Świętego, co czyni lekturę wyjątkowo wszechstronną i  zaskakująco atrakcyjną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Biblijne czarne charaktery" to lektura godna uwagi z wielu względów,  nie tylko z powodu interesującej tematyki prezentującej barwne i  intrygująco dwuznaczne moralnie postaci, lecz także z uwagi na  nowatorskie, ciekawe ujęcie tematu. Dzięki temu na wpół zapomniani  bohaterowie ożywają na naszych oczach, stają się nam bliżsi i niezwykle  autentyczni w swoim zagubieniu, rozterkach, moralnych dylematach, także w  swoim upadku. Uświadamiając zarówno ponadczasowość Biblii, jak i  uniwersalność problemów człowieka, wskazuje mu właściwą drogę,  podpowiada odpowiednie rozwiązania, skłania do refleksji nad kondycją  moralną, dokonywanymi wyborami, uczy szacunku i poszanowania godności  człowieka, humanizmu - a wszystko to w sposób zrozumiały, przystępny,  nienachalny, pozbawiony moralizatorskiego tonu.&lt;br /&gt;Gorąco polecam wszystkim, bez względu na przynależność religijną czy kulturową. Naprawdę warto.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/123584/biblijne-czarne-charaktery/opinia/4672886#opinia4672886"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/123584/biblijne-czarne-charaktery/opinia/4672886#opinia4672886&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Vkz7iWmy7_Q/Tv3E8w9OtfI/AAAAAAAAAaU/CQWHO0rxtDU/s1600/esprit+logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-Vkz7iWmy7_Q/Tv3E8w9OtfI/AAAAAAAAAaU/CQWHO0rxtDU/s1600/esprit+logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-3479806080567248562?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/3479806080567248562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/biblijne-czarne-charaktery.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/3479806080567248562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/3479806080567248562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/biblijne-czarne-charaktery.html' title='&quot;Biblijne czarne charaktery&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Vkz7iWmy7_Q/Tv3E8w9OtfI/AAAAAAAAAaU/CQWHO0rxtDU/s72-c/esprit+logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-452076845641600003</id><published>2011-12-28T22:48:00.000+01:00</published><updated>2011-12-28T22:48:56.921+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Papierowy Księżyc Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sensacja / kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści psychologiczne'/><title type='text'>"Jedyne dziecko"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Jack Ketchum&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Jedyne dziecko"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Papierowy Księżyc&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/105000/105964/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/105000/105964/352x500.jpg" width="278" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jack Ketchum to bodajże jedyny autor, który dosłownie sponiewierał mnie  psychicznie, zmaltretował emocjonalnie. Operując nagą, brutalną prawdą  oraz dosadnym, realistycznym językiem, kompletnie nie licząc się z  naturalną ludzką wrażliwością i odpornością, tratuje wiarę w dobro  drzemiące w człowieku oraz sprawiedliwość, którą ofiarom powinien  gwarantować system sądowniczy. Wywołuje skrajne, wyjątkowo intensywne  emocje, bez ubarwień i przemilczeń ukazując najmroczniejsze zakamarki  ludzkiej duszy, szarpie napięte jak postronki nerwy zmuszając do  zmierzenia się ze złem w najczystszej postaci: z krzywdą niewinnego  dziecka poddanego psychicznym i fizycznym torturom, z molestowaniem  seksualnym i wielokrotnym gwałtem włącznie; z dramatem kobiety - ofiary  przemocy domowej będącej u kresu wytrzymałości, podejmującej nierówną  walkę z psychopatycznym mężem oraz niesprawiedliwym i pełnym luk  systemem prawnym; z przerażająco bestialskim i bezkarnym seryjnym  mordercą znęcającym się nad rodziną, doskonale się przy tym  kamuflującym.&lt;br /&gt;Proza Ketchuma to ewenement nie mający sobie równych - pod każdym  względem. Dobrze się zastanówcie, zanim wkroczycie do jego świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lydia McCloud wychodzi za mąż za Artura Danse'a upatrując w tym związku  szansy na zerwanie z przykrymi wspomnieniami z przeszłości.  Niespodziewanie czuły i kochający mąż, krok po kroku, odsłania przed nią  swoje prawdziwe, skrywane dotychczas oblicze. Artur okazuje się się być  zwyrodniałym sadystą, socjopatą najgorszego sortu pozbawionym  jakichkolwiek uczuć, a przede wszystkim - wszelkich moralnych hamulców.  Kiedy Lydia, która już nieraz doświadczyła ciężkiej mężowskiej ręki oraz  na własnej skórze przekonała się o jego chorych fantazjach odkrywa, że  Artur w najgorszy z możliwych sposobów krzywdzi ich kilkuletniego synka  Roberta, wpada we wściekłość i rozpoczyna długotrwałą i upokarzającą  batalię o życie dziecka. Bardzo szybko przekonuje się, że ma przeciw  sobie nie tylko męża - psychopatę, lecz również - co niewyobrażalne i  zupełnie dla mnie niezrozumiałe - wymiar sprawiedliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Jedyne dziecko" poraża grozą i autentyzmem, szokuje naturalistycznie i  sugestywnie przedstawionym dramatem okrutnie skrzywdzonego dziecka nie  szczędząc najbardziej drastycznych i makabrycznych szczegółów.  Epatowanie nimi nie jest jednak bezzasadne - intensyfikuje emocje  czytelnika, których rozpiętość sięga od bezgranicznego współczucia po  bezsilną, wściekłą nienawiść sprawiając, że cała historia zapada głęboko  w pamięć nie pozwalając pozostać obojętnym.&lt;br /&gt;Ketchum pozwala, by czyny mówiły same za siebie - i tak też się dzieje;  one wręcz krzyczą mrożąc krew w żyłach, wstrząsają moralnymi posadami  naszego świata i poczuciem sprawiedliwości. Wywołują grozę i wewnętrzny  niepokój, jakich nigdy dotąd nie zaznaliśmy. Przypominają, że nie są  wymysłem umysłu pisarza, lecz niegodziwości i okrucieństwa człowieka;  uświadamiają, że zdarzają się częściej, niż bylibyśmy skłonni  przypuszczać - każdego dnia, czasami tuż obok nas.&lt;br /&gt;Opierając się na historii z życia wziętej, Ketchum dokonuje niezwykle  realistycznej, trafnej i porażającej autentyzmem analizy psychologicznej  swoich bohaterów. Dogłębnie studiując ich zachowania, motywacje,  czynniki wpływające na kształt ich charakteru i osobowości, kreśli  wstrząsający portret psychiki kobiety, zdesperowanej matki walczącej o  życie swojego dziecka, doprowadzonej do ostateczności i zdolnej do  wszystkiego w jego obronie; mężczyzny - zwyrodniałego psychopaty  znęcającego się nad rodziną oraz dziecka - niewinnej ofiary nie tylko  bestialstwa ojca, lecz także wymiaru sprawiedliwości.&lt;br /&gt;Proza Ketchuma budzi wściekłość i bezradność dając czytelnikowi  wyrazistą i wiarygodną próbkę emocji i przeżyć matki. Możemy tylko  starać się wyobrazić sobie głębię jej rozpaczy, nienawiści, determinacji  oraz miłości do synka dziękując Bogu, że jednak tylko stoimy z boku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Jedyne dziecko" to również dramatyczna próba zwrócenia uwagi na  niedoskonałości systemu sądowniczego, bezlitosną machinę prawną winną  cierpienia ofiar przestępstw. Niesprawiedliwe, pełne luk prawo,  niemoralni i nieskuteczni przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości to  kpina z tej "szacownej" instytucji - dobitne, głośne, mocne oskarżenie  autora poraża siłą wyrazu i tragicznym realizmem.&lt;br /&gt;Powieść Ketchuma to lektura wstrząsająca zarówno ze względu na poruszaną  tematykę, jak i sposób jej zaprezentowania. Dla autora nie ma tematów  tabu - liczy się tylko naga prawda, którą ukazuje iście po mistrzowsku.  Nie sposób z nią polemizować; ona zawstydza, porusza, skłania do  ponurych refleksji nad kondycją ludzkiej natury, uczula na ludzką  krzywdę, bezbronność wobec wszelkich przejawów zła. Budzi niepokój  burząc nasze samozadowolenie, zwraca uwagę na ogrom zła i cierpienia  rozgrywającego się na naszych oczach, którego albo nie dostrzegamy, albo  nie chcemy dostrzec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorąco polecam tę odważną, mocną, wartościową, ale i bolesną książkę  głównie czytelnikom o mocnych nerwach i sporej odporności psychicznej.  Choć pochłania się ją jednym tchem, emocje, które wyzwala, pozostają w  sercu na długi czas. Nie sposób uwolnić wyobraźni i uczuć spod władzy  obrazów wykreowanych przez Jacka Ketchuma i niech to będzie ostateczną  rekomendacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/105964/jedyne-dziecko/opinia/4617288#opinia4617288"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/105964/jedyne-dziecko/opinia/4617288#opinia4617288&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Baza recenzji Syndykatu ZwB&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-L1SFujKNy2E/TvuOgVx_zoI/AAAAAAAAAaI/hThZKW7bFwU/s1600/188061_148157318573840_1733375_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-L1SFujKNy2E/TvuOgVx_zoI/AAAAAAAAAaI/hThZKW7bFwU/s1600/188061_148157318573840_1733375_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Papierowy Księżyc :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-452076845641600003?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/452076845641600003/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/jedyne-dziecko.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/452076845641600003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/452076845641600003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/jedyne-dziecko.html' title='&quot;Jedyne dziecko&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-L1SFujKNy2E/TvuOgVx_zoI/AAAAAAAAAaI/hThZKW7bFwU/s72-c/188061_148157318573840_1733375_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-3758467945876052093</id><published>2011-12-27T19:31:00.000+01:00</published><updated>2011-12-28T09:59:14.141+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści obyczajowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróżnicze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Telbit Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dla dzieci i młodzieży'/><title type='text'>"Samotność na pełnym morzu"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Michael Morpurgo&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Samotność na pełnym morzu"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Telbit&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/93000/93409/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/93000/93409/352x500.jpg" width="254" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Jestem nie tylko jednym z wielu zdarzeń, ale też jedną z wielu  historii. (...) Myślę, że to jedyny osiągalny dla nas rodzaj  nieśmiertelności - trwamy, dopóki opowiadana jest nasza historia."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Arthur Hobhouse miał 7 lat, kiedy w 1947 roku został rozdzielony ze  swoją siostrą Kitty i wraz z innymi sierotami wysłany statkiem do  Australii. Razem z niewielką grupką małych przymusowych emigrantów  trafił na samotną farmę w sercu interioru, pod opiekę sadystycznego  kaznodziei zmuszającego dzieci do niewolniczej pracy ponad siły. Jednak  to właśnie w tym miejscu Arthur poznał znaczenie i docenił wartość  prawdziwej przyjaźni, która odmieniła jego życie. Szczęśliwym  zrządzeniem losu trafia na farmę cioci Megs opiekującej się rannymi  dzikimi zwierzętami, gdzie odkrywa swój talent i odnajduje życiowe  powołanie: żeglarstwo i szkutnictwo. Pozostaje im wierny pomimo licznych  życiowych zawirowań i załamania nerwowego spowodowanego traumą po  wojnie w Wietnamie. Snuje plany zbudowania doskonałej, niezatapialnej  łodzi i odbycia na niej rejsu do Anglii w celu odnalezienia siostry,  Kitty.&lt;br /&gt;Swoją miłość do morza przekazuje ukochanej córce Allie, która realizuje  ich wspólne marzenie: na zbudowanej przez ojca łodzi osiemnastolatka  wyrusza w samotny rejs do Anglii z nadzieją odszukania nigdy nie  widzianej ciotki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Samotność na pełnym morzu" to książka wyjątkowa. Choć adresowana do  młodego czytelnika, budzi silne emocje i wzruszenia niezależnie od  wieku. Porusza do głębi trafiającym wprost do serca uniwersalnym, a  zarazem przejmująco indywidualnym przesłaniem.&lt;br /&gt;Powieść Michaela Morpurgo składa się z dwóch wzajemnie uzupełniających  się części: opowieści 65-letniego Arthura snującego historię swojego  życia oraz pamiętnika jego córki Allie dokumentującego jej samotny rejs i  poszukiwania siostry ojca. Razem stanowią piękną, wzruszającą historię  rodziny, która po latach rozłąki i życiowych tragedii ma szansę  ostatecznie się połączyć.&lt;br /&gt;To jednak nie wszystko: opowieść Arthura wyraża jego pragnienie  zachowania się w pamięci najbliższych oraz przyszłych pokoleń,  osiągnięcia swego rodzaju nieśmiertelności, potwierdzenia, że jego życie  nie było tylko jeszcze jedną falą na oceanie, lecz czymś istotnym,  ważnym, znaczącym. To jednocześnie uniwersalna, pełna poetyckich,  działających na wyobraźnię metafor, pięknie opowiedziana, nostalgiczna  opowieść o zmaganiach człowieka z życiem, z przeciwnościami losu, z  którymi każdy z nas się boryka od najmłodszych lat. To wzruszająca  historia człowieka mierzącego się z samotnością, własnymi słabościami,  ale w nie mniejszym stopniu z bezlitosnym i okrutnym światem.   Porównanie wędrówki przez życie do rejsu wzburzonym oceanem, choć  popularne i wyświechtane, w kontekście historii Arthura nie ma  w sobie  nic banalnego, lecz porusza swoją trafnością, uderza pełnym dramatyzmu  autentyzmem, zachwyca czytelnym i mądrym przesłaniem.&lt;br /&gt;Podobny wymiar ma podróż Allie symbolizująca samotną walkę z własnymi  słabościami, dążenie do realizacji wyznaczonego sobie celu, wyrażająca  chęć poznania granic swoich możliwości, determinacji i odwagi. To  również dopełnienie historii życia Arthura - jej godna kontynuacja  będąca spełnieniem jego największego pragnienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Samotność na pełnym morzu" to piękna, poetycka, pełna pasji opowieść o  żeglowaniu przez ocean życia - równie wspaniały, co bezlitosny i  przerażający. To opowieść o sile wiary, nadziei i marzeniach zdolnych  odmienić życie - jedna z wielu historii o jednym z wielu zdarzeń,  któremu na imię Arthur Hobhouse. Powinien ją przeczytać każdy, a  zwłaszcza młody człowiek, do którego jest skierowana. Takie lektury - o  dobitnym i czytelnym przesłaniu, mimowolnie zapadające w serce,  wyzwalające ogrom emocji, głęboko refleksyjne i wartościowe - powinny  przydarzać nam się częściej. Gorąco polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/93409/samotnosc-na-pelnym-morzu/opinia/4657201#opinia4657201"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/93409/samotnosc-na-pelnym-morzu/opinia/4657201#opinia4657201&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://dziewiatylegion.pl/images/www_logo_telbit_black_000.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://dziewiatylegion.pl/images/www_logo_telbit_black_000.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cgnqIPMpKa4/TvoOPwpPBBI/AAAAAAAAAZ8/tCtM51jzELw/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-cgnqIPMpKa4/TvoOPwpPBBI/AAAAAAAAAZ8/tCtM51jzELw/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Telbit oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-3758467945876052093?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/3758467945876052093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/samotnosc-na-penym-morzu.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/3758467945876052093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/3758467945876052093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/samotnosc-na-penym-morzu.html' title='&quot;Samotność na pełnym morzu&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-cgnqIPMpKa4/TvoOPwpPBBI/AAAAAAAAAZ8/tCtM51jzELw/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-6065451970212833794</id><published>2011-12-26T11:49:00.000+01:00</published><updated>2012-01-04T22:11:54.419+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od Sztukatera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Arkady Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dla dzieci i młodzieży'/><title type='text'>"Moje najpiękniejsze bajki"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Zofia Beszczyńska&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Moje najpiękniejsze bajki"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Arkady&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://static.polityka.pl/_resource/res/path/c3/4f/c34f37da-a6d4-45f2-a52b-0e05709a8162_665x665" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://static.polityka.pl/_resource/res/path/c3/4f/c34f37da-a6d4-45f2-a52b-0e05709a8162_665x665" width="276" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dla wielu z nas jednym z najmilszych wspomnień z dzieciństwa są zapewne chwile spędzone na słuchaniu baśni opowiadanych bądź czytanych przez rodziców, dziadków czy starsze rodzeństwo. Ich magia sprawiała, że nawet czytane po wielekroć z równą siłą oddziaływały na dziecięcą wyobraźnię, za każdym razem zapraszając do czarodziejskiej krainy baśni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Moje najpiękniejsze bajki" to zbiór kilkunastu najbardziej znanych i lubianych baśni opowiedzianych na nowo przez Zofię Beszczyńską, które z pewnością ożywią cudowne wspomnienia z najmłodszych lat, zaś dzieciom zagwarantują niezapomnianą podróż do świata najbardziej czarownych i niezwykłych historii będących spuścizną europejskiego baśniopisarstwa.&lt;br /&gt;Miłą niespodzianką dla czytelnika jest zamieszczenie w książce - oprócz utworów braci Grimm czy Charlesa Perrault - także baśni i legend należących do polskiego folkloru. Być może dla naszych pociech będzie to pierwsze spotkanie z panem Twardowskim i smokiem wawelskim oraz okazją do zapoznania się z piękną opowieścią o kwiecie paproci, szklanej górze lub żywej wodzie. Moim zdaniem książeczka bardzo zyskuje na tego typu urozmaiceniu, gdyż zaznajamia dziecko nie tylko ze skarbnicą europejskich, lecz również rodzimych baśni i podań. Piękna, gawędziarska proza silnie oddziałująca na wyobraźnię odbiorcy niezależnie od wieku sprawia, że lektury słucha się z niesłabnącym zainteresowaniem i wielką uwagą od pierwszej do ostatniej strony. Niezwykłe wrażenia czytelnicze potęgują cudownie kolorowe, bogate w szczegóły, fantastyczne ilustracje będące harmonijnym uzupełnieniem poetyckiej, pogodnej prozy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Moje najpiękniejsze bajki" to wyjątkowa książeczka, która pozwoli młodemu czytelnikowi przenieść się do magicznego świata baśni i przeżyć fantastyczne przygody. Lektura gwarantuje niezapomniane wrażenia i stanowi istną ucztę tak dla ducha, jak i dla oka; zaspokaja dziecięcą potrzebę przeżywania najbardziej dzikich, niezwykłych przygód oraz obecności pierwiastka niesamowitości w ich życiu. Dzięki baśniom dzieci spotkają nie tylko swoje ulubione, dobrze znane bajkowe postaci, lecz także poznają być może zupełnie nowych, interesujących bohaterów.&lt;br /&gt;Gorąco zachęcam do sięgnięcia po ten wyjątkowy zbiór baśni. Wśród wielu podobnych pozycji ta wyróżnia się staranną, przykuwającą uwagę szatą graficzną, ciekawym doborem utworów oraz wysmakowaną, piękną prozą, która bez trudu pozwoli Waszej wyobraźni przenieść się w czarodziejski świat baśni i znowu poczuć się dzieckiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s1600/logo_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s1600/logo_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Arkady oraz portalowi Sztukater :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-6065451970212833794?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/6065451970212833794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/moje-najpiekniejsze-bajki.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/6065451970212833794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/6065451970212833794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/moje-najpiekniejsze-bajki.html' title='&quot;Moje najpiękniejsze bajki&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-PbBhmuxWXEU/Thni1LaU7PI/AAAAAAAAAN8/-oYOU_zhA3o/s72-c/logo_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-1117159137416231954</id><published>2011-12-25T13:07:00.000+01:00</published><updated>2011-12-25T13:07:57.521+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Horror'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Replika Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><title type='text'>"Zły wpływ"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Ramsey Campbell&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Zły wpływ"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Replika&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/118000/118315/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/118000/118315/352x500.jpg" width="282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Who wants to live forever?" - wyśpiewywał przed laty Freddie Mercury  odwieczne pragnienie ludzkości. To jedno z tych nierealnych marzeń  odradzających się w kolejnych pokoleniach, traktowanych z nieokreśloną  tęsknotą, a jednocześnie z przymrużeniem oka. Co by jednak było, gdyby  osiągnięcie nieśmiertelności stało się możliwe?&lt;br /&gt;Mrożącą krew w żyłach wariację na ten temat proponuje znany angielski twórca horrorów i fantasy, Ramsey Campbell.&lt;br /&gt;"Zły wpływ" to opowieść o kobiecie, która chciała żyć wiecznie, przejęta  grozą na samą myśl o starzeniu się i śmierci, przerażona nieznanym,  zdeterminowana za wszelką cenę kurczowo trzymać się życia - nawet wbrew  prawom natury.&lt;br /&gt;Queenie to stara, wyniosła i pełna pogardy kobieta, która przez całe  życie trzymała rodzinę w ryzach wzbudzając lęk wśród najmłodszych  członków rodu. Kłopoty finansowe zmuszają Dereka, Allison i Rowan  Faradayów do zamieszkania w domu ciotki. Kiedy Queenie umiera, okazuje  się, że została pochowana z medalionem zawierającym pukiel włosów Rowan.  Wkrótce dziewczynka poznaje tajemniczą Vicky, dziwnie staroświecką i  dumną panienkę. Manipuluje ona Rowan wmawiając, że nikt jej nie kocha -  ona zaś pod jej wpływem zmienia się nie do poznania: staje się  opryskliwa, zarozumiała i arogancka. Siostra Allison, Hermione, która w  dzieciństwie chyba najboleśniej doświadczyła złośliwości Queenie,  pierwsza orientuje się, kim jest Vicky i za wszelką cenę stara się  ochronić siostrzenicę. Niestety, nie przewidziała i nie doceniła  graniczącej z obsesją determinacji Queenie - jak się okazuje zdolnej  pokonać śmierć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Zły wpływ" to ciekawie skonstruowany horror osnuty wokół jednego z  najdawniejszych, a zarazem najbardziej nierealnych marzeń ludzkości:  pokonaniu śmierci, zachowaniu wiecznej młodości, osiągnięciu  nieśmiertelności. Ramsey Campbell skupił się na tym, jakie uczucia,  emocje i instynkty wyzwala to pragnienie w człowieku, do czego staje się  zdolny, byle tylko osiągnąć swój cel. Choć konstrukcja fabuły raczej  niczym niezwykłym nie zaskakuje, a rozwlekła momentami akcja i  niepotrzebne dłużyzny spowalniają jej tempo, nie to jest najważniejsze.  Zwraca uwagę głównie to, że fabuła jest prowadzona z żelazną  konsekwencją i wiedzie czytelnika ku co prawda przewidywalnemu  zakończeniu, ale akcja naładowana jest tak wielką dawką napięcia i  grozy, że poczucie fatalnej nieuchronności odwlekającej to, co  nieuniknione, mocno oddziałuje na wyobraźnię czytelnika i doskonale  podsyca mroczną i ponurą atmosferę powieści. Dzięki temu "Zły wpływ"  jest naprawdę dobrym horrorem zawierającym elementy staroświeckiej,  wiktoriańskiej historii o duchach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorąco polecam miłośnikom tego typu opowieści - gwarantuje silne  wrażenie i idealnie komponuje się z pochmurnymi wieczorami spędzanymi w  samotności, ciszy i lampką wina na podorędziu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 3/5 (interesująca, warto przeczytać)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/118315/zly-wplyw/opinia/4617293#opinia4617293"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/118315/zly-wplyw/opinia/4617293#opinia4617293&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Baza recenzji Syndykatu ZwB&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-FtYG28ZDbGw/Te3cedoI_LI/AAAAAAAAALM/QaXknsHn6pA/s1600/replika_logo_1_200.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-FtYG28ZDbGw/Te3cedoI_LI/AAAAAAAAALM/QaXknsHn6pA/s1600/replika_logo_1_200.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-1117159137416231954?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/1117159137416231954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/zy-wpyw.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1117159137416231954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1117159137416231954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/zy-wpyw.html' title='&quot;Zły wpływ&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-FtYG28ZDbGw/Te3cedoI_LI/AAAAAAAAALM/QaXknsHn6pA/s72-c/replika_logo_1_200.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-7799785530652316691</id><published>2011-12-23T12:30:00.000+01:00</published><updated>2011-12-23T12:30:55.691+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dramaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Drzewo Laurowe Wydawnictwo'/><title type='text'>"Historia Santiago Corteza"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Radosław Lemański&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Historia Santiago Corteza"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Drzewo Laurowe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/122000/122302/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/122000/122302/352x500.jpg" width="305" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kim jest Santiago Cortez? Najprostszym, a zarazem najwłaściwszym wyjaśnieniem byłoby, że człowiekiem, który stanął na rozdrożu.&lt;br /&gt;Do pewnego momentu życia uważał się za człowieka spełnionego - był pisarzem z powołania cieszącym się bogactwem, sławą i uznaniem tak krytyków, jak i czytelników, jednak w dniu swoich pięćdziesiątych urodzin zrozumiał, że całe jego życie było kłamstwem, że tylko prześlizgiwał się po jego powierzchni udając, że dociera do Prawdy. Bo choć starał się poznać tajemnicę życia zgłębiając wszelkie jego aspekty i szukając odpowiedzi zarówno w filozofii i literaturze, jak i w szarej codzienności, nigdy nie opuszczało go przeczucie, że coś mu umyka, że nie potrafi uchwycić istoty tego, co w życiu najważniejsze. Napisanie Dzieła, które obrazowałoby Prawdę stało się jego obsesją, jedynym celem życia.&lt;br /&gt;Santiago Cortez snuje rozmyślania o swej dotychczasowej egzystencji i uświadamia sobie, jak pusta ona była. Wypełniał&amp;nbsp; ją blichtr i fałszywi przyjaciele, którzy nie mogą dzielić z nim życia, ponieważ nie znają o nim Prawdy. Decyduje się zatem zerwać z nie dającym satysfakcji, płytkim życiem i wyruszyć w podróż. Nie tylko w sensie fizycznym, rzeczywistym, ale także duchowym i emocjonalnym; w pełną wspomnień i refleksji podróż do czasu, kiedy los postawił go przed najbardziej tragicznym wyborem w życiu, do koszmarnej rzeczywistości Auschwitz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Historia Santiago Corteza" to wzruszająca, poetycka i pełna nostalgicznego ciepła opowieść ukazująca dramat człowieka wrzuconego w makabryczny, bestialski obozowy świat, zmuszonego do dokonania wyboru pomiędzy miłością a życiem ukochanej. Starając się ocalić resztki godności i człowieczeństwa utwierdza się w przekonaniu, że podjął słuszną decyzję, choć najtrudniejszą w życiu. Cudowne ocalenie na nowo budzi w nim chęć do życia, by móc opisać to, czego doświadczył, by dać świadectwo Prawdzie, jednak przeżyta trauma nie pozwala mu na to. Mimo upływu lat wciąż nie potrafi do końca się otworzyć i wrócić do bolesnych wspomnień. Czy podróż, którą zdecydował się podjąć, odmieni jego życie i będzie ukoronowaniem jego poszukiwań?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Forma dramatu, w jaką Radosław Lemański ubrał opowieść o losach Santiago Corteza, wbrew pozorom jest bardzo osobista, w znacznie większym stopniu angażująca uwagę i zmysły niż epicka proza, a co za tym idzie - z większą siłą oddziałująca na wyobraźnię czytelnika, na jego emocje, wrażenia, refleksje, dobitniej akcentująca przesłanie.&lt;br /&gt;Zadziwiła mnie mnogość treści, jaką autor ukrył w tym niepozornym, króciutkim dramacie oraz intensywność emocji bohatera; skondensowana mądrość życiowa przebijająca z każdej strony utworu zaskakuje siłą wyrazu i autentyzmem.&lt;br /&gt;Lemański porusza tematykę obozowych doświadczeń, która staje się pretekstem do snucia refleksji dotyczących granic człowieczeństwa, obecności zła w życiu człowieka, zawiłości ludzkiej natury, wiary w ludzką godność i miłosierdzie oraz ich wpływu na dalsze życie skutkujące zachwianiem poczucia własnej tożsamości, zagubieniem siebie, poszukiwaniem Prawdy mogącym trwać nawet całe życie. To opowieść o sile miłości i roli, jaką odgrywa w naszym życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Historia Santiago Corteza" jest również wyrazem ludzkich dążeń do poznania Prawdy - o sobie i otaczającym nas świecie - a także literackich poszukiwań i wewnętrznych niepokojów nękających chyba każdego pisarza szukającego idealnego sposobu na wyrażenie siebie, uchwycenia sedna tajemnicy życia i prób dzielenia się nią z odbiorcami.&lt;br /&gt;Ponadto zawiera przemyślenia na tematy metafizyczno - filozoficzne ubrane w piękną, poetycką formę, na wskroś przesiąknięte głębokim humanizmem, wiarą w człowieka i siłę miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorąco zachęcam do lektury "Historii Santiago Corteza" - oryginalnej, wielowymiarowej, baśniowo - poetyckiej przypowieści o tym, co dla człowieka najważniejsze. Jako że porusza tematy uniwersalne, z pewnością każdy z Was znajdzie tu coś dla siebie. To książka, do której można wracać po wielekroć, za każdym razem odnajdując w niej coś nowego, wartego uwagi. Serdecznie polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122302/historia-santiago-corteza/opinia/4608520#opinia4608520"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122302/historia-santiago-corteza/opinia/4608520#opinia4608520&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-BIEvWTdDlXs/TePjhRG3kdI/AAAAAAAAAKo/-FVANBcYagc/s1600/Wydawnictwo+Drzewo+Laurowe+-+logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-BIEvWTdDlXs/TePjhRG3kdI/AAAAAAAAAKo/-FVANBcYagc/s1600/Wydawnictwo+Drzewo+Laurowe+-+logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Drzewo Laurowe :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-7799785530652316691?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/7799785530652316691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/historia-santiago-corteza.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/7799785530652316691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/7799785530652316691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/historia-santiago-corteza.html' title='&quot;Historia Santiago Corteza&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-BIEvWTdDlXs/TePjhRG3kdI/AAAAAAAAAKo/-FVANBcYagc/s72-c/Wydawnictwo+Drzewo+Laurowe+-+logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-5258731486833467548</id><published>2011-12-22T08:40:00.000+01:00</published><updated>2011-12-22T18:30:58.753+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Reportaże / literatura faktu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści obyczajowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Papierowy Księżyc Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biografie / pamiętniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści psychologiczne'/><title type='text'>"Wiadomość z nieba"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Brooke i Keith Desserich&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Wiadomość z nieba"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Papierowy Księżyc&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/115000/115877/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/115000/115877/352x500.jpg" width="245" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Są książki, obok których nie można przejść obojętnie. Które przewracają  nasz świat do góry nogami i diametralnie zmieniają nasz sposób  postrzegania rzeczywistości uświadamiając, co w życiu jest naprawdę  ważne i wartościowe. Książki, które poruszając do głębi zostawiają po  sobie niezatarty ślad w duszy i nie dają o sobie zapomnieć.&lt;br /&gt;Jedną z nich jest "Wiadomość z nieba", wstrząsający w swej wymowie  pamiętnik autorstwa Brooke i Keitha Desserich, rodziców 6 - letniej  Eleny, u której wykryto rzadką i wyjątkowo złośliwą odmianę raka mózgu.  Wkrótce okazało się, że nawet agresywna radio - i chemioterapia nie  zwiększyły jej szans na przeżycie; lekarze przepowiedzieli jej zaledwie  135 dni życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zrozpaczeni rodzice postanowili zacząć pisać dziennik - początkowo  adresowany tylko do młodszej siostry Eleny, Gracie, która była zbyt  mała, by zrozumieć i zapamiętać, co się wtedy działo - aby ocalić od  zapomnienia ostatnie wspólne chwile, jakie pozostały rodzinie od  zdiagnozowania choroby Eleny do nieuniknionego końca.&lt;br /&gt;Bardzo szybko jednak zapiski dokumentujące codzienną walkę o życie  córki, celebrację każdego dnia, każdej chwili, jaką udało się wydrzeć  przeznaczeniu, a jednocześnie przygotowywanie się na to, co nieuchronne -  trafiły do internetu, gdzie spotkały się z żywym zainteresowaniem ludzi  z całego świata, którzy śledząc zmagania Desserich udzielali im  moralnego i psychicznego wsparcia. Kolejnym etapem było wydanie  pamiętnika w formie książki - a wszystko po to, by przesłanie  umierającej dziewczynki trafiło do jak największej rzeszy odbiorców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętnik pisany w najtrudniejszych momentach życia to zapis bardzo  intymnych, poruszających w swym tragicznym autentyzmie najskrytszych  myśli, uczuć i refleksji o życiu, przemijaniu, śmierci i Bogu; to wyraz  całej gamy emocji, jakim poddani byli rodzice Eleny, a które oscylowały  pomiędzy gniewem, niedowierzaniem, rozpaczą, zwątpieniem, bezsilnością i  poczuciem utraty kontroli nad życiem a miłością i nadzieją, w którą  coraz częściej wkrada się znienawidzona myśl o śmierci. Jest zapisem  życia w nieustannym stresie, wyczerpującego emocjonalnie, fizycznie i  psychicznie, podkręcanego rozpaczliwym pragnieniem jak najlepszego  wykorzystania czasu, jaki im pozostał. Nie ma tu wielkich słów i  patetycznych uczuć - "Wiadomość z nieba" to wzruszająca, przepełniona  prostotą, smutkiem, ciepłem i miłością opowieść o tym, jak ważne i cenne  są chwile spędzane z najbliższymi. To także zapis codziennych sukcesów i  porażek w walce z chorobą uświadamiający, że nie wolno się poddawać, że  trzeba i warto walczyć do końca - by uczynić ostatnie chwile  szczęśliwymi i niezapomnianymi, zarówno dla Eleny, jak i dla reszty  rodziny. Uczy doceniać prawdziwą wartość życia, pokazuje, jak ważna jest  umiejętność delektowania się najbłahszymi jego przejawami, a także  cieszenia się sobą nawzajem. Akcentuje, jak ważna jest miłość w naszym  życiu i jak bardzo potrzebne w nieszczęściu jest wsparcie najbliższych.  Pokazuje, jak choroba i dramatyczna z nią walka wpływa na życie rodziny i  poszczególnych jej członków: rodziców, którzy nagle znajdują w sobie  pokłady hartu ducha i wytrzymałości, stają się gotowi do największych  poświęceń każdego dnia przesuwając próg odporności coraz dalej; młodszej  siostry, która zmuszona jest nagle dorosnąć oraz samej Eleny, która  mimo choroby zadziwia bliskich swoją mądrością, silną wolą oraz  niezwykłą równowagą emocji i zdrowego rozsądku, ale i martwi tym, że  dziecięcą niewinność zastąpił cynizm i nagła dojrzałość; która swoją  postawą uczy ich cenić nawet pozornie zwyczajne wspólne chwile, która  mimo bólu i postępującego paraliżu nie tylko troszczy się o innych, ale  nawet przygotowuje ich na swoje odejście zostawiając w całym domu pełne  miłości liściki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Wiadomość z nieba" to dramatyczne poszukiwania odpowiedzi na TO pytanie  z perspektywy rodziców śmiertelnie chorego dziecka, którym odebrano  przyszłość, plany i marzenia związane z córką, ale i swego rodzaju  wskazówka jak żyć z tak wielkim obciążeniem psychicznym i emocjonalnym,  jak radzić sobie w obliczu takiej tragedii, która może stanowić subtelną  pociechę i wsparcie dla osób, które straciły dziecko lub też zmagają  się z jego śmiertelną chorobą. Ale przede wszystkim jest to poradnik dla  każdego z nas, jak najlepiej wykorzystać życie i nauczyć się cieszyć  obecnością bliskich każdego dnia. Świadectwo temu dała mała bohaterka  Elena, która zaimponowała mi swoją dojrzałością i godnością w obliczu  śmierci, ujęła gorącym sercem i miłością do najbliższych. Nie sposób nie  zapłakać nad jej losem, ale niech będzie to żal konstruktywny, który  coś zmieni w naszym życiu.&lt;br /&gt;Także postawa rodziców dziewczynki budzi mój najwyższy szacunek i  podziw, ale i ogromne współczucie - nie jestem w stanie wyobrazić sobie,  jak można przeżyć utratę dziecka, to przekracza granice mojej  wyobraźni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia rodziny Desserich chwyta za serce niewymuszonym tragizmem,  wyciska łzy nad niesprawiedliwością losu, porusza głębią i autentyzmem,  pozwala razem z nimi sięgnąć samego dna rozpaczy, towarzyszyć im - z  bezpiecznego dystansu -  w bólu i żałobie. To lekcja, która nie powinna  się nikomu przydarzyć, ale która zdarza się częściej, niż myślimy. Każe  zastanowić się nad własnym życiem i relacjami z najbliższymi i wyzwala  nieodpartą chęć, by poprawić ich jakość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Wiadomość z nieba" to wstrząsająca, pełna miłości opowieść o tym, co w  życiu najcenniejsze - i jak ważne jest to, by nie odkryć tego za późno.  Polecam wszystkim bez wyjątku - to jedna z tych lektur, które trzeba i  warto przeczytać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/115877/wiadomosc-z-nieba/opinia/4617278#opinia4617278"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/115877/wiadomosc-z-nieba/opinia/4617278#opinia4617278&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CbkAAnbpq7w/TvLetSZXgHI/AAAAAAAAAZw/2DEI_IwwZIc/s1600/188061_148157318573840_1733375_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-CbkAAnbpq7w/TvLetSZXgHI/AAAAAAAAAZw/2DEI_IwwZIc/s1600/188061_148157318573840_1733375_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Papierowy Księżyc :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-5258731486833467548?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/5258731486833467548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/wiadomosc-z-nieba.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/5258731486833467548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/5258731486833467548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/wiadomosc-z-nieba.html' title='&quot;Wiadomość z nieba&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-CbkAAnbpq7w/TvLetSZXgHI/AAAAAAAAAZw/2DEI_IwwZIc/s72-c/188061_148157318573840_1733375_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-3348876980377493025</id><published>2011-12-20T08:21:00.002+01:00</published><updated>2012-01-13T08:47:06.620+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Horror'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Opowiadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Replika Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><title type='text'>"Królestwo spokoju"</title><content type='html'>&lt;b&gt;&amp;nbsp;Recenzja bierze udział w konkursie Syndykatu ZwB&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Jack Ketchum&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Królestwo spokoju"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Replika&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/105000/105023/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/105000/105023/352x500.jpg" width="282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="edit_area" id="edit_content" title="Kliknij aby dodać."&gt;Moją  przygodę z prozą Jacka Ketchuma postanowiłam rozpocząć od lektury  zbioru opowiadań opatrzonych tytułem "Królestwo spokoju". Pomyślałam, że  ich wymagająca forma będzie doskonała próbką talentu pisarskiego autora  - okazało się, że i tym razem intuicja mnie nie zawiodła.&lt;br /&gt;Już lektura pierwszych utworów antologii spowodowała gwałtowny wzrost  adrenaliny i sprawiła, że włos zjeżył mi się na głowie. Ketchum dobrze  wie, co trzeba zrobić, by przerażenie było totalne, wszechogarniające i  szokująco autentyczne. Nie tworzy iluzji mamiąc pozorami  prawdopodobieństwa, lecz dociera do najgłębszych, atawistycznych, często  nieuświadomionych lęków, obsesji i pragnień, wydobywa je na światło  dzienne uderzając jednocześnie w najczulsze ich struny - precyzyjnie i  perwersyjnie. Wywołuje przy tym nieokreślony, ale wszechobecny niepokój  oraz dreszcz grozy, obrzydzenia i fascynacji zarazem.&lt;br /&gt;Tu fikcja miesza się z rzeczywistością niemal niepostrzeżenie tworząc  nowy, makabryczny wymiar jakby żywcem wzięty z koszmarnego snu - i  podobnie jak on paraliżujący zmysły - każący bezwolnie podążać za  nieokiełznaną wyobraźnią autora. Wyjątkowo realistyczne sceny,  plastyczne i sugestywne opisy, mistrzowski suspens w budowaniu mrocznego  klimatu i nieznośnego napięcia w niewyobrażalny sposób działają na  wyobraźnię i w niekontrolowany sposób wyzwalają całą gamę emocji.&lt;br /&gt;Konstrukcja opowiadań jest idealnie wyważona; ich skondensowana forma  przekazuje maksimum wrażeń, zaś wieńczy ją albo dobitna, dosłownie  powalająca na kolana puenta, albo też jeszcze bardziej przerażające w  wymowie niedopowiedzenie. Sama nie wiem, które rozwiązanie bardziej  przypadło mi do gustu. Wydaje mi się, że Ketchum osiągnął mistrzostwo w  obu przypadkach.&lt;br /&gt;Tym, co zwraca szczególną uwagę,  jest porażająca wręcz kreatywność  autora i wyjątkowo makabryczna wyobraźnia przywodząca na myśl najlepsze  opowiadania Stephena Kinga. Zadziwiające, jak potężny ładunek grozy i  minorowych emocji zawarł Ketchum w każdym ze swoich utworów. Raz po raz  fabuła zaskakuje nieoczekiwanymi zwrotami akcji oraz intensywnością  grozy. Wydaje się, że autor bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę,  wodzi go za nos według własnego uznania w ogóle nie licząc się z jego  wrażliwością czy odpornością psychiczną, bawi się jego strachem. Ketchum  żongluje także konwencjami - ich różnorodność przyprawia o zawrót głowy  i pozwala uniknąć nużącej jednostajności. Jego opowiadania to  niesamowita mieszanka czarnego humoru, groteski, klasycznego horroru,  sensacji i kryminału, a nawet science - fiction. Jednak wspólnym  mianownikiem jest zawsze człowiek - a raczej to, do czego jest zdolny.  Ketchum przekonuje, że nawet zwyczajny człowiek zmienia się w  krwiożerczą bestię i daje upust najgorszym instynktom, jeśli tylko dać  mu odpowiedni impuls - i dokładnie to robi. Zagląda głęboko w psychikę  swoich bohaterów, ich uczucia i motywacje, przez co jego opowiadania -  zwłaszcza te prowadzone w narracji pierwszoosobowej - porażają  autentyzmem i wiarygodnością. Ketchum udowadnia, że najbardziej okrutną i  przerażającą istotą jest człowiek; nadaje nowy, złowieszczy wymiar  pojęciu człowieczeństwa. Daje wyraz najbardziej wynaturzonym ludzkim  zachowaniom - od brutalnych gwałtów, poprzez okrutne morderstwa,  seksualne dewiacje po psychopatię i kazirodztwo - najpodlejszym  motywacjom, różnym postaciom szaleństwa.&lt;br /&gt;Wielkim atutem opowiadań są ich rewelacyjnie wyraziści bohaterowie.  Mistrzowska analiza ich psychiki zabiera nas na samo dno piekła. Matka,  która odkrywa skłonności psychopatyczne u swojego dziecka, pedofil,  który chce rozpocząć nowe życie, kazirodcze rodzeństwo, mściwa żona,  zazdrosny brat - Ketchum kreuje świat pozbawiony odcieni szarości, w  którym króluje tylko głęboka czerń. W jego utworach można odnaleźć  zarówno elementy klasycznych horrorów obfitujących w krwawe, brutalne  sceny pełne rozmaitych perwersji czy niewytłumaczalne zjawiska, lecz  także epizody skłaniające do snucia niepokojących refleksji pełnych  negatywnych emocji - tak wielka jest siła oddziaływania prozy Ketchuma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Królestwo spokoju" intryguje od pierwszej strony, wciąga w swoją  przerażającą rzeczywistość bez reszty, ale na co wrażliwszych  czytelników może działać depresyjnie, przygnębiająco. Opowiadania  odbierają wiarę w dobro człowieka i nadzieję na lepszy świat,  zniechęcają epatowaniem okrucieństwem, nihilizmem i moralną zgnilizną  bohaterów. Jestem jednak przekonana, że większości z Was to nie  odstraszy, a wręcz przeciwnie - zachęci; i słusznie. Dla miłośników  grozy to prawdziwa literacka perełka i lektura obowiązkowa. Gorąco  polecam!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/105023/krolestwo-spokoju/opinia/4617290#opinia4617290"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/105023/krolestwo-spokoju/opinia/4617290#opinia4617290&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Baza recenzji Syndykatu ZwB &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-q-NxoZ-bNa8/TvA3Ev0U-4I/AAAAAAAAAZM/i9PPJv47q6I/s1600/replika_logo_1_200.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-q-NxoZ-bNa8/TvA3Ev0U-4I/AAAAAAAAAZM/i9PPJv47q6I/s1600/replika_logo_1_200.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-3348876980377493025?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/3348876980377493025/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/krolestwo-spokoju.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/3348876980377493025'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/3348876980377493025'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/krolestwo-spokoju.html' title='&quot;Królestwo spokoju&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-q-NxoZ-bNa8/TvA3Ev0U-4I/AAAAAAAAAZM/i9PPJv47q6I/s72-c/replika_logo_1_200.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-8283794347974015338</id><published>2011-12-18T15:31:00.001+01:00</published><updated>2011-12-21T07:47:33.898+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Amber Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sensacja / kryminał'/><title type='text'>"Triumf owiec"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Leonie Swann&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Triumf owiec"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Amber&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://extraprodukt.pl/img/2011/09/triumf_owiec.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://extraprodukt.pl/img/2011/09/triumf_owiec.jpg" width="252" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;"Triumf owiec" to książka, po której obiecywałam sobie bardzo wiele.  Głównie z tego powodu, że stanowi długo i niecierpliwie przeze mnie  wyczekiwaną kontynuację "Sprawiedliwości owiec" - drugą, obok  "Wodnikowego Wzgórza" moją ulubioną książkę, której bohaterami są  zwierzęta; książkę rewelacyjną pod każdym względem, idealnie  harmonizującą z moim poczuciem humoru i doskonale do mnie przemawiającą,  jeśli chodzi o sposób przedstawienia zwierząt oraz wizji  tego, jak  postrzegają one siebie i człowieka w otaczającym ich świecie. Oczywiście  obawiałam się, czy książka sprosta moim oczekiwaniom i dorówna poziomem  poprzedniej powieści - na szczęście moje obawy okazały się całkowicie  bezpodstawne, a lekkie pióro, niezwykła wyobraźnia oraz subtelne  poczucie humoru autorki po raz kolejny zagwarantowały mi rozrywkę  najwyższych lotów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po śmierci pasterza George'a stado wiec przechodzi pod opiekę jego córki  Rebeki. Razem opuszczają zielone łąki Irlandii, by przenieść się do  Francji, na zimowe pastwisko w pobliżu starego zamku, w którym przed  laty mieścił się zakład dla obłąkanych. Rebece towarzyszy jej matka  mająca słabość do tarota i mocnych trunków, stale wieszcząca  nieszczęście. Krótko po ich przybyciu rzeczywiście zaczynają dziać się  dziwne i niepokojące rzeczy; zdaniem sąsiadek owiec, stadka kóz, w  okolicy grasuje tajemniczy Garou i dopóki nie zostanie schwytany, żadne  zwierzę nie może czuć się bezpiecznie. Wśród owiec narasta groza, ale i  determinacja, by odkryć sprawcę brutalnych zwierzęcych morderstw,  zwłaszcza, że także ich pasterce grozi niebezpieczeństwo. W rozwiązaniu  zagadki pomaga owcom czarna kózka Madouc, którą nawet jej własne stado  uważa za szaloną oraz niestrzyżony, obcy baran pogrążony w rozpaczy za  swoim nieistniejącym stadem, które padło ofiarą wilkołaka. Czy także i  tym razem, po skomplikowanym i dramatycznym śledztwie, zatriumfuje  sprawiedliwość owiec?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Leonie Swann po raz kolejny wykreowała całą galerię wyjątkowo  zróżnicowanych, barwnych zwierzęcych charakterów unikając przy tym  nużącej wtórności, zaskakując pomysłowością, oryginalnością i humorem.  Nie sposób nie zachwycać się przesympatycznymi owcami, które tylko z  pozoru tworzą jednolite stado; tak naprawdę to zbiór wyrazistych  indywidualistów, z których każdy pełni określoną funkcję w stadzie. Do  moich niekwestionowanych ulubieńców należą Biały Wieloryb - baran  obdarzony największym apetytem, ale jednocześnie najlepszą pamięcią;  panna Maple - wyjątkowo mądra owca o zdolnościach dedukcyjnych, Zora -  melancholijna owieczka o słabości do przepaści (!) czy Chmurka - owca o  najbujniejszym runie w stadzie.&lt;br /&gt;Mimo wyraźnego zróżnicowania charakterologicznego przynależność do stada  daje owcom poczucie jedności, bezpieczeństwa i siły, dzięki którym  radzą sobie z wszelkimi owczymi trudnościami - i rozwiązują kryminalną  zagadkę.&lt;br /&gt;Podobnie jak w "Sprawiedliwości owiec" najbardziej ujmujące jest to, w  jaki sposób zwierzęta postrzegają siebie nawzajem, otaczający ich świat,  zamieszkujące go stworzenia - oraz człowieka. Z ironicznym  politowaniem, zabawnym poczuciem wyższości nad wszystkimi istotami,  które nie miały szczęścia urodzić się owcą, rozczulającą naiwnością, ale  i zdrowym dystansem do świata oraz pełną prostoty życiową mądrością,  której człowiek mógłby im naprawdę pozazdrościć, snują swoje owcze  przemyślenia, które -  choć zabawne, skłaniają do głębszej refleksji i  weryfikacji sposobu postrzegania rzeczywistości, zastanowienia się nad  sensem alternatywnej, owczej perspektywy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W "Triumfie owiec" Leonie Swann daje nam nie tyle wgląd w sposób  myślenia i postrzegania zwierząt, lecz możliwość spojrzenia na nas  samych z zupełniej odmiennej perspektywy: z dystansem, pobłażaniem,  sympatyczną litością, a więc tak, jak my zwykliśmy postrzegać "niższe"  istoty. To naprawdę daje do myślenia, a z pewnością uczy pokory.&lt;br /&gt;Jednak myliłby się ten, kto uznałby książkę za niestrawnie  moralizatorską. Wręcz przeciwnie - to pogodna, wyjątkowo humorystyczna  opowieść z rewelacyjnie skonstruowaną intrygą kryminalną w tle, która w  dodatku daje nam szansę śledzenia rozwoju akcji z podwójnej perspektywy;  w zasadzie śledztwo toczy się dwutorowo i naprawdę zabawnie jest  obserwować wysiłki tak ludzi, jak i zwierząt zdążające do wykrycia  przestępcy - zwłaszcza, że zarówno czas, jak i efekt tych poczynań  idealnie się pokrywają, różne są tylko środki wiodące do celu.&lt;br /&gt;Bardzo spodobała mi się kreatywność autorki oraz to, że udało jej się  uniknąć powtarzalności i autoplagiatu. Choć podobnie jak w poprzedniej  powieści także i tutaj mamy do czynienia ze śledztwem prowadzonym przez  stadko owiec, podobieństwa na tym się kończą. Autorka wprowadza nowych  bohaterów - stadko kóz i obcego barana - które fantastycznie różnią się  od naszych starych znajomych; także realia i sama intryga kryminalna są  zupełnie inne,  oryginalne. Rozwiązanie zagadki pozostaje wielką  niewiadomą do samego końca także dla czytelnika, który przez całą  lekturę pozostaje pod wrażeniem inteligencji i zabójczej logiki stadka  owiec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorąco polecam "Triumf owiec"- rewelacyjną lekturę przesyconą  niebanalnym humorem ze zwierzętami w roli głównej; książkę, od której  nie sposób się oderwać, którą chce się delektować bez przerwy i po  której zakończeniu odczuwa się autentyczny żal, że trzeba rozstać się z  jej bohaterami. Zachęcam wszystkich bez wyjątku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/83321/triumf-owiec-thriller-a-zarazem-komedia-filozoficzna/opinia/2441968#opinia2441968"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/83321/triumf-owiec-thriller-a-zarazem-komedia-filozoficzna/opinia/2441968#opinia2441968&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Baza recenzji Syndykatu ZwB&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-8283794347974015338?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/8283794347974015338/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/triumf-owiec.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/8283794347974015338'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/8283794347974015338'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/triumf-owiec.html' title='&quot;Triumf owiec&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-1759045306887108822</id><published>2011-12-16T11:54:00.002+01:00</published><updated>2011-12-16T13:03:51.986+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Esprit Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dla dzieci i młodzieży'/><title type='text'>"Czas tajemnic"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Marcel Pagnol&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Czas tajemnic"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Esprit&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/122000/122098/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/122000/122098/352x500.jpg" width="260" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Marcel Pagnol dał się poznać szerokiemu gronu czytelników jako autor  autobiograficznej powieści "Chwała mojego ojca, zamek mojej matki" oraz&amp;nbsp;  scenariusza filmowego "Żona piekarza". "Czas tajemnic" stanowi udane dopełnienie cyklu  "Wspomnienia z dzieciństwa" i pod każdym względem dorównuje  poprzedniej części.&lt;br /&gt;Tym razem Pagnol pozwala nam towarzyszyć sobie w podróży do ostatniego  bodajże beztroskiego lata, które przyniesie wiele znaczących zmian w  życiu bohatera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wakacje spędzane wśród odurzających aromatów tymianku i lawendy  porastających prowansalskie wzgórza tchną niefrasobliwością i swobodą  charakterystyczną dla okresu dzieciństwa. To lato jednak różni się od  poprzednich; przyjaciel Marcela, Lili, nie może już całymi dniami  włóczyć się z nim po okolicy, łapać owadów, zastawiać pułapek na ptaki,  bawić się w Indian - musi pomagać swemu ojcu przy żniwach. Marcel  początkowo dzielnie mu sekunduje, jednak pewnego dnia poznaje Izabellę -  i zakochuje się w niej na zabój. Zaczyna zaniedbywać przyjaciela i  rodzeństwo - szczególnie zazdrosny jest Paweł - bez reszty oczarowany  nową nieznajomą i jej rodziną: matką o urodzie i manierach szlachcianki  oraz ojcem - poetą hołubionym przez swoje damy i niezwykle ceniącym  sobie absynt. Marcel żyje z głową w chmurach idealizując wybrankę i jej  bliskich nie zwracając uwagi na złośliwe plotki na ich temat krążące po  okolicy. Nieuniknione przebudzenie jest jednak bardzo dotkliwe...&lt;br /&gt;Niespokojne lato ma się ku końcowi - Marcel ma wkrótce rozpocząć naukę w  liceum. Ambitny ojciec próbuje przygotować go do sprostania nowym  wymaganiom, lecz bez szczególnych efektów. Nowa szkolna rzeczywistość  oszałamia Marcela, który desperacko stara się w niej odnaleźć; sposób,  który wreszcie przychodzi mu do głowy, daje nieoczekiwane i zadziwiające  rezultaty...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Czas tajemnic" to kolejna odsłona wspomnień Marcela Pagnola; tym razem  mamy szansę obserwować chłopca wkraczającego w wiek młodzieńczy,  uwikłanego w charakterystyczne dla tego okresu niepokoje, uczucia i  rozterki oraz  wszelkie związane z tym perturbacje. Granica między tymi  dwoma etapami życia jest nakreślona bardzo wyraźnie i konkretnie, co  jest zdumiewającym osiągnięciem zważywszy na to, jak trudno po latach  zdobyć się na taki dystans i trafność oceny sytuacji, by wskazać  jednoznacznie moment przejścia do kolejnego etapu życia. Wiarygodnie, a  zarazem swobodnie został przedstawiony kontrast, rozdarcie bohatera  pomiędzy beztroską radością magicznego czasu dzieciństwa a pełnymi  nieuświadomionego, ledwie wyczuwalnego niepokoju tęsknotami i emocjami  okresu dojrzewania.&lt;br /&gt;Pagnol prezentuje nam świat widziany oczami dziecka szykującego się do  wejścia w dorosłość - i ponownie zadziwia nas niezwykłą umiejętnością  przywoływania wspomnień nacechowanych pełną uroku młodzieńczą  wrażliwością, której - jak się wydaje - nigdy nie utracił. Zarazem  jednak jego narracja zachwyca pogodną, pełną ciepła ironią oraz  rozczulającą nostalgią, jaką daje tylko i wyłącznie dystans lat.  Niezwykła prostota leniwego, żartobliwego, gawędziarskiego stylu owocuje  pełnymi uroku opisami prowansalskich krajobrazów - tym piękniejszymi,  że przepuszczonymi przez filtr wspomnień z dzieciństwa oraz  wzruszającymi i zabawnymi perełkami dziecięcej filozofii naznaczonej  specyficzną naiwną mądrością dotyczącą postrzegania świata. Niespieszna  akcja sprzyjająca delektowaniu się zwyczajną codziennością przenikającą  wspomnienia autora sprawia, że nie ma się ochoty choćby na chwilę  odkładać lektury, tylko chłonąć ją wszystkimi zmysłami z szerokim  uśmiechem na twarzy i nieokreśloną tęsknotą w sercu. Historia wciąga  niepostrzeżenie i już po chwili poddajemy się magii świata przywołanego  przez Pagnola. Z rozrzewnieniem wędrujemy wraz z nim po wzgórzach  porośniętych dzikim tymiankiem, pokładamy się ze śmiechu nad "brutalnie"  rozwianym pierwszym młodzieńczym zauroczeniem, pobłażliwie załamujemy  ręce nad szkolnymi psotami bohatera, odnajdujemy cząstki własnych  wspomnień w dowcipnych epizodach z życia rodzinnego zaobserwowanych  wnikliwym dziecięcym okiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Czas tajemnic" to książka, przy której można odpocząć od wszechobecnego  zgiełku codzienności i przenieść się do krainy dzieciństwa - tej  wyidealizowanej i tym piękniejszej, że zachowanej we wdzięcznej pamięci.  Lektura obowiązkowa dla czytelników, którzy mieli już styczność z  twórczością Marcela Pagnola - i tych zachęcać specjalnie nie trzeba;  gorąco polecam tym, których ta nadzwyczajna przyjemność ominęła. Jeśli  macie ochotę na pogodną, pełną ciepła, humoru i słodkiej nostalgii  lekturę - "Czas tajemnic" będzie pozycją idealną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam na nowo powstały fanpage Marcela Pagnola na facebooku:&lt;br /&gt;&lt;a href="https://www.facebook.com/pages/Marcel-Pagnol/271235792925387"&gt;https://www.facebook.com/pages/Marcel-Pagnol/271235792925387&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 4/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opublikowane na stronie: &lt;a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122098/czas-tajemnic/opinia/4553589#opinia4553589"&gt;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122098/czas-tajemnic/opinia/4553589#opinia4553589&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-v_zsEnRKQY8/TusjIcm4ypI/AAAAAAAAAY4/REvxVIwDjDU/s1600/esprit+logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-v_zsEnRKQY8/TusjIcm4ypI/AAAAAAAAAY4/REvxVIwDjDU/s1600/esprit+logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-1759045306887108822?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/1759045306887108822/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/czas-tajemnic.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1759045306887108822'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/1759045306887108822'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/czas-tajemnic.html' title='&quot;Czas tajemnic&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-v_zsEnRKQY8/TusjIcm4ypI/AAAAAAAAAY4/REvxVIwDjDU/s72-c/esprit+logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-2143121169880722999</id><published>2011-12-14T19:35:00.000+01:00</published><updated>2011-12-14T19:35:52.973+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Opowiadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z historią w tle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WAB Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura polska'/><title type='text'>"Szóste, najmłodsze i inne opowiadania"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Józef Hen&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Szóste, najmłodsze i inne opowiadania"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo:&amp;nbsp;&lt;/b&gt; W.A.B.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Premiera: styczeń 2012&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.wab.com.pl/images/cache/2eaa2f8756be7778b8abb5bd34f1ce01.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.wab.com.pl/images/cache/2eaa2f8756be7778b8abb5bd34f1ce01.jpg" width="248" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Józef Hen to wybitny prozaik, dramaturg i publicysta, który znacząco wzbogacił oblicze polskiej literatury. Choć w dorobku ma wiele rozmaitych utworów, mnie oczarował dopracowaną do perfekcji formą swoich opowiadań, głęboko ludzką ich wymową oraz genialną puentą, dzięki której stał się dla mnie niedoścignionym wzorem tej formy literackiej.&lt;br /&gt;Idealne, harmonijne połączenie tych elementów zaowocowało czymś skończonym, niesamowitym, urzekającym w swej prawdzie i prostocie.&lt;br /&gt;Opowiadania Hena to krótkie, wyjątkowo treściwe literackie majstersztyki ukazujące fascynującą wieloaspektowość ludzkiej natury, zatrzymane w kadrze jej rozmaite przejawy przepuszczone przez filtr codzienności. I choć znakomita większość zamieszczonych w tym tomie utworów to doskonale znane i cenione opowiadania o tematyce wojennej (np. "Bokser i śmierć" czy "Krzyż walecznych"), to nie brak wśród nich także historii osadzonych w realiach powojennych; prawdziwą gratką są niepublikowane utwory z 2010 i 2011 roku, w których autor nawiązuje tematyką do dzieł najwcześniejszych tworząc w ten sposób klamrę spinającą całość, będącą mocnym akcentem wieńczącym rozważania nad człowiekiem.&lt;br /&gt;Józef Hen jawi się nam jako wielki humanista, któremu nic, co ludzkie, nie jest obce. Jego proza nie tyle obnaża człowieczą duszę, ile zatrzymuje ją w biegu, by ukazać jej złożoność i wielowymiarowość uchwyconą w z pozoru zwyczajnych przebłyskach codzienności razem ze wszystkimi jej słabościami i ułomnościami, moralnymi rozterkami, filozoficznymi niepokojami i emocjami, nad którymi trudno zapanować. Nieraz podejmuje tematykę trudną, bolesną, nadwerężającą narodowe tabu, ale daleko mu przy tym do moralizatorstwa - wnioski pozostawia czytelnikowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej poruszyły mnie opowiadania wojenne - oszczędne w słowach, ale naszpikowane ogromnym ładunkiem emocjonalnym i przejmujące swoim autentyzmem. Hen wykazał się w nich wnikliwym, analitycznym podejściem oraz nadzwyczajną umiejętnością stawiania ważnych i trudnych pytań oscylujących wokół ludzkich motywacji, działań, możliwości, dylematów i rozterek.&lt;br /&gt;Intrygujące pod względem psychologicznym okazały się opowiadania z cyklu "Powiernik serc". Pozwalają one zagłębić się w niepokojący świat obsesji, onirycznych złudzeń, wyniszczających wyrzutów sumienia, toksycznych emocji, moralnych wyborów, niezrozumiałych uczuć. Szczególnie poruszające opowiadanie, które nadało tytuł całej publikacji, jest swoistym pytaniem skierowanym do czytelnika - na ile człowiek jest panem samego siebie, czy i w jakim stopniu jego poczynania determinuje jego przeszłość, geny, doświadczenie. Czy można wejść w życie będąc "tabula rasa"?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Szóste, najmłodsze i inne opowiadania" to doskonałe po względem formy i przejmująco autentyczne w treści utwory będące inteligentnym, błyskotliwym efektem obserwacji ludzkiej natury we wszelkich jej przejawach i całym bogactwie jej sprzeczności. Hen uświadamia nam, że z pozoru błahe zdarzenie może stanowić zarówno sytuację graniczną, impuls do refleksji i działania, jak i minąć zupełnie niepostrzeżenie. Jako niezrównany mistrz obserwacji zatrzymuje ulotne chwile w stop - klatce i odnajduje ich korelacje z krajobrazami ludzkiej duszy przekazując je w skondensowanej formie i wzmacniając dodatkowo wyrazistą, mocną puentą.&lt;br /&gt;Opowiadania Józefa Hena to prawdziwa duchowa uczta i fascynująca podróż po najgłębszych zakamarkach ludzkiej duszy. Gorąco polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja ocena: 5/5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sv8oQIvpTfA/TtOgf_HjFtI/AAAAAAAAAWg/jaCn0szfVIk/s1600/logo.gif" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-sv8oQIvpTfA/TtOgf_HjFtI/AAAAAAAAAWg/jaCn0szfVIk/s1600/logo.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu W.A.B. :)&lt;/b&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5363830043435715846-2143121169880722999?l=zwiedzamwszechswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/feeds/2143121169880722999/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/szoste-najmodsze-i-inne-opowiadania.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/2143121169880722999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5363830043435715846/posts/default/2143121169880722999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/12/szoste-najmodsze-i-inne-opowiadania.html' title='&quot;Szóste, najmłodsze i inne opowiadania&quot;'/><author><name>Isadora</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09137733168737505783</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-7jTFDYeyg5M/Tc6ia4xOntI/AAAAAAAAAHo/P4euc-RbS3E/s220/100_7345.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-sv8oQIvpTfA/TtOgf_HjFtI/AAAAAAAAAWg/jaCn0szfVIk/s72-c/logo.gif' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5363830043435715846.post-2604450475939558421</id><published>2011-12-12T13:29:00.003+01:00</published><updated>2012-01-17T08:01:49.905+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Oficynka Wydawnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura obca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sensacja / kryminał'/><title type='text'>"Biedny Tom już wystygł"</title><content type='html'>&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Maureen Jennings&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Biedny Tom już wystygł"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Oficynka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://ecsmedia.pl/c/biedny-tom-juz-wystygl-b-iext6204556.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://ecsmedia.pl/c/biedny-tom-juz-wystygl-b-iext6204556.jpg" width="255" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;"Biedny Tom już wystygł" to trzecia część cyklu powieści kryminalnych o kanadyjskim detektywie Williamie Murdochu.&lt;br /&gt;Już  na pierwszy rzut oka książka przykuła moją uwagę cudowną,  klimatyczną  okładką, na której widnieje kobiecy portret w sepii wiernie  oddający  wiktoriańskiego ducha powieści oraz niezwykłym, intrygującym  tytułem.  Okazało się, że choć w żaden sposób nie nawiązuje on do fabuły,  ma  bezpośredni związek z mottem powieści będącym cytatem z   szekspirowskiego "Króla Leara" - dopiero maksyma ściśle wiąże się z   przesłaniem książki. Ta swoista łamigłówka, której rozwiązanie czeka na   uważnego czytelnika po zakończeniu lektury, jest subtelnym i nieco   szelmowskim gestem autorki w jego stronę, moim zdaniem bardzo ujmującym.   Bez zwlekania zabrałam się zatem za "Biednego Toma" zdeterminowana do   odkrycia wszystkich zagadek i tajemnic, które autorka z pewnością   trzymała dla mnie w zanadrzu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Toronto, koniec XIX  wieku. Detektyw Murdoch dowiaduje się, że młody i  powszechnie lubiany  konstabl Oliver Wicken nie wrócił na komisariat z  nocnego patrolu.  Tknięty złym przeczuciem natychmiast rusza na  poszukiwania mężczyzny;  niestety, znajduje go martwego w jednej z  opuszczonych posesji z raną  postrzałową głowy. Choć ślady sugerują  samobójstwo, intuicja podpowiada  Murdochowi co innego. Rozpoczyna się  żmudne i zawiłe śledztwo  naszpikowane fałszywymi tropami, matactwami,  niespodziewanymi zwrotami i  buzujące od skrzętnie skrywanych rodzinnych  sekretów. Trop prowadzi  detektywa do z pozoru zacnej i poważanej  mieszczańskiej rodziny  Eakinów, której członkowie zdają się mieć  niejedno na sumieniu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka  ujęła mnie duszną atmosferą wiktoriańskiej obyczajowości, gdzie  za  fasadą ponurej pobożności i konwenansów skrywają się  wstydliwe,   mroczne sekrety i moralność pozostawiające wiele do życzenia, tak bardzo   kojarząca się z klimatem powieści Charlesa Dickensa. I choć trudno   zorientować się, że akcja toczy się w Toronto, co do realiów epoki   wiktoriańskiej nie ma najmniejszych wątpliwości. Już dawno nie zetknęłam   się z  tak sugestywnie, plastycznie i wiarygodnie oddanymi   dziewiętnastowiecznymi realiami - ich duch tak dalece przenika   najdrobniejsze nawet aspekty codzienności: mentalność, obyczajowość,   rozwarstwienie społeczne, modę, że czytelnika nie opuszcza nieprzeparte   wrażenie podróży w czasie. Fantastyczna ekspresja narracji i wielka   dbałość o historyczne szczegóły oraz umiejętność tworzenia klimatu   pozwalają poczuć zatęchłą, ponurą wiktoriańską atmosferę idealnie   współgrającą z fabułą powieści. Wielkie brawa dla pani Jennings!&lt;br /&gt;Ogromne  wrażenie zrobiła na mnie głównie drobiazgowość w przedstawieniu   realiów: przerażająco nieudolne początki kryminalistyki, które   przyprawiłyby o palpitacje serca współczesnych detektywów, patologów i   sędziów, koszmarna rzeczywistość ówczesnych zakładów dla obłąkanych,   wszechobecna mizoginia - tak wtedy naturalna, że aż budząca grozę, które   zostały zaprezentowane tak wiarygodnie i obrazowo, że nie zawahałabym   się napisać: po mistrzowsku.&lt;br /&gt;Również sama intryga kryminalna  przyciąga uwagę i trzyma w napięciu  dosłownie do ostatniej strony; mimo  niespiesznej akcji książka wciąga  bez reszty i nie pozwala oderwać się  
